-
Posts
4011 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by orpha
-
Miszka, Miszeńka, Kochany Rudasek - odeszła...
orpha replied to kosu32's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Bede robic co w mojej mocy , chociaz ciezko tu mowic o doswiadczeniu ,bo kazdy psiak jest inny i potrzebuje zupelnie czego innego.Moze tak - to ja sie ucze od tych psiakow jak nimi kierowac , najpierw obserwuje i notuje w glowie a potem metoda prob i bledow staram sie zrobic z nimi cos pozytywnego. I nieukrywam ,ze moja pomocnica a wlasciwie moim guru jest Niya. Wydaje mi sie , ze jak poradzilam sobie z haszczakami to teraz juz mam z gorki , SBD swiadkiem ze moje wlasne hasiory i te tymczasowe chadzaja bez smyczy ( oczywiscie nie po ulicy) i nie mam problemu z ucieczkami czy nieposluszenstwem , na haslo "dziewczyny smyczka" ladnie podchodza i podstawiaja sie do zapiecia. Porazke tez mam , chociaz ciezko to nazwac porazka - Amon -husky demolka , tyle ze to nie byla kwestia ulozenia i wypracowania , bo posluszenstwa ( na miare huskiego oczywsicie) byl nauczony , ale demolowal chalupe ile sil ,zadne metody nie pomagaly ,doszla do tego ze on sie po prostu w mieszkaniu czuje jak w klatce. I faktycznie - znalazlam mu dom z ogrodem i okazuje sie ,ze on do domu nawet na jedzenie nie ma ochoty wchodzi , uwielbia powietrze i przestrzen i wcale nie szaleje tylko sobie spokojnie lezy na srodku podworka i napawa sie wolnoscia i przestrzenia. -
Miszka, Miszeńka, Kochany Rudasek - odeszła...
orpha replied to kosu32's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Rudzia-Bianca ani mi to przez mysl nie przeszlo ,zeby zrezygnowac -chce pomoc tej dziewczyny otworzyc sie na swiat i czy zajmie mi to miesiac , pol roku czy rok nie jest wazne , grunt zeby na jej morde pojawil sie usmiech. Mam szelki ,mysle ze dla niej na poczatek beda zdecydowanie lepsze , generalnie psiaki majac szelki czuja sie spokojniejsze i bezpieczniejsze, zreszta prowadzacy psa tez bo jednak z szelek trudniej sie wywinac. -
Miszka, Miszeńka, Kochany Rudasek - odeszła...
orpha replied to kosu32's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
.... mimo wszytsko zycze co niektorym ,zeby ominelo ich podejmowanie takich decyzji jak moja w tej chwili , bo wcale to nie jest latwe a niestety zycie nawet tym zbyt pewnym siebie i swoich mozliwosci potrafi skopac tylek ....koniec ,kropka, amen , the end. -
Miszka, Miszeńka, Kochany Rudasek - odeszła...
orpha replied to kosu32's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
:placz: no wisi nademna grozba odebrania Lady :razz: Dajmy juz spokoj bo mam coraz wiekszego dola , juz sama nie wiem czy dobrze robie :shake: , chce tej suni pomoc a wywolalam afere finansowa wieksza niz "rywingate" -
Miszka, Miszeńka, Kochany Rudasek - odeszła...
orpha replied to kosu32's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
dobra to trzeci raz mam nadzieje ze tym razem udanie -
Miszka, Miszeńka, Kochany Rudasek - odeszła...
orpha replied to kosu32's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
jeeeesaaaaa nie wiem co jest raz widze fotke a raz nie :angryy: , dogo ma znowu zly dzien ? -
Miszka, Miszeńka, Kochany Rudasek - odeszła...
orpha replied to kosu32's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
kurteczka wstawialam :roll: no nic to jeszcze raz ,moze sie uda -
Miszka, Miszeńka, Kochany Rudasek - odeszła...
orpha replied to kosu32's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
dziewczeta !!! pytalam czy macie jakies tymczasy ,ktorym przydalyby sie chustki z napisem "szukam domu" to naprawde skuteczna metoda , kasia z katowic ma jeszcze dwie ktore moze podeslac a teraz prezentacja jak to wyglada ,moj niewidomy tymczas takowa nosil i efekty byly ,ludzie na ulicy nas zaczepiali :) -
Miszka, Miszeńka, Kochany Rudasek - odeszła...
orpha replied to kosu32's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Kosu oczywiscie ze nie upieram sie przy tych trzystu :lol: , to jak juz pisalam propozycja do rozwazenia a ze mam nad soba grozbe porwania Lady przez Agmarka :mad:..... i tak jak pisalam nie chodzi o to zeby pieniadze wplywaly co do dnia i godziny , tym bardziej ze sama wiem jak to wyglada na dogomanii i wiem ile jest potrzebujacych psiakow bo sama mam deklaracje chocby po zlotowce aby tylko troszke pomoc. Mam nadzieje ze ja najszybciej bede mogla powrocic do darmowego DT ,bo dla mnie to nie praca tylko przyjemnosc pomagac psiakom i patrzec jak kwitna. -
Miszka, Miszeńka, Kochany Rudasek - odeszła...
orpha replied to kosu32's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
sluchajcie kochani Monika z katowic ma jeszcze chusteczki trzy a w sumie to juz dwie "szukam domu" , komu jeszcze by sie takie przydaly ? macie kogos na oku? Tak swoja droga ja zamowilam u moniki dla Miszki tez chusteczke ,zielona :) bo rudaskom ladnie w zielonym -
Kochany Kumpel wrócił do Ani,juz za TM (*)
orpha replied to kaa's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
no prosze jaki paradny chlop :loveu: -
Kleks anioł nie pies W DT DO 20 GRUDNIA. MA DOM
orpha replied to Justyna_wolontariat's topic in Już w nowym domu
a co tam slychac u naszego pana Kleksa ? jak sie sprwauje w DT ? -
Miszka, Miszeńka, Kochany Rudasek - odeszła...
orpha replied to kosu32's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Dorobienie sie na psach nigdy mi nawet przez mysl nie przeszlo , mam swoje trzy psy tez pozbierane a to z ulicy a to ze schroniska i z pseudohowli. Mowisz o dorabianiu Tobie geby a to co napisalaś czym jest? Jak sobie wyobrazasz poprawienie swojej sytuacji finansowej poprzez gora 300 zl , nigdzie nie napisalam ze 300 i koniec kropka i nie ma dyskusji , to byla propozycja do akceptacji i rozmow.Nie umiem wyliczyc ile dokladnie kosztuje utrzymanie jednego psa , bo nie kolekcjonuje rachunkow i nie robie podsumowan ,to nie jest dla mnie wazne ,jesli pies cos musi miec to to ma , lece i kupuje i nie zastanawiam sie nad tym ani minuty.Staram sie zeby moje osobiste zwierzeta i te tymczasowe mialy komfort i fizyczny i psychiczny , caly czas z nimi pracuje i jedyny "zarobek " jaki mam to satysfakcja z ich usmiechow na pyszczkach -
Miszka, Miszeńka, Kochany Rudasek - odeszła...
orpha replied to kosu32's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Divi nie nie , nie3 denerwuje sie tylko troche przykro po slowach agaty mi sie zrobilo :roll:, nie chcialam wywolywac tu zadnej burzy ,poczulam sie troche tak jakbym chciala od was wyludzic pieniadze i je przehulac :roll:. Jesli chcecie wiecej o mnie wiedziec od ludzi z dogo ktorzy mnie znaja osobiscie to SBD ,Mru , Belula wiedza o mnie najwiecej , sa tez osoby z ktorymi spotkalam sie kilka razy , ach i mialam psiaki na tymczasie od Anouk i eliinfo. Sklonna jestem sie tez spotkac ,jesli ktos chce mnie i moje zwierzaki poznac u mnie w domu , zeby rozwiac wszelkie watpliwosci -
Miszka, Miszeńka, Kochany Rudasek - odeszła...
orpha replied to kosu32's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
z ciekawosci popatrzylam teraz na ceny DT http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=148879 http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=148879 http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=129998 http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=133590 -
Miszka, Miszeńka, Kochany Rudasek - odeszła...
orpha replied to kosu32's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Divi ok. sama napisalam ze nie wiem ile biora DT , i uwierz mi ze decyzja o wzieciu psa na tymczas wcale nie byla dla mnie prosta i latwa ,byla wrecz wbrew mi , ale niestety wiem ,ze bez wsparcia finansowego nie byloby to obecnej chwili mozliwe. Mialam juz psiaki na dt i czasem bylo mi ciezko bo jak pies byl juz u mnie watek zamieral ( watek Czorta z wroclawia ) , nie mialam zadnego wsparcia od osob ktore szukaly dla niego DT , ogloszenia , zebranie o pieniadze na leczenie mialam na swojej glowie i nikt sie nawet nie pojawil zeby napisac " hej co slychac czy wsio ok? szykuje sie jakis domek?" , wcale mnie to nie zrazilo bo dobro psa jest dla mnie najwazniejsze , to zeby stal sie adopcyjny mimo ze czasem doba jest dla mnie za krotka. -
Miszka, Miszeńka, Kochany Rudasek - odeszła...
orpha replied to kosu32's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
ad.jedzenie ze jeszcze dopisze , u mnie psiaka nie sa tylko na suchym , codziennie gotuje im makaron i ryz z miesem i wazywami , kazdy pies ktory u mnie jest jest regularnie odrobaczany , zabiepieczany od kleszczy srodkiem i obroza , i moja opieka nad psem nie sprowadza sie do spacerku 5 minut i podania michy z jedzeniem , zabieram czas swoim dzieciom zeby pomoc psu i robie to z przyjemnoscia. Co do tych trzystu zloty to caly czas jest pisane , ze bedziemy o tym rozmawiac , sory ale dt platne funkcjonuja tu na dogo ,nawet sie oglaszaja. I jeszcze raz podkresle ze jak bede miala mozliwosc powrotu do bezplatnego Dt to uczynie to z dzika radosia i przyjemnoscia !! -
Miszka, Miszeńka, Kochany Rudasek - odeszła...
orpha replied to kosu32's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Agata do tej pory tez robilam to za nic , jesli uwazasz ze chce sie dorobic na psim nieszczesciu to grubo sie mylisz , mam miejsce ,checi i tyle doswiadzczenia na to zeby zajac sie Misza , ale niestety moja sytuacja finansowa jest na tyle kiepska ,ze nie bede w stanie tego robic tak jakbym chciala czyli za nic. Pomagam zwierzakom jak moge , zreszta większosc tych pieniedzy zapewne wloze w deklaracje dla innych psiakow jak caly czas to czynie ,mimo klopotow finansowych staram sie wspierac psiaki chocby wplata marnej zlotowki. Na domiar wszystkiego na poczatku nawet nie mialam pojecia ile kosztuje takie DT ,cene ustalilam nie sama tylko przy pomocy innych dogomanniakow. Takze prosze Cie daruj sobie ocenianie innych nie wiedzac jak jest , jesli bede mogla znowu dawac darmowe DT to napewno bede to robic ...tyle co mam do powiedzenia , a jesli dziewczyny zdecyduja ze nie chca platnego DT to bedzie ich wybor a nie TWoj -
napisal do mnie ktos zainteresowany Luckym , mam numer telefonu do czlowieka , ale i tak mysle ze chlopak najpierw powinien trafic na DT w tym momencie swojego zycia i takim wycofaniu. Dora mam numer do pana (-i?) ,mam zadzwonic czy dac Tobie i Ty zadryndasz? mysle ze przyszlosciowo mozna pogadac a moze to bedzie na prszyszlosc dobry domek jak nie dla luckiego to dla innego haszczaka
-
Miszka, Miszeńka, Kochany Rudasek - odeszła...
orpha replied to kosu32's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
no no dobrze bedzie spokjnie kohani po pierwsze i tak jeszcze ze dwa tygodnie , bo najpierw Ksenia musi pojechac , po drugie przeciez ja niemusze calej kasy na raz dostac , nie o kase kaman najbardziej , abym tylko miala na zarlo na poczatek a potem bedziemy kombinowac i improwizowac w razie co sama wystawie sie do adopcji albo zaczne szukac sponsora:evil_lol: