Jump to content
Dogomania

an1a

Members
  • Posts

    4276
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by an1a

  1. Czego my wymagamy od niektórych... Sami siebie nie mają potrzeby ogarniać, a gdzie jeszcze o psie myśleć. Smutne, ale prawdziwe.
  2. Ja u rodziców żadnych "dziadków" nie miałam, kilkanaście mieszkań, więc wszyscy się znali. 3 duże psy + 2 jamniki jednych właścicieli mieszkających na 7 piętrze. A w windzie regularnie kupa na pewno nie należąca do dużego psa :roll: rozumiem, że może się coś zdarzyć, ale nigdy nie było to przez nich sprzątnięte.... Smród nie do zniesienia, chodziłam schodami. Oni jeździli z tymi g.wnami na 7 piętro :diabloti: Nie wiem jaki trzeba mieć poziom odporności.
  3. Ciaśniej jest ok, a że lata - norma. My mamy opanowanie podawanie smaków bokiem.
  4. Ja zaczynam się burzyć :p załóżmy oddzielny temat "ludzie srają gdzie popadnie" :roll: kilka dni temu miałam czyszczenie kagańca z takiej niespodzianki, a krzaki pod blokiem. Pewność mam taką, że pies po sobie papieru nie zostawia :p
  5. Boki mocno się odginają, mój ma na sukę ON, ale mój ma okrągły łeb i pysk wąski. Dało się sporo odgiąć.
  6. [B]karjo2[/B] proszę ja Ciebie bardzo.. oczyść skrzynkę :diabloti:
  7. No proszę... nawet nie zdawałam sobie sprawy, że Pan Gałuszka jest wzorem prowadzenia merytorycznych dyskusji! [quote name='Jacol123']Ostatnio odbyło się seminarium z Alexą Caprą - trenerką, która przez wiele lat pracuje z pitbullami po walkach i je rehabilituje. Przedstawiała wyniki badań, filmy, owoce swojej pracy. Tu i ówdzie pojawił się zarzut, że to "nie były naprawdę agresywne psy". Myślę, że ludzie oczekują krwawych rzeźni.[/QUOTE] Tu i ówdzie... Trzeba być przygotowanym na to, że publikując swoje "osiągnięcia" spotka się z pochwałami i krytyką. Ludzie w Polsce również trzymają w domach pity po walkach, często z innymi psami i wszystkie są w jednym kawałku - wymienianie nazwisk sobie daruję. Ciekawe gdzie na skali agresywności znalazłby się mój pies, jeśli tamte psy z filmików szkoleniowych już były agresywne :evil_lol:
  8. Jaaaaaa cieeeeeeee [IMG]http://www.sfd.pl/buziaki/7.gif[/IMG] A tak serio, to rewelacyjnie wyglądasz ;) właśnie tak... kwitnąco :)
  9. I cooo? :diabloti: Ja obstawiam, że coś się kluje :p [B]Asiaczek[/B] jakiego weta możesz polecić na Mokotowie? Przydałby się taki, który nie obraża się za konsultowanie u innych wetów, bo "swojego" mam w Nowym Dworze :diabloti: Vectra przepraszam za wątek weterynaryjny :grins: ale mi się psina zaczyna sypać...
  10. hehehe ale dyskusja :) [B]omry[/B] nie oburzaj się, to nie chodzi o nagonkę. Zwyczajnie siedząc w temacie znamy przypadki pokaleczenia się psów o kolce. To, że pies może nie czuć kolców, czy na nie specjalnie nie reagować świadczy o złym założeniu i/lub wysokim progu bólu i dobrej psychice. Odnośnie pierwszego - o luźnych kolcach i ich niebezpieczeństwie już było tu napisane. Co do drugiego - a po co sprawdzać kiedy pies poczuje? Co do samej używalności kolczatki i całej "otoczki", to widziałam na przykładzie swojego psa jak można zresetować psychikę. A i odnośnie np. sytuacji, w której musisz psa złapać blisko szyi za "obrożę" - w twoim przypadku kolczatkę lub łańcuszek. Pomyśl co się dzieje z palcami wkręconymi w metal, bo ja już miałam wizję urwanych paluchów ;) Jak dla mnie pies ułożony nie potrzebuje zbędnych rekwizytów. Mojemu chyba obroża, zamiast metalu nie przeszkadza ;) [IMG]http://i508.photobucket.com/albums/s323/an1a1987/Nero/12-2010nero015.jpg[/IMG]
  11. Do atakowania służą kagańce bojowe metalowe, chyba na Allegro są takie dostępne, a przynajmniej były. omry jeśli kaganiec ma służyć tylko w komunikacji miejskiej, to chyba wykluczasz entuzjastyczne powitania itp. ;) zresztą rottek przy takim powitaniu sam ze swoją masą staje się niebezpieczny, kaganiec staje się wtedy mało istotny. Wolę mieć od biedy siniaka na nodze niż wozić psa w tubie w której w zależności od regulacji 1. i tak może ugryźć 2. nie może otworzyć pyska.
