Bachnach
Members-
Posts
228 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Bachnach
-
Samoyed porzucony koło Białegostoku- pomocy! Kaj ma dom
Bachnach replied to Dorothy's topic in Już w nowym domu
Wszelkie propozycje pomocy psu : [B]27. 03[/B] po g . 22 [B]monia[/B] w swoim poście zaprasza po odbiór karmy ,a wiadome było paniom,że[B] 28.03[/B] o g 6 rano wyjeżdzam, zaraz w następnym poście [B]Iwona i Wiki [/B]rzuca ...[B]"kroowami "[/B] i zarzuca komuś nieludzkie traktowanie psa. O pomoc wyrażnie poprosiłam [B]25 03.[/B] , i cisza , pozwoliłam sobie przenieść prośbę na wątek zbiorczy i to poskutkowało, tzn [B]nie[/B] w sensie dosłownym. Karina już wcześniej pisze o głębokiej suszy na koncie TOZ- u. Podczas mojej nieobecności piszesz w poście [B]Iwono i Wiki [/B]o możliwości kastracji psa na koszt Toz , Kaj nadal takiej kastracji wymaga i w tym tygodniu będzie ona przeprowadzona ,[B] zostawię rachunek otwarty w[/B] [B]lecznicy na Wesolej[/B] , także możesz ten rachunek uregulować z pieniędzy białostoczan. Oczywiście nie zaprzeczam , że przyniosłaś [B]Stopa[/B] pod lecznicę i że nie przyjęlam tej tubki , umawiałyśmy sie na wizytę u weterynarza i ewentualną pomoc finansową , Stop już za chwilę trzeba kupic następny , tak to krotko działa. Dziwiłam sie też że [B]nie pomogłaś[/B] nam zupełnie z Kajem , Kaj waży prawie 50 kg i faktycznie zapach lecznicy nie bardzo psu odpowiadał ,a Ty [B]stałas z tubką w dłoni przy samochodzie i nic,[/B] więc po co przyjechałas?? Może godzina była zbyt wczesna... 8.15. więc zaraz uciekłaś. [B] Rozpętalaś wojnę [/B]nie pomagając psiakowi na pewno w ten sposób. Najbardziej mnie rozbawiło [B]Twoje pytanie[/B] >>> cyt [IMG]http://www.dogomania.pl/forum/images/icons/icon1.gif[/IMG] Kurcze - zmartwiłam sie okropnie. Bachnach, co masz na mysli mówiąc: działać realnie. i nadal się dziwie że jako inspektor TOZ w sytuacji gdzie pies jast żle traktowany [B]nie zrobilas nic , należało chyba natychmiast psa zabierać pod swoja opieke lekarze weterynarii by ci w tym pomogli i zabierac Kaja do siebie i kupić odpowiednią obroże i wozic na szkolenie i karmić i sprzątać i wyprowadzać na spacery to jest realna pomoc. [/B] Aniumag oczywiście że sie nie pluje i nie uwlacza sie niczyjej godności . czytam twoje posty i coż [B]Frytkę za złe zachowanie każesz zabierać , wyrzucasz z domu przecież podpowiadam Ci są szkoleniowcy i naprawde wielce nieetyczne jest pozbywanie sie psa za zle wychowanie . [/B] -
Samoyed porzucony koło Białegostoku- pomocy! Kaj ma dom
Bachnach replied to Dorothy's topic in Już w nowym domu
Na pewno się zbiorę i napiszę, zaraz po przeczytaniu nie mogłam uwierzyć w to, co czytam i jak ma się to wszystko do pomocy psu . [B] Analizując te posty cała lawina posypała sie w momencie mojego zapytania o pewne działania TOZ,[/B] ale nie chce pisać niczego pochopnie przemyślę i napisze. Zasadnicza sprawa [B]pies zw. Kajem, nie był nogą nawet dotknięty. [/B]Ale tu muszę zaczekać na odpowiedż [B]Iwony i Wiki[/B] , kto psa nogą traktował?? Co do unikania spotkania z [B]Iwoną i Wiki [/B]to lecznica czynna jest od godz. 8.15 ,przynajmniej pani weterynarz , z ktorą byłam umówiona pracuje od tej godziny przybyłam na czas i Kaj był pierwszym pacjentem , to zawsze można sprawdzić. Wcześniejszej pory na wizytę nie było. To tyle pierwsze "suche " fakty. Co Ty na to[B] Iwono i Wiki.[/B]? -
Samoyed porzucony koło Białegostoku- pomocy! Kaj ma dom
Bachnach replied to Dorothy's topic in Już w nowym domu
jeszcze na prośbę Bachnach pare słow do pani kacedy . otoz podziela ona calkowicie pani zdanie o konieczności poddania psa zw, tutaj Kajem obserwacji i dlatego wczoraj w rozmowie telefonicznej poinf. panią zw. Iwoną i Wiki że wstrzymuje wszelkie ogloszenia o adopcji Pies z cala pewnością wróciłby po krótkim czasie . Bachnach postarala sie o obserwację psiaka u pani Aliny Bendiuk. Jezeli będa takie wskazania, pies zostanie poddany odpowiedniemu szkoleniu. Szkoda że pani I i W nie przekazala tej cennej informacji . Bachnach wraca za10 dni. Ja już żegnam. P.S. Jednak na "OKO" Izis jest trochę za daleko i bardzo proszę nie obrażać pani doktor . ktorą darzymy ogromnym szacunkiem. -
Samoyed porzucony koło Białegostoku- pomocy! Kaj ma dom
Bachnach replied to Dorothy's topic in Już w nowym domu
Piszę w imieniu Bachnach , poczytałem i zdębialem. To jest pomoc ! O i ile mi wiadomo pani zw. czy też Iwona przyszla pod klinikę i szybciutko uciekła , skoro działa się psu krzywda , dlaczego nie reagowała ? Dlaczego nie zrobiła nic,żeby psu w tej konkretnej sytuacji pomóc.? Link zostal wysłany do lecznicy weterynaryjnej z prośbą o opinię lekarzy obecnych przy wizycie psa zw, Kajem wobec zarzutu pani Iwony o znęcanie sie nad zwierzeciem. Mam do pani Iwony pytanie czy psy ktore TOZ z ulicy oglasza do adopcji BYŁy U[U] WETERYNARZA ? PYTAM JESZCZE RAZ CZY PSY NA KTORE PANI ZBIERA PUBLICZNE PIENIADZE I OGłASZA NA ONLINE BIAłYSTOK DO ADOPCJI BYłY U WETERYNARZA??? cZY PRZYNAJMNIEJ NIE CHODZA GłODNE ?? POMOZ POMAGAć ??????? Czy zrobiła pani cokolwiek w sprawie Jaziewa mam mocne dowody na panstwa inf, czyli TOZ, o rzekomym pozbywaniu sie psow przez pana F. w sposób niehumanitarny. [/U] -
Samoyed porzucony koło Białegostoku- pomocy! Kaj ma dom
Bachnach replied to Dorothy's topic in Już w nowym domu
ojojoj , nie wiem ale awantura , chyba . ? ? Ja jakos nie znam wątków z Bstoku bez awantur , mi się naprawdę nie chce . I szkoda że nie poszłas ze mna do pani weterynarz. A swoja droga z Wesołą nie wspólpracujecie? Tam jestescie obecni ..plakaty , skarbona. Tylko "zwierzak" ktos mi na gg napisał, dlaczego.Ale ja nie wierzę . Dobranoc. P.S.i tak nadal nie wiem pod jaka opieką TOZ są psy ogłaszane na online i to pytanie tak zabolało? -
Samoyed porzucony koło Białegostoku- pomocy! Kaj ma dom
Bachnach replied to Dorothy's topic in Już w nowym domu
Nie wiem jak te psiaki oglaszane na online są pod opieką TOZ, dla mnie to wszystko wirtualne . Moge byc w błedzie ale gdyby to ode mnie zależało , to wprowadziła bym prosty schemat . Informacje dla opinii publicznej o wydatkowanych pieniądzach ,, ile mam ,ile wydałam na sterylizacje gdzie , kiedy ..., na lecznie , dokarmianie itd Jakos mam wrażenie że najbardziej to się wszystko , tzn ilość ,opiera na szczeniętach . Ktoś mi podesłal wątek Pani Ireny i NOny i naprawde ogłupiałam, o co tu chodzi ? Wiem że z dobrego serca przyjechalas dzisiaj pod klinikę na Wesoła i przywiozłaś stop. Nie ma mnie przez kilka dni , POzdrawiam , BarbaRA -
Samoyed porzucony koło Białegostoku- pomocy! Kaj ma dom
Bachnach replied to Dorothy's topic in Już w nowym domu
Pies znalazł dom na jakiś czas . POtrzebne są szczegółowe badania , szczepienia i obserwacja i oczywiscie kastracja . Mnozenie podobnych mieszanek raczej nie jest wskazane. . Jeżeli chodzi o pomoc , to w tej chwili najbardziej finanse , także Iwono i Wiki jeżeli TOZ dysponuje taką pomocą , to super, jezeli nie, to pani z tymczasu nie zapłaci niestety za nic , to już zapowiedziała. Pozostaję sama jako żrodlo finansowania . Była u mnie Greta , nieszczęsliwie sie złożyło bo jej Malamutka wykąpała sie w stawie i chyba się rozchorowała i to bardzo. Jest mi z tego powodu niezmiernie przykro. Także, w tej chwili, żeby Kaj wyszedł na prostą potrzebna jest po prostu kasa . Czekam na jakąs wiadomośc , muszę to załatwić szybko , bo w piątek wyjeżdzam.Pozdrawiam -
