Witam wszystkich serdecznie
Wlasnie przeczytalam caly watek.:multi:Przyznam, ze troszke mi to zajelo.:p
Dowiedzialam sie wielu ciekawych rzeczy za co serdecznie dziekuje.
Jestem w Londynie od roku i z utesknieniem czekam na przyjazd mojej suni (labradorki). Jest juz po badaniach krwi czekam tylko na te nieszczesne 6 miesiecy i mam nadzieje, ze w koncu bede miala ja przy sobie. Mialam troche klopotow z badaniem krwi, poniewaz pierwsza pobrana probka ulegla zniszczeniu w transporcie. W kolejnej wyszla wysoka hemoliza (niewiadomo czym spowodowana), dopiero za trzecim razem sie udalo. Kosztowalo mnie to sporo nerwow.:shake: Mam tylko nadzieje, ze chociaz paszport bedzie dobrze wypelniony.:razz:
Co prawda narazie nie mam psa, ale jesli bedzie organizowany jakis wspolny spacer to chetnie sie pisze.
Pozdrawiam serdecznie
Ania