  12. Eee może lepszy mniejszy transfer, ale bardziej stabilny ;) I powoli będzie sobie po tych schodach wchodził :diabloti:
  13. [quote name='Balbina12']nie,mam kundelka:roflt:,waży dokładnie 3,65, a jakie stwarza zagrożenie?Hmmm małego psa może porządnie poharatać,dużego nie da rady(:razz:)ale samo to,ze się rzuca sprawiło ze postanowiłam z nim pracować.A mogłam kupić kolczatkę-tak jak pisałam rozmiar s byłby akuratny dla mojego psa...[/QUOTE] Widzisz... ja też pracowałam ze swoim wcześniej, żeby się nie rzucał, ale wszystko zawodziło, jak atakował - psy i ludzi ;) miałaś starcie kiedyś z psem +40kg? A może widziałaś jak Twój pies +40kg słodki dla Ciebie, totalnie niegroźny... zamienia się w głuchą masę podpisaną "zabić", nad którą nagle tracisz kontrolę? ;] Ale chcesz w dalszym ciągu wychodzić z nim na spacery, spotykać się z rodziną... prowadzić NORMALNE życie z psem? Doceniam Twoją pracę z Twoim 3,5kg kundelkiem, uszanuj moją z moim kundelkiem. [quote name='evel']Weź nie przesadzaj :roll: Przecież mogłaś Nerusiowi klikać, jak akurat przypadkiem nie wyrażał chęci, żeby kogoś pożreć :diabloti:[/QUOTE] No ba... klik, klik... klik :diabloti: Nero puść rękę... dooobrze!! klik :evil_lol:
  14. [quote name='Balbina12']kateczka-dokładnie.mój pies się jakoś nie dusi na obroży,ma też szelki i jest ok.Rzucał się na psy-w pewnym(jak ta ten czas-dużym)stopniu oduczyłam go rzucania się na psy przy użyciu...szelek,smaczków i klikera.No i odrobiny dobrych chęci i poświęcenia swojego czasu...a zawsze mogłam iść i kupić kolce(akurat najmniejszy rozmiar by na niego pasował).Założyłabym, i było by happy...ciekawe tylko czy dla psa...[/QUOTE] Masz Yorka? Ile waży? Jakie stwarza zagrożenie dla otoczenia? W przypadku mojego psa szkolenie na kolcach trwało prawie 2 lata - poświęciłam swój czas, każdy spacer i każdą możliwość, żeby z nim pracować. Kolce nie oznaczają pójścia na łatwiznę. Ilości smaczków nie będę wliczać w to wszystko, bo kolczatka ich nie wyklucza, a była praca na zasadzie kija i marchewki. Dzięki temu cały czas tworzymy zgrany duet.
  15. U mnie pies nareszcie 10min temu wyszedł bez większego stresu na spacer i załatwił się :roll: 2 dni mu to zajęło. Tutaj to samo - dzisiaj przez cały dzień pojedyncze strzały.
  16. Nero jest kolejny rok na Promazinie. Dostał już 1 tabletkę w dwóch dawkach, później jeszcze jedna i zamieszka w łazience. Weterynarz chciał mi Sedalin wcisnąć :roll:
  17. Wynajmijcie ochronę :diabloti: poroniony pomysł, żeby psa nakręcać do agresji. Może sobie darujecie i będzie o 1 artykuł mniej w gazecie jak to pies pogryzł właściciela.