Samoyed porzucony koło Białegostoku- pomocy! Kaj ma dom
Bachnach replied to Dorothy's topic in Już w nowym domu
Emila, skoro juz poruszyłas ten temat, otoż Kaj to jeden wielki dramat. Porzucony przez pierwszych nieznanych mi włascicieli , błąkał sie przy kościele na os.Wygoda. Tam , wybrał 15 letnią dziewczynę . poniewaz szedł za nią az do domu ,dziewczyna nakarmiła psa i zostal w tym domu . Po kilkunastu dniach tatuś dziewczyny wywiózl psa do mojej miejscowości to jest ok 15 km i wyrzucił z samochodu. Pies lezal przy drodze gdzie go porzucono . karmilam go codziennie . W pierwszej wersji myślalam że psiak przybłakal sie za jakąs suczką. Po 2 tygodniach przyjęli go sąsiedzi , pies przebywał tam kilka dni i znowu zostal wyrzucony. W tej chwili ma opiekę, ale nadal nie jest to jego stały dom . Dzisiaj jest" normalnym" psem tzn ładnie je , był na długim spacerze ( pięknie chodzi w kolczatce), nie wiem tylko skąd te nieprzewidziane reakcje? na pewno musi trafić na konsekwentnego pana, porzucenia czynią w jego psychice spustoszenia . Przyglądałam się galerii Akity , Kaj ma wiele z tej rasy, więc nie jest łatwym psem. Zauważyłam , że wobec mojego bigiela reaguje bezwzględnie. Chyba by zabił .:shake: -
Samoyed porzucony koło Białegostoku- pomocy! Kaj ma dom
Bachnach replied to Dorothy's topic in Już w nowym domu
Wesołych Świąt wszystkim życzę.:loveu::loveu: Co z tym Kajem ,jeżeli nie istnieje pojecie choroby psychicznej u psa?? Iwona i Wiki , chyba ty pisalas o Lilce ,czy to jest ktos z białegostoku?? Może psi psycholog ?? Nie jestem pewna czy Kaj to sugerowana rasa Akita długowłosy , ale na pewno coś ma w sobie bardziej z Akity niż z Samoyeda , tego ostatniego widziałam w piątek na żywo. Zobaczymy co dalej z jego ciemną stroną. Wypada mi wyjazd na 10 dni i tego się najbardziej obawiam , ale przecież nie jestem sama , Prawda?? -
Samoyed porzucony koło Białegostoku- pomocy! Kaj ma dom
Bachnach replied to Dorothy's topic in Już w nowym domu
Jakos wybitnie nie mam dzisiaj czasu . Po pierwsze wet widział wstępnie psa i wyglada na zdrowego . Być może jest to kwestia szczegółowych badań . szczerze mow[I]ac mialam juz wiele [/I]ostrzeżeń od znajomej wet. bo zawsze trafiaja mi sie bardzo trudne psy. Dzwoniłam kilkakrotnie do TOZ w sprawie suczki , też podrzutka która była niesamowicie agresywna i bardzo do tego , baaardzo zwinna. Wszyscy moi sąsiedzi truchleli . Na szczęscie trafila w dobre ręce , ale ta to przynajmniej wiedziala że czegoś pilnuje, może zbyt gorliwie, ale mnie nigdy przez 7 tygodni nie pokazała ząbków. Tutaj jeszcze nie wiem o co chodzi,ale tak jak juz pisałam pies jest nieprzewidywalny. We wtorek jestem umowiona na wizytę wet.,niestety wczesniej sie nie da. Pies bedac w kojcu nic nie je , nie reaguje własciwie tez na nic , wywraca miski . W tej chwili biega poza kojcem i niby jest szczęśliwy jednak mam wrażenie , że tak jak kaukaz jest inteligentny , i nie marnuje sił na darmo , zaczeka na odpowiedni moment i się zemsci. Zajrzę wieczoram ,naprawde nie mam czasu. Jeszcze ze Święconką nie byłam.Pozdrawiam -
Samoyed porzucony koło Białegostoku- pomocy! Kaj ma dom
Bachnach replied to Dorothy's topic in Już w nowym domu
Izis dziękuję za dobre chęci. Wiesz to jest odleglość a tu trzeba realnie działać , i są Święta . pozdrawiam . -
Samoyed porzucony koło Białegostoku- pomocy! Kaj ma dom
Bachnach replied to Dorothy's topic in Już w nowym domu
Nie wiem o ktorym tymczasie mowisz ? Masienka , bo pani Greta milczy , nie odpowiada na wiadomość pozostawioną na gg . Przynajmniej na razie, cisza. Co do Gdańska to nie wiem o czym tu rozmawiać psiak , reaguje w dziwny sposob . Najbardziej sie obawiam że to po prostu chora psychika.:shake: -
Samoyed porzucony koło Białegostoku- pomocy! Kaj ma dom
Bachnach replied to Dorothy's topic in Już w nowym domu
Kaj ma sie dobrze , tylko my osoby opiekujące się nim , mamy się tak sobie. Kaj rzucił się już na pana, a dzisiaj ugryzł mnie. Zachowuje się bardzo dziwne, jest przymilny , zabawny i nagle bez żadnego powodu potrafi pokazać zęby i ugryżć. Nie wiem na co go jeszcze stać i co robić ???. Mialam do niego pełne zaufanie , na spacerach zabieralam mu z pyska jakies kości ktore znalazł przypadkowo , a tu takie kwiatki i to bez żadnego powodu . Naprawdę nie wiem co robić.Dziwna nieuzasadniona agresja i tak nagła , ze żadna reakcja obronna nie jest możliwa. -
Samoyed porzucony koło Białegostoku- pomocy! Kaj ma dom
Bachnach replied to Dorothy's topic in Już w nowym domu
:crazyeye: jak on biega , byłam z Kajem na spacerze , to jest cwał ! jak to jego psie ciałko faluje:crazyeye::eek2: . musi mieć przestrzeń , duuuuużo przestrzeni. Ktos chciał coś ode mnie na gg , a mój komputer się zawiesza , po resecie zanikł nr gg osoby zadającej pytania:shake::comp26: Kaju do gory.:multi: -
Samoyed porzucony koło Białegostoku- pomocy! Kaj ma dom
Bachnach replied to Dorothy's topic in Już w nowym domu
Niestety , nie mam żadnych kontaktów , Kaj trafil na następny tymczas , przd chwilą byłam , karmilam psiaka. Tymczas jest bardzo terminowy tzn. 4 do 5 dni . :shake: Wiem już skąd Kaj zostal przywieziony :mad: zadzwonila pani , ktorej to sąsiad miał psa zw. przez nas Kajem , nie był to też jego pies przybłakal sie ok miesiąc temu . :-( Pan wywiózł Kaja na swieże powietrze :angryy: No chyba , że pani żle rozpoznała zdjęcie.:shake: -
Samoyed porzucony koło Białegostoku- pomocy! Kaj ma dom
Bachnach replied to Dorothy's topic in Już w nowym domu
Otóż podobno pies, czyli Kaj , jest agresywny wobec innych zwierząt, oprócz suczek :roll: Pani twierdzi ,że jest urodzonym dominantem , próbował zapanować nad wszystkimi domownikami.:shake: Rzucił się na panią , kiedy ta wzięła sunię (rottek} na ręce i za chwilę był już na ulicy.:placz:Paes w mojej ocenie jest bardzo młody , ma ok 1 roku . Bedą nowe zdjecia. Przyjechala ekipa ze sprzętem :crazyeye: -
Samoyed porzucony koło Białegostoku- pomocy! Kaj ma dom
Bachnach replied to Dorothy's topic in Już w nowym domu
Niestety scenariusz jest mniej optymistyczny , Mamusia gorą , Kaj wyleciał z tymczasu.:mad: -
Samoyed porzucony koło Białegostoku- pomocy! Kaj ma dom
Bachnach replied to Dorothy's topic in Już w nowym domu
Kaju , Kaju spadłeś za nisko , hop , hop do góry ! -
Samoyed porzucony koło Białegostoku- pomocy! Kaj ma dom
Bachnach replied to Dorothy's topic in Już w nowym domu
Trzymaj się Kaju , może ktoś cię jeszcze dzisiaj odwiedzi .:loveu: -
CHARCICA------- przywiązana drutem w lesie--------już w domu
Bachnach replied to Ambra's topic in Już w nowym domu
Nie , ja to już nie mogę . Ręce opadają , psa do drzewa , ludzie... wskakuj na samą gorę i szukaj domu. :loveu: