Jump to content
Dogomania

jolly_

Members
  • Posts

    27
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by jolly_

  1. No cóż, skoro nikt nie ma innych pomysłów, to chyba jest to jedyne i najrozsądniejsze wyjście, żebyś to Ty odwiózł Fobosa do mosii. Mimo że dołączyłam do wielbicieli Fobosa niedawno, to bardzo serdecznie Ci dziekuję ( i oczywiście Murce ) za opiekę nad Fobosem. I za to, że mimo własnych, ważniejszych spraw, cały czas o nim myślisz i starasz się doprowadzić sprawę do końca. Jesteście wspaniałymi ludźmi!! A tak z ciekawości - Pan zainteresowany adopcją Fobosa odezwał się?
  2. Oki, mamy 100 zł od Ciebie, 100, może 150 ode mnie; czyli 250 zł. Czy ktoś się jeszcze deklarował? może mi umknęło? AST - pewnie będzie zależeć od ogólnych finansów? Trochę od czasu do czasu wybłagamy na niebieskim - ale znając życie pewnie nie ma co liczyć na zbyt wiele. Czyli 250 zł, brakuje sporo.:crazyeye:
  3. Ponieważ trzeba zabrać psa od Murki na cito, mosia musi mieć dziś odpowiedź, ja jestem za przewieziem go do mosii. Tak jak wcześniej deklarowałam - 100 zł miesięcznie prześlę na jego utrzymanie. Do Warszawy transport jest. Kiedy byłoby możliewe przewiezienie Fobosa do W-wy? Szukamy z W-wy dokąd? sorki, ale nie wiem, gdzie mosia ma ten swój hotelik? I naprawdę jeśli z Fobosa jest agresywny pies, to ja muszę zweryfikować swój pogląd na agresję.
  4. [quote name='andzia69']Murka... ja uważam tak - odwiedzić pana - doddy?????(może okaze się całkiem sensowny), dać Fobka do mosii - niech go poobserwuje, i jeśli pan po rozważeniu za i przeciw będzie po rozmowie przedadopcyjnej zdecydowany na psa to pojedzie do Moniki i sam go odbierze wraz z radami co i jak w jego wypadku:p[/quote] Też uważam, że trzeba z panem poważnie porozmawiać, powiedzieć o zdarzeniu z warczeniem itd. Dać mu czas na przemyślenie. Gdyby jednak się zdecydował, to nie wiem, czy ma sens wożenie psa gdziekolwiek. Najpierw zabierzemy go od Murki. Fobos już ich zna, zadomowił się, potem trafi do mosii, dla niego obcej osoby. Nie zdąży się pewnie zaklimatyzować i znów zmiana. Jak dla mnie za dużo stresu dla psa.
  5. [quote name='Murka']A do nas dzwonił pan spod Warszawy w sprawie Fobosa. Jest zainteresowany jego adopcją, nawet chciał na weekendzie przyjechać i ewentualnie go zabrać :roll: Miał już asta, ma doświadczenie, ma dom z ogrodem, twierdzi, że sobie poradzi z jego charakterem :roll: Ma dzwonić w niedzielę :roll: [SIZE=2]Jeśli Fobos przejdzie do tego czasu w inne miejsce to przekażę kontakt. Pan wydaje się być konkretny i OK.[/SIZE][/quote] A czy ktoś sprawdzi ten dom przed adopcją? Oczywiście jeśli Pan się jeszcze odezwie.
  6. Ja w maju nawaliłam i nie przesłałam nic na Fobosa, bo trafiła do mnie sunia ze schroniska i niestety straszna kasa poszła na weterynarza. Ale już jest dobrze w miarę i tak jak pisałam wcześniej - mogę ogłaszać Fobosa ( zreszta robię to cały czas, tylko niestety z marnym skutkiem ) i co miesiąc 100 - 150 zł mogę na niego przesyłać. Gdyby była jakaś awaryjna sytuacja, jak w tym miesiącu, to dam znać wcześniej.
  7. Ja też go ogłaszałam po różnych portalach, tak więc nie ma problemu, będę go ogłaszać nadal. Nawet jak się podublują, to nic nie szkodzi. Tylko namiary trzeba będzie pewnie zmienić.
  8. Tak, ten pies ma coś w sobie. I też mnie ujął. Po części pewnie dlatego, że to amstaff. Ale przecież wiele amstaffów potrzebuje pomocy. Ale on nie pozwala mi przestać myśleć o nim. Rozpytuję wszędzie gdzie mogę, ale niestety narazie nic z tego nie wynika.
  9. Jedno jest pewne - pit bull czy amstaff mają w genach nienawiść do psów. W końcu ludzie do tego dążyli, żeby mieć szybkiego, zwinnego i silnego psa do walk. Ale z hodowli od samego początku eliminowane były jednostki agresywne wobec człowieka, nie tylko właściciela-przewodnika, ale wobec każdego. Do dziś dnia ludzie, którzy mają psy do walki, wchodzą na ring i rozdzielają je. Pies nie ma prawa ataku skierować na człowieka. Gdyby tak było, ci co zajmują się tym procederem, dawno byliby już zagryzieni przez swoje psy. Stąd nie dziwi mnie to, że Fobos mimo iż walczył z innym psem, rozdzielany, nie przeniósł ataku na człowieka. To świadczy o nim bardzo dobrze. A więc osoba biorąca Fobosa musi mieć świadomość jego agresji wobec psów. Nie jest to jakaś choroba, wypaczenie psychiki, ale cecha rasy. I nie można z tego powodu z amstaffa robić potwora. Druga rzecz - amstaffy to psy pełne energii. 7 lat to nie starość, to pies jeszcze w pełni sił. Może nie potrzebuje tyle ruchu co 2-3 latek, ale trzeba mu pozwolić spożytkować tą energię. To naprawdę fajny, domowy pies pod warunkiem, że będzie zmęczony. A więc dla osoby, która zrozumie jego sportowe potrzeby i lubi poświęcać psu czas. A to oznacza np. godzinne rzucanie piłki, żeby pies się wybiegał. Uwierzcie mi, nawet dwugodzinny spacerek nie zmęczy amstaffa. A taka zabawa piłką czy frisbee przeplatana z nauką posłuszeństwa przynosi niesamowite efekty. Odpowiednio zmotywowany amstaff nie zwróci uwagi nawet na drugiego psa. Oto zdjęcie ze szkolenia samych terrierów typu bull. Pozostawione w pozycji waruj-zostań oczekują na powrót przewodników. [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images31.fotosik.pl/250/7633b1d182526af6.jpg[/IMG][/URL] Wg obiegowej opinii nie powinny tak spokojnie obok siebie leżeć. A jednak...praca, praca i jeszcze raz praca i odpowiednia motywacja do pracy. Motywacja polegająca na znalezieniu równowagi pomiędzy wzmocnieniem pozytywnym a negatywnym. Czyli nagroda w postaci smakołyka, zabawy w momencie oczekiwanego zachowania psa albo korekta ( szarpnięcie smyczą, zignorowanie ) w momencie zachowania nieporządanego. I taka praca wzmacnia więź między psem a człowiekiem. Pies zawsze zrobi to, czego od niego oczekujemy, jeśli mu się opłaca. Jeśli będzie rozumiał, czego od niego oczekujemy. I nie ma tu znaczenia rasa psa. Amstaff nie jest inny aniżeli doberman, owczarek niemiecki. Nie demonizujmy go. To pies jak każdy inny i jak każdy duży, silny pies, nie dla każdego. Nie siedzi i nie myśli jak zdominować przewodnika, bo nie myśli abstrakcyjnie jak ludzie. Do czego byłoby to mu potrzebne? Robi to, co mu się opłaca. Jeśli będzie mu się opłacało poprawne zachowanie, to będzie się tak zachowywał. Ale trzeba go tego nauczyć. A ponieważ to pies z charakterem, potrzebna jest osoba stanowcza. Dodając jego wiek i opinię o tej rasie tak chętnie podtrzymywaną przez media, to myślę, że nie będzie łatwo znaleźć mu dom. A jak mocno ta opinia jest zakorzeniona sama wielokrotnie się przekonałam. Niestety również trafiłam na szkolenie z moim psem do osoby, która tłumaczyła mi, że właśnie dlatego, że to amstaff ma być często karcony. Na szczęscie byłam jedynie na kilku zajęciach i nie uznałam metody wiszenia na kolczatce za jedyną słuszną drogę.
  10. Mój znajomy oddał teraz swojego dobermana na 3-miesięczne szkolenie. Ja akurat nie uważam, żeby to było najlepsze rozwiązanie. Moim zdaniem to właściciel razem z psem powinien się szkolić, ale nie o tym... Ten szkoleniowiec jest chyba w Olsztynie. Dowiem się dokładnie o to i o koszt, jeśli ten pomysł wogóle by przeszedł. I tak sobie pomyślałam, żeby może Fobosa oddać na takie szkolenie. Wy byście mieli 3 miesiące oddechu, a w tym czasie byśmy dalej go ogłaszali, może nieco intensywniej. Nie musi być to Olsztyn. Napewno jest więcej takich ośrodków w Polsce, można poszukać, sprawdzić metody itd.
