Jump to content
Dogomania

vpassione

Members
  • Posts

    916
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by vpassione

  1. Dogi niemieckie, owczarki belgijskie, charty i retrievery..
  2. Zależy gdzie jedziemy, bo albo biorę je ze sobą, albo zostają u znajomych/rodziny gdzie krzywda im się nie dzieje..
  3. Tylko po co farbować psu tę sierść? :roll: Ja kocham moje potwory takie, jakie są, a dla mnie to wystarczy, żeby ich nie farbować /etc. Stooo lat temu, jak byłam mała - opiekowałam się pieskiem jako, że mama nie zgodziła się go wziąc do domu. Pewnego dnia malowali na biało sklep i piesek miał umalowany pasek jak skunks wzdłuż grzbietu. - no cóż, tylko brawa bić za inwencję twórczą malarza :shake:
  4. Mi czasami naprawdę słów brakuje. Mam chorą sunię, która BOI SIĘ psów i przez to jest agresywna - ujada, potrafi ugryźć. Tylko dlaczego ludzie nie rozumieją słowa "Nie" albo "proszę zabrać psa"? Podbiega młody amstaff - ja rozumiem, że to nie morderca, ale mój pies się BOI. Moja suka zaczyna się rzucać i ledwo ją utrzymuje - to psa jeszcze bardziej nakręca, biega naokoło i obszczekuje nas. Ja nie wiem co robić - nie spodoba mu się, że suka na niego szczeka, kłapnie paszczą i mam po psie, więc zasłaniam swojego psa. Patrzę na właścicielkę, a ona sobie idzie paląc papierosa i mi mówi: "on chce się tylko pobawić, nic nie zrobi". Pan z golden retrieverem też do miłych nie należy. Ja rozumiem - łagodna rasa, ale powtarzam, że mój pies się boi. A pan nawet linki nie ma, pies go nie słucha i mnie uspokaja, że nic mojemu psu się nie stanie. Jest jeszcze pani z jamnikowatą suczką. Suka po prostu podlatuje i gryzie mojego psa po łapach, a ta biedna nie wie co się dzieje tam na dole. Właścicielka oczywiście, zamiast podbiec i wziąć psa, to stoi wołając. Oczywiście tak skutecznie, że suka dalej gryzie moją po łapach. I praktycznie każdy napotkany pies to to samo - "on nic nie zrobi" i moja próba resocjalizacji suni idzie do piachu, bo psy podlatują i natarczywie chcą się rzekomo "przywitać". Ja tylko czekam, aż ona kiedyś jakiegoś psa dostanie w paszczę i jeszcze pogryzie. Wtedy będę mieć psa mordercę. Takich ludzi udusiłabym gołymi rękami najchętniej :angryy:
  5. [quote name='Cimi']Yuli, Ty jesteś z Chorzowa albo tych okolicych - dobrze kojarzę :cool3: ? Jeśli chcesz możesz przyjechać kiedyś do Gliwic to pokażemy Ci z Goddy talerze ;).[/quote] Zgadza się. No, nad przyjazdem pomyślę(chciałam wpaść podczas tego seminarium 13.03, ale nie da rady). Dziękuje za propozycje, na pewno skorzystam :multi:
  6. Mówiąc "owczarek" nie miałam na myśli niemieckiego - raczej myślałam o tych lżejszych, a konkretnie chodziło o belgijskiego potwora.
  7. Zależy jeszcze, odkąd rozumiemy psa jako "staruszek". Moja suka nic się nie zmieniła w przeciągu swojego życia, ani po sterylce, ani po tych jej 8 latach. Nadal jest takim moim wieśniakiem i śmierdzielem z ADHD. Zsiwiała już dawno, ale zachowaniem to ona nie jest lepsza od szczeniaka. Jednak, po oglądaniu na co dzień piesków które ledwo dorastają do 6 lat, a już mają nadwagę-wloką brzuch po ziemi/łapki im się załamują i dla nich spacer przed blok jest katorgą.. dbam o kondycję mojego diabła. Chce żeby żyła pełnią życia i korzystała ile wlezie, nie tak jak tamte pieski. Chociaż był czas, kiedy myślałam, że suka się przemęcza, ale uspokoili mnie niektórzy, że przecież jej nie zmuszam, a ona biega ile chce. Mogłabym o niej opowiadać sto lat i więcej, kochana paskuda z niej :loveu:
  8. Ale cudna wilczyca, wilk by się takiej nie powstydził :cool3: Ja widzę, że tu nie tylko psy wlepiają. No to proszę, mój trzeci potwór: [URL=http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=e1eae1411f0eadf5][IMG]http://images34.fotosik.pl/159/e1eae1411f0eadf5m.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=f04d96f410d46466][IMG]http://images31.fotosik.pl/160/f04d96f410d46466m.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=929e699fc11468fb][IMG]http://images34.fotosik.pl/159/929e699fc11468fbm.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=7d22489b274a7861][IMG]http://images34.fotosik.pl/159/7d22489b274a7861m.jpg[/IMG][/URL] :loveu:
  9. [quote name='SZPiLKA23']Wow jakie damy :) czekamy na foty belga :) a ktory z belgow??;)[/quote] Damy, a co - rozpieszczone paskudy! :lol: Z tymi zdjęciami belga to trochę potrwa, sam piesek będzie poczęty najszybciej za 6 miesięcy + 2 miesiące ciąży + 2 miesiące na odchów. A czekamy na gronka :multi:
  10. Z tego co pamiętam piesek stanowił reklamę programu adopcyjnego kundelków. Wnioskuję, że to kundel. Ostatecznie coś właśnie mieszanka PONa, albo bobtaila. Mogę się mylić, bo w rasach a'la PON się niewiele orientuje.
  11. Z racji tego, że nie chce mi się zakładać galerii, suczami chwalę się tu(klikać na minitaruki by zobaczyć w pełnym rozmiarze :cool3: ) [URL="http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=dd420c984a6119b9"][IMG]http://images32.fotosik.pl/149/dd420c984a6119b9m.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=903b851736701b97"][IMG]http://images31.fotosik.pl/155/903b851736701b97m.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=0ac5a9d22cec895f"][IMG]http://images32.fotosik.pl/147/0ac5a9d22cec895fm.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=eab24e915c899b42"][IMG]http://images34.fotosik.pl/149/eab24e915c899b42m.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=03e458f48c247fb8"][IMG]http://images28.fotosik.pl/165/03e458f48c247fb8m.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=58c083879a8381bc"][IMG]http://images28.fotosik.pl/161/58c083879a8381bcm.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=0c64f8bea5968822"][IMG]http://images26.fotosik.pl/164/0c64f8bea5968822m.jpg[/IMG][/URL] No i za jakiś czas dołączy do nas owczarek belgijski :loveu:
  12. [quote name='Eriu']A ponadto warto psa przyzwyczajać do samochodu. Najpierw np. zaczynasz przebywanie przy samochodzie i to nagradzasz. Potem wskakiwanie do auta, przebywanie w nim trochę i wydłużanie tego czasu. Trochę to pracy wymaga, jeśli chcesz jeździć często i nie karmić psa prochami. Tylko jeśli nagradzasz, to zwracaj uwagę na to, żeby piesek był nadal spokojny i niezestresowany.[/quote] Nie jestem pewna, czy to pomoże przy psie z chorobą lokomocyjną. A nagradzanie podczas/przed podróżą to już całkiem kulawy pomysł - jedzenie może zaostrzyć/przyspieszyć proces wymiotów.
  13. Choroba lokomocyjna? W takich wypadkach zależy, jak często podróżujesz i jak długie są podróże. Długa - są tabletki coś jak awiomarin dla ludzi, tylko, że dla psów. Tu trzeba byłoby zapytać lek.wet.
  14. Teraz w marcu jest dzień sterylizacji, będzie taniej ;) Ja płaciłam 300zł za sucza 12kg.
  15. Do śląskich lek.weterynarii należy dodać także(to nie te same osoby..): [B]Olszewski Marek, gabinet profilaktyczno - leczniczy Ruda Śląska, ul.Poloczka 3 [/B]oraz: [B]Olszewski M. Przychodnia weterynaryjna Chorzów, ul. Machy 2[/B]
  16. Sterylizacja nie jest zabiegiem "od ręki" jednak skutkuje jak dla mnie pozytywami. Same cieczki nie były tak nieznośne, jednak w trosce o zdrowie lepiej sukę wysterylizować. Zwłaszcza, jeśli to nie suka hodowlana. Moja suczka miała ciąże urojoną, potem leczenie farmakologiczne i ropomacicze otwarte. Szybko wykryte i w oka mgnieniu sterylka. Przekonałam się, że zabieg jest na pewno mniejszym ryzykiem dla zdrowia, niż wszystkie choroby układu rozrodczego, które wiążą się z płodnością.
  17. W dalszym ciągu nie rozumiem, czemu psu nie skojarzyć, że kaganiec to nagroda? Albo np. zapowiadający się spacer? Na pewno ułatwia to życie psu i mi. Mój pies boi się kagańca i kiedy spróbowałabym jej nałożyć - rzuci się z zębami. Ale to inny przypadek, karanie kagańcem przez poprzedniego właściciela. TO jest bezmyślne i chore jak dla mnie, a nie pozytywne skojarzenie.
  18. [quote name='lorraine']Czy mozecie sie podzielic pomyslem na zabezpieczenie rany po kastracji, jutro 3 dzien, boimy sie zeby nie rozwalila sobie rany jak ja zacznie swedziec. Moje kotki chodzily w kloszach, jednak suka z jej fobiami bardzo zle zniesie klosz. Ubranko zas widzialam w lecznicy za 50 zl :crazyeye:[/quote] Pieluchy(nie pampersy) do dziecka i sznurówki. Wycinasz w pieluchach otwory na łapy, wkładasz to psu, by u góry się spotkała góra. Wycinasz przy obu brzegach dziurki, przeciągasz od głowy psa przez to sznurówki i zawiązujesz przy ogonie - mamy super gorsecik :cool3: Najlepiej jednak z góry zrobic sobie minimum dwa takie gorseciki, bo szybko się brudzą. Moja piękna, w ubranku opisanym powyżej, zaraz po sterylizacji: [IMG]http://img251.imageshack.us/img251/8918/pegunciakca0.jpg[/IMG] [quote name='betinka24']Ja uwazam ze klosz by byl najlepszy, moje wszystkie psiaki po sterylce chodzily w kloszach byly troche tym zestersowane ale pozniej sie z tym oswoily. jak jestescie w domu to mozna jej wtedy zdjemowac klosz i pilnowac zeby sobie tam przy ranie nic nie robila a na noc i na czas waszej nieobecnosci lepiej jej go zakladac!!![/quote] Klosz jednak nie zawsze się sprawdza. Moja i przy tym umiała dostać się do rany(no i w domu drugi pies, jakby poczuł ranę to mógłby pomóc..). Druga sprawa.. podziwiam, jak jakaś sunia zostawiła to w spokoju, moja przy kilku sekundowej zmianie gorseciku robiła panikę - lizała jak opętana i trzeba było ją trzymać.
  19. vpassione

    padaczka

    Od roku ją leczę, od pół roku zacięcie walczy razem ze mną mój wet w imię dobra suńki i nic. Od stycznia brała "lek ostateczny", wet powiedział, że jak to już jej nie pomoże i nastąpi atak, to nic nie zdziałamy. Atak nastąpił. Sam stwierdził, że pies się męczy i nie ma co "leczyć sumienia, że zrobiło się wszystko", bo na tym cierpi pies. Nie daje jej już szans na żadną poprawę. Od początku do końca o nią walczyłam i jest mi ciężko, tak po prostu, się poddać.
  20. Ja mam 100m od domu garaż, ktoś z podjazdu zrobił sobie wychodek dla psa i otwierając garaż trzeba się nagimnastykować, żeby w coś nie wpaść. A się dowiem, kto to, to nie zwrócę uwagi, tylko pozbieram te kupy i wysmaruje drzwi do mieszkania, a te mniej apetyczne zostawię na wycieraczce. :angryy:
  21. [quote name='BlackSheWolf']hej co tu tak cicho ? zawsze mnie ciekawilo czy szetlandy linieja?[/quote] Zacznijmy od tego, który pies nie linieje? Otóż nawet grzywki :P No, poza tym to małe szczekaczki, nie chce robić antyreklamy rasie, ale gdybym miała wybór, to wolałabym szkota, collie. Ale wiadomo, co kto woli ;)
  22. [quote name='Paula&Goofi']Wspaniałe psy! Mam pytanie : Czy ktoś zna hodowle Whippet'ów w pobliżu Szczecina lub okolic?[/quote] Jak chcesz pooglądać whippeta na żywo to wskakuj na charcie forum i pytaj kto z Szczecina. Jeśli chodzi o hodowle to jest spis na stronie klubu charta: [url]http://www.klubcharta.zkwp.pl/ghodowle/hwhip.html[/url]
  23. vpassione

    padaczka

    My niestety mamy gorzej. Moja sunia często traci wzrok i ma paraliż, zbliżanie się nie jest dobrym pomysłem. Podczas ataku jakikolwiek dotyk bardzo ją stresuje.. dotykam kiedy jest to konieczne - ostatnio dzięki mojej łapie zsunęła się z łóżka, a nie huknęła głową o ziemię. Jest niespokojna, nieswoja, nerwowa, niepewna.. jakby ludzie byli powodem jej stanów. Już z bezsilności tłumaczę jej spokojnie patrząc w ślepka, że nie robię jej krzywdy, by się nie bała. Ona nie rozumie, ja nie potrafię wytłumaczyć. Od niedawna każdy stracił jej zaufanie, nawet ja. Boi się wszystkiego - kiedy przysiadam obok niej, czy jej dotknę, a trzeba dodać, że wszystko robię z delikatnością motyla. Kiedy do niej podchodzę, ona ucieka z piskiem, podkula ogon, patrzy wystraszona. Tak, jak to robi np. katowany przez ludzi pies. Nawet jej łakomstwo nie potrafi przezwyciężyć strachu - boi się podejść do kawałka szyneczki, który podaję trzymając w opuszkach palców. Przy zbyt małej odległości z człowiekiem rzuca się z zębami. W południe, któregoś 'pięknego' dnia miałam z nimi bliski kontakt - ugryzła mnie. Strupki na nadgarstku po jej dwóch kłach. W ostatnie dni z trudem sobie radzimy i naprawdę jest bardzo ciężko. :-(
  24. vpassione

    padaczka

    Nalewka, padaczka ponosówkowa następuje po nosówce na tle nerwowym. Nie jest to jednak konieczność. Stan psa wtedy non stop się pogarsza, ataki są częstsze, mocniejsze. Żaden lek wtedy nie pomoże by psu cokolwiek było lepiej. Moja suka miała nosówkę, wyleczyliśmy ją zastrzykami co dwa dni. Potem nastąpiła padaczka, dwa lata jej trwania i ataki były częste w nawrotach. Zaczęliśmy leczyć, przez jakiś rok NIC nie pomogło i nie pomoże, próbowaliśmy wszystkiego co zalecił niejeden weterynarz. Rozważam decyzję o najgorszym - pies zbyt się męczy, przy atakach w jeden dzień potrafią ją dopadać napady co 3-5 godzin. Shila ma słabe serce i w każdej chwili podczas któregokolwiek ataku może nam zejść w bólach. Jest to chyba najgorsza wersja padaczki, bo z nią nawet nie da się żyć.
  25. vpassione

    padaczka

    [URL="http://www.dogomania.pl/forum/member.php?u=28387"]gops2000[/URL], zmień weta i rozpocznij leczenie psa! Naprawdę nie widzisz, że ten pies się niemiłosiernie męczy? Jakie ma ataki? petit mal, czy grand mal? Padaczka nie należy do chorób uleczalnych, ale można psu pomóc o ile nie jest to padaczka ponosówkowa, której wyleczyć się nie da. I, jak pójdziesz do weta, zwróć uwagę, co przepisuje - uprzedzam, że sam luminal nie daje efektów, musi być stosowany z lekiem drugiego wyboru, ale to już zależy od weta jaki ten drugi lek - amizepin, diazepam itp.. Jak już będziesz stosować, to pamiętaj by nie przerwać podawania luminal, ten lek uzależnia i po nagłym odstawieniu może być źle.
×
×
  • Create New...