O kurde ! Dwa dni temu pisałam posta, i był a dzisiaj go nie ma :crazyeye:. No więc jamnika dzisiaj nie było :cool1:. Mama nie chce go oddawać do schroniska. On do nas przychodzi wieczorem i śpi, a rano jak idę do szkoły to idzie ze mną i go cały dzień nie ma. Wziełybyśmy go na tymczas, ale on ma nas gdzieś i leci na cały dzień też gdzieś. Przychodzi tylko żeby się wyspać i coś zjeść. Jednego psiaka też takiego mieliśmy - Azora, to ten Arorek całymi dniami chodził do schroniska dla ludzi i tam tylko chciał siedzieć...A i Bary też tam przesiadywał. Może jamniś też tam chodzi ? Nie wiem. Kurde, tak mi głupio, bo mama nie chce go odwieść...ehhhh :shake:.