Jamniś na razie siedzi u mnie. Wykąpałam go, nawet nie wiem jakim cudem, później cała łazienka była w błocie, ale mamy nie było, no to co :lol:. Po kąpieli zasnął na kanapie i teraz śpi. jak mu robiłam zdjęcia to nawet nie zwracał uwagi. Bardzo ładnie chodzi na smyczy. Ma paskudną rane na uchu, pewnie pogryzł się z jakimś innym bezdomnym :-(. Później wstawię fotki...