  18. Paulix, a czego oczekujesz od psa w momencie, kiedy jest podgryzany w biegu? Mój pies bez agresji lękowej reaguje agresywnie na psy ładujące się w jego zabawę i zabawki. Nie jest chętny do dzielenia się swoimi rzeczami (egoista), ale przydatna jest linka, żeby go wyłączyć z chęci wprowadzenia mordu w życie.
  19. [B]evel[/B] uśmierciłam ją :evil_lol: Nero taki niewyjściowy, że gdzie go będę publicznie pokazywać :diabloti:
  20. Sto lat dla Mumisi!!!! :BIG: a ten... szelki pitmana polecam :diabloti: [IMG]http://i508.photobucket.com/albums/s323/an1a1987/public/IMG_3203.jpg[/IMG]
  21. Aaa to spoko, byle do wiosny i mogę na nim przyjechać :loveu: :diabloti: Ciotka z tym obiadem to wiesz... u mnie proporcje się liczą :evil_lol: A Ty coś przygotowujesz na święta? :cool3:
  22. [quote name='rufusowa']oho! znam taką jedną co nie była stworzona do dzieci... moja rówieśniczka :) stan na zeszły rok, to była czwórka cudnych dzieci a jak zadzwonie w tym roku, to się wyjaśni, czy cuś nie przybyło :evil_lol:[/QUOTE] Oooo nie! :) Nie zapieram się, że nigdy, ale nie czuję teraz "powołania", wręcz przeciwnie :evil_lol: Na razie moją jedyną miłością jest motocykl ;) [quote name='rufusowa'] A ja się czuję dobrze :) chociaż od dwóch dni mam wrażenie, że mój gigantyczny brzuch jeszcze się powiększył :-o nie żeby na wadze było to widać... raczej mam trudności z wygramoleniem się z wanny :evil_lol: no i środek ciężkości jeszcze bardziej się przesunął... no cóż... w kurtce zostało jeszcze ze 2 cm zapasu a jak nie wystarczy, to będę w domu siedziała :placz:;) Apetyt mam normalny :) nie objadam się i staram jeść mało słodyczy, bo już na tę chwilę przybyło mi 12 kg a do końca ciąży jeszcze ponad dwa miesiące :nerwy: A siostra dużo przybrała? będzie chłopak, czy dziewczyna? :)[/QUOTE] Zakładaj drugą kurtkę na przód :evil_lol: Dobrze, że się zdrowo odżywiasz, bezpieczniej dla dziecka i później powrót do formy jest łatwiejszy. Siostra ładuje się ciastami w ilości przemysłowej :roll: Będzie dziewczynka. [quote name='rufusowa'] No to dobrze, że się nie katujesz :) Mój brat jak zmienił nawyki żywieniowe, to z chłopa (prawie 2 metry) i 110 kg wagi zrobił się chudzielcem poniżej 70 kg... no ale nie może teraz przytyć.... pewnie musiałby wprowadzić do jadłospisu produkty, które mu szkodzą a nie chce więc musi uważać jak silnie wieje ;) [/QUOTE] Kwestia odpowiedniego dobrania produktów i kalorii ;) Ja przejadam niejednego faceta jedzącego normalnie :diabloti:
  23. [quote name='rufusowa']e tam nie myśl :diabloti: to fajne jest :multi: No ma swoje uroki negatywne ;) ale generalnie jest ciekawie :) i smiesznie jak dziecko reaguje na głaskanie brzucha kopniaczkami :loveu: No ale dobra, nie namawiam skoro nie czas na to :p[/QUOTE] Przede wszystkim nie jestem stworzona do dzieci :diabloti: A jak Ty się czujesz? Moja siostra cioteczna rodzi w marcu, apetyt ma nie powiem... :cool3: [quote name='rufusowa'] Czyli Ty Ciotka na diecie jesteś... no ale wcinasz kurczaka z ryżem czy jak? :) Na pewno poczujesz te Święta na żołądku i wątrobie... pamiętam jak to było jak stosowałam dietę niełączenia białek i węglowodanów i nie jadłam smażonego a potem jak zjadłam, to czułam cały dzień...[/QUOTE] E tam dieta... Dieta już się skończyła jakiś czas temu, zmieniłam raczej nawyki żywieniowe ;) Ważne, żeby być świadomym co się je :) