Aha, i jeszcze jedno :cool1:
Mama kociąt znowu bezdomna. U tej Pani co ją przygarnęła, strasznie miauczała, chciała wyskoczyć przez okno, próbowała wyjść. W końcu Pani ją wypuściła żeby sobię wyszła, a jak ją chciała wziąść spowrotem, to kiciula uciekała przed nią :placz:. Ta Pani bardzo chciała mieć kicie, kilka miesięcy temu zdechł jej kot ze starości. Te wszystkie wybryki kotki były przez psa, spokojnego malutkiego pieska który nawet się do niej nie zbliżał. No ale trudno, kotka wpadła w panikę, bardzo boi się psów...