-
Posts
79 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by pekinczyk
-
Zawsze późnym wieczorem idziemy na ostatni spacer koło 22- 24
-
Normalnie pije, nie miał robionych badań. On w domu sika tylko w nocy, w dzień nigdy nikt go nie spotkał na sikaniu. A jak chce wyjśc to woła
-
[quote name='diabolo']Mam pytanie. Chciałbym pomóc zwierzakom, ale nie posiadam konta w banku. Moi rodzice nie zgadzają się na założenie. Schronisko w moim mieście nie ma również konta bankowego, więc w grę nie wchodzi przelew pieniędzy na nie. Czy istnieje inna opcja wpłacania mi pieniążków, które przeznaczyłbym na zwierzęta?[/quote] Pieniądze można wpłacać na adres domowy, tylko taka opcja jest na poczcie polskiej.
-
Mam 3 letniego pekińczyka, jak sie odzwyczaił od szczeniaka sikać tak do tej pory nie było problemu. Ale od jakiś dwóch tygodni zaczął nam sikać w nocy. Już nie wiemy co mamy robić... POMOCY
-
Czy on był kastrowany? I nie wiecie czy współpracował z innymi psami? jeżeli był kastrowany i nie jest agresywny w stosunku do innych psów, to być może znajomi, którzy hodują psy rasowe chcieliby go do zaprzęgu. z tego co wiem już kilka razy brali nie rasowe z schroniska to może tym razem tez.
-
Nie przeszkadza mi to że ten pies będzie pokastracji. Tylko że takiego maluszka krzywdzicie jeszcze zabiegiem, teraz miesiąc rekonwalescencji. Po prostu dla mnie takie zabiegi u małych piesków, są zbędne. I wątpię żeby na spacerze zapłodnił jakąś suczkę. A skakanie na nogę, to jest kwestia nie nauczenia psa pewnych nawyków. Jakoś miałam ponad 10 lat pekińczyka i nigdy na żadne psy nie skakał ani na ludzi. I tak szczerze powiem to mam dość słuchania jakiś bzdur na swój temat, że jaka to ja nie jestem.:crazyeye: A tak szczerze powiem jak nowy właściciel miałby zapłacić 400 zł za kastrację, to wybierze szczeniaka za ta sama cenę. Bo najpiękniejsze lata u pekińczyków szkoda stracić. Jestem studenta i od przyszłego roku przeprowadzam sie do warszawy, dlatego szkoda mi wydać zbędnych pieniążków na kastrację. Ale widzę , że nie ma sensu w ogóle brać jakiegoś psa bez domu. Lepiej uzbierać kasę i kupić sobie rodowodowego, albo chociażby z pseudo hodowli (choć takich sama nie akceptuje)
-
jeśli chodzi o mnie to nie jestem żadnym pseudohodowcą. I jeśli ktoś chce pieska a wy stwarzacie mu problemu, to później nic dziwnego że w schroniskach jest tyle psów i że macie problem ze znalezieniem psu domu. A jak bym chciał psa do rozrodu to na pewno nie wzięłabym psa bez rodowodu. Mój wcześniejszy pekińczyk był z rodowodem i owszem był reproduktorem. Tym razem chciałam zrobić dobry uczynek i wsiąść jakiegoś pieska bez domu, ale sie pomyliłam rzeczywiście moja opinia potwierdza się z opiniami innych ludzi, że schroniska wcale nie ułatwiają adopcji a raczej ja UTRUDNIAJĄ!!!!
-
mieszkam jakies 80 km od warszawy
-
Mam pytanie, jeżeli ja bym chciała tego pieska, to nie ma po co go kastrować i nie musisz wydawca tych 400 zł, ja po niego mogę dojechać. A na pewno to nie bedzie pies do rozpłodu, miałam juz pekinczyka i naprawde wiem jak sobie poradzic z psem.