A ja naprawdę nie rozumiem, czemu Pan tak ocenia mojego psa, jak nawet go Pani nie zna :roll: Ja z nim jestem codziennie, widzę jak on do dzieci sam od siebie podchodzi, a co do problemu z psami to jestem pewna, że sobie z nim poradzimy i tak jestem szczęśliwa, że on po prostu chce się bawić, a nie z agresją do nich podchodzi.
Na podstawie mojego psa od razu Pan zmieni zdanie o tej Fundacji? Trochę dziwne...
No ciekawe, kto będzie się śmiał ostatni :roll: