-
Posts
1339 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by ala56
-
Mam do Was prośbę - W Stolarzowcach zaginęła wczoraj wieczorem 2 letnia suczka shih tzu. Mieszka natomiast w Zabrzu Helence. I znikła - może być u kogoś w domu lub w schronisku . Gdyby ktoś z Was był w schronisku bardzo proszę zerknijcie czy jej tam nie ma. Dziś podobno nie było. Piszę podobno bo to suczka mojej siostrzenicy - a ja nie mieszkam w Zabrzu. Szukam jeszcze kontakt do Bytomia. Ogloszenia są zrobione.[IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-iCtl2cFLbH4/T2SIvrpcAbI/AAAAAAAACWI/ZbIEMScf9tM/s600/auto%2520057.JPG?gl=PL[/IMG]
-
Mam prośbę - wczoraj wieczorem zaginęła w Stolarzowicach / Bytom - śląskie/ suczka shihtzu - Dzięki pomocy dobrych ludzi suczka się odnalazła.
-
To byłam ja, bo kocham tego pieska choć znamy się tylko z DG i dzis na żywo. On nowego opiekuna zaakceptuje po kilku dniach przebywania we wspólnym domu. Ale ADHD to on ma i to musi być ktos bardzo aktywny - taki domek z młodzieżą, z ogrodem , solidnym ogrodzeniem. Bo inaczej będzie niszczył w domu. Dobrze, że te pieski maja Was, nie traćcie zapału jesteście im potrzebni.
-
Wszystkiego dobrego życzę Dolarowi i wiem, że ma nowe imię ale zapomniałam.
-
Piotruś i Pwełek/Tofik juz w domkach! WSZYSTKIM DZIĘKUJĘ ZA POMOC!!!
ala56 replied to BUDRYSEK's topic in Już w nowym domu
Pani Budrysek - posłałam Ci wiadomość na PW ale masz zapchana skrzynkę -
[quote name='Karilka']Myślę, że bycie suczką to nie choroba :evil_lol:. Sterylizacja/kastracja MOŻE wpłynąć na psa agresywnego (w stosunku do innych zwierząt) jednak wcale nie musi. Teoria dominacji? Hmm.. Myślę, że to nie ten kierunek.[/QUOTE] Nie wiem czy się dobrze rozumiemy - od samego początku czyli odkąd mój owczarek miał 8 tygodni stosuję metodę poztywnego wzmocnienia - czyli nagradzanie dobrego zachowania. Co do kastracji w momencie dużych problemów zastosowałam kastrację chemiczną, która wyciszyła psa tak że dało się z nim "rozmawaić" W tej chwili uważam że nauki nie pszły w las i kastracja może być albo nie. Nie mam nic przeciwko kastracji ale boje sie narkozy i tego co jest zaraz po zabiegu. Sama kastracja problemu nie załatwi tylko razem z wychowywaniem pieska.
-
Od razu pisałam że nie czytałam wątku dokładnie bo robilam ogloszenia pieskom. Na suczkach sie nie znam bo nigdy nie miałam, ale myslicie że sterylka nie uspokaja suczki? Geny, hormony tez dzialają - to sie ma we krwi i jak piesek poczuje że opiekun jest słaby psychicznie to przejmuje kontrolę. A samiec tępi konkurentów. Mój osiedlowy agresor jak jedzie z wizyta do mojej siostry gdzie jest Pan golden, pani goldenka i pani collie - jest potulny jak baranek. Bywał na wystawach i tam też nie wszynał awantur. Jest silnie terytorialny - ma zakaz wychodzenia na balkon. I nikomu oprócz nas nie pozwolę iść z nim na spacer.
-
Nie mam czasu czytać całego wątku ale wiem, że dostałaś mądre rady. Podsumuje więc to co wiem - miałam problem z dużym owczarkiem, szkoliłam siebie bo problem był też we mnie. Bałam sie napotkanych psów i mój to wyczuł. Tak sie chyba zaczęło. Prawdę Ci tu napisano, że pies atakując Ciebie wyładowuje swoją frustrację na to co jest najbliżej - czyli Ty. Bo wroga dosięgnąć nie możę. Behawiryści opisują to jako agresja powracająca. Pies jest w tzw "czerwonej strefie" i on wtedy nie widzi nic i nie słyszy. Instynkt psa mówi - atakuja albo uciekaj. Uciekać nie może bo jest na smyczy, więc atakuje. To zachowanie - samonagradzające, po rozładowaniu emocji pies jest z siebie zadowolony. I spokojny. A Twoje niezadowolenie traktuje zwyczajnie - pewnie tak musi być. Tak jak Ci tu napisało parę osób jedyna metoda to zapobiegać wcześniej, nie dopuścic do "czerwonej strefy". TY musisz miec oczy dookoła glowy - widząc psa wczesniej zmień kierunek, nie idź na przeciwko - w bok, do tyłu. Obserwuj zachowanie swojego psa, widać że wtedy zmienia sie jego zachwanie, sztywnieje. Czyli zaczyna sie jego frustracja. Musisz odwrócić jego uwagę od wroga - ja noszę smakolyki.On ma patrzeć na Ciebie. Jeżeli nie możesz zmienic kierunku spaceru a wróg idzie na przeciw, zejdź choć trochę z trasy i każ swojemu psu usiąść albo warować i przeczekaj aż tamten odejdzie. I smakolyk za dobre zachowanie. Dalej możecie iść jak zobaczysz że Twój piesek jest spokojny. Najczęściej wtedy otrzepie się jakby wyszedł z wody.Ja z moim "pracuję" od 5 lat. Kiedyś musiałam omijać wszystkie psy. Teraz świadomie przechodzimy lub czekamy w pewnej odległości w poz siad lub waruj. Smakolyki noszę zawsze i sam juz upomina się jak grzecznie sie zachowa. Proponuję również kaganiec, kastrację i krótką smycz. W momencie mijania obcego psa musisz miec swojego blisko siebie na bardzo krótkiej smyczy / nawet odl 0,5 m/ w razie chęci podskoczenia do Ciebie żeby temu zapobiec i go posadzić. MOże powtarzałam rady innych ale to oznacza że metody, które zastosowałam w praktyce okazaly sie skuteczne. Długo szukałam rady na mojego "diabełka" bo agresja zaczęła się niewinnie i bylo coraz gorzej. To są rady na konkretny problem ale pies musi być emocjonalnie związany z opiekunem poprzez zabawę, karmienie, wychowywanie / nie mylic z tresurą /. Są pieski np goldeny że mozna go nauczyć noszenia czegoś w pysku ale mojego to nie interesuje. Powodzenia - uda się.
-
Katowice Dolina Trzech Stawów - ON szuka swojego opiekuna
ala56 replied to ala56's topic in Owczarek niemiecki
Ale ten z DTS jest podobno zadbany, ten ze Sciegiennego jest zaniedbany. Ale czy one jutro bedą tam gdzie dzis? -
Katowice Dolina Trzech Stawów - ON szuka swojego opiekuna
ala56 replied to ala56's topic in Owczarek niemiecki
Jeszcze wiem, że w poniedzialek na Sciegiennego biegał inny Onek, wychudzony i z brudnym futerkiem. Ale pieski maja cztery łapki i dzis są tu a jutro gdzie indziej. Wklejajac to ogloszenie chcialam naprowadzic własciciela na jego trop. ok przekażę. -
Katowice Dolina Trzech Stawów - ON szuka swojego opiekuna
ala56 replied to ala56's topic in Owczarek niemiecki
To nie ja tego pieska widzialam, ja tylko skopiowalam wiadomość , którą napisała wolontariuszka. -
Katowice Dolina Trzech Stawów - ON szuka swojego opiekuna
ala56 posted a topic in Owczarek niemiecki
Na Dolinie Trzech Stawów w Katowicach dziś 29 lutego około 18 spotkałam psa w typie owczarka niemieckiego, ładnie zbudowany, z lekką nadwagą, w kolczatce, oprowadzał każdego na spacerze Prawie całkiem w typie za wyjątkiem uszu, które nie do końca stały Próbowałam go złapać, ale nie da do siebie podejść bliżej niż na 3 metry Może ktoś go szuka? Był zadbany