Jump to content
Dogomania

Okamia

Members
  • Posts

    2349
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Okamia

  1. [quote name='Amber'][IMG]http://i1.kym-cdn.com/entries/icons/original/000/010/809/happy-oh-stop-it-you.png[/IMG] Hihi jak nam wesoło, jak zwykle :smilecol:[/QUOTE] [img]http://nyanyan.it/upload/2012/09/88499_x45s0zj2lipaumkf6onrb1cyd893hgt7qevw.png.jpg[/img]
  2. [quote name='Amber'] Nie bende mósiała, Milena mi przywiezie dobermanke z UESŁA :loveu: :eviltong: Albo wezmę sobie lepiej psa z fundacji, ot co! :diabloti:[/QUOTE] ty nie Ułesa tylko MAZURY łelkam tu! :diabloti:
  3. [quote name='Amber']Bosze, jak sobie tak coś napiszę czasem, to stwierdzam, że nie ma dla mnie ratunki i istnieje tylko jedna, właściwa rasa. Z każdą inną jest coś nie tak :eviltong:[/QUOTE] Wypomnę Ci to jak będziesz zmuszona posiadać ładną astkę z ciętymi uszami :evil_lol::eviltong:
  4. [quote name='Koszmaria']a dogusie argentyńskie? wszystkie molosy są piękne...[/QUOTE] Znając kilka przypadków to raczej na bank odpada - to takie ttb z silnym bardziej lub mniej instynktem myśliwskim ;) [quote name='Rocki']Koszmario (swoją drogą intrygujący nick ;p ) owszem DA sprawiają wrażenie mniej aktywnych od BA, a też mi się cholernie podobają, chociaż te które spotkałem zachowywały się tak: 1. gościł u mnie w domu, był zdystansowany dawał się głaskać ale bez entuzjazmu z tym że był to pies po IPOII albo wyżej, 2. młody samiec również mnie odwiedzał, był dość nachalny chciał pieszczot 3. Na wystawie już dobrze nie pamiętam, ale był fajny głaskałem go a potem wyleciał z ringu za agresje 4. również spotkany na wystawie dawał się głaskać, ale bez entuzjazmu w ogóle by zajęty, rozglądał sie :D [/QUOTE] Nie wiem jak aktywny jest BA ale te DA które poznałam są bardzo aktywne. Moja suka ma kumpla DA i on może i wolniejszy od niej ale oboje są wulkanami energii ;) Tak samo jak inni przedstawiciele tej rasy, których znam. No i są to psy z instynktem myśliwego więc gdy poczują, zobaczą coś ciekawego to polecą za tym.
  5. [quote name='Maron86']Dokładnie tak samo myślę, ale prawda jest taka że ludzie którzy chcą szczuć swojego kundla na inne nie wybierze sobie labradora :mad:...[/QUOTE] zdziwiła byś się... ;)
  6. [quote name='Vanilia94']Witajcie. Chcę sprawić sobie szczeniaka, ale nie bardzo wiem, jaką rasę wybrać. Zacznę od tego, że przez 12 lat byłam posiadaczką wyżła, z którego byłam zadowolona. Teraz, gdy jestem jednak starsza myślę o innym psie, którym sama mogłabym się zająć, bez pomocy rodziców. Zastanawiam się nad haskim syberyjskim oraz owczarkiem niemieckim długowłosym. Problem polega na tym, że chciałabym, aby mój pies potrafił bronić mojego podwórka, czego niestety nie może mi zagwarantować husky. Chciałabym, by wiadomo, szczekał na obcych, jednak naczytałam się wielu opinii o tym, że haskie nie szczekają, lecz wyją. Od razu mówię, pies musiałby spędzać czas na podwórzu, które jest spore i ogrodzone, jednak niezbyt wysokim płotem. Spałby nie w domu, ale w innym zamkniętym i ogrzewanym pomieszczeniu. Miałby również kojec, w którym byłby zamykany w momencie, kiedy na podwórzu przebywaliby jacyś goście czy w podobnych sytuacjach. Pies miałby zapewnione codziennie spacery, czasem dłuższe, czasem krótsze, codziennie mógłby się wybiegać i wybawić ze mną czy resztą domowników na działce. Pytam Was o zdanie, ponieważ nie chcę kupić sobie psa, którego "unieszczęśliwie". Mam nadzieję, że mi pomożecie. Od razu uprzedzam, że nie jestem znawcą, dlatego jeśli coś wyżej napisałam źle, uświadomcie mnie, proszę.[/QUOTE] Ja husky mieszkającego całe życie na podwórku nie widzę. Pomijając już wszystko inne są to psy, które potrzebują towarzystwa - nie zawsze drugi pies jest rozwiązaniem ;) Ucieczki też są bardzo prawdopodobne. Dodatkowo trzeba wziąć pod uwagę, że może Ci się trafić osobnik z silnym instynktem łowieckim - a wtedy każda wycieczka na nowy teren będzie się kończyć szukaniem psa.
  7. [quote name='Amber']No na drugi raz to na pewno, bo na starówce już przecież byłaś :eviltong: Ale to tak tylko ładnie wygląda, a tak naprawdę to masz nogi ubłocone do kolan, piach w butach, a w lecie chmarę komarów :loveu: No i dziki. Ale Pro to taki mały DA (kolor nie kłamie!) więc liczę na nią :evil_lol:[/QUOTE] Wezmę glany :loveu: Środki owadobójcze i możemy szaleć :diabloti: No z Prośki to jest 100% DA w DA dziczyzna z grilla będzie :cool3:
  8. [quote name='Maron86'] Nie dziwmy się że tak właśnie jest, że właśnie taka opinia panuje. Nie wiem co by musiał zrobić właściciel TTB żeby przypadkowa osoba z góry nie założyła że ten pies jest walnięty, a i na właściciela trzeba uważać. [/QUOTE] Co by musiał zrobić? Kurdę nie robię nic oprócz zabaw w parku. Spotkań z innymi psiarzami a jakoś nikt nie wytyka mnie palcami bo mam 'mordercę' :roll: W większości wypadków psy są łapane ale to już u nas taka kultura w parku panuje że jeżeli wiemy, że pies może podbiec to go łapiemy... Kilka razy słyszałam teksty że to ten piczbull morderca czy cuś. Ale biała prezentuje się tak durnowato :evil_lol: Fakt faktem, że amerykanie zaczęli kreować TTB a głównie pity na idealne psy z tzw getta czy ulicy. W Polsce media podchwyciły temat - zresztą nie zapomnę smutku mojego red nacz kiedy w naszej okolicy jakiś kundel podgryzł/ugryzł dzieciaka a facet żałował że to nie TTB :roll: Nie ma co się dziwić skoro dresy, zaczęły sobie sprawiać pieski wzorując się na US&A. Prawdą jest też że TTB zostały stworzone do walk z innymi psami i nie ma się co oszukiwać że będą to psie aniołki. A to że są takie? No są...Są dobrze prowadzone, przez mądrych ludzi. Ale kurde dziewczyny popadacie z jednej skrajności w drugą. Martens - co z tego, że jest wiele trudniejszych ras? Czy któraś z tych ras jest na tyle popularna i tak mainstreamowa by o niej było głośno? Nie. Obrazki z bulldogami, pitbullami itp są np częścią amerykańskiej kultury ulicy. Nic dziwnego, że pobudzają też wyobraźnie w PL. A o anatolianach w ogóle mało kto słyszał w kręgach nie psiarzy zwłaszcza te 6-7(?) lat temu kiedy moda na ttb u 'gangsty z ulicy' przyszła z USA do nas... Co do ONków - to pamiętajcie, że jeszcze w wielu osobach siedzi mit 'wspaniałego' Szarika czy Rin Tin Tina. I mimo, że są to niezbyt stabilne psy to nadal są nastawione na prace z człowiekiem a nie na konfrontacje z innymi psami.
  9. [quote name='Amber']To jest Brunatny Jelon Nadwislański :eviltong: [/QUOTE] Jak z Prośką mnie zaprosisz ZNÓW to ja chce na TAKIE spacerki chodzić a nie tam jakaś starówka :diabloti:
  10. Jaki ładny brązowy słoń morski :diabloti:
  11. [quote name='taniaa'] [B]Okamia[/B], co do husky, to zawsze mi się podobały, miałam okazję zajmować się jednym przez parę dni i dobrze się dogadywaliśmy. Wiem jednak z opowiadań (nie wiem na ile to oczywiście znajduje potwierdzenie w rzeczywistości), że to bardzo wymagająca rasa, dlatego jednak skłaniam się ku "łyżwom", jak to [B]anetta[/B] napisała (:[/QUOTE] No łyżwy są zdecydowanie mniej skomplikowane niż husky. Bo husky są z reguły jak koty. Lubią żyć z człowiekiem ale nie zawsze czują potrzebę człowieka respektować. Z moją suką np można iść na spacer i wszystko jest pięknie i pies grzeczny dopóki nie znajdzie ciekawszego zapachu lub 'zwierzyny' na horyzoncie. Wtedy mogę krzyczeć ile wlezie suki nie odwołam - wróci jak jej się pogoń znudzi (zazwyczaj po 100-200m) dlatego np wyprawy do lasu to tylko linka/flexi. I większość haszczaków które znam ma podobnie. Dodatkowo lubią też sobie poniszczyć co nieco pod nieobecność właściciela. Dlatego też zapytałam dlaczego husky bo większość osób zachwyca się wyglądem niekoniecznie wiedząc, że sprawiają sobie potwora ;)
  12. [quote name='taniaa']Cześć! To mój pierwszy wpis na forum, więc witam wszystkich serdecznie(; Sytuacja wygląda następująco. Od czerwca przeprowadzam się z Łodzi do Warszawy na studia. Mieszkanie typu pokój z kuchnią + łazienka, ale sporo wolnej przestrzeni, park niedaleko. Piszę o tym, ponieważ chciałabym przygarnąć/kupić WIĘKSZEGO psa. Obecnie mieszkam w Łodzi z rodzicami, mam 10-letnią sznaucerkę miniaturkę. Przyzwyczaiła się do obecnego trybu życia, rodziny i nie chciałabym jej stąd zabierać. Dlatego też pomyślałam o drugim piesku dla siebie. Będę mieszkać sama, a nie wyobrażam sobie codziennie wracać do pustego domu. W mieszkaniu nie będzie mnie max.7h ze względu na pracę, weekendy wolne. Zastanawiałam się nad goldenem, wyżłem, husky... Nie mam pojęcia, która rasa nadaje się najbardziej na opisane przeze mnie warunki, dlatego proszę o pomoc. Oczywiście liczę się z tym, że większy pies musi mieć więcej czasu na wybieganie- z tym nie będzie problemu (jeżdżę konno, więc będę go zabierać do stajni i w tereny). Najchętniej przygarnęłabym jakiegoś bidulka ze schroniska/DT. Do podjęcia ostatecznej decyzji mam jeszcze trochę czasu, dlatego chciałabym zasięgnąć Waszej rady. Jeśli już zdecyduję się na konkretną rasę, to najpierw będę szukać w przytuliskach/DT itp. Jeśli nie znajdę, to wezmę choćby mieszańca- nie mam z tym żadnego problemu. Najważniejsze, żeby był przyjaźnie nastawiony do innych zwierząt, ludzi. Wykluczam kupno szczeniaka.[/QUOTE] Dlaczego husky? ;)
  13. [quote name='asiak_kasia']Cortina to juz jest parówka :diabloti:[/QUOTE] jakaś taka mniejsza niż w sierpniu ;)
  14. [quote name='anetta']Tiu tiu tiuuuuu, jamniczek [URL]http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead 4/1958579_4003410380050_419114604_n_zps252ca61d.jpg[/URL] :loveu::loveu:[/QUOTE] Ona jest taka słodka do schrupania... Za to Cortina... Cortine to bym na parówki przerobiła :evil_lol:
  15. [quote name='NightQueen']eee mam 14 :diabloti:[/QUOTE] A ja mam fajnie życiowo i zlot jest teraz hen hen na mojej liście priorytetów tak więc przepraszam :) I chyba nie będę mogła zorganizować. Wszystko okaże się dopiero w marcu jak mi się poukłada... Jeżeli ktoś chce przejąć pałeczkę to proszę bardzo - nie pogniewam się ;)
  16. [quote name='FredziaFredzia']A wyrodna Pańcia nawet nie zauważyła... :diabloti: [B]Justa[/B], ja mam w domu przypadek buldoga w wersji sport - da się! Próbowałam go utuczyć, ale dupinka jak była malutka tak jest. Chodzący mięsień.[/QUOTE] To jak Prośka - żre za 4 a chude i umięśnione :evil_lol:
  17. [quote name='NightQueen']nie mam :diabloti: tzn teoretycznie nie mam, praktycznie już mam :evil_lol: Dora to pies mojej siostry ale bardziej jest mój niż jej co było do przywidzenia[/QUOTE] Skąd ja to znam? :evil_lol: Ja się tak dorobiłam kota :roll: BTW dlaczego beagle? :eviltong:
  18. Jako że mam sesje :loveu: konkrety podam po 2 lutym.
  19. [quote name='Majkowska']Dla mnie ocena psa przez forum czy przez pryzmat jednego spotkania z nim jest bez sensu. "Ta widziała pieska tamtej i jest nieogarnięty"... Gosh. Psy zawsze ,i jakkolwiek wychowane,są tylko psami. Czasem zastanawiam się wobec której bajki oceniacie psy innych, że tak wszystkich dziwi że jeden pies szczeknie na drugiego, czy że się zdenerwuje jakąś sytuacją i podkuli ogon. Strach w tym układzie wogóle na zlot psy brać bo jeszcze siary narobią swoim nieogarnięciem...[/QUOTE] Kurdę mój piesek nie zachowywał się idealnie a nikt mi tego nie wytyka na każdym kroku... Może dlatego że pisałam że Prośka jest durnym psem i w takim stadzie może się zachowywać dziwnie? Może dlatego że nigdzie nie robie z niej ideału? Po za tym raczej jesteśmy przygotowani, że w takim stadzie nie każdy pies się odnajdzie i nie każdy może być przyjazny. Ale większość z nas wie jak jest z naszymi psami i pilnujemy by nikomu piesek nie uprzykrzał życia, ani nie wzniecał burd... [quote name='A&L']Sisi miała traumę przez niego, ale chyba Prośka była biedniejsza :evil_lol: Nie ma to jak pijany gej bawiący się w Cezara Millana :D[/QUOTE] Prośka miała po prostu królewskie traktowanie :evil_lol: Czego nie można o szczęce Olka powiedzieć :diabloti: [quote name='Amber']Alex zajmuje się tylko pieskami wybranych więc nie ma strachu :)[/QUOTE] Z Jareczkiem się nie chciał pobawić :-(
  20. [quote name='Asiaczek']A co to za pręgowane cudo bylo z Wami na spacerku?:) [URL]http://i1221.photobucket.com/albums/dd466/OkamiaK/Spacerowe/7P3B6288_zps474af2ae.jpg[/URL] pzdr.[/QUOTE] to jest suka Kasi ;) a tu zimowa zapowiedz [video=youtube;Ytc_DQBjsXA]http://www.youtube.com/watch?v=Ytc_DQBjsXA&feature=youtu.be[/video]
  21. [quote name='gops']Cieszę się że ktos oprócz mnie sie martwi o mojego psa . Sanki się ślizgają po śniegu więc to tak na prawde nie jest 60kg , tak samo na zawodach ciężar jest na takich "sankach" (dlatego robi sie przelicznik) . Gdyby to 60kg leżało na ziemi w postaci nakładaków to by tego pewnie o metr nie ruszył . Nakładaki ciąga 5kg na długie trasy i 10kg na krótkie (opona też ma inne tarcie więc to też ciężko porównać, ja z doświadczenia z Misią wiem że taki nakładak 10kg to jak 2 opony ). A to nie jest jego jedyny ruch , poprostu jest psem w tej chwili w świetnej kondycji o dobrej muskulaturze więc to nie jest jakiś burek który jest podpięty do sanek a wcześniej nic nie robił.[/QUOTE] Poślizg poślizgiem jednak nadal ciężar ciągnięcia jeżeli chcesz z psem robić to 'zawodowo' powinien być zwiększany stopniowo. I mimo że jest poślizg to zawsze jest ciężar wyższy od tego z jakim standardowo trenujesz "na co dzień" w tym momencie. To jest tak jak byś z psem biegała po 5 km a nagle podpięła psa pod rower i zrobiła 30km...
  22. [quote name='a_niusia']no szol to robi sie na ringu, a nie na polu:))) ale co ty mozesz o tym wiedziec:))) nie martwie sie o twoje kundle, mam je szczerze gdzies. ale wbilas do gops, zeby jej przysrac i KAZDY to widzi:))[/QUOTE] Tak nie wiem nic o szoł oprócz tego które KAŻDY ogląda na dogo w Twoim wydaniu. I ciekawe że akurat ty zleciałaś się na ratunek biednej gopsowej bo ona nie umie się odezwać... Kończę dyskusję z naczelnym trollem. I cieszę się że masz gdzieś moje kundle. Gdybyś zaczęła się nimi interesować to bym się martwiła...
  23. [quote name='a_niusia']no wiec zakmij sie pro & ke:)) a tu jest galeria claytona:evil_lol:[/QUOTE] A ty może idz na pole z pieskami robić szoł. Chyba dawno nikt nie chciał z Tobą porozmawiać... A o moje piesełki się nie martw zajmuje się nimi codziennie... I może nie co miesiąc ale badane są regularnie... Zwłaszcza starsza suka... Gops - może tak, może nie... Samo to że pies ciągnie oponę, czy dwie które ważą tyle co on nie znaczy że pies jest gotowy by ciągnąć większy ciężar ;) Jeżeli uważasz że jest przygotowany to spoko... Omry ty zapewne wiesz o tym najwięcej :lol:
  24. [quote name='a_niusia']tu sobie zajrzyj i obcaj, ile ciagna na pit bull show psy, ktore nie przekroczyly 2 roku zycia [URL]http://maximuskennel.prv.pl/[/URL] a potem pomysl-czy to, co robisz jest merytoryczna dyskusja czy tez nieudolna proba dosrywania komus:)))[/QUOTE] To że te psy potem miewają problemy z kręgosłupem to również mój wymysł ;) Wszystko trzeba robić z głową i odpowiednio psa do tego przygotować a nie podpiąć sanki, wrzucić na nie koleżankę i HEJA ;) Akurat mnie ciąganie miljonów kg u mojego pieska nie jara zwłaszcza u Pro. Od spełniania ambicji o ciągnięciu sanek miałam Ke. Tylko ja jej nigdy nie kazałam ciągnąć ciężaru 3xcięższego od niej zwłaszcza kiedy jeszcze dojrzewała (później też nie). A i wcześniej była przygotowywana do takich zabaw odpowiednio. I to co wg Ciebie jest próbą dosrywania, dla mnie jest troską o psa i jego zdrowie...
×
×
  • Create New...