Jump to content
Dogomania

olalolaa

Members
  • Posts

    5297
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by olalolaa

  1. Tak Emigrantko, wystarczy dowód. Słyszałam ze potem domy sprawdza pracownik TOZ-u, ale nie pojawił się on u zadnego z psów o którym wiem ze jest ze schroniska. A znam takich wiele.
  2. w końcu jestem i zapisuję, wklejam banerek, oby DGM pomogło, a psiakow bylo mniej, na pewno teraz mają wiuększą szanse na adopcje ;) [B]Podpisuję sie pod pytaniem z poprzedniego postu,[/B] bylam wolontariuszką i jak na razie nie jestem, a mogłabym, inni tez by mogli.
  3. w sumie na koncie mamy teraz; jednorazowych wpłat - 590zł z dekjlaracji stałych - 315zł kilka osób jeszcze nie wpłaciło. na ta chwile na Olka poszło 89zł, takze jest 501zł na wydatki ;)
  4. właśnie musze prosić o przelew od Dzikiej_Figi Wyciagnięcie Olka- 30zł wyprawka - 59zł (miski 17, kaganiec-14, smycz-19, obroza-9) razem 89zł wrzucam skany paragonu i dowodu wpłaty :[URL]http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/421807f9e56d40df.html[/URL] [URL]http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/1344ea5a941846cb.html[/URL]
  5. właśnie musze prosić o przelew od Dzikiej_Figi Wyciagnięcie Olka- 30zł wyprawka - 59zł (miski 17, kaganiec-14, smycz-19, obroza-9) razem 89zł wrzucam skany paragonu i dowodu wpłaty :[url]http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/421807f9e56d40df.html[/url] [url]http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/1344ea5a941846cb.html[/url]
  6. Ja na razie nie robiłam zadnych ogłoszeń
  7. ja rowniez sledze wątek na ile moge, jutro foksia ma sterylke? w takim razie trzymajmy za nia kciuki ;)
  8. A Olek bardzo dobrze :D juz prawie nie załatwia się w domu, wytrzymał całą noc, na spacerku robi to co moja Lara, jak ona zaczyna szczekać to on tez ;) Jestem sama pod wielkim wrazeniem jak na niego patrze, zmienia sie niesamowicie chłopak, to pewnie za sprawą tego ze jest młodziutki ;) wcina ile popadnie, chce nawet kraść ale nie udaje mu sie:mad:;) tak jak w czwartek zakładałam mu kaganiec 10 minut.. tak teraz 30 sekund :D popiskuje jak chce isc na spacer. Śpi z nami na lozeczku, wygłupia sie ale tylko z larą.. wieczorem włącza im sie adhd i nie mozna zasnąć ;) dzisija wrzuce jakies jego nowe fotki ;) a co na wątku tak cicho? ja nie mam za duzo czasu zeby tu siedziec ale prosze Olka ogłaszac gdzie sie da moze uda sie znalezc mu domek??
  9. mama w porządku, nie boli hehe ;)
  10. Juz pisałam, ze jesli Olka nie byłoby w schronisku, to zebrane pieniądze na pewno by sie nie zmarnowały.
  11. proszę schronisko o skomentowanie moich wczorajszych postów, co sądzi o tej sprawie, czy to mogło potoczyc sę inaczej?
  12. Zaswiadczenie o wsciekliznie mialysmy ze sobą, ale lekarz w szpitalu powiexial ze to trzeba zglosic. Oni twierdzą ze nigdy nie ma pewnosci czy pies jest zdrowy, w sumie to mają racje przeciez, na wscieklizne mozna umrzec, wiec sa ostrozni. Oluś dzisja nic w nocy nie narobil.. zero :D czekal do spacerku, spał ze mną całą noc. ;)
  13. a zdjęc dzisja nie będzie .. wybaczcie ale padam i ide chyba tak jak tu siedze spac hehe Dobranoc ;)
  14. No i mam teraz czas zeby cos napisac :) olga7 te pazurki nie są az tak dlugie na razie nie ma potrzeby ich skracac, ale potrafie to robic, od zawsze obcinam swoim psom mam specjalne nozyce. Olek robi wielkei postepy, z godziny na godzinę, dosłownie! Dzisija się troche sprawa pokomplikowała, bo ugryzł moją mame na dworze, wystraszyl sie panicznie dziewczynki biegnącej z sankami i cos tam krzyczącej.. Przez ponad dwa tygodnie (15 dni na pewno) Olek musi byc u mnie, bo trwa obserwacja weterynarza, wykluczająca wscieklizne.. jelsi moja mama nie będzie dostarczała zaświadczen, to czekają ja bolesne zastrzyki. Ale nie ma się co martwic, mama ma sie dobrze, a Olek jeszcze lepiej:diabloti: hehehe Od porannego spacerku, jest kolosalna roznica jak dla mnie w porownaniu z wieczornym , ostatnim spacerkiem :) rano nie dal sie dotknac na dworze, przy zblizaniu ręki-panika, nie chcial wejsc tez do klatki, musialam go brac sila na rece i wnosic neistety, a teraz.. ladnie chodzi za moimi suczkami, zalatwia sie, nie boi sie jak go glaskam po pyszczku, i nawet nie musialam go podnosic, sam wszedl do klatki, po schrodach i do swojego domku hehe:roll: W domu tez jest roznica- Olek normalnie wskakuje na lozko, kolo czlowieka, nie jakos daleko i sobie spi, tylko nie mozna go dotykac , bo ucieka.. karmie go tylko z ręki, tez je coraz szybciej i z większą pewnościa. nawet zachęcam go do wskakiwania przednimi łąpokami na moje kolana i kilka razy sie udalo, bez stresu zadnego. Oczywisice glaszczemy go ile sie da, ale to nie jest takie miętoszenie bo by sie wystraszyl tylko delikatnie po mordce i juz troszke da sobie dotykać szyjki ;);) Jest bardzo zainteresowany dziwnymi przedmiotami hehe typu gazeta, ktorej przewracają się strony.. łooooo :-o:-o :lol: Ja sądze ze on nie był skrzywdzony przez człowieka, nie był bity itd, moze tylko przeganiany bo jak nam wiaodmo zyl dziko. Potem schronisko- to tez dla niego byl pewnie stres nie mały, jest uległy bardzo do innych psów takze musiał sobie tam jakos radzić... Tak sobie głośno mysle, moze w ciągu tych dwóch tygodni znalazłby mu sie jakiś domek.. nie musiałby jechac do hotelu, co chyba tez na początku byłoby stresem dla niego. Aha i jeszcze jedno - wydaje mi sie ze najlepszy dom dla niego to taki juz z jednym psem, tylko nie agresywnym oczywiscie ;)
  15. Chciałabym dodac jeszcze jedno: bardzo cieszy mnie to, ze schronisko kibicuje Olkowi na jego nowej drodze. Interesujecie się Państwo psiakiem, jest mi przykro ze tak wyszło, to kłamstwo, bo tak mozna to nazwac, jest skutkiem moich złych doświadczeń związanych z wyciąganiem poprzednich psów do DT. Niestety nie tylko ja, ale wielu dogomaniaków ma tez takie doświadczenia z innymi schroniskami. Bardzo dobrze rozumiem, to ze nie wydajecie psa, wiedząc ze będzie się szukało dla niego nowego domu, ale to powinno się zmienić, tym bardziej ze ja jak i inne osoby przychodziły do schroniska od paru lat, i jestesmy Wam znani, myśle ze powinniśmy wzbudzać raczej zaufanie, i chęć pracy. Bardzo serdecznie zapraszam Schronisko do śledzenia dalszych losów Olka. Mam tez nadzieję, ze dzięki temu 'przypadkowi', Schronisko nabierze do wolontariuszy i dogomaniaków zaufania, oraz pozwoli sobie pomóc w ogłaszaniu psiaków, bądź wyciagania do DT.
  16. Tak, niestety Omene [url]http://www.dogomania.pl/threads/172983-Omena-jest-teraz-SziwAE-MA-DOM[/url] trzeba było leczyc ponad miesiąc. Dopiero od niedawna jest w porządku i nic jej nie dolega, a ze schroniska wyszla pod koniec listopada. Była bardzo zarobaczona, wymiotowała, i chyba przez to byla tez ta przewlekła biegunka. Do tego doszły problemy ze skórą, straszny świąd, zadne specjalistyczne szmapony nie pomagały, dopiero seria zastrzyków odczulających. Olek dostał dzisiaj tabletki na odrobaczenie, następnym razem dostanie za dwa tygodnie. Jesteśmy po konsultacji z weterynarzem. Jesli wszystko będzie w porządku to w przyszłym tygodniu będzie 'doszczepiony'. Napiszę tutaj, dlaczego ta adopcja odbyła się tak a nie inaczej. Moim priorytetem było to zeby pomóc Olkowi, dać mu szanse na dom. Mysle ze wszyscy tutaj na wątku są tego samego zdania. Uwazam ze nie działamy pochopnie i pod wpływem emocji, wszystko jest przemyślane, a pies jest bezpieczny i w dobrych rękach. Schronisko nie wiedziało o akcji która sie tutaj toczy, bo obawiałam się ze pies nie zostanie wtedy wydany. Przy adopcji Omeny (teraz Beli) wcześniej zadzwoniłam do Pani kierownik schroniska, i zapytałam, czy to mozliwe zebym wzięła ją do siebie, podpisując umowe i płacąc, normalnie adoptując psa, i znalezc jej nowy dobry dom, i oczywiście podpisać nową umowe z nowym właścicielem. Pytałam tez o sterylizacje. Odpowiedz Pani kierownik była jednoznaczna - nie. Nie miałam ochoty znowu dzwonić, i rozmawiać, bo zapewne odpowiedz byłaby taka sama. Po tym jak TOZ sprawdzał, czy Omena nie jest w złych rękach, czy nic się jej nie dzieje itd. pomyślałam ze chyba schronisko ma mnie dosyć, kilka psów juz wyciągałam, wcześniej z pomocą innych wolontariuszy. Po prostu bałam sie ze Olek nie zostanie wydany, jesli okazałoby się ze jego juz nie ma w schronisku, pieniążki na pewno by się nie zmarnowały, jest tyle potrzebujących psów tutaj na dogomanii..
  17. on jest wyzszy znacznie od moich, ma takie chudziutkie dlugie lapki jak sarenka, na pewno 1,5 foksa wysokością. Nie jest taki malutenki ;)a onkowaty to on tylko z ryjka.. ide spac, dobranoc Wam , podziwiajcie slicznego Oleczka, spi teraz na fotelu :D
  18. Zobaczcie jakie ma swietne uszka, jedno takie do przodu klapnięte ;) śliczny jest..
  19. Olek lezy na lozku :D szczerez to nie wiedziałam ze takie zdjęcie mam na aparacie musial brat cyknąc, i z tylu miska bo Kubus moj braciszek ma grype jelitową hehe.. oby mnie nie dopadlo wrrr oczywiscie Lara sie zalapala , no a jak [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images35.fotosik.pl/105/bba41a0909644997med.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images47.fotosik.pl/250/a6fda8f1b3b03f6emed.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images49.fotosik.pl/251/a3bc1ad41f0c0ac7med.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images45.fotosik.pl/251/34eb753ba9dd2ccdmed.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images36.fotosik.pl/138/a960cf2c2f21ad93med.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images42.fotosik.pl/163/37c5b6c22e518e78med.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images48.fotosik.pl/250/0cd326ffc65eeebfmed.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images39.fotosik.pl/247/24a7bd702538c950med.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images40.fotosik.pl/246/d8267b0cb5877913med.jpg[/IMG][/URL]
  20. juz zrzucam zdjęcia, zaraz wstawię, lilk_a mysle ze to dobry pomysl tylko chyba jak juz będzie ten wątek schroniska na dogo. Mysle ze wtedy więcej osob w ogole dowiedzialoby sie o nim i tym samym pomogło.
  21. ahh jeszcze jedno.. zajął sobie miejsce moich suczun w koszyczku takim ;) jak tylko jest wolne to on tam wskakuje hehe, właśnie odpoczywa :)
  22. zdjecia za chwile jakies wstawie-tylko zrobie. Wybaczcie na prwde dzisija nie miałam na nic czasu. olga7 pisałaś o tych jego pazurkach, ja tez zauwazylam ze są o wiele ze długie odrazu, obetnę mu je jak tylko będzie chwilka spokoju no i jak Olek będzie w kagańcu.. Co do zdrowia fizycznego Olka mogę jeszcze napisać ze ma śliczną błyszczącą sierść, milutką w dotyku :):) Niestety nie da się go zwyczajnie głaskać, pozwala tylko na delikatna dotykanie głowy i to trzeba być 'na jego poziomie'.
  23. a co z Mielcem hmm.. musi byc na pewno zaszczepiony, Schronisko-wet, czyli Pani weterynarz (?) pisala zeby to zrobić za tydzien, nie wiem czy moja mama sie zgodzi zeby Olek był u mnie do następnego weekendu, decyzje podejmiemy jutro kiedy go zawieziemy.
×
×
  • Create New...