  11. Mimo że nigdy nie widziałam tego psa, też od początku coś mnie w nim ujęło. Gdyby to mój pies tak się zaczął zachowywać, pewnie walczyłabym o niego do upadłego. Ale pamiętajmy, że jest to pies wzięty na tymczas, dorosły, z nieznaną kompletnie przeszłością i na dodatek do ludzi, którzy od początku mówili, że nie mają doświadczenia z tą rasą. To nie my mamy teraz problem, tylko oni. Dlatego jeśli podejmą decyzję o uśpieniu, nie możemy mieć do nich pretensji. Napewno nie będzie to dla nich łatwe. Do tej pory Fobos był fajnym psem, którego napewno polubili i przyzwyczaili się do niego. Nie ma sensu Fobosa skazywać na pobyt w schronisku, gdzie tylko zdziczeje, będzie źle karmiony, bez spacerów i człowieka. A szansa, że ktoś go weźmie jest chyba zerowa. Do tej pory nikt sensowny się nie zgłosił. A oddać go pierwszej lepszej osobie też nie można, bo tylko może dojść do nieszczęścia. Piszę to z ciężkim sercem, ale ja innego pomysłu nie mam.
  12. Niestety nikt. A Ksenka ma ogromny potencjał. To sunia dla kogoś, kto lubi pracę z psem, szkolenie i inne psie sporty. Jest u nas dwa tygodnie, od kilku dni z nią pracuję i efekty nadspodziewanie dobre. Oto jak Ksenka pięknie chodzi na kontakcie. [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images34.fotosik.pl/242/e69628d90dd3b203.jpg[/IMG][/URL]
  13. Tak cały czas o tym myślę i strasznie się martwię. Nie widząc zdarzenia, ciężko oceniać. Wy wiecie najlepiej, jak to wyglądało. Ale może to samo kłapnięcie nic nie znaczy. Może to była jakaś zachęta do zabawy? Jak Fobos wtedy się zachowywał? nie wiem - zjeżył się, zawarczał? Samo kłapnięcie, to chyba raczej nie oznaka agresji. Ale czy coś innego temu towarzyszyło?
  14. Kurcze, to fatalnie :placz: Dorosły amstaff i jeszcze taki problem - to nie wróży dobrze. A jak zachowywały się dzieci? były spokojne czy raczej rozkrzyczane - jak to dzieci? Mój Drago raczej spokojnie się zachowuje do dzieci, ale jak widzi z balkonu rozwrzeszczaną zgraję, to też się potrafi zjeżyć i szczeka na nie.
  15. No cóż, w końcu to amstaff, a nie każdy chce mieć agresora do innych psów. Ale za to jakie cudowne są w stosunku do człowieka!!:loveu: Ale może się uda.
  16. A to wybiegane, zmęczone psy. [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images31.fotosik.pl/229/83b35345abc8a774.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images34.fotosik.pl/236/50a8b3b555c9e2c2.jpg[/IMG][/URL]
  17. Ksenkę przywieźliśmy do nas do domu 19 kwietnia. Bidulka była wystraszona, nieśmiała. Ale już doszła do siebie. Jeszcze trzeba popracować nad jej zdrowiem, ale jest już wesolutka i pełna energii. I szukamy dla niej fantastycznego domu stałego. [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images27.fotosik.pl/204/8c8a7ac458953c6b.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images31.fotosik.pl/235/f29c14fca2e9e53d.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images31.fotosik.pl/235/6c86900e9cb3e96c.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images33.fotosik.pl/235/3a72a2e255bf7971.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images34.fotosik.pl/235/a69c01315389b4e0.jpg[/IMG][/URL]
  18. Wrzucam nową porcję ogłoszeń. Mam nadzieję, że to coś da. To taki piękny pies i na dodatek zrobił się z niego fajny przyjaciel. Może w końcu los się do niego uśmiechnie.
  19. Kurcze, niedobrze :placz: Staram się przenosić ciągle ogłoszenia, żeby lądowało na początku, a tu cisza... A media też nie pomagają. Przyznam szczerze, że dziś pierwszy raz spotkałam się z taką agresją ludzi wobec psa i mnie. Do tej pory nic takiego mnie nie spotkało. Albo nikt nie reagował, albo się zachwycał. A dziś nagle drze ktoś na mnie ryja...szok. Nawet nie warto pisać, bo to ciemnogród jakiś, naprawdę. A jak dług na dziś?? Postaram się jeszcze coś wygrzebać, ale najpierw muszę się poprzeliczać i trafia też do mnie sunia ze Szczecina na tymczas. Ale na "niebieskim" napiszę. Jak będą widzieć konkretną sumę, to może chętniej coś wpłacą
  20. Murka, pieniądze na Foboska prześlę w przyszłym tygodniu. Aż mi głupio, bo staram się być słowna, ale niestety mój szef zapomniał o wypłacie. :mad:A ja kompletnie spłukana... Pocieszające jest, że jednak ludzie dzwonią...może w końcu znajdzie się ktoś, kto go weźmie.
  21. :loveu: oby się zakochał chłopak
  22. Niektóre ogłoszenia będą aktywne po kliknięciu na link aktywacyjny. Ponieważ podaję Twój mail, Murko, to będą one przychodzić do Ciebie. Bardzo proszę Cię o zaakceptowanie ich. Linki powinny przyjść m.in. z [URL="http://www.petworld.pl"]www.petworld.pl[/URL] i i [URL="http://www.ogloszenia.yellowpages.pl"]www.ogloszenia.yellowpages.pl[/URL]. Przed zamieszczeniem ogłoszenia nie wiedziałam, że tak to jest, bo robię to pierwszy raz.:oops:
  23. Wczoraj zamieściłam ogłoszenia na: [URL]http://4lapy.pl/ogloszenia/[/URL] [URL="http://www.adopcje.org/"]http://www.adopcje.org[/URL] [URL]http://animalia.pl/ogloszenia.php[/URL] [URL]http://www.autogielda.pl/zwierzeta_domowe.html[/URL] [URL]http://www.bono-polska.pl/index.php/a/3[/URL] [URL]http://www.drobne.centrumofert.pl/[/URL] Dzisiaj mi się zeszło w pracy i niestety na zakupach, ale jutro się biorę do roboty. Mam nadzieję, że szybko znajdzie się ktoś fajny.
  24. Super! to jeszcze tylko dane do kontaktu i biorę się za ogłaszanie.
  25. Skleciłam taki tekst - prosiłabym o uzupełnienie danych do kontaktu. Gdyby coś było do zmiany, to proszę bardzo o naniesienie swoich sugestii: [FONT=Arial]Fobos, pies w typie amstaffa, ma około 6 lat. Został znaleziony na początku lutego w Żabiej Woli. Dlaczego się błąkał, pewnie nigdy się już nie dowiemy. Dzięki ludziom o ogromnym sercu został uratowany przed uśpieniem. Obecnie przebywa w hoteliku dla psów w okolicach Janowa Lubelskiego i czeka na nowy, wspaniały dom, gdzie będzie mógł zostać do końca życia. [/FONT] [FONT=Arial]Fobos jest wykastrowany.[/FONT] [FONT=Arial]Poszukujemy dla niego domu bez innych psów, ponieważ Fobos nia pała do nich sympatią. Natomiast w stosunku do ludzi jest bardzo przyjacielski. Na początku zachowywał dystans. Ale bliskość człowieka spowodowała ogromną przemianę i w tej chwili jest to bardzo radosny pies. Osoba aktualnie się nim opiekująca tak o nim mówi: „[COLOR=windowtext]Fobos[/COLOR][COLOR=black] na ludzi otworzył się całkowicie i nie dośc, że nie wykazuje agresji, to jest bardzo przyjacielski, chce się bawić, skacze, daje buzi, zrobił się wylewny. Jest po prostu słodki”.[/COLOR][/FONT] [FONT=Arial]Bardzo ładnie chodzi na smyczy, przy nodze, nie szarpie, nie napina smyczy. [/FONT] [FONT=Arial]Jest bardzo spokojny i zrównoważony. Można przy nim zrobić jak na razie wszystko, pogrzebać w misce, pomajstrować przy obroży itp. Jest posłuszny.[/FONT] [FONT=Arial]Poszukujemy dla niego właściciela, który będzie stanowczy, odpowiedzialny, ale również obdarzy Fobosa miłościa i poświęci mu jak najwięcej swojego czasu.[/FONT] [FONT=Arial]Pies nie jest na sprzedaż, ale do adopcji. Zastrzegamy sobie prawo sprawdzenia oferowanych warunków dla psa przed i po adopcji. Wymagane będzie podpisanie umowy adopcyjnej.[/FONT] [FONT=Arial]W sprawie adopcji prosimy o kontakt ??[/FONT]
×
×
  • Create New...