Jump to content
Dogomania

ania_sami

Members
  • Posts

    1016
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by ania_sami

  1. Oczywiscie ze sie przydadza..jutro kolejna wizyta u weterynarza, i kolejna kapiel w lekarstwie.
  2. Cudownie Sylwia ze nie musze sama odpowiadac na posty pani xxxxxxxxxx52 ;] Szczeniaki jada jutro na kolejny zastrzyk( z Szatopenu) Co do ich charakteru Kama jest znacznie zywsza od Kanona ;p ciagle by gryzla i dokazywala;) Kanon bedzie spokojnym panem ;] dzis bawily sie patykmi, ale DT jaknajszyciej potrzebny! bo maluchy nie dojda do pelni zdrowaia w azylu..
  3. [quote name='xxxx52']ten podlotek nie moze decydowac o posiadaniu psa ,jak rowniez o umieszczeniu jej gdziekolwiek jeszcze ma rodzicow,ktorzy decyduja .[/quote] yyyyyyyyyyyyyy ten podltek zajmuje sie Cegla od 4 lat.!! I jak czytam twoje wypowiedzi ,ma wieksze doswiadczenie z trudnymi psami niz ty..
  4. Jak dla mnie pytania w jaki sposob suka okazuje agresje to poprostu dywagacje! Zobaczycie zdjecie i przestaniecie upierac sie przy suce..
  5. [quote name='xxxx52']praca z bojacym psem ,jest bardzo prosta ,ale polegajaca na cierpliwosci i braku gwaltownosci w ruchach ciala i rekach,w pozycji siedzacej.najlepszym srodkiem ,to przekupienie smakolykami.[/quote] A to co napisalas tutaj to jest regulka dla psa bojacego sie nie agresywnego!! Pozdrawiam ;]
  6. [quote name='xxxx52']jak mozna na oko ocenic ,ze piesek jest agresywny:crazyeye: jezeli wychowala ja ulica ,to napewno tylko zaznala nic dobrego z rak czlowieka.To jedyny co posiada to lek ,lek przed niewiadomymy,przed rekami,przed bolem.Dlatego musi odzyskac zaufanie do ludzi.od tej pracy to my jestesmy,a nie mowic ,ze jest agresywna.takie staiwanie opini ,takie przyszywanie laty jest b.krzywdzace i wygodne:angryy: Ps.bylam wiele razy ugryziona przez psy 99% to byly psy strachliwe majace kontakt tylko te zlymi agresywnymi ludzi.Dlatego musimy pokazac pieskowi ,ze nie kazdy czlowiek to kanalia i bestia:[/quote] A kto pisze ze na oko?!!!!!!!!!!!!! Bylam i ja widzialam! A ty? Ty jak widze masz duza wiedze teoretyczna,ktora jak powinnas wiedziec nie jest adekwatna ,dla kazdego psiego przypadku. Slucham relacji osob mieszkajacych kolo rodziny! Stad wiem jaka jest!! Ale pewnie zwykli ludzie nic sie nie znaja... nie sa "psimi specjalistami" nie znaja teorii! Po x w okolicy w ktorej mieszka nikt jej nie krzywdzi! Podchodzi pod "zaprzyjaznione"sklepy gdzie ludzie zostawiaja jej jedzenie. Jezeli uwazasz ze moja opinia "jest wygodna" to bardzo zaluje ze nie zaprosilam cie do wspolncyh poszukiwan jakichkolwiek inf. u suce i dzieciach!!!
  7. Wiem, ale moze zmeinilabys zdanie widzac relacje suka-Maciek.
  8. Przedewszytkim, co bylo pisane wczesniej, suka jest agresywna do innych ludzi!! To nie jest piesek ktorego wezmie sie na smycz, zawiezie do weta, wyczesze i wsadzi do DT. Ona cale zycie mieszka "wolna". Co do ran do zadnego zakazenia organizmu nie bedzie, poniewaz rana byla powierzchowna, i jak rowniez napisalam wczesnije zstala opatrzona. Lyse plamy na tylku sa przez pchly, ale juz sie nimi zajeli... Suke nalezy wysterelizowac JAKOS i nic wiecej z nia nie robic. Ma opieke, i jezeli nie bedzie rodzila dzieci to bedzie w znacznie lepszej kondycji!
  9. To przeciez pisalysmy o tym wczesniej.. Oczywiscie, ze sie powtorzy jezeli wspolnymi silami nie pomyslimy jak ja wysterelizowac.
  10. Wiec tak. Dzis udalo nam sie zabrac szczeniaki!! Pojechalysmy po nie o 9;00. W Markach podeszlysmy pod dom chlopca-Macka, ktory opiekuje sie Cegla. Razem z nim poszlysmy do cegielni.Maciek zamknal maluchy w "kanciapie",zeby latwo bylo je spakowac. Pieski mialy wode i jedzenie. Kiedy zobaczylysmy szczeniaki zrozumialsmy ze sprawa wcale nie bedzie latwa. Pieski mialy, a wlasciwe nie mialy sierci.. ich skora byla doslownie cala pokryta w strupach, a nadmiar loju powodowal nieprzyjemny swad... Skora malych byla bardzo podrazniona. Maciek spakowal jednego szczeniaka do kontenerka, ktorego przywiozlysmy, drugiego malucha Aska wiela na rece(Ogromne dzieki dla Siekowej, ktora przez cala droge niosla malucha!! i tak samo wielkie dzieki dla Klaudii, ktora niosla Kame w kontenerku-byl naprawde ciezki ;) ) Gdy wychodzilysmy z cegielni"wlasciel" suki i malych powiedzil tylko jedno-"To juz zaden nie zostal!?" nie interesowalo go nawet gdzie je zabieramy. Najwazniejsze ze nie beda sie szwedac po cegielni, i ze nie bedzie musial slyszec okropnego pisku,spowodowanego drapaniem niewyobrazalnie podraznionej skory. Pojechalysmy do weterynarza. Szczeniaki dostaly antybiotyk przeciw pasozytom, i cos na znieczulenie, zostaly odrobaczone. Dostalysmy specjoalny szampon. Po wizycie u weterynarza poszlysmy na pobliska lawke zrobic zdjecia. I wlasnie tam okazalo sie, ze nie mamy dwoch pieskow(tak wczesniej powiedzial nam maciek). tylko suczke i pieska. Nazwalysmy je Kama i Kanon. Potem pojechalysmy do azylu, ostrzyglysmy pieski z resztek skoltunionej siersci i poddalysmy zabiegom leczniczym. Kama byla zdecydowanie grzeczniejsza, ale pewnie dlatego ze jej skora jest w znacznie gorszej kondycji niz skora Kanona. Dzieci zjadly, i poszly spac. Jednak prawda jest taka ze azylowe warunkki nie sa odpowiednim miejscem na leczenia szczeniakow. Daltego PILNIE POSZUKUJEMY DOMU TYMCZASOWEGO, W KTORYM KAMA I KANON BEDA DOCHODZIC DO ZDROWIA! NARAZIE W SWYM ZYCIU DOZNALY BOLU I ZNIECZULICY LUDZKIEJ. POMOZMY IM WROCIC DO ZDROWIA! Zdjecia mam nadzieje zalacze jeszcze dzis, czekam na meila od Klaudii. One mowia same za siebie...:-(
  11. Dzis widzialam Mistrza i Viki, sa cudowne ;P Ogony im lataly na wszytkie strony ;] Mistrz bardzo przypomina mi Czarnego!
  12. Wlasnie zobaczymy jak z ta sucha karma. Kobiety dokarmiaja maluchy kurczakiem z rosolu!. Ale oczywiscie ile w tym prawdy jest niewiadomo. Narazie najwiekszym problem stanowi zmiany skorne u malych. Wychodzi im siersc, bardzo sie drapia. Mam nadzieje ze to tylko pchly... ale wiecie roznie moze byc. Dlatego jak tylko je zlapiemy jedziemy z nimi do lecznicy. Tam beda mialy dobra opieke.
