no ja mam Don i powiem wam jest przyjacielska. Ale chamstwo trzeba odpowiadać chamstwem aż w pięty pójdzie.
Ja mam szczęście ze mogę spuścić swoją sunię na polach ( ostatnio często obleganych przez ludzi)
jest kilka takich pimpków co tylko jazgoczą i jazgoczą. Mam taka panią co ma sznaucerki miniatury i skoro ona jest na deptaku to żaden pies nie ma prawa tam być. Wtedy jej mówię czy kupiła tą ziemię.
Ale ostatnio zadzwoniłam po straż miejską twierdząc iż jest pies bardzo agresywny. Babka gęsto się tłumaczyła .
Ale są ludzie i parapety.