Pani ze spółdzielni powiedziała że za 2 dni podkłada trutki kotom, i zamknie okienko od piwniy żeby nie mogły wyjść...... :placz: :placz: :placz:
Jutro ide je łapać do tej piwnicy, one są w jakiś pomieszczeniu - węzłach, i musze czekać na Panów którzy mają klucz od tamtego pomieszczenia, jak je nie złapię, po prostu się otrują :shake: :-( :placz: