Anna.
Members-
Posts
324 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Anna.
-
Beatko,niezaleznie jak antybiotyk bedzie podany....czy w iniekcji,czy doustnie działa tak samo....wyjaławia organizm(bakterie)...i to badanie wtedy wydaje się bez sensu...W tej kolejności oczywiście.. Chyba,ze to badanie ma inny cel ?Strawność?.Wydaje mi się,że o to Flaire chodziło.... Pozdrawiam Ania
-
Jeśli więc charty to nie może zabraknąć nutki patriotyzmu............. "PAT TADEUSZ" KSIĘGA I- GOSPODARSTWO [.....] Inaczej bawiono się w drugim końcu stoła, Bo tam wzmógłszy się nagle stronnicy Sokoła Na partyję Kusego bez litości wsiedli: Spór był wielki, już potraw ostatnich nie jedli. Stojąc i pijąc obie kłóciły się strony, A najstraszniej pan Rejent był zacietrzewiony. Jak raz zaczął, bez przerwy rzecz swoję tokował I gestami ją bardzo dobitnie malował. (Był dawniej adwokatem pan rejent Bolesta, Zwano go kaznodzieją, że zbyt lubił gesta). Teraz ręce przy boku miał, w tył wygiął łokcie, Spod ramion wytknął palce i długie paznokcie, Przedstawiając dwa smycze chartów tym obrazem; Właśnie rzecz kończył: "Wyczha! puściliśmy razem Ja i Asesor, razem, jakoby dwa kurki Jednym palcem spuszczone u jednej dwururki; Wyczha! poszli, a zając jak struna smyk w pole, Psy tuż (to mówiąc, ręce ciągnął wzdłuż po stole I palcami ruch chartów przedziwnie udawał), Psy tuż, i hec od lasu odsadzili kawał; Sokoł smyk naprzód, rączy pies, lecz zagorzalec, Wysadził się przed Kusym, o tyle, o palec; Wiedziałem, że spudłuje; szarak, gracz nie lada, Czchał niby prosto w pole, za nim psów gromada; Gracz szarak! skoro poczuł wszystkie charty w kupie, Pstręk na prawo, koziołka, z nim w prawo psy głupie, A on znowu fajt w lewo, jak wytnie dwa susy, Psy za nim fajt na lewo, on w las, a mój Kusy Cap !!" Tak krzycząc pan Rejent, na stół pochylony, Z palcami swymi zabiegł aż do drugiej strony I "cap!" Tadeuszowi wrzasnął tuż nad uchem; Tadeusz i sąsiadka, tym głosu wybuchem Znienacka przestraszeni właśnie w pół rozmowy, Odstrychnęli od siebie mimowolnie głowy, Jako wierzchołki drzewa powiązane społem, Gdy je wicher rozerwie; i ręce pod stołem Blisko siebie leżące wstecz nagle uciekły, I dwie twarze w jeden się rumieniec oblekły. Tadeusz, by nie zdradzić swego roztargnienia: "Prawda, rzekł, mój Rejencie, prawda, bez wątpienia Kusy piękny chart z kształtu, jeśli równie chwytny..." "Chwytny? krzyknął pan Rejent, mój pies faworytny Żeby nie miał być chwytny?" Więc Tadeusz znowu Cieszył się, że tak piękny pies nie ma narowu, Żałował, że go tylko widział idąc z lasu I że przymiotów jego poznać nie miał czasu. Na to zadrżał Asesor, puścił z rąk kieliszek, (...)
-
Bardzo ładne wierszyki ! Może ktoś pokusi się o tłumaczenie wiersza wstawoinego przez Charciare.... please :roll:
-
Jezzzusiczku toć to Ziutki wpisać trza na listę groznych psów :wink: :Help_2: :eek:
-
Aleksandra, niestety książeczki tej nie posiadam......,ale wiem gdzie mozna ja zamówić :http://wysylkowa.pl/ks406587.html .Kosztuje teraz w promocji tylko 10 PLN :D Pozdrawiam Ania
-
LUDWIK JERZY KERN - CZTERY ŁAPY Już od dawna, od zarania, Poprzez wszystkie wieki, Ciągną się popiskiwania, Skomlenia i szczeki. Idą pełne animuszu, Wspólną z nami drogą , Cztery łapy, Para uszu, Oczy, Nos I ogon. Na tym świecie różnie bywa, Zabawnie i dziwnie. Raz jednostka jest szczęśliwa, To znów wręcz przeciwnie. W dżungli życia, w życia buszu, Zawsze ci pomogą , Cztery łapy, Para uszu, Oczy, Nos I ogon. Mniej tragiczne jest rozstanie, Snucie się po kątach; Nawet rozpacz, moim zdaniem, Inaczej wygląda, Jeśli na kanapie z pluszu Leżeć z tobą mogą Cztery łapy, Para uszu, Oczy, Nos I ogon. Trochę kaszy, trochę mięsa, Trochę tuku w rurze- I już możesz się poświęcać Sztuce i kulturze. Nie naruszy twych funduszów Złodziej żaden, bo go- Cztery ł apy, Para uszu, Oczy, Nos I ogon. A w ogóle jakoś raźniej, Weselej co chwilę . Weźmy taki spacer. Właśnie. Prawda ile milej Iść w zadartym kapeluszu I czuć za swą nogą Cztery łapy, Para uszu, Oczy, Nos I ogon. Prawda,że ładny :) ?
-
I ja swoje trzy grosze :wink: Hanka,aby oszczędzić pieskowi męki głodu przy zmniejszeniu dziennej porcji,podziel ją na cztery lub więcej części i te maleńkie porcyjki podawaj w niewielkich odstępach czasu.Uspokoisz mu w ten sposób zołądeczek....i jego nerwy :wink: Czytałam tez o odchudzającym działaniu czosnku :roll: ..poza tym usprawnia czynność watroby i pęcherzyka zółciowego....podawać nalezy w ilości od ćwiartki do połowy ząbka dziennie,posiekanego drobno i dodanego do karmy.Możesz tez psu urozmaicić i tym samym wydłużyć posiłek ,rozstawiając kilka misek i w każdej z nich po tej odrobince porcyjki przeznaczonej "na raz" Powodzenia Ania
-
Kate_m. Witamy w szeregach :n00b: :smilecol:
-
Sliczna,gdyby okazało się jednak,ze trzeba będzie wykonać USG okulistyczne....to taki zabieg wykonuje lek.wet.Piotr Marciński Kontaktu musisz szukać przez SGGW Wawa wydz.Medycyny Weterynaryjnej.Zakład Radiologii I Ultrasonografii Katedry Chirurgii Zwierząt. Napisz jakie jest to zmetnienie....czy ma postać regularną (żaćma?-oczywiście nie tylko zaćma powoduje zmetnienie)czy tez rogówka ma nieregularny kształt(owrzodzenie?)...Jeśli chodzi o zaćmę..to nie występuje tylko ona u starszych psów....może być wrodzona,młodzieńcza-która rozwija się do 2 lat,zaćma wieku dorosłego...no i zaćma starcza.....Klasyfikuja też zaćmę wg.przyczyn np.o podłożu dziedzicznym-najczęściej wystepuje u pudla,spaniela,labradora i bobtaili....zaćma może wystapić w związku z procesami zapalnymi w gałce ocznej.....zaćma pourazowa( w wyniku-bezpośredniego urazu gałki ocznej lub pośredniego-a więc w okolicy oka.np.uderzenie w głowę)I tutaj może znajduje się przyczyna??W kazdym razie chyba czeka Cię wizyta u specjalisty...nie ma co zwlekać...jak widzisz przyczyn może być duuuzo...a to nie jedyne ,które mogą spowodować zmętnienie oczek..... PowodzeniaAnia
-
Ilinie ,bardzo się cieszę,ze jest juz lepiej.Jak najszybszego powrotu do zdrowia !!! Pozdrawiam Ania
-
Tilia śliczne chartolinki!!!!! :D
-
Powiem wam rewelację:Przeglądając ostatnio w necie Vetserwis....dokładniej -skręt żołądka-wyczytałam,ze absolunie nie nalezy podawać psu jedzenia w misce na stojaku ! Jak dotąd pisano dokładnie odwrotnie....a tu taka rewelacja :roll: Zainteresowanych odsyłam: http://www.vetserwis.pl/skret.html
-
A co ja mam powiedzieć?Wilczarz 86 w kłebie i 70 kg. :cry: Pozostaje tylko samochód..którego na razie nie mamy :) :cry: Pozdrawiam Ania
-
kał=stolec :wink:
-
Nigdy za wiele!.......Dziękujemy Charciara :look3:
-
Dożyca super zdjęcia :kciuki:
-
Ina,bardzo mi przykro,ze Twój piesek jest tak bardzo chory :cry: .Jak pewnie każdy tu z nas i ja przez to przechodziłam.....nie jeden raz....bo u nas w domu od zawsze były psy i koty i cała reszta :roll: .Ina może to co napiszę nie każdy pochwali,ale pamiętam,że gdy przyszedł czas rozstania po 10 latach(choroba) z moją suńką Majką (pudliczką),z Artusiem(spanielikiem)...który wpadł pod autobus.....i Majką2 tez pudelikiem bardzo szybko starałam się o innego pieska..by całą swą ropacz,cały swój smutek "zmienić"w radość kochania i mozliwości pomocy innemu pieskowi..... Zyczę Tobie Ina byście jak najdłużej mogli cieszyć się sobą....i baaardzo chciałabym liczyć na cud,że Twój piesek wyzdrowieje.....bo cuda się zdarzają prawda?Ucałuj go w nosek ode mnie i podrap pod szyjką :wink: Bądz silna dla niego...niech taką Cię zapamięta..uśmiechniętą i najkochańszą! Pozdrawiam Ania
-
Będzie dobrze....musi być..tyle ludzi ,tyle serc z Rotii!
-
Anetta,dziękujemy za dostawę :) Piękne okazy...tylko czemu wilczarzy zabrakło :( ?????
-
Te dwa posągi.... Margo i Oldrich...są porazające w swej wymownej artystycznej pozie....Po prostu piękne zdjęcie! Anna
-
Nie,nie piszczała ...lecz wiem,że cierpiała...bardzo cierpiała.O lekach porozmawiaj z wetem...na pewno cos zaproponuje...na dłuższą kurację polecaja Rimadyl...mojemu psu niestety niewiele pomógł...chodziłam tez na naświetlanie laserem..podobno efekty przynosi tez Krioterapia...ale o tym porozmawiaj z wetem..on wie najlepiej.Dorażnie stosuję ludzki Meloksam(psi odpowiednik- Metacam) Pozdrawiam i życze jak najszybszego powrotu na łąki!
-
Alu, ja przechodziłam to co Ty.Mój pies wpadł pod samochód....złamanie łapy.....Cierpienie mojego psa trwało około dwóch lat.....na zawsze pozostał sztywny nadgarstek(choć nie był złamany)z winy lekarza...co było przyczyną chyba najwiekszego bólu....bo tam zaczeło się najwiecej "paprań".Wiem co przezywasz i dlatego wiedz,ze to kiedys minie i znów będziecie szczęśliwie biegać po łąkach jak i ja z moją sunką...mysl o tym....a psu możesz pomóc...są leki zwalczające bóle pooperacyjne jak i leki które pomagają pózniej przetrwać cięzkie dni...ja je stosuje do dziś przy zmianie pogody...zupełnie jak u ludzi :wink:
-
"Empty Chair"-puste krzeslo-wilczarz przytula glowe do krzesla,na ktorym jest plaszcz jego zmarlego pana..." i smutek nastał......................
-
Autorów spisałam z netu...za ang.strony...lecz wydaje mi sie,ze wkradł sie tam błąd i nazwisko powinno brzmieć jan Chełmiński :roll: Pozdrawiam
-
Autorem większości z tych obrazów(Irish Wolfhound) jest Herbert Dicksee.....a teraz następna doza charcich piękności...Wirka ,niestety na razie :wink: z polakami jakoś się nie spotkałam ...ale obiecuję,ze jak mnie znów natchnie.... Tymczasem.......zapraszam ponownie....... autor :Carl Kahler M.Earl Gearges Clairin John Boultbee Jan Cheiminski.....nazwisko polskie...może i chart???? Camille Lasalle i jeszcze na zakończenie...nie mogłam się oprzeć :wink: