Jump to content
Dogomania

cobrad

Members
  • Posts

    44
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by cobrad

  1. Kolejny dowód przemawiający za tym forum i walką, oto co mi wczoraj napisała jedna z użytkowniczek: "Pani Mario,nie lepiej poczekać?A jak Pani będzie chciała mieć małe po swojej suni to co wtedy" Każdego kto uważa że zdradzam tajemnice korespondencji - pisane było na ogólnodostępnym forum, gdzie zaznaczyłam że mała jest mieszańcem co wyklucza już nawet sam rodowód.
  2. Zapraszamy serdecznie :))) Może z przekory nie ma co robić prywatnego :)) Zostawmy tak jak jest Goldek daj linka na labki popieranie zaczynamy - o wiele łatwiej się pisze gdy wiadomo że kilka osób myśli podobnie i nie jest się samotnym.
  3. edie masz rację tylko to forum nie ma być dla uświadamiania tylko taka mała klasa na NK gdzie będzie punkt zborny szybkiego powiadamiania gdzie co i jak, bo z doświadczenia wiem że więcej osób zagląda częściej na NK niż na pozostałe fora tematyczne. Uświadamiać ludzi będziemy tam gdzie oni piszą a nie na naszych czysto roboczym forum - przynajmniej takie było moje założenie gdy to pisałam. Ok jestem tam:))
  4. Wiecie co? Przydepnęłam sobie te ręce co mi wcześniej opadły - ta co ze mną polemizowała to nie dziecko, ma chyba klona bo sama sie skasowała, teraz przyszła inna dziwne że z tego samego miasta i uważa że obrażam biedną skasowaną...choroba nie wiedziałam że jestem taka wredna. Czy to moja wina że nie znoszę jak ktoś uważa że można rozmnażać wszystko co się rusza? W takim razie tak winna Wysoki Sądzie. Goldek działajmy szybko to ciemnota zalewa nas powoli co prawda będzie to wymagało powtarzania pewnych rzeczy po 100 razy bez pewności czy trafi na podatny grunt ale skoro to jedyna metoda?
  5. Trzymam kciuki a jak sie uda daj znać zaraz tam przybędę:)
  6. Otwierasz normalne forum i dopiero w ustawieniach się zaznacza że ma być prywatne i wtedy ktoś wyraża chęć zapisania to możesz go przyjąć Ty lub każda osoba będąca już zapisana.
  7. M@d bo w tym przypadku wyższa inteligencja jest w kagańcu akurat:)))) Fakt też to obserwuję : idą sobie a to ja mam po krzakach się przedzierać, prym wiodą mamuśki z wózkami te już żadnych zasad nie przestrzegają , one matki polki pierwsze które urodziły mają pierwszeństwo i koniec i wszyscy kłaniajmy się w pas . Jak tłumaczę na NK głupotę rozmnażania kundelków to poziom odpowiedzi jest żenujący. Niestety większość for tak zakładanych jest przez dzieci radosne w swej tfuuuuurczości echhh.. i żeby chociaż to prowokacja była ale to są ich przekonania. Bo mama powiedziała że będą szczeniaki itd.
  8. Ja też i nie tylko z pseudo ale także z egzaltowanymi panienkami zachwycającymi się krzyżowaniem dwóch ras albo chłopcami szukającymi dla swych psów koleżanek do zabaw i prokreacji - oni też podchodzą pod to niestety . Proponuję zjednoczyć siły na NK stworzyć jedno forum zamknięte na zaproszenia - tam podawać sobie linki i walczyć wyjaśniać uświadamiać bo czasami mam wrażenie że sama w tym jestem i może mam skłonności do złośliwości i pieniactwa?
  9. Oczywiście że po pierwszej - to dobry moment na to , natomiast sterylka w wieku 5 miesięcy nie jest wskazana - sunia musi mieć czas na dorośnięcie hormonalne. Zresztą to akurat nie mój wymysł czy widzimisię lecz skonsultowane z wetem w majestacie prawa i to z wetem któremu ufam w 100%. Dla Twojej spokojności mogę spytać raz jeszcze weta na wizycie następnej przy okazji leczenia młodej. Natomiast mam jedną prośbę: nie róbmy z tematu dość ważnego i powiem nawet wkurzającego kolejnego miejsca naskakiwania i krytykowania kogoś za coś. Ja się nie czepiam że ktoś kopiuje uszyska albo kiedy to robi, i proszę o to samo. Tam na NK dowiedziałam sie że :"Nieważne czy rozmnaża się rasowe czy kundelki, ważne żeby rozmnażający był osobą odpowiedzialną" Dalej było coś o tym że znajoma hodowczyni goldenów trzy razy dla jednego szukała domu bo był jej oddawany bo sobie nie radzili itd no lekko się spytałam co to ma do rozmnażania kundelków - odpowiedzi akurat na to nie otrzymałam.
  10. Wiecie ciotki problem istnieje znacznie głębiej, siedzę na NK i przez przypadek ( nie pytajcie co mną kierowało zapisałam się na jedno z for tam dotyczące psiaków. I chyba się wypisze albo zostanę czarną owcą i sami mnie wywalą bo jak czytam co tam piszą to siwieję: jedna osoba poszukuje sdla swojego pieska koleżanki do zabawy i prokreacji ( ma to w podpisie zdjęcia psa ) , spytałam czy ma pies rodowód i uprawnienia skoro chce rozmnażać , odpisała mi że nie ma ani tego ani tego ale ludzie mówią że fajny pies a pierwsze potomstwo było urocze . Dodam , że piesek ONkowaty a mamusia pierwszego miotu była kundelką przypominająca ONka. Inna pisze że szczeniaki po skrzyżowanych dwóch rasach są takie piękne. Ciotki tu trzeba naprawdę zacząć edukację od szkół a nie skupiać się tylko na pseudo dorosłych bo ciemnogród nam dorasta wszędzie jak widać.
  11. A moim zdaniem Daisyslawa ma wiele racji -przekładając to na tematykę muzyczną: kiedyś pokuszono się o podliczenie kosztów wyprodukowania jednej płyty CD z muzyką wcale nie jakieś tam podwórkowej kapeli i wyszło że powinny kosztować góra 5 zł a jakie są ceny? Bo każdy musi zarobić. Nie twierdzę że wszyscy hodowcy kierują się tym samym ale racja jest taka że jaka moda taka cena zazwyczaj. Panuje przekonanie że jak kogoś nie stać na rasowego z rodowodem z renomowanej hodowli to nie ma brać szczeniaka bo jak on go utrzyma tyle tylko że pomijając kwestię chorób ( gdzie w większości rządzi przypadek bo nikt specjalnie psa nie zaraża ) to wykarmienie , utrzymanie w czystości i radosnym nastawieniu nie kosztuje miesięcznie tyle co szczeniak. A patrząc na przeciętnego Kowalskiego który nie ma szans na bycie Kulczykiem to jeśli marzy o psie danej rasy ( a sa zapaleńcy i nie mamy prawa ich za to potępiać - marzenia to piękna rzecz kto ich nie ma ) to mając do wyboru wydanie całej swojej pensji miesięcznej na psa rodowodowego z hodowli a z takiego bazarku - jak myślicie co wybierze? Aby rozwiać wątpliwości i uniknąć zaraz naskakiwania na mnie ( bo tak najłatwiej - znaleźć wdzięczny obiekt do jazd ) jestem całkowicie przeciwna kupowaniu psów z takich miejsc, przeciwna "chodofffcom" i ich praktykom a moja sunia nie ma rodowodu , jest mieszańcem schroniskowym. Niemniej jednak dawno przestałam być idealistką myślącą że ulotkami coś się zdziała - sorry ale to jest ciężka żmudna i czasami depresyjnie działająca praca na lata żeby zmienić mentalność i podejście społeczeństwa do pseudo. A trzeba też wziąć pod uwagę że czasami ktoś się lituje nad biedą siedzącą w takim kartonie i zapłaci każdą cenę za to by tylko go uratować i tu się robi konflikt interesów bo z jednej strony brawa za uratowanie, z drugiej potępienie za nabijanie kasy. Tylko że nie zawsze jest czas na inne działania, pseudo nie mają uczuć i jeśli im "towar" zostanie to go zutylizują i tyle. Tu raczej działanie od podstaw jeśli mogę tak powiedzieć: szkoły, przedszkola, tak jak pogadanki z policjantami, drążyć drążyć i jeszcze raz drążyć -nie ma innej drogi. Pomyślcie ciotki same co prywatnie robicie z ulotkami? Wszystkie czytacie wszystko? Nie sądzę. Heh to się rozpisałam p.s. Maxi idzie na sterylkę po pierwszej cieczce - nie będzie rozmnażana mimo iż mam w otoczeniu ludzi którzy wykazują się ciemnogrodzkimi poglądami i mówią że powinnam pozwolić jej mieć szczeniaki raz - żenada.
  12. Amelka2 jestem Twoją fanką - wspaniale ubierasz w słowa to co mi się po głowie kołacze. Generalnie w całym tym temacie ( kolejnym zresztą dotyczącym bullowatych na dogo ) przewija się barwna postać Pani Szkoleniowiec przez duże S, ale nawet ja kompletny laik widzę że się Pani gubi, a jak nie ma argumentów to schodzi Pani do poziomu pt. "A u Was Murzynów biją" co ewidentnie widać przy okazji ostatnich świetnych zresztą zdjęć gdzie nie było co skrytykować - doczepiła się Pani do..łańcuszka. To było bardzo konstruktywne i naukowe, jako amatorka bardzo wiele się dowiedziałam zwłaszcza o poziomie wiedzy Pani Szkoleniowiec o bullowatych. Proszę zrozumieć że jedna jaskółka wiosny nie czyni i zajęcia z dwoma bullowatymi w karierze nie czynią z Pani znawcy rasy i metod pracy. To co dziewczyny starają się od jakiegoś czasu Pani wytłumaczyć pojęłam nawet ja , a nie posiadam rozległej wiedzy i gdybym miała wybierać - wolę ich podpowiedzi bo wiem że wiedzą co robią i robią to bardzo skutecznie - proszę popatrzeć na zdjęcia. Widać że po ich prezentacji i do Pani wreszcie coś zaczęło docierać - patrz brak argumentów. Nie w tym sedno aby pit siedział idealnie równo jak przy linijce ale żeby nie ruszały go psy siedzące mu prawie na łapach - a to jest osiągnięcie na miarę największych zawodów którymi się Pani tak ekscytuje.Nie ujmuję wiedzy posiadanej przez Panią ale nie w przypadku pitów i trzeba mieć odrobinę odwagi nie tylko do pisania rozprawek na forum ale także do przyznania się że są tematy, w których nie posiada się wystarczającej wiedzy - póki co za to nie biją. A psa można skrzywdzić bardzo szybko co Pani jako Szkoleniowiec powinna wiedzieć. Dziewczyny jestem pod wielkim wrażeniem Waszych osiągnięć i metod pracy - najważniejsze żeby dawała efekty zamierzone i żeby i pies i przewodnik psa czerpali z tego satysfakcję.
  13. Angel tymi kółkami doprowadziłaś mnie do histerycznego już śmiechu a skoro to "czytelnia" to powiem ze to kolejny watek z udziałem pewnych osób, który przeczytałam i wrażenie mam zupełnie jasne i klarowne: wszystkie rasy i rasopodobne są super, bullowate won bo to wstrętne i groźne psy, którym nie należy sie spacer w normalnych warunkach, na które mogą skakać czy z pietra czy nie wiadomo skąd wszelkiej maści kundle i nie tylko małe jazgoczące itd a to właściciel asta czy pita ma być odpowiedzialny i za swojego i za cudzego psiaka. Mnie się yorki nie podobają i nie wiem jak można takie psy trzymać ale także nie wyrażałam dotychczas takiej opinii bo każdemu według gustu i upodobań i nie mi czy innym oceniać. A pilnować trzeba każdego psa i basta. Jedna pani pisząca tutaj nie tylko o zawodach moim skromnym zdaniem obserwatora nie wnosi nic konstruktywnego jak zresztą nie wnosiła w poprzednim wątku, no może poza ożywieniem od czasu do czasu atmosfery Z miła chęcią obejrzałabym filmik z proponowanego przez Katice szkolenia tych 7 piesków - cóż to byłby za materiał do krytyki. Generalnie zamiast sie pastwić słownie nad pitami i bullowatymi może skupmy sie każdy na swoim psie, bo odnoszę z dnia na dzień coraz większe wrażenie że forum dogo to owszem ale nie dla tych konkretnych ras. To tyle ode mnie przecież nie powinnam sie odzywać bo ani ze mnie szkoleniowiec ani inny znawca ot tylko zapalona miłośniczka....
  14. natalia_aa dziękuję miałam problem ze zdjęciami- do komputera to ja mam dwie lewe i do tego nogi chyba
  15. Nie ma sprawy, przecież to żaden kłopot. Mam za to problem ze zdjęciami Loli: linka podałam ale dobrze byłoby gdyby chociaż jedno sie pojawiało od razu, spróbuje skopiować
  16. Jestem na "niebieskim " wstawię jeśli chcesz dobra ciotki wkleję tam nie ma co czekać pytałam bo po co ma się temat dublować nie wiem czy mi zdjęcia przejdą, jak nie poproszę o pomoc wstawione: [URL]http://www.amstaff-pitbull.cyberdusk.pl/viewtopic.php?p=342275#342275[/URL] supergoga napisałam aby z pytaniami szli do Ciebie ale równie dobrze mogę być pośrednikiem
  17. Przeczytałam cały wątek od deski do deski i powiem: amelka wielkie brawa ubrałaś w słowa to co sama myślę. Więcej pisać nie będę - zaraz mnie "wyszkolą" gdzie mogę pisać a gdzie mam tylko warować i spijać słowa z ust znawców. Dona, Angel, Arjuna jesteście niesamowite. To tyle
  18. Fakt też nie lubię jak do mojej lecą "o jaki śliczny piesek " itd, jest mała i słodka jak to szczeniak ale wolałabym aby tego nie robili, ale do ludzi nie trafia, na dwa tyg wychodzenia z małą ( tyle u mnie jest ) jedna osoba spytała czy może i o dziwo był to dość młody człowiek uczeń szkoły podstawowej, reszta no cóż pomijam milczeniem. Z beztroskim puszczaniem piesków też już mam do czynienia ale nie wiem może jakaś większa świadomość jest czy co ale widzę że tylko małe pieski biegają beztrosko puszczone, te większe karnie na smyczy między blokami. Pozdrowienia niedzielne:)
  19. Niemożliwie śliczne, tylko nie mogę się głośno zachwycać bo mam takie małe cudo obok siebie :) p.s. ciotka doddy dopiero wczoraj odsłuchałam wiadomość - mnie nie przeszkadza wielkość :)) akurat lubię :) Maxi pozdrawia:)
  20. A na kilka godzin to do Was wpaść można? Bo nie będę mieć w tym roku raczej wakacji a z chęcią bym chociaż chwilę posiedziała, z Poznania daleko nie mam:)
  21. Witam :) Też się przywitam jestem jak widać świeżym nabytkiem prosto z niebieskiego bo sama nie wiem gdzie teraz być a gdzieś chcę bo mi smutno:)) Koło mnie pochrapuje sunia Maksi przywieziona dzisiaj ze schroniska w Gaju - serdeczne pozdrowienia dla prowadzących schronisko ( super ciepłe osoby serdeczne nie ma słów by ich opisać wielkie brawa ). Mała ma 11 tygodni i jest pieseczkiem w typie amstaffka ( ciekawe co wyrośnie ) jako że papierów nie ma i mieć nie będzie to wpisuję się w kundelki:) Mała chyba nie będzie miała nic przeciw. Miała nazywać się Tequilla ale Maksi też ładnie ( no właśnie nie wiem czy pisać Maksi czy Maxi zresztą nieistotne :) Zdjęcia będą później bo sunia taka wiercipięta że ja za wolno pstrykałam i wyszło tylko parę ale w telefonie. Pozdrawiam wszystkich Gorące podziękowania dla [B]doddy [/B]bo to dzięki niej mam sunię ( jeśli przekręciłam nicka serdecznie przepraszam ) [IMG]http://img519.imageshack.us/img519/6355/28022008018mi3.jpg[/IMG] [IMG]http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/33a2884516d0609b.html[/IMG]
×
×
  • Create New...