Marysiu55, mam takie samo zdanie... Taki jak mówi __Lara, zrobimy kontrolę za jakiś czas.
Pani była w Łodzi już o 9 rano. Szczerze mówiąc myślałam że przyjedzie "trochę" później i że razem pojedziemy do schroniska. Ja o tej godzinie wogóle nie byłam przygotowana, więc Pani sama pojechała i odebrała Azę (i tu też trochę się zdziwiłam że wydali jej psa o tej godzinie, schronisko wydaje psy dopiero od 11), ma zadzwonić jak dojadą do Olsztyna...