Maciaszek pytała o Krajkę.
Tam jest kojec taki całkiem spory i duża buda. Jest już tam szczeniakowaty Onek do towarzystwa - krajkowy. Ludziska to raczej zapracowane. Ale ja tam byłam tylko raz po Teriego - szczegóły to może Amikat, ona tam częściej bywa i ludzi ma zapoznanych. Generalnie psom nikt nie dokucza, mają spokój, zapach łąk, lasów i koni.