Jump to content
Dogomania

Anna.

Members
  • Posts

    324
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Anna.

  1. Nic od dłuższego czasu(w kwesti doznań artystycznych) nie zachwyciło mnie tak jak owe obrazy......
  2. :B-fly: A mój wilczarz Tigrolinka to poza moją legitymacją studencką,którą rozszarpała na 1000 kawałków (musiałam nota bene przywiezc je do Dziekanatu- wszystkie,zeby udowodnić owe zniszczenie :D )nigdy nic nie zniszczyła...Miała za to dziwną przywarę...zresztą jej brat także .....a mianowicie,jak biegłysmy a Tigrośka miała już dość po prostu bezceremonialnie podgryzała mnie w pupę :oops: :cunao:
  3. "Biały Bim czarne ucho"to dopiero rozpacz...chyba i dzisiaj...co ja piszę- na pewno!!!bym sie zaryczała na smierć czytajac ja ponownie...dlatego omijam ją niestety z daleka...a "Lessie" to tylko film widziałam :oops: Rzekę łez wylałam :roll:
  4. Aleksandra a siedziałas godzinami w ksiązkach o psach? :D Moja ulubioną była "Psy ,rasy i wychowanie"Smyczyńskiego......znałam ja niemalże na pamięć :lol: Zapisałam się raz na wystawie na konkurs dla dzieci o tematyce psiej oczywicie...byłam druga!Wygra łam talerzyk i szklankę z emblematem Inowrocławskiej wystawy...oj nie pamietam który to był rok...ale jaka byłam szczęśliwa :D Mojego pudla min.mimo,ze nie miał papierów ciągałam na wystawę i prosiłam sedziego o ocenę :D pokupowałam nawet na strzelnicy złote medale i obwiesiłam ją całą :D a ludzie...ooooo champion :roll: To były SZALONE czasy :wink:
  5. Ja z kolei jak byłam mała tak bardzo pragnełam mieć psa,ze jak pojechałam na wakacje na przepiękne Kaszuby....gdzie moja rodzina miała dom pod lasem....wyprowadzałam psy(właściwie to chodziłam z nimi na smyczy na polowanie)pluszowe :D . Pamietam,tez ,ze jak byłam juz trochę starsza i juz pluszaków nie wypadało za sobą ciagać :wink: wyobrażałam sobie ,ze przy moim boku biegnie pies....duzzzy pies..oj długo tak marzyłam :roll:
  6. Pani Basiu,tak mnie Pani nastroiła tym pięknym opisem spacerów po lesie,ze zabieramy psy i....my również.. postanowilismy oddać się niewatpliwym urokom spaceru w towarzystwie chartów...tym bardziej ,ze pogoda taka słoneczna... Pozdrawiam Ania
  7. łoj :D U mnie w jednej z sal wykładowych był wypchany koń,na innej kroiliśmy zaby i szczurki :cry: ,w innej preparowaliśmy lisy itp.Tigra by sie tam zle czuła...dlatego przez mysl mi by nie przeszło......a gdy studiowałam Filozofię .....i tam zawitałabym na wykład lub cwiczenia z Tigroska pomysleli by....kolejny dziwak :wink: Pozdrawiam
  8. super :D Wyrozumiałych masz Tilia wykładowców...u mnie chyba to by nie przeszło.... :wink: a do pubu to i owszem tez Tigrośke zabierałam :lol:
  9. Olbrzymy w ogródku i w... pubie Bawią, leczą, pilnują domu i wygrywają psie wystawy. Ważą po 60 kilo każdy i potrafią biegać 60 kilometrów na godzinę. Budzą respekt. Nikt nie odważy się przejść na teren gospodarstwa nie zaproszony przez właścicieli. Wiedzą o tym nawet okoliczne koty, którym zdarzało się zapuścić na ogród bez zaproszenia. - Bywało, że już nie wracały. Teraz omijają nasz dom - mówi Przemysław. Takie małe koniki Ludzie we wsi niedaleko Leszna znają psy z hodowli . Nadal zdarza się jednak, że spacer z którymkolwiek z deerhoundów po wsi jest sporym wydarzeniem. Psy ważą średnio 60-70 kilogramów. Wzrostem (stojąc na tylnych łapach) przewyższają każdego człowieka. - Dzieci pokazują na nas palcami i mówią ,,o jaki dziwny, mały konik'' - wyjaśnia Hanna, właścicielka psów. - To są w Polsce bardzo rzadkie psy. Pierwszego psa kupili w 1996 roku. Był to jednak nie deerhound, a jego daleki krewny - wilczarz. Z czasem nastawiliśmy się jednak na deerhoundy przede wszystkim dlatego, że żyją dłużej od wilczarzy i są psami zdrowszymi. Podziwiam je za niezłomny i spokojny charakter - podkreśla Przemysław. Rozmowie przysłuchuje się leżąca na podłodze suka, która właśnie wróciła ze spaceru. Na powitanie gościa podniosła jedynie powiekę - One śpią po 20 godzin na dobę, ale kiedy już wyjdą z domu potrafią szaleć - dodają właściciele. Zdradzają też, że w czasie biegu te ogromne psy należące do grupy chartów potrafią osiągnąć prędkość nawet 60 kilometrów na godzinę. - Nasi znajomi sprawdzali to jadąc samochodem równolegle z biegnącym psem. Przy 60 odpuścili - śmieją się Gilowie. Straszą, leczą i... imprezują Sporych rozmiarów psy nie są jednak idealnymi stróżami, choć ich postura odstrasza intruzów. Same jednak nigdy nie prowokują. Nie są agresywne i uwielbiają dzieci. Po domu w Starym Bojanowie biegają cztery dorosłe psy i kilka szczeniąt. Są świetnymi terapeutami. - Problem z dogoterapią w przypadku deerhoundów polega na tym, że jest to rasa nieznana i nikt nie wierzy w możliwości takiego ,,szaraczka''. Zajęcia terapeutyczne z tą rasą prowadzone są w Gdańsku - zaznacza właścicielka. Niezwykłość rasy ,,wychodzi'' dopiero po dłuższym czasie. - Jedna z suczek mieszkających w Warszawie jest znana z tego, że wraz ze swoją właścicielką chodziła na zajęcia na uczelnię oraz do warszawskich pubów. Była stałą klientką - dodaje Hanna. Utrzymanie kolosa to wyzwanie. Sporo trzeba wydawać na jedzenie w czasie dorastania psa, kiedy bilans pokarmu jest ważny dla jego rozwoju. Później już trzeba pamiętać, by dostawały jedzenie dwa razy dziennie. mała modyfikacja
  10. Hmmmmmmmm :hmmmm: :infinity: :wink: Rozkoszny ten maluch!!!
  11. Filigranki z tych charcików...pamietam jak szłysmy na spacer z charciarzami...ja z wilczarzem znajomi z greyami no i były tez włoskie,ale pancia nosiła je na raczkach cały spacer,bo obawiała się mojej "wilczarki",ze mogłaby niechcaco nadepnąć..... :D i geyhoundów,ze w zbyt szlonym pędzie.... Miło je wspominam (spacery)i to nasze doborowe towarzystwo....baaardzo mi ich brakuje... Szczeniaczki są fikusne :) Pozdrawiam
  12. Charciara...przglądam archiwum grupy 10,lecz nie znajduje historii adopcji Adasia z Łowicza :( cccchyba,ze tez umarł(temat oczywiście!)śmiercią naturalną.......... Pozdrawiam Ania
  13. Murka przyznam,ze bardzo pomysłowe z tą policją :D ......cholerka trzeba by o zezwolnie się wystarać :wink: :oops: Ita, chodzi o ten wrześniowy Swierklaniec...o swięto charciarzy :roll: !!!
  14. Dziewczyny...będę w Swierklańcu towarzystko z Etną i Tigrą...Charciara pisała,ze i własciciele Oskara pewnie tam zagoszczą....więc się te nasze kopijki spotkają :D Jak odebrałyście tego psa(Oskara) włascicielowi..tzn.oddał go tak dobrowlonie? :roll: Skoro Etna została też znaleziona pod Rzeszowem...to nie wykluczone...a nawet całkiem prawdopodobne ,ze jest to rodzeństwo..... Pozdrawiam. Ewa....dzięki za zdjęcia!
  15. Szkoda :( ....ale najwazniejsze,ze ten pies ma tak wspaniałe warunki!Murka..czy wiesz,ze Gizmo i Etna świetnie sie dogadują?A tak się obawiałyśy.Te dwa rozrabiaki czują się ze sobą cudownie....Gizmo prowokuje Etnę i tak sie zaczyna :wink: Kołowrotek Pisali o egzotykach,ze to taka opanowana i zupełnie nie agresywna rasa...i taki był dopóki nie zamieszkła z nami Etna :fadein: Etna go poddusi a on sobie nic z tego nie robi...no moze z wyjatkiem pózniejszej małej zemsty :wink:
  16. Będę wdzięczna :) Jest gdzies na forum historia jego adopcji? Pozdrawiam
  17. a może zdjęcie Oskara dałoby się radę wstawić :) ?Podobno był bardzo do Etny podobny???Murka...Etna ma się świetnie.Co prawda zostaje jeszcze na te 7h w kagancu...ale jesli musimy jeszcze gdzies wyjc na nachwilę to zostaje bez...i jakoś nie broi 8) .W weekend jedziemy na wieś...co Etna i Tigra kochają....biegają,biegają...a Etna mimo kilometrowych spacerów wymyka się i odwiedza całą wieś..tzn.wszystkie psy :wink: i wraca szczęśliwa jakgdyby nigdy nic....trafia bezbłednie :wink:Pierwszy raz jak "wybyła"to myslałam,ze ze strachu umrę..nigdy jak dotąd moje psy się tak nie zachowywały ..ale gdy zobaczyłam jak szczęsliwie wraca to juz przestałam sie bać....więc wieści dla pani Haliny są jak najbardziej optymistyczne :D
  18. Anna.

    Głogów

    Dużo juz zostało napisane na temat Głogowa...chciałabym i ja zabrac głos,bo po to forum własnie :) .Co prawda nie byłam na tej wystawie jak i sędziego nie znam...lecz jestem w pełni ZA, wykorzytaniem pełnej puli ocen...po coś w koncu one są.Kazdy w swoim psie chce widzieć najlepsze cechy eksterierowe...lecz jak sami sędziowie przyznają niezmiernie rzadko trafia się pies idealny.... hodowcy dązą do ideału...z róznym efektem.. niekiedy pomagaja sobie wysokim Imbredem,lecz nie tędy chyba droga.....Wystaw nie zaliczyłam zbyt wiele..bo los nieszczesny.....lecz zawsze zastanawiało mnie jak mierne psy zchodza z ringu z oceną doskonałą...a jakze!Właściciel był szcześliwy...i o takim sędzim mówiono ....ten to tak!...Pamietam wspaniałego sedziego niezyjacego już niestety p.Kłodzińskiego...który jako jedyny zwrócił uwagę...jak zyję!....na cechy psychiczne psa...jakis tam wyleciał z ringu ,bo nie dał nawet.... włascicielowi odsłonic zebów....nie było tez mowy o dotknieciu takiego psa..... Moja kolezanka wystawiała psa jamnika z powazna wadą zgryzu..pierwszy sędziujący tego psa zebów nie zobaczył,bo pies "sobie nie dał"Pies zszedł z ringu z oceną doskonała druga lokata...wstyd!Nie bede juz mnozyła przykładów tych jakze mi bliskich,pieknych ,poteznych....i dumnych...wilczarzy...czasami panicznie strachliwych...ale z dosk!!!!!!A czy wiecie Kochani jak trudno nad takim olbrzymem strachliwym zapanować????Oceny doskonałe nie dyswalifikują takiego psa z hodowli i koło sie zaczyna..bo......no własnie!Dlatego Bagi nie poddawaj się!W Tobie nadzieja na koniec kołtunizmu na wystawach!!!!Pozdrawiam Ania
  19. Anna.

    Głogów

    Ale gdyby udało sie Twoje gratulacje wstawić na poczatek tego tematu :wink: to ja przyłacze sie do Twoich gratulacji całym sercem!!! :) Pozdrawiam Ania
  20. Anna.

    Głogów

    Czytałas cały post?Chyba nie....tu nastroje nie sa optymistyczne.... :roll:
  21. Anna.

    Głogów

    Arika ....jak Filip z Konopii :roll:
  22. Tilia, dlaczego kaftan :wink: ???Czyz nie ma nic piekniejszego niz charty w parze?...o czym Ty juz wiesz :) A jeszcze piekniej taaaka urocza gromadka :lol: A ja taką kiedys będę miała :roll: i dopiero bedę szczęśliwa!!!!Gdy z takim nareczem pójde na spacer....chyba nikt się nie odwarzy podejść :wink:
  23. Tak wiem,ze tam są....ale wiadomo jak jest po miesiącu u małego wilczarza...duuuze zmiany :wink: więc chciałam zobaczyc juz te aktualne....jak wyrósł oczywiście!.Jak bedziesz miała nowe to przeslij mi na maila to je wstawimy... Pozdrawiam ania
  24. Wirka, ogromną przyjemnością zobacze zdjęcia Siwego!!!!! Carragan moze i Ty wsawisz tu swojego "maluszka" :) Pozdrawiam Ania
  25. Charciaro, tak to już jest,ze nie zbyt uwaznie przyglądałam się tej rasie zanim zamieszkała z nami Etna...bo zawsze "strzygłam uszami "na wilczarze....teraz dopiero to nadrabiam ...Zdjęcia jednak nie oddają rzeczywistego obrazu...a w Krakowie chartów mało...wiec nie mamy jak porównać jej budowy wzgledem innych przedstawicieli tej rasy.Sama widzisz jak wyglądała...więc to co pisałam na poczatku naszego zycia z Etną,ze na "oko"ma ok 15-20 kg nie odbiegało daleko od rzeczywistej wagi.....Doszlismy jak na razie do takiego stanu utuczenia :) ,ze nie widac jej juz zeber....moze bardzo delikatnie....brakuje jej jeszcze masy..lecz nad tym pracujemy....jak sama wiesz,ciezko je utuczyć...te ok 6-7 kg w ciagu trzech miesiecy uwazamy za sukces!Bo przez miesiąc lało sie z niej niemiłosiernie :roll: Ma 69 cm więc wymiary sa jak najbardziej prawidłowe..a ile jej brakuje masy zobaczymy pewnie przy najblizszej wystawie jak sie naoglądamy :D Pozdrawiam
×
×
  • Create New...