-
Posts
414 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by MusliStracciatella
-
wiem , że pytanie było zadane dawno ale tak głupio jak bez odpowiedzi zostaje i pewnie autorka tego pytania zna juz odpowiedź ale przyda sie może komu innemu;) jesli pies przebiega pod hopka jest to odmowa bo minął światło przeszkody nie skacząc jej - czyli się powtarza, no chyba, że wróci pod prąd to niestety detka:(
-
:multi:Mamy Klub Agility!!! Dawny nasz klub OXER-SZCZECIN na jakis czas trwał w uśpieniu , żeby teraz na nowo sie odrodzić:) Poniewaz w miedzyczasie nastapiła zmiana nazwy szkoły z K-3 na Psia Farma - taka tez nazwę nosi klub:) Mamy nadzieję, że lata swietności jeszcze przed nami tym bardziej , że zapał w klubie juz jest - oby nie słomiany;) Teren mamy oswietlony , trwaja ostatnie porządki na parkingu i w pomieszczeniu gospodarczym gdzie bedzie toaleta i umywalka - a to sie przyda na pewno. Docelowo są wieksze plany zwiazane z tym własnie terenem ale tego na razie nie zdradzę. Treningi rozpoczynamy od grudnia. Wiecej informacji na naszej stronie [url=http://www.psiafarma.com]PSIA FARMA - Szkolenie ps
-
Buck[*]&Chaps, krolica Malwka oraz Natek gagatek
MusliStracciatella replied to ewelinabuck's topic in Foto Blogi
Super fotki ale na ostatnich to Karolina wyszłas tak, że do kalendarza spokojnie mozesz zgłaszać;) -
Dobre przedszkole w woj. zachodniopomorskim
MusliStracciatella replied to aluna&mims's topic in Przedszkola
[quote name='Anne&Mila']Z doświadczenia mogę polecić w Szczecinie Psie Ranczo. Ja tam chodziłam z moją suczką bobtailem i jestem bardzo zadowolona. Teraz Mila ma prawie 2 lata, a chodziła na przedszkole jak miała 4-5 miesięcy i to czego się wtedy tam nauczyła to procentuje do dziś. Teraz też tam chodzimy w miarę możliwości na obedience i chcemy jeszcze na agility. Pozdrawiam.[/quote] Cieszą się, że procentuje do dzis ;) Aktualnie szkoła moja nosi nazwę PSIA FARMA [URL="http://www.psiafarma.com"]www.psiafarma.com[/URL] a swoją drogą Ania kiedy nas odwiedzisz ze swoim "Duluxikiem" ? -
Psy i nie tylko w "Mam Talent" - TVN sobota godz. 20.35
MusliStracciatella replied to Kala&Majka's topic in TV & radio
[quote name='prittstick']Ja też myslę, ze wygra ta śpiewajaca dziewczynka. Zasada jest prosta- ludzie to lubią. takie wruszajace, skromne dziecko śpiewajace patetyczne, wzniosłe utwory- to chwyta za serce. nienawidze tego. co taka Agnieszka zrobi z pieniedzmi, czy taki Snake czy duet akrobatyczny? A takie biedne, dobre dziecko, które ma dar od Bozi- jej sie należy. To jest takie pod publike, takie serialowe. jak widze ta słodką dziewuszke blodnyneczke z angielskiej (chyba) wersji śpiewająca "Over the rainbow' to robi mi sie niedobrze. A jeszcze gorzej mi sie robi jak widze łzy tej infantylnej kretynki z jury kiedy ta dziewczynka spiewa. ale juz starczy, nie moge sie denerwowac:evil_lol:[/quote] dobrze napisane - dar od Bozi - bo właśnie to jest talent, Agnieszka po prostu pokazuje to co wytrenowała ze swoim psem - to nie talent choć drugi wystep był na prawde super!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Ale w tym programie chodzi własnie o dar od Bozi!!!!!!!!!!!!!!!! Tego czego nie ma na youtubie :) -
Frisbee zaczęliśmy wiosną więc dopiero się rozkręcamy ale najważniejsze, że sprawia nam to frajdę i okazało się , że wielu klubowiczów na codzień zabiera dyski i gdzieś tam zawsze znajdą chwilę na rzucanie;( to miłe a wszystko oczywiście dzięki Tomkowi Pecoldowi:) a ponieważ w kwietniu znów nas odwiedza to wstapią w nas nowe siły !!!!!!!!!! na seminarium niestety nie ma już miejsc ale można się wpisywać na wolnego słuchacza albo listę rezerwową ;) Bursztynka wpiszę na rezerwową ale na pewno dzieś go wciśniemy :) w nowościach na naszej stronie jest lista uczestników seminarium
-
ale za to w jakim stylu;) trzeba jej przyznać , że publiczność potrafi trzymać w napięciu do końca
-
Psy i nie tylko w "Mam Talent" - TVN sobota godz. 20.35
MusliStracciatella replied to Kala&Majka's topic in TV & radio
[quote name='dog_master'][B]To tak podsumowując dyskusję :razz:[/B] 1. Kto z Was startuje w kolejne edycji? :D 2. Kto z Was powiedziałby to samo prosto w oczy, a nie przez internet? :D 3. Kto z Was byl kiedys w podobnej sytuacji, czyli przed kamerami na zywo etc? Po co Wy to ogladacie w ogole? Toż to powinna byc rozrywka, przyjemnosc, a tu widze, ze chyba z melisa to ogladacie albo ktos Was do tego zmusza...[/quote] każdy kto wychodzi przed kamerę musi się liczyć z jednej strony z uznaniem , z drugiej z krytyką - to normalne a teraz odpowiem na 3 pytania bo wymagasz, żebysmy się jakoś ustosunkowali do nich - chyba, że chodzi tylko o osoby, które skrytykowały występ. 1) nie wystąpię bo nie mam z czym i kim - nie bawię się w taniec z psem a posłuszeństwo jest dla ludzi za nudne, agility może zrobic każdy więc nie jest atrakcja samą w sobie w tego typu programie, ponadto jak pisałam wcześniej nie uważam, żeby ten program był na temat : moje hobby, najlepiej wytrenowany pies, super sztuczki etc. jest to program o talencie a to co wyżej wymieniłam to nie talent 2) nie mam okazji na żywo więc nie mówię, ponieważ każdy wyraża tu swoją opinie zrobiłam to samo a oczywiście jeśli kiedyś spotkam Agnieszkę i będzie chciała znać moje zdanie to powiem to samo nie mam się czego wstydzić i nie ma to na celu zrobienie jej przykrości. 3) Myślę, że wiele z osób uczestniczących w tej dyskusji było w podobnej sytuacji bo w końcu kamery nie są zarezerwowane tylko dla gwiazd i powiem Ci , że oczywiście po każdym takim nagraniu znajomi słodzą jak mogą ale czy to jest obiektywna ocena jeśli samemu się nie podobasz? Ja osobiście niezależnie od sytuacji - czy to nagranie z wesela, imprezy, wywiadu, programu w tv - nie podobam się sobie , wręcz nie lubię sie ogladać bo widzę co mogłam zrobić inaczej i jestem zła. Tak wiec wszystko zależy od punktu widzenia i podejścia do sprawy;) -
Psy i nie tylko w "Mam Talent" - TVN sobota godz. 20.35
MusliStracciatella replied to Kala&Majka's topic in TV & radio
[quote name='PATIszon']Nie LALUNA swietne tylko HONZA jest swietny.:razz: Tu macie jego stronke [URL="http://www.honzablaha.cz/"]Honza Bláha[/URL][/quote] gdybym składała gratulacje to pewnie bym napisała - HONZA gratulacje ale ponieważ Laluna wstawiła filmik to napisałam do niej :) , że filmik super czy wydaje ci się , że popełniłam jakiś błąd ? -
[quote name='WŁADCZYNI']MusliStracciatella zawsze mi się wydawało że otwarte ropomacicze jest lepsze niz zamknięte. Czemu otwarte gorsze? [/quote] suki , które przychodzą do nas z otwartym ropomaciczem bo wczesniejszy wet w ogóle nie poznał sie , że to ropomacicze - maja mniejsze szanse na przeżycie bo ropa, która wylała się do jamy otrzewnowej powoduje obumieranie narządów wewnętrznych i nawet płukanie jamy otrzewnowej roztworem antybiotyku czasem nie pomaga , tak więc biorąc pod uwagę jakie zniszczenia robi ropa....niestety pies w tym stanie ma marne szanse:( zazwyczaj jednak suka bardzo dużo pije, powieksza sie obrys brzucha i wtedy własnie włascicielom udaje sie trafiać do gabinetu. Macica podczas sterylizacji przy ropomaciczu wygląda jak wielka , długa kiełbasa i po usunięciu jej suka szybko dochodzi do siebie. Nie chcę nawet wspominać ile potrafią ważyć takie macice ze swoją zawartością:( ale to nimiły widok
-
Psy i nie tylko w "Mam Talent" - TVN sobota godz. 20.35
MusliStracciatella replied to Kala&Majka's topic in TV & radio
Laluna filmik z koniem jest niesamowity piaff jak trzeba , pasaże, ciąg nawet pięknie robił trZeba miec talent - tak koń jak i jezdziec żeby bez wodzy wyuczyć chody boczne a dosiad tego gościa to bajka w zyciu takiego nie widziałam oczywiscie na oklep, on jest jak przyklejony;) co do występu Agnieszki w dzien dobry tvn obejrzałam zeby w ogóle wiedzieć o czym mowa i to co widziałam to: nerwy włascicielki udzieliły się psu który tym intensywniej dopominał się uwagi . Przed kamerami ciężko jest zapanowac nad sobą a co dopiero nad psem ... nie ma co komentować jedynie język mógłby byc ładniejszy ale sama po sobie wiem , że wstyd mi słuchać swoich wypowiedzi po zmontowaniu bo ciagle wydaje mi się , że mogłam cos powiedzieć ładniej , prosciej albo innym tonem, wolniej , wyraźniej.... niestety nawet ci którzy maja z kamera do czynienia na codzień mają treme ;) to samo odnosi sie do psa, w sytuacji rozproszenia jaka ma miejsce kiedy jeden siedzi a drugi tańczy albo biega za dyskiem, dobrze , jeśli obok mamy pomocnika , który nagrodzi tego siedzącego to bardzo pozytywne zrobiłabym to samo. zgadzam się z Palmą, że talent to na pewno nie wyszkolenie psa - to wytrenowanie pewnych elementów no ale wracając do konia to trzeba mieć juz talent bo nikt wyuczony bez predyspozycji nie trzyma się tak w siodle - co do konia to pieknie się rusza i widać wieź miedzy nim a jeźdźcem ale trudno ocenic czy to talent:) główne skrzypce grał wyraźnie facet;) -
[quote name='Martens']A czy bierzesz pod uwagę powikłania pojawiające sie po kilku latach, monitorujecie wszystkie lub większość sterylizowanych u was suk? (To nie atak, pytam po prostu z ciekawości)[/quote] zapewne tylko częśc suk kontynuuje u nas leczenie i faktycznie jesli chodzi o sledzenie ich losów po latach nie jest to mozliwe w 100% tym bardziej, że jak tu wspomniano nie zawsze idzie się do swojego wet z powikłaniami. Jednak na pewno wiekszośc suk jest monitorowanych przez 1 rok . Ja nie jestem lekarzem wet . zeby nie było, że kogoś bronie;) to są moje obserwacje jako pielęgniarki wet. dlatego nie trzymam niczyjej strony . Jeszcze jedno - rozumiem , że jesli suka po steryl. ma krwawienie choć mniejsze ale znaczy krwią to można się niepokoic ale wybaczcie, jeśli brać pod uwagę , że zapach suki i tylko zapach , który przyciąga psy miałby mnie niepokoić .... to chyba jakies nieporozumienie. Wiele psów pokryłoby kota :evil_lol: gdyby mogło , więc ja bym sie tym nie przejmowała. Na naszych szkoleniach w gr. zaawansowanej biorą udział także suki z cieczką - nie mamy problemów z motywowaniem psów do pracy a może inaczej - właściciele panują nad psami, dzięki czemu nie kryja na oslep wszystkiego co sie rusza tylko dlatego , że ładnie pachnie.
-
byłam przy ponad 100 sterylkach a rocznie w gabinecie jest wykonywanych nawet do 500 - srednio 2-3 dziennie i muszę przyznać , że do mnie przemawiają liczby w tym wypadku - na tyle przypadków widzianych przeze mnie osobiście powikłań o których piszecie nie było i to nie dlatego , że zachwalam gabinet, tylko tak sobie pomyslałam, że może po prostu piszą tu głównie osoby , u których suni pojawiły się powikłania. Mam też nadzieję , że biorąc pod uwagę statystyki - takie przypadki zdarzają się rzadko:) Moja Musli ma teraz 8 miesięcy i bedzie sterylizowana podobnie jak moja 14 letnia suka przed laty, widziałam wiele suk z ropomaciczem co najgorsze często otwartym i uwierzcie mi, że widok przy sterylizacji nie był ciekawy a ich wiek to nawet 2 lata. Mimo postów, które przeczytałam jestem spokojna o swoją sukę bo jak pisałam te przypadki zdarzają się według mnie rzadko. Piszę swoje spostrzeżenia bo wypowiadam się w swoim imieniu. Nie chcę też, żeby wcześniejsze posty zniechęcały ludzi do sterylizacji suk bo może to przynieść więcej złego niż dobrego w postaci licznych ropomaciczy. Tyle ode mnie. Trzymam kciuki za wyzej opisane sunie.
-
ja osobiście nie bede narażała swoich psów na kontuzje nadgarstków, dlatego w naszym klubie nie ma i nie będzie typowego flyballu. Nie znaczy to, ze nigdy ni zrobimy choćby niskiego toru ...ale zamiast wyrzutni pomyślimy nad czymś innym;)
-
Cavalier - Problem Z CzystoŚciĄ!!!!
MusliStracciatella replied to a_milka's topic in Nauka czystosci
zazwyczaj , żeby zniechecic psa do załatwiania się w tym samym miejscu jest - małe przemeblowanie:) Jeśli to możliwe postaw tam miski a nawet posłanie, wiekszość psów unika załatwiania sie w miejscach przeznaczonych do spania i jedzenia:) jesli to nie pomoże to spróbuj klatkę w każdym razie przeczytaj też to [URL="http://www.psiafarma.com/new15.html"][COLOR=#000000]http://www.psiafarma.com/new15.html[/COLOR][/URL] -
jeśli to coś pomoże :) [URL="http://www.psiafarma.com/new15.html"][COLOR=#000000]http://www.psiafarma.com/new15.html[/COLOR][/URL] chyba, że już wasze pieski nauczyły się czystości pozdrawiam
-
Musli With Stracciatella Cream Blue Energizer
MusliStracciatella replied to MusliStracciatella's topic in Border Collie
Bo one nie odstępują się na krok mimo, że czasem jest jakaś kość niezgody ale ogólnie od samego początku bardzo przypadły sobie do gustu. W starszym wieku różnie to bywa ale miejmy nadzieję, że się to nie zmieni. -
Pamiętam ten taniec na deskach;) tupała , tupała i trzymała wszystkich w napieciu aż plusk...;) po co ma sie spieszyć skoczyła w końcu nie?
-
BAT - BALTIC AGILITY TEAM - Trójmiasto
MusliStracciatella replied to wix's topic in Kluby, tory, kursy
Gratulacje świetnego klubu stronka też bardzo interesująca kolorowa , wesoła typowo agilitowa. Życzymy powodzenia i duuuużo siły na treningi:) -
swietne fotki Sheili ;) szczególnie ta z miną głupola - bardzoł adnie na niej wyszła;) pozdrawiamy przyrodnia siostre;)
-
zawsze można przyjechać na zajęcia i zobaczyć jak sa prowadzone, wtedy własna opinia będzie najpewniejsza. ROZKŁAD ZAJĘĆ jest na naszej stronie [URL]http://www.psiafarma.com/oferta.html[/URL] zapraszam do odwiedzin
-
Jeśli chodzi o labradory i goldeny czyli " psy doskonałe od urodzenia" - tak widzą je przyszli właściciele, - ja osobiście klaruję ludziom jaka jest różnica pomiędzy psem wybieranym na asystenta osoby niepełnosprawnej - specjalnie pod tym kątem dobieranym często z konkretnej hodowli, która od lat hoduje psy tylko pod tym kontem - jak np praktykuje się. w USA a jaka jest różnica jeśli weźmiemy pod swój dach malucha w typie lub nawet rodowodowego , który sam rzucił się na nas jak oszalały , że niby to wybrał nas sobie;) lub wybieramy pieska osowiałego siedzącego w kącie bo jest nam go żal. To zazwyczaj zaczyna ludziom oteirać oczy, że ich labrador niekoniecznie jest psem z obrazka przy wózku inwalidzkim a raczej tym szczeniaczkim kradnacym papier toaletowy w reklamie velvet - tam chyba akurat jest golden ale to nie ma znaczenia. Następnie staram sie wytłumaczyc jak mniej więcej wygląda rozkład dnia psa pracujacego a rozkład dnia jaki oni zaproponowali swojemu psu - jest to zazwyczaj ogromna przepaść. Zadaję pytanie w jakim celu zakupili sobie psa bo może pan uprawia jogging albo trenuje intensywnie jazde na rowerze, a może po prostu duuuzo spaceruje ale za zwyczaj duuuuuużo pracuje a pies ma tylko uzupełnic pewna pustkę jeśli akurat nie ma co robić po pracy a ponadto ma byc kumplem dla dzieci - to jest zazwyczaj przyszłość labradorków i goldenków w typowej rodzinie. Po pierwszych zniszczeniach w domu lub kilku wywrotkach na spacerze właściciele sami przychodza po pomoc bo okazuje się, że mieli zupełnie inne wyobrażenie o posiadaniu psa tej rasy - myśle, że argumenty , które podaję trafiaja do wiekszości z nich co z resztą widać w pracy z tymi psami. W przerwach pracujemy duzo nad aportem a w zasadzie po pokazaniu frisbee wiekszosć właścicieli wybiera dyski zamiast piłki i psy sa zachwycone. W ten sposób psy te maja chociaż namiastkę pracy i każda ze stron jest usatysfakcjonowana a przecież o to chodzi. Marmasza myslę , że na tym zakończę dyskuzje z Tobą bo ani Ty ani ja zdania nie zmienimy więc szkoda czasu na głupoty ja osobiście wolę ten czas spędzic na bardziej owocnych dyskusjach. Przepraszam jeśli Cię uraziłam nie to było moim zamiarem .Wyjaśniałam tylko jak ciężko jest wykonywać swoją pracę a zarazem pasję i wkładać w to całe swoje serce , by wiedzę przekazać jak najlepiej ...., jeśli na drodze staje niezdyscyplinowany właściciel. Znacznie łatwiej jest wziąć psa do ręki i zrobić co należy ale tak się nie da przynajmniej nie zawsze:)
-
No i super zabawa duzo chętnych oby tak dalej , rozruszajcie ten śpiący Goleniów;)
-
[quote name='Marmasza']Niestety spóźniłaś się, gdyż Masza od prawie roku nie żyje... I jeszcze jedno - moje uwagi (we wcześniejszych postach) dotyczyły szkolenia i szkoleniowcow w ogóle - w ogóle nie brałem Ciebie jako punkt odniesienia. Więc Twoja odpowiedź mocno mnie uderzyła z jednej strony, ale i pochlebiła, że mimo tylu lat pamiętasz mnie i Maszę. No i jeszcze cieszy mnie, że jednak przekonałaś się do klikera ;) Pozdrawiam[/quote] przykro mi z powodu Maszy tym bardziej , że nieuchronnie zbliża się koniec mojej starszej suki - 14 lat Gina - bo nie oszukujmy się ale psy 100 lat nie żyją co do tego czy brałam do siebie Twoja krytykę to absolutnie nie o to chodziło - chciałam Cię tylko naprostować , że uważam podobnie jak Zofia Mrzewińska, że nie wszystko zalezy od psa ale i od chęci własciciela - jak pracować mimo szczerych chęci - z mądralińskimi , którzy snują swoje teorie albo podpierają się książkową wiedzą. Uwierz mi , że w praktyce z tej wiedzy czerpie sie jakieś 15% a może źle liczę? nie ma takiej super książki , która pomoże wszystkim. Latami zdobywa sie praktykę szkoląc czasem ponad 100 psów rocznie z czego połowa potem i tak idzie na zmarnowanie bo właściciele nie stosuja się do tego co było na szkoleniu. U mnie psy mogą zawsze wrócić na powtórki bo wiem , że tez nie mam 100% skuteczności - to jak aerobic - ktoś kupi sobie kasetę i ćwiczy przez parę miesięcy ale natura człowieka jest taka , że w końcu kiedys przestaje ćwiczyć - zdecydowanie lepiej mogbilizuje się człowiek na zajęciach zorganizowanych. No chyba , że podobnie jak Tobie one przeszkadzają w rozwijaniou się bo takie odnosiłam wrażenie - wszedłeś z teoria klikerową jak z 7 cudem świata a tak na prawdę w samymch przywołaniach nie wniosła ona nic i to przez długie miesiące . Chciałam za wszelką cenę przekonać Cię, że jeśli do tego czarodziejskiego klikera dołaczymy dłuuugą taśmę to tylko zyskasz wiekszą kontrolę nad psem i szybciej po nitce do kłębka przybiegnie z powrotem ale dla Ciebie taśma była przemocą - jak pracować z kimś komu chce się pomóc ale on sobie nie daje , przychodzi do szkoły ale wie lepiej - dlatego Cię zapamiętałam jako teoretyka, bardzoładnie cytowałeś wykute na pamięć zdanhia - nie do końca wiem czy rozumiałeś co mówisz. Nie jest to atak na Ciebie jest to moja porażka, że nie umiałam Cię przekonać nawet tym , że inne psy jednak nie uciekały właścicielom bo słuchali co się do nich mówi i wykonywali to . Chodziło tylko i wyłącznie o zachowanie takich relacji jak być powinny - nauczyciel - uczeń - to wszystko. Nie da rady prowadzić zajęć z kimś kto prowadzi je sam sobie chyba, że widać efekty tej pracy bo mogło tak być - ale nie było. Nie do pomuślenia jest uczyć psa przywołania przez parę lat bo tyle mogę powiedzieć widząc również efekty na torze agility w Poznaniu grubo po tym jak całkowicie się rozstaliśmy. W ciągu trych paru lat pies może skończyc pod kołami samochodu ze zwykłego nieposłuszeństwa czyli po prostu niedoczekać się nauczenia tej najważniejszej komendy. Po to tu rozmawiamy , żeby nikt komu nie odpowiadają metody danej szkoły nie musiał się dalej w niej męczyć i męczyć psa , tylko znalazł inną szkołe albo tak jak pisała Zofia Mrzewińska - sam pojeździł na seminaria i ćwiczył to co było omawiane. Oporny uczeń nie jest ani dobrą wizytówką ośrodka szkolenia bo demonstruje swoje własne metody nieuczone w tym ośrodku a zły ośrodek może zepsuć psa na zawsze i dlatego mamy zawsze prawo wyboru. co do teorii to uważam , że można to robić zarówno w sli jak i w terenie a osoby nią niezainteresowane nie będą miały popdstaw do tego żeby zrozumieć swojego psa. Ja osobiście nie p[ytam czy ktoś ma ochotę wysłuchać to co mam do powiedzenia - popełniasz błąd to w tym momencie pochodzę i tłumaczę - jak zrozumiał to Twój pies i co zdecydowanie lepiej by pomogło - a potem sam sobie przemysl czy taki własnie sygnał chciałeś mu wysłać. Często uzywam zwrotu - ja bym zrobiła to tak...., albo - a spróbuj..... i nigdy nie ma sprzeciwu ...id pewnego ... czasu - jeśli taki się zarzy to ja podziękuję osobiście ;)