Następnym razem nakręcę filmik :p
Zapomniałam napisać.
Wet dał te tabletki. Kazał dać dwie. Powiedział , że będzie pijany. Natomiast Pako zareagował strasznie. Zrobił się cały sztywny. Ślina ciekła mu z pyska. Nie mógł chodzić. Przestraszyłyśmy się z mamą że zdycha. :roll:
Ale później mu się polepszyło. I pojechaliśmy do weta samochodem sąsiada:evil_lol:
Pako jechał pięknie. Nie widziałam jeszcze, żeby pies tak jeździł samochodem.:lol:
Usiadł grzecznie na siedzeniu i podziwiał widoki zza okna :)
Dotarliśmy do weta, udało mi się założyć kaganiec , bo Pako jeszcze nie kontaktował. Wet wyciął mu tą kulkę , założył szwy i jest git :lol:
Ale wieczorem znów Paka wzięło. Przewrócił się biedak i nie mógł wstać :shake: