Jump to content
Dogomania

Okamia

Members
  • Posts

    2349
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Okamia

  1. [quote name='Amber']No ja faktycznie, na emeryturę staffik jak ulał. Ale do wózka to golden albo [B]gordon[/B] :lol:[/QUOTE] Przecież ewidentnie nie nadajesz się na właścicielkę gordona :evil_lol:
  2. [quote name='Martens']Buu, jeden z moich ulubionych wątków do śniadania :( Ja może 10 lat na dogo nie jestem, ale też już ładnych kilka, i też mam wrażenie, że atmosfera jest inna o 180 stopni... Teraz to nawet strach o cokolwiek zapytać, bo człowieka zeżrą, że od urodzenia czegoś nie wie, o cyrkach na PWP nie mówiąc :diabloti:[/QUOTE] A jak komuś zwrócisz uwagę to bana dostaniesz ;) Oj tak kiedyś było przynajmniej sympatycznie :evil_lol:
  3. [quote name='asiak_kasia']:roflt: to tak jak w temacie u omry o maturze. Od czapy nagle się zjawić i sobie pojechać po ludziach. Ach ta intuicja :diabloti: My jak się "zwoływaliśmy" to przynajmniej oficjalnie :eviltong: Jaruś klatę ma calkiem calkiem, i kurde Amber wypaczyłaś mi gust, teraz czarny dobek wydaje mi się jakiś taki dziwny :evil_lol: No i zacznij w końcu wychowywać tego psa, skoro mamy w jednym domku mieszkać :eviltong:[/QUOTE] no właśnie masz 23 dni jeszcze, żeby mi Świniaka nie zżarł :shake::evil_lol: Jezu jak ona go zobaczy to umrze ze strachu bo takiego bydlaka jeszcze nie widziała :lol:
  4. [quote name='Amber']:evil_lol:[/QUOTE] Czego się śmiejesz? Ty chcesz staffika na starość :evil_lol:
  5. Majkowska a ja tak z ciekawości - co byś zrobiła jak by do twojego małego, lekliwego, unikającego kontaktu z innymi psa (coś a la staff) podbiegł kundel jego wielkości w celach morderstwa? I piesek nic sobie nie robił z tego że na niego fukam i bukam. Za to kopniak odstraszający podziałał mimo że paniusia zamiast mnie przeprosić jeszcze się sapała że pieska jej kopnęłam - nie mocno... po prostu dostał lekkiego kopa z trampka by załagodzić impet z jakim wystartował do mojej suki. Chyba lepsze to niż pogłębianie lęku własnego już i tak lękliwego psa? [quote name='dog193']Ej, mój pies dzisiaj został huskym. Myślałam, że ludzie te bardziej popularne rasy ogarniają? :hmmmm: Jakiez było moje zdziwienie, jak się pani zapytała (Jupik przegalopował do przodu, bo to na łączce było) czy piesek ma niebieskie oczy :diabloti:[/QUOTE] Mogłaś powiedzieć, ze to terrier husky - nowa idealna odmiana psa rodzinnego :evil_lol:
  6. [quote name='Amber']Zje, bo jest niewychowany :shake: Tylko nad wychowaniem urody na razie pracowałam :eviltong:[/QUOTE] No tak zapomniałam :shake:
  7. [quote name='Amber'] Ciesz się póki możesz :diabloti:[/QUOTE] Ej no przecież nie zje swojej ukochanej dogocioteczki :loveu:
  8. Ti ti ti Jareczka poznam za 24 dni :loveu:
  9. [quote name='Naklejka']Ja też! Od 14 roku życia wychowuję tybetanka :eviltong: Jetsan też kocha węszyć i mi zwiewać za tropem, nie ma tak lekko :eviltong: Do tego jest cholernie uparty, dumny, ma dość dominujący charakterek i jest bardzo terytorialny :cool3:[/QUOTE] odejmij terytorialny (chodź może nie?) i masz opis Kelly :diabloti:
  10. [quote name='asiak_kasia'] A teraz powiedzcie mi, która miała do czynienia z psem niezaleznym? [/QUOTE] Ja ja ja! :evil_lol: I szczerze? Nawet niezależność kaukaza jest do zniesienia - ale niezależność pierwotniaka - to jest to :cool3: :loveu: Zwłaszcza gdy w piesku budzi się miłość do wąchania i pogoni zwierzyny ;)
  11. [quote name='asiak_kasia'] Okamia ma gadającego kota-oszalabym z takim :diabloti:[/QUOTE] No godo i godo - woła wszystkich... wita... nawet na zdrowie mówi jak ktoś kichnie :shake: Albo po prostu łazi i jojczy :roll:
  12. [quote name='omry']Ten kot jest za mocny i mógłby być mój :) Ciągle drze morde, jak go zawołasz to biegnie i miałczy. Od dzieciaka tak. Zresztą to darcie mordy uratowało mu życie, pod koniec zimy wszedł sąsiadowi pod maskę samochodu, wsiadł i miał już odpalać, jak go usłyszał :evil_lol: Ale polować sobie lubi, wróbelki i gołąbki często tracą tu życie. Kiedyś przylatywały tu się napić, ale odkąd dorósł nie ma żadnego.[/QUOTE] Lubisz gadające koty? Dam Ci rudego - on ciągle gada... Jak nie drze mordy to jojczy pod nosem :roll: Najgorzej jak siądzie pod drzwiami i zawodzi bo on chce wejść :shake:
  13. nie no ja mam identyko kocura - czarny i też ma takie ślepia tylko że u niego raz są zielonkawe a raz żółtawe :eviltong: Ja już nie chce żadnych kotów - przynajmniej nie tych z którymi mieszkam :evil_lol:
  14. Skąd masz mojego kota? :mad::evil_lol:
  15. [quote name='a_niusia']biore pelna odpowiedzialnosc za moje psy. stuprocentowa. na pewno moja postawa jest bardziej nienormalna niz postawa typa, co grozi komus, ze otruje mu psa:))) w porownaniu z takim normalnym gosciem to serio jestem prawdziwa wariatka i mam 15 lat:))) ciekawe kto jeszcze przyjdzie tu przezywac, ze moje psy jezdza raz na ruski rok bez kaganca komunikacja miejska:))) szczerze mowiac sama rzadko nia jezdze, ale jeszcze rzadzie spotykam w srodku psa w kagancu.[/QUOTE] Tylko gościu ma papiery na nienormalność i swoje przeżył w czasach II wojny więc jego strach jest dla mnie bardziej zrozumiały dla mnie niż Twój egoizm i postawa 'co to nie ja' ;) Fajnie też że jesteś pewna swoich suk - ja tamtej suki x lat temu też byłam. Ale po pierwsze nie każdy musi być alfą i omegą i to wiedzieć a po drugie strach przed psami potrafi być serio nieracjonalny... Ale co tam - przecież Ty jeździsz komunikacją raz na rok to zwalnia Cię ze wszystkiego.
  16. [quote name='a_niusia']ej serio, mam to gdzies. u mnie w miescie jest tez przepis, ze pies moze byc puszczony luzem wtedy, gdy ma zalozony kaganiec. moje psy biegaja luzem codziennie i nie nosza kagancow. bez ryzyka nie ma zabawy:))))[/QUOTE] Ile ty masz lat? 15? U mnie też jest taki przepis i większość osób go nie przestrzega ale postawa jaką ty prezentujesz jest serio na poziomie gimnazjum. Posiadając psy zwłaszcza większe bierze się za nie odpowiedzialność. Rozumiem, że widzisz tylko czubek własnego nosa ale trzeba szanować to, że w autobusie czy innym środku komunikacji może być osoba, która boi się psów i dla niej każdy pies jest zagrożeniem obojętnie czy duży czy mały. Trochę empatii a mniej egoizmu... Sama mam sąsiadów, którzy panicznie boją się psów. Lekko psychiczni są (znaczy sąsiad bo jego małżonka jest całkiem spoko). I kiedy zobaczyli x lat tamu że mamy psa on groził mi że mi go otruje. Za to sasiadka przyszła i wytłumaczyła, że oni się boją bo byli wiele razy pogryzieni i czy gdy idą mogę wychodząc z psami poczekać minute aż przejdą. Od tego czasu żyje się jakoś sympatyczniej.
  17. Jaki tam pradziad przeto ona nawet nie wygląda (czyżby odkryła tajemnice wiecznej młodości? :cool3:) Wszystkiego najlepszego dla niej :new-bday:
  18. [quote name='asiak_kasia']Zrób im foty z kąpieli :evil_lol:[/QUOTE] niestety nie ma jak bo aparat nie jest wodoodporny :shake::evil_lol: Chodź i tak najlepiej kąpało się koty jak po ścianach chodziły :loveu:
  19. [quote name='dog193']Mój ojciec w sobotę przelał kasę, jeśli jeszcze nie doszła to jutro pewnie dojdzie ;)[/QUOTE] Zaraz sprawdzę - radzę pisać pw że wysłane to wtedy wiem kiedy sprawdzać ;)
  20. Ale tu cicho :lol: Mam trochę zdjęć kocurów i trochę Nelsony w domu :razz: Po za tym dzisiaj pieseczki będą miały kąpiel :loveu:
  21. [quote name='IZMADO']Bardzo możliwe, że tak właśnie będzie! Ja mam kundla, wzięłam go w ciemno na DT a zostanie pewnie u mnie na stałe, bo jeśli chętny ją adoptować dowiedziałby się o niej tego, czego ja nie wiedziałam jak ją brałam - to uciekłby od nas w 3 sekundy ;-) [/QUOTE] Młoda też miała być na DT - wyszło jak wyszło! Jak powiedziałam znajomemu dla mnie jest w 90% idealna ;-) A co do jeziora to serio sprawdzone :evil_lol: Staje na brzegu i szczeka, że biedą pańcie trzeba ratować :lol: [quote name='vege*']Niufy są super :loveu: Ja za to wiem, że NIGDY nie chcę psa z krótką sierścią, NIGDY!!!:evil_lol:[/QUOTE] Nie nie nie - z niufem i jego podszerstkiem bym nie wytrzymała za chiny ludowe :evil_lol:
  22. Wiadomo, że nie każdemu każda rasa przypadnie do gustu ;) Z rottem bym jeszcze się dogadała ale niufa to nie wiem czy bym chciała :evil_lol: Fajne są u kogoś ;)
  23. [quote name='IZMADO']Wiedziałam!!! :diabloti: Trudno pomylić go z czymś innym, mimo że zatoka jak zatoka, las jak las... Tam jest jednak niesamowity klimat, fajnie, że w tym roku jadę z psem, może wreszcie skuszę się na kąpiel w jeziorze, żeby zobaczyć jak Janka radzi sobie na głębokiej wodzie ;)[/QUOTE] Ty będziesz ją wołać a ona wejdzie kawałek i będzie szczekać że masz wyjść :evil_lol: Wiem bo przerabiałam to z prośką :eviltong: Mi tam pasuje pobudzenie mojej podróby staffika. Ale nie każdy lubi takie psy - moja matka nie jest najszczęśliwsza ;)
  24. [url]http://img7.imageshack.us/img7/943/n9s4.jpg[/url] miny strzela jak Prośka :evil_lol::loveu:
  25. [quote name='Pixeloza']no trochę przegięłaś ;) Nie masz prawa oceniać człowieka tylko dlatego że nie ma możliwości uszczelniić bramy a zwierzęciu swobody zabrać nie chce. Chce dla fridy jak najlepiej, kupuje różne karmy gdy tylko w kieszeni pojawi się kilkanaście złoty. Przyznała mi się że malt to nie spełnienie jej marzeń, ale ważne że ją kocha i to jest najważniejsze... [B]to tylko dziecko....[/B][/QUOTE] To, że jest dzieckiem (w sumie już wchodzącym w wiek nastoletni) nie zwalnia z pracy nad psem. Skoro jako jedyna przejawia chęci zajmowania się tym psem, może równie dobrze go nauczyć że człowiek jest fajniejszy niż szczekanie pod płotem. A przynajmniej zainteresować swoją osobą na tyle by pies nie był niebezpieczny sam dla siebie. I serio tekst, że pies nie jest jej a ona jest tylko dzieckiem jest dla mnie wymówką - będąc dzieckiem w jej wieku (11/13 lat) zajmowałam się swoimi i nie swoimi psami i wszystkie były pilnowane i uczone, że jest fajnie i mam zawsze dla nich coś ciekawego ;) Ale lepiej marudzić bo się nie chce po prostu i narzekać - ot polaczkowatość ;)
×
×
  • Create New...