-
Posts
4847 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Wet-siostra
-
No pewnie,że mówi!!!Wszystkie psy umią mówić,zwłaszcza trójłapki...Tylko nie wszyscy ludzie rozumią psią mowę... Mój Koli też mówi...Jak wlezie na łóżko-"no i co mi zrobisz???"...Jak zje coś,ściągniętego w tajemniczy sposób z szafki w kuchni-"to nie ja...",jak biorę do ręki smycz-"no,w końcu spacerek"...itd,.itp... Jak tu nie kochać trójłapków??? A tak przy okazji-Koli powiedział mi,że jest mu bardzo smutno,bo odkąd trafił do nowego domu,Cioteczki z DOGO zapomniały o nim i nie zaglądają na jego wątek...
-
Sterylka u suńki w takim wieku???:crazyeye:Toż to jakaś paranoja...:shake: W naszej lecznicy nie robiliśmy tego zabiegu u suk powyżej 9r.życia-chyba,że była taka KONIECZNOŚĆ(np.ropomacicze)...Ale zawsze było to duże ryzyko,bo serce już nie jest tak silne i może nastąpić zgon...:oops: Cieszę się,że Łatka jedzie do DT,ale może faktycznie wyciągnijcie ją już,bo mam wrażenie,że schron gustuje w dziwnych pomysłach...Wiem,że to tylko parę dni,ale jeśli uznają,że ją ciachają...:angryy: Po zabiegu(o ile się by wybudziła)transport nie jest wskazany minimum 10 dni...Do ściągnięcia szwów,a czasem i dłużej... Łateczko-trzymam kciuki za Ciebie!!!
-
Ja w pewnym momencie CHYBA powiedziałabym nie...Ale ja nie jestem p.Roma,nie mam takiej sytuacji.I nie chciałabym być na jej miejscu...I właśnie dlatego napisałam,że jest to problem nierozwiązywalny...Bo jak długo żyje p.Roma(a niech żyje jak najdłużej w dobrym zdrowiu),tak długo będą trafiać do niej psy...Nawet,jeśli wyadoptuje się wszystkie,które są teraz-za chwilę będą nowe.Nowy płot nie zmieni mentalności ludzi,przerzucali i będą przerzucać...Błędne koło... A Orzechowce???Nie wiem,czemu mają takie podejście... Wiem jedno,w Gliwicach była podobna sytuacja.Kobieta w mieszkaniu na czwartym piętrze trzymała chyba z 20 psów,koty,KURY i gołębie...Jeden wielki smród,bieda,żyła z emerytury,ale większość przeznaczała na papu dla zwierzaków...Miała dwa pokoje z kuchnią,byłam w tym mieszkaniu...I też problem ciągnął się latami...Dopiero,jak kobitce się zmarło,pozabierali zwierzaki...Czy Orzechowce też czekają na zgon p.Romy???Czy wtedy uznają,że mogą wziąść jej psiaki???Nie wiem,może i tragizuję,ale czarno to wszystko widzę...
-
Ale kicha...Bać się szczeniora...:crazyeye:Tu potrzebny psychiatra,nie psycholog...:shake: A tak na poważnie,na prawie nie bardzo się znam,ale grzywna może być...Bo raczej nie wolno psa puszczać luzem na plaży,na dodatek bez kagańca...U nas kaganiec obowiązuje tylko przy dużych psach,ale nie wiadomo,jakie są lokalne przepisy w tej miejscowości...No i jak się baba uprze o odszkodowanie za obrażenia...:shake: Czy da się z tą kobitką na spokojnie dogadać???Milka nie ugryzła,ale jeśli nie ma szczepień p/w wściekliźnie,mogą się czepiać...U nas by się czepiali,bo mamy wściekliznę... Niewiele mogę doradzić...Trzymam kciuki za pozytywne rozwiązanie tej sytuacji...
-
Witam Kapselka...Pustawo na tym wątku...:-( A nie mówiłam,żeby iść pieszo???:eviltong: Do tej pory już dawno byście byli w Przemyślu...:evil_lol: A tak na poważnie:z transportem zawsze jest problem...Może byłoby łatwiej,gdyby psiaki jechały do DS,niestety,jadą do DT...:oops:
-
Sochaczew - TIR zakończył jej tułaczkę MA DOM
Wet-siostra replied to luka1's topic in Już w nowym domu
Soniu-Sparto,na pierwszą stronę po domek!!! -
Cioteczki,co się dzieje???:angryy:Zapomniały o Kolim???:mad::mad::mad: A do Nelsona to zaglądają...:shake: Koli jest niepocieszony...:placz::placz: Wykończył kolejne dwa gumowe udka...:crazyeye: On jest po prostu wulkanem energii!!!:cool3: U nas w związku z wścieklizną nie wolno wyprowadzać psów,więc byłam grzeczna i nie chodziłam na spacery,psiaki były wypuszczane tylko na podwórko...Ale widziałam,że nikt zakazu nie przestrzega,więc wczoraj poszliśmy na spacerek.Trwał około trzech godzin,bo byliśmy w parku.Koli cały czas ciągnął jak smok...:evil_lol: A po powrocie do domu zamiast położyć się i odpocząć,chwycił w zęby udko...i kolejne dwie godziny mnie męczył...:loveu: Któraś Cioteczka obiecała filmik...:razz: DOPRASZAM SIĘ KONTROLI POADOPCYJNEJ!!!:cool3: NAJCHĘTNIEJ W OSOBIE DIF!!!:loveu:
-
Kochana,ja też pewnie bym nie umiała odmówić,a gdybym znalazła szczeniaki w reklamówce wzięłabym do domu...Przypuszczam,że każdy z DOGOMANIAKÓW nie odmówi pomocy psiakowi... Jednakże czasem trzeba umieć powiedzieć:nie...Wiem,trudne...Tym bardziej w przypadku p.Romy,która sobie przyrzekła pomagać psiakom... Ale,jak piszesz,szukałabym domów...Bardzo szybko można z każdego domu zrobić psiarnię...Trzeba wiedzieć,kiedy powiedzieć stop...Jak śledzę wątki na DOGO widzę,że wiele Cioteczek w pewnym momencie mówi:stop,więcej nie mogę...Muszę wyadoptować te,które już mam...A p.Roma właśnie tego kategorycznego STOP nie potrafi...I stąd ten problem...No i Orzechowce,które też nie są idealnym miejscem...Które przyjmuje tylko bezpańskie psy...A psiaki p.Romy nie są bezpańskie...Także zostaje to,o czym piszą Cioteczki:naprawa płotu,by uniknąć mandatu,a potem sukcesywne sterylki i wyadoptowywanie po trochu...
-
Oczywiście że nie sztuka wziąść wszystkie psiaki na raz...Ale nawet parę to sztuka nie lada,bo p.Roma raz chce psiaki oddać,a raz chce je odzyskać... No i jeszcze pozostają inni ludzie...Którzy znając słabość kobiety podrzucają jej kolejne psiaki...Monitoring???Dooobre!!! A tak n a poważnie-ten problem chyba trwać będzie tak długo,jak długo p.Roma będzie na tym świecie(niech żyje jak najdłużej!!!),bo nawet jeśli pomału zabierzemy wszystkie psy,za chwilę znów będzie ich sporo...Bo p.Roma nie odmówi...
-
Witam Łateczkę.Jak się czuje nasza psinka???Wymiziajcie ją ode mnie,plisss... A ten wyrób człowiekopodobny,co tak podle postąpił,niech cierpi na wyrzuty sumienia,bezsenność i wszystko inne...I niech na starość trafi do przytułku...:angryy::angryy: Ja bym tak nie mogła...Moja suńka w tym roku kończy 10lat.Zmienił jej się charakter,zrobiła się z lekka złośliwa...I co???Czy mam ją przez to oddać???W ŻYCIU!!!Mnie też czeka starość...Tyrsa i Koli bez względu na wszystko zostaną ze mną do końca swych psich dni...bo jest coś takiego,jak ODPOWIEDZIALNOŚĆ za zwierzaka,który często kocha Cię bardziej niż człowiek... Łateczko-trzymaj się,psinko!!!
-
Masza4-masz pełne prawo się ze mną nie zgadzać!!!Nawet wśród wetów zdania na temat żywienia psów są podzielone...Ten,u którego pracowałam,żywił swoje jak ja-suchą karmą,tyle,że pedigree pall...A inny uważał,że tylko gotowane...Jak się spotkali,prawie się pokłócili,bo jeden drugiego przekonywał do swoich racji...Ja nie będę się z Tobą kłócić,bo uważam,że to głupota kłócić się o żywienie psiaków...Po prostu-masz swoje zdanie,ja mam swoje-i już.Żyjemy dalej...Każda ze swoim zdaniem... Najważniejsze jest teraz dobro Łatki,a nie nasze prywatne zdania... Kibicuję Wam i życzę,byście szybko znalazły dla niej jakiś kąt... Łatko-trzymaj się,psinko!!!:loveu:
-
Sochaczew - Miś co na trzech łapach przez życie gna
Wet-siostra replied to luka1's topic in Już w nowym domu
Pozdrowienia dla pięknego Misiaczka!!! -
Wiem...Mają prawo się bać,ja sama nie gwarantuję za mego TZ...Ale z drugiej strony to AŻ trzy miesiące spokojnego czekania,bez strachu,jak ostatnio,gdy suńka"zniknęła":crazyeye:...U mnie nie zniknie...:evil_lol: A przez te trzy miesiące wiele się może wyjaśnić-albo zwolni się miejsce u jak?Murcki?,albo znajdzie się DS,albo ja"urobię"mego na kolejny np.kwartał... No i na razie są tylko dwa psy...
-
Szczęśliwe zakończenie! 3-nożna piękna ON-ka już w nowym domku!
Wet-siostra replied to shanti's topic in Już w nowym domu
Witam Księcia z rana!Wczoraj laptop odmówił mi posłuszeństwa...A dziś strajkuje-chodzi,jakby chciał,a nie mógł...w poniedziałek zanoszę go do serwisu,bo tak pracować się nie da... Tymczasem zabieram Księcia i Księżniczkę:eviltong: na spacerek!!! -
A ja się cały czas zastanawiam...Skoro od początku szukałyście dla Łatki"niezapsionego"domu,to dlaczego w ogóle zwróciłyście się z prośbą o pomoc do mnie???Przecież o tym,że mam dwa swoje psy wiedzą chyba wszyscy na DOGO...Jak i o tym,że mam miec dwa na DT-ale nie wiadomo kiedy,bo transportu jak nie było,tak nie ma... I,przepraszam,ale troszkę mnie to boli,bo szukacie nadal,a suńka gaśnie w schronie...Czegoś tu nie rozumię...Prosicie o pomoc,proponuję ją na tyle,na ile mogę,a Wy odrzucacie ofertę,bo mam psy i nie będę gotować...Troszkę to dziwne,jak dla mnie...Wytłumaczyłyście to w miarę dokładnie,ale ja nadal nie rozumię...Wyjście jest,może nie idealne,ale jest... Nie,nie będę się narzucać ani powtarzać,napisałam bardzo szczerze,co mogę suńce zaproponować... Kibicuję Łatce z całej siły...Wierzę,że zdąrzycie znaleźć jej idealny dom,u odpowiedzialnej osoby,zanim odejdzie w schronie... Łatko-powodzenia,psinko!!!
-
TELEWIZJA???Ciekawe,kto wpadł na taki rewelacyjny pomysł...:angryy:To już P.Roma całkiem się zamknie i całe nasze starania pójdą na nic...Jedno nazwisko chodzi mi po głowie,ale chyba ten człowiek by na to nie wpadł...:roll: Dobrze,że płot będzie...Może pomalutku powyciągamy psiaki...Tylko,żeby zaraz jacyś"uczynni"sąsiedzi nie podrzucili nowych...