Jump to content
Dogomania

Joy106

Members
  • Posts

    299
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Joy106

  1. Joy106

    Spacer po Rumi?

    podnoszę raz jeszcze - no więc? bo jak widzę to was dużo, ale siedzi cicho. czemu? :p moglibyśmy skoczyć w dużej grupie na łąki..
  2. Przepraszam, że trzymałam wszystkich Dogomaniaków w niepewności :diabloti: Uchaty jest u nas na dt, ma się dobrze, ale masakrycznie rozrabia - choć już coraz mniej. Teraz się ze mną bawił frisbee, wszedł do domu i.. siknął mi przed oczami, jak mu powiedziałam, że nie wolno i go wywaliłam do ogrody, to zaczął na mnie warczeć i szczekać, chciał użreć :shake: i wtedy bardzo dosadnie powiedziałam mu prosto w pysk że mam gdzieś jego zachowania, to się zdziwił i zamilkł :lol: a potem było mu głupio, bo go zostawiłam za drzwiami - nawet wyć nie próbował. Zdjęcia + filmiki dam jutro/pojutrze, pogoda nie dopisuje, ano i nie ma kto filmiku nakręcić.
  3. Ja nie przepadam za yorkami, chi, pinczerkami min, jamnikami (choć mam dwa :lol: ) etc. Po prostu się... boję takich psów. Na prawdę. :diabloti: Nigdy nie wiem czego się po takim małym spodziewać, boje się dotknąć, bo jeszcze krzywda się stanie, szczekliwe to to.. Rozumiem, że są przedstawiciele tych ras fajni, ale... Nic z tego, nic mnie nie przekona. Choć np. terier szkocki, westie, sheltie już mnie tak nie przerażają. Tak mam i tyle.
  4. [quote name='nateenanu'] Uuuuu superowo, szkoda, że nie podeszłaś :razz: za rok prosze się zameldować przy naszym kocyku na jakies pogaduchy :cool3::cool3: byłyście we dwie z psiurami?[/quote] Ano o to chodzi, że podeszłam, ale nie wiedziałam, że wy, to wy :lol: w każdym razie Blissa udało mi się dotknąć (suuper puch :loveu: ), bawiłam się trochę z Ergim i resztą. Byliśmy bez psów - ale za rok, skoro macie zamiar być, to weźmiemy z dwa psy :eviltong:
  5. Schronisko chce dać szansę wszystkim chętnym, porozsyła ankietę, a potem to zależy już od ustaleniem między nimi a emirem. ;) Chodzimy z psami na łąki na Dębogórze - jest łąka, obok las, za torami takimi i przy stadninie koni. O to ci chodzi? Bo to w sumie też blisko Janowa :eviltong:
  6. Przywrócimy, przywrócimy, już z nim zaczęliśmy powolutku pracować... Jakoś to będzie ;)
  7. jest u mnie od wczoraj na dt. wykąpany, najedzony i wybiegany (choć odnoszę wrażenie, że mógłby szaleć cały czas). Co do tego, kto ktoś z was pisał (brązowa chyba?), że jego problemy wyjdą w domu - zgadza się, Sonar strasznie kradnie jedzenie, a jak się mu zwraca uwagę za szczekanie, to zaczyna szczekać i stara się łapać za rękę zębami, podobnie jak za bardzo się rozbiega (jakieś pół godziny temu rzucałam mu patyki, to tak się nakręcił, że nagle skoczył mi do ręki [nie miałam patyka w ręce] :shake: ). Za to jest bardzo rozczulający, nie załatwia się w domu (no dobrze.. wczoraj się mu zdarzyło, ale raz), uwielbia się przytulać, bawić, chodzić na spacery (na których jest b. grzeczny).
  8. Źle się wyraziłam - [U]stara się[/U] uciec przy każdej okazji. Nie spuszczamy go w miejscach, gdzie możliwość ucieczki jest nasilona (las, blisko domów mieszkalnych, ulic), ale na dzikiej łące owszem; tam rzadko kiedy zdarzają się bodźce motywujące ją do pogoni, a jeśli takie są, to antenka idzie od razu w górę, pies na smycz. Ona jest pod stałą kontrolą, każdy ją z nas obserwuje, a jeśli już zdarzy jej się pomknąć naprzód, to owczarek natychmiastowo zagradza jej drogę. W 80% jest także odwoływalna - pracowaliśmy nad tym.
  9. ale śliczne maleństwa :loveu: niech się zdrowo chowają;-)
  10. Już znam problem Sonara... uciekał na spacerach. Moja mama rozmawiała teraz z panią, która ma książeczkę zdrowia Piccola i się dowiedzieliśmy o tym mega-strasznym powodzie, dlaczego Sonar znowu w schronisku... Jutro dostaniemy książeczkę zdrowia jego, a dalej czekamy na decyzję Ciapkowa i EMIRA. Od razu zaznaczam, że problem uciekania nie jest nam obcy - nasz szkot wieje przy każdej okazji :roll:
  11. cudowny cudowny i jeszcze raz cudowny :loveu: a ja go widziałaaam :cool3: na plaży. :eviltong:
  12. to ja przerwę i poprawię wszystkim humor dzisiejszym komentarzem dt moich psów :lol: szłam z moją mamą i trzema psami - Joy, Emi i Robin - i mijamy trójkę dzieci w wieku zerówkowo-1 klasa podstawówki. Dzieci podnoszą na nas wzrok i tak do siebie; - Oo, patrzcie, trzy psy na raz! [B]Ale cztery albo pięć to byłaby już przesada![/B] Jak to usłyszałam, to dostałam ataku śmiechu :lol: na proszę jak te dzieci wiedzą, że ja w domu mam jeszcze czwartego psa i staram się o piątego... :evil_lol:
  13. Owszem;). Wczoraj widzieliśmy się z psem, dzwoniliśmy do fundacji, rozmawialiśmy w biurze w schronisku, wypełniliśmy ankietę. A co najważniejsze, każdy w rodzinie zgadza się na tego psa. Czekamy tylko aż pani kierownik wróci do schroniska aby skontaktować się z emirem i przedyskutować sprawę Sonara, oraz na wieść, do kogo trafi ostatecznie.
  14. Z emirem w kontakcie jesteśmy, a na ewentualne problemy przygotowani - i nawet przeszkoleni, bo kiedyś jeden z naszych psów takowe problemy sprawiał (terroryzował).
  15. Ja tam głęboko wierzę, że po prostu ma pecha chłopak - tych dwóch pierwszych domów w ogóle nie ma co brać pod uwagę, że go oddali, bo był taki czy siaki. Na pewno ciągnie na smyczy, słabo słucha jak się do niego mówi - ale to naprawdę jest do wyuczenia. Ba, ja wam nawet powiem, że ten pies ma plusy - aportuje i daje łapę :cool3: . Moja mama też sądzi, że w nim musi być jakiś kruczek, ale na dłuższą metę jej to nie przeszkadza i czekamy z cierpliwością na rozwój wydarzeń:p Grunt, aby znalazł dobry dom. I jeszcze parę zdjęć: [img]http://i36.tinypic.com/314f250.png[/img] [img]http://i34.tinypic.com/eqntwp.png[/img] [img]http://i36.tinypic.com/1ylqwl.png[/img] [img]http://i36.tinypic.com/ok5yrs.png[/img] [img]http://i34.tinypic.com/vfh2s9.png[/img]
  16. Jesteśmy. Chodziliśmy z nim 40 minut po lesie, z naszymi psami się bardzo polubił i szalał z nimi ;-). Aportował patyki, turlał, przytulał się, cieszył, dawał łapę, chciał wsiąść do nas do auta (pchał się jak nie wiem, a jak nie wszedł to zwyczajnie.. płakał.. :-( : ). Nawet tak strasznie nie ciągnął, na pewno nie tak jak nasz owczarek czasem. Jest piękny i fenomenalny. Chętnych na niego pełno - jacyś ludzie przyszli tuż po nas, poszli go zobaczyć, ale już do biura nie wrócili.. Wyszli do domu. Więc tak przychodzą i odchodzą ci chętni. Do emira dzwoniła moja mama, tuż przed oddaniem go z powrotem do schroniska - obecnie czekamy aż prześlą nam ankietę adopcyjną ;-) W każdym razie jesteśmy zdecydowani, że go chcemy. Nawet tacie się bardzoo spodobał (aż dziwne) i wymyślił mu imię - Kloszard. :D Ale ja się nie zgodzę na takie. :lol: Jak już wychodziliśmy z biura po rozmowie to po prostu nie wytrzymałam.. Za dużo wrażeń i emocji.. :roll: [img]http://i38.tinypic.com/acertt.png[/img] Moje najulubieńsze zdjęcie z tego spaceru. :loveu: Zalinkuję jeszcze więcej.
  17. Jadę do niego za około godzinę... potem dzwonimy do emira i się okaże, jak to się potoczy.;) wiem, że tylko cho..rnie bolą mnie oczy :roll:
  18. On by wrócił do Poznania wtedy... ?
  19. zrobię wszystko, co w mojej mocy. jadę jutro do niego o 11 z rodzicami..
  20. [url=http://forum.bassety.net/viewtopic.php?t=2467&postdays=0&postorder=asc&start=0http://forum.bassety.net/viewtopic.php?t=2467&postdays=0&postorder=asc&start=0]Nasze Bassety :: Zobacz temat - [Gdynia] SONAR basset hound czeka na nowy dom![/url] od samego końca.. i tu: [url=http://forum.bassety.pl/viewtopic.php?p=16701&sid=fd898081f955a8442a6defce1121cb7e#16701]forum.bassety.pl :: Zobacz temat - Pompej-pijak i lekoman, w celach wychowawczych rażony prądem[/url] ...
  21. Piccolo znowu w schronisku :placz: Teraz znany jako Sonar... Więcej o tym na bassecich pisze..
  22. Pamiętacie Pompeja? Piccola? [B]On to... Sonar.[/B] EMIR to potwierdził przed chwilą. :shake: Jezu, to już jego.. 4 dom?! Biedny jest ten pies.. okropnie.. a przy tym taki radosny :placz:
  23. cudowne zdjęcia :loveu:
  24. dwa jamniki, owczarek niemiecki, terier szkocki :eviltong:[SIZE=1] może basset będzie... [/SIZE]
  25. Ale cudowny :loveu: Kochani, co do chętnych - ja mam do niego zamiar pojechać w sobotę, całą rodzinką na spacer, poznać go... i do głębi się zastanowić;) chociaż ja w sumie z mamą jesteśmy zdecydowane, jedynie tata się waha, ale się łamie... ;p
×
×
  • Create New...