Jump to content
Dogomania

bunny80

Members
  • Posts

    60
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by bunny80

  1. Chętnie bym wam pokazała zdjęcia Spotiego z pierwszego spaceru po polach,ale jak mnie znacie z poprzednich wątków,to wiecie że nie umiem ich wklejać.Jeśli dotrą do Wisieńki meilem,to je wrzuci do wątku.Spoti ma się doskonale,rozgościł się w domu na dobre.W piątek mieliśmy jechać na rentgena,ale się nie wyrobiłam,Praca,niestety.A co do spaceru to chętnie się umówimy,czemu nie.Jakiś dzień po 18:00 w tygodniu.Jeśli pasuje.No i pamiętajcie,że ciągle szukamy dobrego domku dla Spocia.Pozdrawiam.
  2. Spoti pozdrawia wszystkich którzy śledzili jego historię i z postawionym uchem informuje że dzisiaj przyjechał do domku tymczasowego w Katowicach.Niesamowicie przyjacielski i wesoły pies!Idealnie wtopił się w stado moich psów i bez przerwy się z nimi bawi.Obległy go wszystkie i nie daja chwili wytchnienia.Bardzo grzeczny w samochodzie,podczas kąpieli stał jak posąg.Z miski z wodą zrobił basen i musze ciągle z mopem biegać.Piesek już nie młody,ok 5 lat ma napewno,ale pełen sił i energii.Mocno zbudowany.Koty go nie interesują.Olał je totalnie.Będzie konieczne prześwietlenie,bo ciągnie trochę łapki za sobą i ma problemy ze wskakiwaniem np do samochodu,może to być dysplazja.Sprawdzimy.Wielki pocziękowania dla Kasi,która wydawała mi Spotiego ze schroniska i jej koleżanek za doprowadzenie tego zagłodzonego biedaka z pierwszych zdjęc do takiego stanu jak jest teraz.Milo poznać naprawdę bezinteresownie i z pasją pomagającą zwierzakom osobę.To ogromne poświęcenie i bierzmy przykład.będziemy na bieżąco informować o dalszych losach Spotiego.Oczywiście szukamy stałego,bezpiecznego domku i kochającego pana!
  3. Jestem umówiona po odbiór Spotiego na sobotę.Oby sie dogadał z moimi zwierzakami jak go przywiozę.No i przede wszystkim oby szybko znalazł nowy,bezpieczny i kochający domek oraz odpowiedzialnego opiekuna.
  4. Schroniska są przepełnione wszędzie,jeżdzę po nich często i wiem jak to wygląda.Umówmy się tak:do środy pracuję,więc i tak nie mogę podjechać,najbardziej pasowałaby mi sobota.Nie przeszkadza mi ewentualna agresja Spotiego wobec ludzi,mieszkam sama i nie lubię gości.Safar po wyleczeniu też się okazał bandytą i w niczym to nie przeszkodziło żeby znalazł nowy domek.A jak będzie niegrzeczny w stosunku do moich psiaków to niestety kaganiec,szczególnie pod moją nieobecność,aż się zsocjalizuje ze stadem.Damy rade.Psa wydaje tylko pracownik schroniska,czy ktoś z was opiekunów chce przy tym być?To sie umówimy na konkretną godzine.
  5. Właśnie dzisiaj Kasia z nadzieii dobermana podesłała mi linka do waszego wątku o Spotim.Miałam już w tym roku dwa dobermany i owczarka na domu tymczasowym,wszystkie ze schronisk.Mają już dobre,bezpieczne i kochające domki.Wątek pierwszego z nich,Safara,był na dogo.Teraz nie mam u siebie żadnego psiaka ze schroniska i mogę zaoferować domek tymczasowy dla Spotiego.Przyjadę po niego jeśli będzie trzeba.Jeden warunek:mam 6 własnych psów,w tym też jednego dobcia i trzy koty.Moje zwierzaki są łagodne i przyjacielskie,kochają wszystkich i wszystko,zero agresji.Nie chciałabym żeby Spoti zrobił im krzywdę,a nie chce i nie mogę go odizolować.Jeśli możecie to napiszcie czy jest bardzo agresywny w stosunku do innych psów.Poprzednie psiaki,które miałam na tymczasie szybko znalazły domki dzięki allegro i ogłoszeniom w prasie.Odzew był ogromny i mnustwo chętnych.Selekcja ostra,bo psa nie dam pierwszej chętnej osobie,tylko takiej do której on pasuje i która wie jak o niego zadbać.Wszystkie odwiedziny kontrolne wypadły wzorowo i wiem że jest u nich ok.Stały kontakt telefoniczny też jest.Wierze że Spoti szybko znalazłby dobry dom,a puki co mógłby mieszkać u mnie.
  6. Do wszystkich kibicujących mojemu podopiecznemu:Safarek ma już dom!Zamieszkał w Bytomiu,a suczkę owczarka za kumpelę i nowi państwo są z niego bardzo dumni i zadowoleni.Pozdrawiam.
  7. A no cicho bo nikt go nie chce.Safarek nadal czeka na dom i nowego pana.Już w pełni sił,odkarmiony i bardzo spragniony tego,żeby być czyimś oczkiem w głowie.Świetny pies,ale jakoś nie ma szczęścia.
  8. Witam.Nowe info o Safciu.Wesoły,pełen energii dobcio.Kochany pieszczoch dla domowników,niebezpieczny stróż dla nieproszonych gości.W domu grzeczny,nie niszczy,przyzwyczajony do zostawania samemu na czas wyjścia do pracy.Lubi jazdę samochodem,zabawy na spacerach.Zwierzaki mieszkające z nim w jednym domu traktuje jak swoje stado.Już zdrowy.Wyniki kontrolnych badań zaskoczyły nawet lekarzy.Po schroniskowej depresji i apatii nie ma już śladu.Szybko nabiera ciałka i jest naprawdę piękny.Czeka na dom i jest gotowy do adopcji.
  9. Safarek ciągle czeka na kochającego pana,ktory zapewni mu bezpieczny domek i wielką porcję miłości.Wierny przyjaciel i obronca w zamian gwarantowany!Napewno nikt nie chce Safarka?
  10. O nerki się aż tak nie martwcie.Z badań wyszła leeka niedoczynność,ale to mu w normalnym życiu nie przeszkadza,jak się okazuje.Safciu już nie bierze kroplówek,jutro kończy brać antybiotyki.Apetyt ma na wszystko co jest zjadliwe i humorek mu wrócił.Skacze,bawi się,szczeka i broni mieszkania,samochodu i mnie.Nikt nie może nawet podejść,a co dopiero się przywitać albo wejść do domu.Niesamowity obrońca.Ale na mnie nigdy nawet nie warknął,nawet wargi nie zmarszczył.Wdzięczny jest potwór strasznie,tylko trzeba na niego uważać.I koty jak zaczynają szaleć po domu to też je goni.Muszą chodzić spokojnie,to wtedy ich nie goni.To fantastyczny pies dla kogoś kto zna się na dobermanach i potrafi konsekwentnie i zdecydowanie prowadzić takiego psa.Szukam cały czas odpowiedniego domu dla Safarka.
  11. Badania wyszły nienajlepsze,nerki trochę nie halo,wątróbka wymęczona biegunką i mało czerwonych krwinek.Dostaje antybiotyk,witaminki,kilka razy dziennie ładuję mu kroplókę,bo jest bardzo odwodniony.Ale powiem wam,że po tych kilku dniach w domu to już zupełnie inny pies.Apatia jest tylko wspomnieniem,biegunka i wymioty też.Już je,chociaż dietetyczne żarcie i w małych ilościach,bo żołądek musi odżyć.No i przede wszystkim chodzi sam,nawet skacze i szczeka,nie dopuszcza obcych ani do mnie,ani do psich kumpli z domowej bandy,ani tym bardziej do samochodu.Kocha jeżdzić autem.W domu śpi na kanapie i z wielkim bólem zschodzi tylko na noc,kiedy ja ją przejmuję z Filipem,moim jamnikiem.Apetyt ma straszny i jest bardzo obyty z zasadami mieszkania w domu.Widać był psem kanapowym.Po spacerze sam podnosi łapki do wytarcia.Jest przekochany.Jak dalej będzie zdrowiał w takim tępie,to za tydzień,jak się skończy leczenie,może iść do adopcji.No chyba że po powtórnych badaniach krwi coś jeszcze wyskoczy.Myślę że Safarek jest szczęśliwy,pokazuje to na każdym kroku.Tuli się strasznie,ale tylko do mnie.Już dwoje znajomych pogonił dzisiaj ode mnie jak się chcieli przywitać na spacerze.Każdy obcy jest be.Safarek pozdrawia i obiecuje informować o swoich postępach w dochodzeniu to stanu używalności.No i prosi o kochający domek na stałe,oczywiście.
  12. dzisiaj przywiozłam Safarka ze schroniska.Z psami dogaduje się bez problemu,na koty nie zwraca uwagi.Niestety przez ostatni tydzień jego stan się bardzo pogorszył,w schronisu już nie wiedzieli co z nim zrobić.Jest skrajnie wycieńczony i wychudzony,ledwo chodzi.Po schodach trzeba go wnosić,rozjeżdża się na łapach jak żaba.Wieczorem już jest lepiej przynajmniej z chodzeniem,opanował kanapę.Najgorsza jest biegunka,sama krew z niego leci.Mamy nadzieję że jurzejsze wyniki badania krwi wykażą,czy to wynik dapresjii schroniskowej czy jest poważnie chory,bo taka możliwość istnieje.Może to być wątroba,jelita,trzustka,nie wiadomo.Nie je,tylko pije.Mamy nadzieję że da się go uratować,bo stan jest katastrofalny.Zdjęcia prześlę koleżance,która wkleiła do wątku poprzednie fotki.Liczę że umieści i te,bo ja nadal nie potrafię.
  13. Już dzwonił pan zainteresowany adopcja,ale też chce wiedzieć jak Safarek będzie się zachowywał z drugim dobciem.Dom z ogrodem,fajnie by miał.Zobaczymy we wtorek.
  14. Decyzja podjęta.Jeśli do poniedziałku nikt nie weżmie Safarka,chociaż na tymczas,to biorę go do siebie.Mam nadzieję że się dogada z moimi psiakami i nie zeżre kotów.A na spacery będę chyba chodzić na dwie raty,bo mi rąk braknie.Ale jakoś dam radę.Przynajmniej poznam go lepiej i będę mogła napisać coś więcej o jego charakterze,co pozwoli na szybsze znalezienie mu stałego domku.Może jednak ktoś zechce pięknego dobcia?
  15. Właśnie niewiele wiadomo.Pracownicy schroniska wzruszają ramionami,pies jak to pies,ani specjalnie agresywny,ani uległy i bojażliwy.Jest w kojcu sam,więc nie wiadomo jak by żył z drugim psem.Jak się podchodzi do boksu to szczeka,ale szybko rezygnuje,jakby tracił nadzieję że to coś pomoże.Ogłoszenia że szukam dla niego domu są już na stronach adopcje.org i dogs.pl.Szukam konkretnej, odpowiedzialnej i zdecydowanej osoby,która mogłaby zapewnić Safarkowi miłość i bezpieczeństwo.
  16. Dzięki pomocy koleżanki fotki Safarka wklejone do wątku.Dzięki.
  17. wiem,że mało.Mam jeszcze jedna,następne mogę mieć w przyszłym tygodniu.Problem w tym,że nie umiem ich wklejać do wątku.Już mi pisali jak to zrobić,ale muszę to jeszcze przećwiczyć,bo coś mi nie wychodzi.Jeśli ktoś jest poważnie zainteresowany adopcją Safarka,to podeślę mu zdjęcia na meila.
  18. Pilnie poszukuję domu dla 5-cioletniego dobcia z chorzowskiego schroniska.Piesek czarny podpalany,uszki naturalne,ogonek kopiowany.Już wykastrowany.Nie pozwólmy mu zmarnieć w schroniskowym kojcu! Jeśli możesz dać Safarowi kochający dom i odpowiada ci pies tej rasy z bagażem doświadczeń pisz na meila [EMAIL="bunny80@tlen.pl.Możliwość"]bunny80@tlen.pl.Możliwość[/EMAIL] dowiezienia pieska.Zdjęcie Safarka widnieje jako mój avatar.
  19. A moje siedzą zawsze tam gdzie ja.Teraz na przykład koty rozwaliły się na monitorze z kompa,Pluto i Ed siedzą z obu stron z ryjkami na moich kolanach (jak im się znudzi to się położą).Tylko mały (jamnik) :angryy: się obraził,bo go nie wziełam na kolana i poszedł pod kołdrę.Gdybym gotowała to stałyby obok,gdybym oglądała film to leżałyby w koło łóżka,tak samo jak w nocy,gdy śpię.:p
×
×
  • Create New...