-
Posts
15248 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
2
Everything posted by LadyS
-
[quote name='golf']wg mnie ma ma miedzy 2 a 4 lata.Tak mi sie wydaje, ale widzialam go dosc dawno, i moge nie pamietac... co do jego wielkosci to tez mi ciezko oszacowac(bo dawno to bylo), ale tak max do kolana siega, no i jest dosc długi. Budowe ma raczej drobną. Ciotki, widzialyscie go niedawno, jak z jego gabarytami?[/QUOTE] Ja szczerze mówiąc go ostatnio nie widziałam, ale może dziewczyny, które były po nas...
-
[quote name='plastelina']super by było, gdyby maluch trafił od razu do domu:) a mama "malucha" waży koło 13-15kilo:o[/QUOTE] No ja podejrzewam, że to mieszanka tej astki (bo to jego matka) z jakimś wilczurem albo czymś. Pani wet wczoraj zapytała, czy to nie jest ten sam albo zbliżony miot, co Matylda... [COLOR="red"][SIZE="3"][B]Przypominam, że jeśli nie znajdą się pieniądze na hotel i transport,to ja nie wiem, gdzie ten szczeniak się podzieje. [/B][/SIZE][/COLOR]
-
[quote name='Paulina_mickey']Słuchajcie mam dom dla psa: [FONT=Arial][SIZE=2][FONT=Arial] "Poszukuje psa do adopcji dla moje rodziny córka 26lat plus ja i zona mieszkam w bloku drugie pietro przy odrodzie saskim i stadionie lublinianki jestem aktywny uprawiam joging codziennie rano bez względu na pogodę 3km w domu jesteśmy nie związani godzinowa z zdana firma . "[/FONT][/SIZE][/FONT] Macie jakieś propozycje?To szansa dla jakiejś bidy.[/QUOTE] Ja bym może proponowała tego retrivera ze schroniska, o którym kiedyś pisała Rodzice Maciusia?
-
Cóż dodać, nadal oczywiście możemy z evl jeździć do schronu i robić zdjęcia, można na nas liczyć w kwestii bazarków czy ogłoszeń, nie bierzemy jednak żadnego psa na DT, nie jeździmy z żadnymi psami do weta i nie zakładamy z własnych pieniędzy za zabiegi itd. Po prostu nie stać nas na to i finansowo, i pod względem czasu - obie studiujemy dziennie, ja dodatkowo pracuję, a evl mieszka za Lublinem. No i nauczył nas ten mały Szagi tego, że pomimo wielu dogomaniaków w Lublinie, w razie potrzeby niewielu ma czas.
-
[quote name='dżastin_a']Mamy problem i potrzebujemy rady, Samba strasznie ujada na ludzi, nie daje się zająć wtedy niczym, jak jest na dworze nie reaguje na nic, obecność ludzi ją rozprasza. Czasem jest tak, że z daleka sobie kogoś upatrzy i go obszczekuje (tak jakby ostrzegawczo), jak ktoś jest blisko to by podeszła i sobie podszczekuje. Niekiedy też jest tak, że jak sobie kogoś upatrzy tak amen. Na dworze ciągle jest czujna i bardzo ciężko jest zwrócić jej uwagę na coś innego.[/QUOTE] Jest na głównej stronie dział wychowanie - najlepiej wejdź tam, załóż wątek i opisz, co się dzieje - tam jest najwięcej osób, które zajmują się kwestiami behawiorystycznymi, myślę, że najszybciej znajdziecie dobrą radę. [quote name='evl']Chciałam oficjalnie powiedzieć, że nie znalazł się żaden TDT na dwie noce, w związku z czym Szagi trafił do hotelu na dwie doby. Został dziś odrobaczony i odpchlony, obcięliśmy też pazury. Maluch dostał też surowicę. Koszt całej wizyty to 63zł. Plus za hotel 38zł. Koszt benzyny do Warszawy to około 120zł.[/QUOTE] Chciałam zaznaczyć, że jeśli nie znajdą się pieniądze na transport, to maluch nie pojedzie - evl ma do dyspozycji jedynie nie swój samochód, który musi zatankować, za założyć nie ma jak. [B]karolino_g_k[/B], czy pasuje Ci takie rozwiązanie, żeby maluch przyjechał do Ciebie w środę (evl mówiła, że chcą wyjechać rano) z szelkami, smyczą i zapasem jedzenia na ok. tydzień, a my zamówimy większą paczkę jedzenia w tym czasie już bezpośrednio do Ciebie? Psiak ma książeczkę, jest odpchlony i odrobaczony, dostał na wszelki wypadek surowicę, obecnie siedzi w hoteliku dla kotów, żeby niczym się nie zarazić. Przelejemy Ci też bezpośrednio na konto pieniądze na szczepienie, które trzeba zrobić 5-7 dni od dziś. [B]Potrzeba nam pieniędzy na:[/B] - zwrot evl za wizytę u weta - 63 zł (mamy paragon) - zapłatę za hotelik w środę - 38 zł (2x19 zł za dobę, wezmę paragon) - zapłatę za benzynę - zakup karmy. Najpilniejsza jest zapłata za hotelik i zbiórka na benzynę, żeby psiak gdziekolwiek pojechał. Karmę, jeśli karolina zgodzi się na takie rozwiązanie, jakie przedstawiłam, chcę kupić na allegro - zorientuję się w cenach. Zdjęcia małego Szagiego: [IMG]http://i45.tinypic.com/f4r7zt.jpg[/IMG] [IMG]http://i47.tinypic.com/1zmgmci.jpg[/IMG] [IMG]http://i49.tinypic.com/11h6tr6.jpg[/IMG]
-
Okej, szukamy szczylowi dt na kilka dni tutaj, żeby został po odrobaczeniu. Dziś pojedzie do weta, będzie miał książeczkę, odrobaczenia i w ogóle wszystko. Kupimy dziś karmę - ale jako, że fundusze się skończyły, to prosimy nawet o 10 zł wsparcia - do karoliny (jeśli się oczywiście zgodzisz) chciałyśmy zamówić większy worek karmy, już na jej adres - wyjdzie taniej i bezpośrednio, my zapłacimy przed transportem i karma będzie na miejscu, a na te kilka dni oczekiwania na nią mały dostanie karmę, z którą wyjedzie z Lublina. Czy tak może być?
-
Nie wiem, czy było pisane na tym wątku - Soema napisała, że nie ma możliwości, żeby wziąć sukę za bokserkę, wiec nie ma tymczasu. Transport nie jest problemem, bo ma kto jechać - chodzi głównie o to, ze nie ma w Lublinie tymczasów - mój jest po parwo, moja koleżanka wzięła do chłopaka bokserkę, koleżanka evl spaniela, a dziewczyna, która ma teraz szczeniaka, jedzie dziś do domu. No i faktem jest, że ja sama nie załatwię wszystkiego...
-
Przede wszystkim, umówmy się, że istnieje coś więcej niż dogo - na przykład życie codzienne. Oczywiście, jeśli tylko znajdziemy do środy tymczas, to tak zrobimy. Przypominam również, że jechać miała bokserka, która jest w schronisku i okazała się być amstafką, stąd tymczas, jak rozumiem, jest nieaktualny.
-
[IMG]http://lh6.ggpht.com/_jPRKC9R8AIA/S2W60HdYN-I/AAAAAAAAAvo/_8bQec1fn2o/s720/dsc_6819.jpg[/IMG] A propos tej suni, o której pisała wcześniej agnieszka32 - to suczka z Nowodworu, zabrana z interwencji wraz z inną suczką bokserką (podejrzewamy, że być może jej matką) oraz szczeniakiem od właściciela - rozmnażacza, który poszedł do więzienia. Suczka jest młoda, ma ok. 1,5 roku. Chciałyśmy ją zabrać na DT, ale była dość agresywna, kłapała zębami i nie chciała wyjść z budy - a nie mamy DT, który by takiego psa wziął. Potem kilka dni w schronisku nic nie jadła, dostawała glukozę i p. Grzegorz (pracownik) zaczął poswięcać jej czas - wychodzić, zajmować się nią. Nieco się otworzyła, jest pogodniejsza i już nie agresywna - podejrzewamy natomiast, ze chyba w depresji...
-
[quote name='Soema']Póki co szukamy miejsca... ja już rozmawiałam z Matrioszką, jak wygląda sytuacja. Ja coś będę wiedziała, to zadzwonię do którejś z Was, no oprócz Lady:eviltong:[/QUOTE] Wiesz, do mnie można - dziś albo w niedzielę :lol: Słyszałaś zresztą, co się działo, jak wczoraj zadzwoniłaś :D
-
Złoty spaniel z Nowodworu w DS. KRAKÓW - szukamy do wizyty poadopcyjnej!
LadyS replied to LadyS's topic in Już w nowym domu
Ja bym poczekała z kastracją co najmniej do kwarantanny poszczepiennej - on teraz odrobaczony, wykąpany, leczony, niech odpocznie i się odbuduje nieco, zobaczymy, czy to uczulenie na pchły jest rzeczywiście uczuleniem na pchły. Potem szczepienie i dopiero odjajczanie - akurat cieczka może się już skończy, a odjajczony będzie na zapas. Co myślicie? -
[quote name='plastelina']Dzwoniłam do kierownika i nie jest dobrze:-(sunia od 3 dni nic nie jadła i nie piła. przeszło jej z agresją,daje się wyjąć z budy,ale jest "niepewna" jak to określił kierownik. dała się wyciągnąć z budy i pracownik był z nią na spacerze, próbowali ja również karmić i poić poza boksem ale nie chce jeść. jutro ma przyjechać weterynarz podać jej coś wzmacniającego, mam zadzwonić jutro jak już będzie wiadomo co powiedział wet na jej temat. Kierownik powiedział że jedyną jej szansą jest zabranie jej i stała opieka, bo w schronisku nie ma szans na dojście do siebie. możliwe że oprócz stresu związanym z trafieniem do schroniska przeżywa tak zabranie szczeniaka. Asiu jakbyś jechała do schronu to możesz mi powiedzieć?może udałoby mi się podjechać z Tobą, spróbowałabym ją nakarmić jakimś pasztetem, czy czymś podobnym do tego co kiedyś kupiłaś i co wszystkim tak smakowało;)[/QUOTE] No to niedobrze się dzieje... Trzeba jej szukać DT - ale ja nie mam żadnego, który by wziął dorosłego psa, już ze szczeniakiem był problem...
-
[quote name='matrioszka2']A plamy , to znaczy, że co - chora ? W plamy ... Ja się tam mało znam na rasach , ale bokser to jest gładki brązowy , albo pręgowany... nie wiem, czy są też czarne ,ale w plamy ?I krawaty też mają.Masz takie zdjęcie pod ręką, gdzie bokser ma plamy ?Może my tu wszystkie ciemne.[/QUOTE] Aśka, no mają psy plamy, no... :lol: no łaty takie, no - to plamy, o. I chyba o to chodziło plastelinie :)