-
Posts
4276 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by an1a
-
Elik, rzucaj w takich sytuacjach, kiedy pies nie zwraca na Ciebie uwagi i jest zajęty dalszym ujadaniem pomimo Twojego "fe". Nagradzaj za ciszę, odwracaj uwagę smakołykami. Też nie powinno być tak, że psiak skarcony nie wie co ma zrobić zamiast szczekania. Może to być komenda "na miejsce", albo coś innego w zastępstwie. [B]gluchypies [/B]a podchodzenie wielokrotnie do drzwi, żeby psa odczulić? Tak się robi z psami, które histeryzują po wyjściu właściciela z domu. Wychodzi się wiele razy, wraca od razu albo za chwilę.. Generalnie kręcisz się przy drzwiach, a nic się nie dzieje i po czasie pies ignoruje te sytuacje.
-
[quote name='elik']Czy dobrze zrozumiałam, że oprócz odgłosu, jaki wydają przy upadnięciu, te dyski wysyłają jeszcze jakiś nieprzyjemny bodziec ? Co to za bodziec ?[/QUOTE] Nie, dyski to dyski i robią wyłącznie dużo hałasu, a Ty masz wtedy mówić fe i po braku reakcji rzucić dyskami obok psa. Elektryczne obroże po dźwięku ostrzegawczym dają uczucie mrowienia.. Chyba tak można określić to uczucie. To nie są wstrząsy, strzelanie prądem itp., tylko takie wrażenia, jak eksperymenty za dzieciaka z bateriami ;) Pies mojego znajomego próbował oszukać taką obrożę i ją przesuwał na szyi :diabloti:
-
[quote name='elik']Perspektywa uszkodzenie podłogi lub mebli wystarczająco zniechęca do patentów metalowych. Poprzestanę chyba na tych dyskach. Będę bardzo szczęśliwą osobą (przynajmniej przez jakiś czas ;) ), gdy te dyski zadziałają.[/QUOTE] Tylko ich też używasz z komendą "fe", żeby skojarzyć psu czego nie wolno robić. W obrożach jest zawsze jakieś ostrzeżenie, przeważnie sygnał dźwiękowy, po którym następuje nieprzyjemny bodziec, jeśli pies nie przestanie szczekać.
-
Nie wiem czy masz w pobliżu jakiś sklep z żelastwem, bo tam można kupić łańcuszek na metry, tu - centymetry :) Kupowałam kiedyś kilka odcinków po 20cm, pan mi uciął z wielkiej rolki. Minus taki, że w domu może zniszczyć/obić podłogę albo meble. Te dyski są bardzo lekkie i robią dużo hałasu. Niektórzy stosują strzelanie z gazety z zaskoczenia ;) ale to też trzeba refleksu, żeby ją za siebie schować, żeby psiak nie zobaczył narzędzia w ręku.
-
Założenie każdej metody oduczania czegoś jest takie, że ma być to nieprzyjemny bodziec, który ma zniechęcić do kolejnego niepożądanego zachowania. Oczywiście każdy powoduje dyskomfort, początkowy stres, bo nagle dzieje się coś nieprzyjemnego, równocześnie bez kojarzenia, że człowiek ma w tym swój udział ;) U mnie przy szczeniakach sprawdzają się te dyski, bo według nich spadają znikąd, robią hałas, nie jest to fajne, a my udajemy, że nie wiemy o co chodzi :)
-
Tańsze ;) [url]http://www.zooplus.pl/shop/psy/smycz_obroza_dla_psa/obroza_antyszczekowa/pomoce_wychowawcze/31290[/url]
-
Kupowałam ostatnio takie same szelki dla naszej siedleckiej suni, wysyłają dosyć sprawnie, jeśli jest potrzeba zakupu: [url]http://allegro.pl/szelki-uprzaz-niebieskie-xs-s-30-40cm-10mmtx-14302-i4022628156.html[/url] Mają różne rozmiary, kolory też ;)
-
Zawsze jest karencja 3-4 dni od zastosowania danego środka, żeby zadziałał. Kąpiele osłabiają (skracają) działanie środka i tylko o tym trzeba pamiętać. Też kąpałam psiaki po odpchleniu, nie było szansy inaczej, bo były zasypane trupami pcheł.
-
Ale się dzieje :loveu:
-
Super, trzymamy kciuki za postępy :)
-
Psiaka nie było od zeszłego tygodnia. Na razie jestem dogadana, że Pan ze stacji przetrzyma w samochodzie to co przyjdzie. Byłam tam dzisiaj i zostawiłam jeszcze torbę karmy. O miejsce w hotelu będę dzwonić, jeśli którekolwiek będzie już bezpieczne...
-
[IMG]http://i508.photobucket.com/albums/s323/an1a1987/suniaorlen.jpg[/IMG] Sunia
-
Po prawie tygodniu pojawiła się sunia, dzwonili do mnie dzisiaj po 6. Tylko nie mam tam nikogo, kto by mógł w miarę szybko podjechać i ją przetrzymać :( Mam zdjęcie od pracownika stacji, może pojawi się wieczorem. W sobotę jeździliśmy po okolicy i nic :shake:
-
Czyli kolejny happy end :)
-
[IMG]http://i508.photobucket.com/albums/s323/an1a1987/Ostrow_Maz_szczeniaki/DSC00637.jpg[/IMG]
-
Szczęśliwy psiak :) [IMG]http://i508.photobucket.com/albums/s323/an1a1987/Ostrow_Maz_szczeniaki/DSC00634.jpg[/IMG] [IMG]http://i508.photobucket.com/albums/s323/an1a1987/Ostrow_Maz_szczeniaki/DSC00636.jpg[/IMG] [IMG]http://i508.photobucket.com/albums/s323/an1a1987/Ostrow_Maz_szczeniaki/DSC00631.jpg[/IMG] [IMG]http://i508.photobucket.com/albums/s323/an1a1987/Ostrow_Maz_szczeniaki/DSC00633.jpg[/IMG] [IMG]http://i508.photobucket.com/albums/s323/an1a1987/Ostrow_Maz_szczeniaki/DSC00635.jpg[/IMG]
-
Ewu, podeślij do mnnie :)
-
Już wiem na pewno, że psy są dwa. Sunia podobnej wielkości, lękliwa. Są tam od ok. 3 tygodni.
-
Ja jutro podjadę do niego z karmą, może uda się jeszcze jakieś zdjęcia zrobić. Wtedy byliśmy z pit bullem w samochodzie w drodze do Krynicy Morskiej. Ciężko było go tam zostawiać :(
-
Orlen jest fajne :) Dziękujemy :loveu:
-
Już jestem, terminy, terminy, terminy :shake: Psiak jest średniej wielkości, 20 parę kg. Może docelowo ważyć trochę więcej, bo chudzina z niego. Wrzuciłam info na Psygarnij, ale odzew zerowy :( ktoś tylko napisał, że czasem go dokarmia, bo przejeżdża tamtędy. Jutro uda mi się podjechać tam w ciągu dnia i wypytam pracowników o szczegóły, poproszę o jakiś kontakt. Miejsce fatalne, kawałek dalej skrzyżowanie Katowickiej z Krakowską, ruch non stop... Będziemy robić jutro wydarzenie na FB, jeszcze zrobię akcję u siebie w firmie, może znajdzie się trochę stałych deklarowiczów. Chłopak musi później być w domu, żeby nie dzwonili ludzie, którzy chcą kundla na łańcuch do budy. Jest przepiękny i miły.
-
No nie możemy przecież spać spokojnie... :placz: Psiak na stacji Orlen na wjeździe z Janek do Warszawy. Chudy, dokarmiany przez pracowników stacji. On jest jak nasz Maksio, błąkający się uliczniak, który jeszcze wierzy w ludzi.. Tylko nie ma nadziei, że dostanie od nich coś więcej poza odrobiną jedzenia, czy chwilą uwagi... Tylko o to prosił, o chwilę zainteresowania i grzecznie odchodził, żeby dłużej nie przeszkadzać. [IMG]http://i508.photobucket.com/albums/s323/an1a1987/orlen.jpg[/IMG] Czy ktoś mógłby zrobić mu wątek? Podnosić.. Mamy miejsce w hotelu niedaleko nas. Koszt 450zł plus karma, zbieramy deklaracje. Nie daje nam spokoju od soboty... Jest tam od dłuższego czasu.
-
Niestety wszystko kręci się teraz wokół FB. Trzymam kciuki za jutrzejszą podróż. My właśnie wracamy znad morza, kolejny psiak ma dom :)