Jump to content
Dogomania

Besi4

Members
  • Posts

    33
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Besi4

  1. Dobre wieści!!! :multi: Justyna zaraz opisze szczegóły:lol:
  2. Jest Royal i jest Eukanuba też. Ale Hills podobno debeściak!
  3. Kaska poszła. Powinna być jeszcze dziś zaksięgowana. Gdyby nie, to może uda wam sie pożyczyć na jeden dzień od kogoś. Myślę, że w przypadku Gasparka trzeba działać szybko!
  4. Justynka, Przesyłam Ci zaraz 200 zł. Proszę kup co trzeba. Jakby było mało daj znać. Kupcie mu też chociaż mały woreczek tego Hillsa. Ja będę jutro wiedziała ile kosztuje duży, mój vet sprawdzi w hurtowni. Co do dawek, to zapytaj tej weterynarki, zważyć go musi, żeby określić dawkę.
  5. Trzeba zbadać serce, wtedy okaże się czy można kastrować. Justyna mówiła, że kroplówki to nie problem, jej chłopak to zrobić może.
  6. Kochani! Sprawa nie jest beznadziejna! Już piszę dlaczego. Pan Gaspar ma bardzo dobry poziom kreatyniny, tylko 1,5mg/dl. Gdyby ten wskaźnik był wysoki, to... :-( Ale nie jest!!! :) Więc na już trzeba zrobić: 1. PILNIE! Kroplówki! JUż TERAZ! 2. Kastrację. Zmniejszy się wtedy prostata. 3. Zakupić lek - IPAKITINE 150 MG. Jest to lek, który zwiąże, czyli obniży mocznik, który u Pana Gaspara jest bardzo duży 93,5mg/dl (norma 20-45mg/dl). 4. Kupić karmę vet Hillsa - K/D HILLS. Jest rewelacyjna na takie schorzenia. 5. Antybiotyki - ENROBIORCOX i AMOKSYCYKLINA. Jeśli to wszystko razem zrobimy jak najszybciej, jego stan bardzo powinien się poprawić! Mój vet twierdzi, że hospitalizacja nie jest mu potrzebna, trzeba się tylko przyłożyć do leczenia w domu. Widział jego zdjęcia, powiedział, że jest zniszczony nieleczeniem, ale jego stan nie jest beznadziejny:multi:
  7. Eh, Lucky, tłumaczyłam Ci, że altruizm jest najczystszą formą egoizmu:evil_lol: A tak na poważnie, to cudownie, że się wzajemnie wkręcamy w spiralę dobroci. Ja zostałam też wkręcona. Przeraziły mnie Wasze wpisy o psiakach chorych na nerki. Kasa nie jest wielkim problemem. Do opieki nad psem chorym też się można ustawić, do wszystkiego przywyknąć (ja aktualnie moją seterkę 2x dziennie "nadpruwam" i spuszczam jej płyn z krwią - jest po operacji usunięcia drugiej listwy mlekowej). Martwi mnie tylko to, żeby leczenie zadziałało.
  8. Witam wszystkich! Niektórzy mnie już znają. Inni jeszcze nie;) Jestem sprawcą transportu dla Pana Gaspara. Mieszkam w Gdańsku, ale żadna to odległość do Łodzi, potem do Warszawy:diabloti: Gaspar zawojował nasze serca. Bardzo przejął nas jego los. Jak już wiecie, mam kopię jego wyników. Jutro skonsultuje je mój vet. Jest bardzo dobrym psim lekarzem. Jeśli jest tylko cień szansy na jego wyleczenie zrobię wszystko!!! Jutro poznamy orientacyjny koszt leczenia. Pomyślałam też o cegiełkach - aukcja Allegro po 5 zł. Naszymi siłami finansowymi i nawet pomocą innych ludzi uratować mu życie. Myślimy i rozmawiamy o nim cały czas, nie damy psiakowi zginąć! Iza
×
×
  • Create New...