  13. Tak, tak jutro po nie jedziemy! Dzis wzielam wszytkie potrzebne rzeczy(obrozki, smycze, zeby ewentulane petelki zrobic) Mam nadzieje ze latwo uda nam sie je zlapac! Szczeniaczki sa podobno bardzo male. Czteroletnim dzieciom siegaly do lydek. Jutro sie wszytko okaze. Siekowa oczywiscie zrobi zdjecia ;] Trzymajcie kciuki!
  14. Jeszcze nie wzieli, mieli przyjechac w weekend. Zobaczymy... ;]
  15. tak z siekowem zabieramy je napewno w piatek!! Ale potrzebujemy DOMU TYMCZASOWEGO!!
  16. Podzielam zdanie Marioli. Ona jakby nie patrzec mieszka tam od jakis 4 lat.. najwazniejsze teraz sa szczeniaki, DT a pozniej sterylizacja Cegly.
  17. To znaczy oni widzieli Pikoline na stronie, ale nie byli zdecydowani na jej adopcje. Zobaczyli Czesia i mam nadzieje, ze chociaz wezma go ;]
  18. wczoraj byli ludzie, widzieli pikosie na stronie azylu. Ale chyba wybiora Czesia zamiast niej... Szkoda bo reklamowalam ja jak sie dalo.
  19. wlasnie kojec to dobry pomysl. Suczka powinna byc wysterylizowana, ale ona nie poradzilaby sobie w mieszkaniu, zdala od chlopca, jedynej osoby ktorej ufa...
  20. Wiem wyglada nie za ciekawie, ale prawda jest taka za ona co roku ma szczeniaki. Rok temu miala dwa mioty, lacznie 18 szczeniakow!! Trzeba koniecznie ja wysterylizowac!! wlasciciel sie tym jednak nie zajmie, Suke wzial ze schroniska jakies 4-5 lat temu, "wyrzucil" na cegielnie i tak sobie suczka zyje.... rodzac co roku szczeniaki.
  21. Ta rana, widoczna na zdjeciach to rana ktora zrobily jej psy tego chlopca,ktory sie nia opiekuje. On sie o nia bardzo boi, i kocha ja... . kiedy zobaczyl nas chcial schowac psa u siebie na podworku, ale ze jego psy nie toleruja Cegly doszlo do sprzeczki. Rana suczki zostala opatrzona przez choplca.
  22. Wiec tak. po wielu utrudnieniach(wlamaniu sie na cegielnie wraz z Aga) znalazlysmy slady obecnosci suki i malych. Teren byl olbrzymi co nie ulatwialo nam poszukiwan. Zagadalysmy z pobliskimi dziecmi i dzieki nim dowiedzialysmy sie ze na cegielni mieszka suka (juz od 3-4 lat) caly czas ma szczenikai. Male lataja juz po calych markach same bez opieki matki. Maja ok 2-3 miesiecy. Dzieci doprowadzily nas do dwoch kobiet ktore sie szczeniakami zajmuja. Babki karmia male(jest ich dwojka) codziennie. Niestety male maja albo nuzyce albo bardzo wiele pchel powniewaz nieustannie sie drapia i podobno wypada im sierc. Matka wabi sie Cegla, jest pod opieka chlopca, ktorego kocha nad zycie ;]. Matka z synem nie moga wziac suki do domu bo sami maja 5 psow. Procz tego Cegla jest agresywana wobec innych(pogryzla 4 osoby, ktore chcialy jej w jakis sposob pomoc) Toleruje jedynie chlopca... Mam nadzieje ze po szczeniaki pojedziemy w pon. Zobaczymy jak wygladaja male potworki ;] i na co sa chore... Paradoksalnie poszukiwanie igly w stogu siana, powiodlo sie ;p Mam nadzieje ze sprawa sie wyjasni w najblizszym czasie. Bede nabiezca informowac o Cegle i jej dzieciach, Zaraz postaram sie dac zdjecia matki.
  23. Jutro jade tam znowu razem z dwiema wolontariuszkami z azylu. Trzymajcie kciuki!!
×
×
  • Create New...