Pako ostatnio miał atak serca. Zaczął charczeć, przewrócił się, załatwił, nie mógł wstać. Na następny dzień poszliśmy z nim do weterynarza. Pani powiedziała, że to prawdopodobnie padaczka odsercowa. Dostał tabletki na mózg, na serce oraz na nieświeży oddech :) Poza tym dźwięku żadnego nie wydał, ale ząbkami szczątkowymi kłapał, łapkami machał :)