heh tak się składa że miałam okazję oglądać shiby Kasi w ocenie ringowej :p były równie niedotykalskie. Swoją drogą to jak jakbym ja (za stara jestem ale piszę hipotetycznie) stratowała z Thajskim ridgebackiem mojej znajomej. Potrzebowałam wiele miesięcy pracy żeby się do mnie przekonał, obcemu nie daje się dotknąć. Rozumiem że to specyfika tych pierwotnych ras ale trzeba z głową do tego podchodzić. Dużo pracować albo załatwić sobie innego psa na JH :P