Mam złą wiadomość...
Byłam z nim na spacerze, trochę poluzowałam mu obrużkę, bo myślałam że za ciasna. A tan spryciarz zdjął sobię obróżkę i zwiał w krzaki... Jutro na pewno przyjdzie, jak nie dziś. Pewnie w okolicy jakaś sunia ma cieczkę... Wróci na pewno :roll:.
Katya, zadzwonię do Ciebię jak mały przyjdzie. Będzie chodził w szelkach :roll:. Jak go wykastrujemy to nie będzie już takich sytuacji :roll:.
Przepraszam dziewczyny że ciągle wszystko psuję :-( :flaming: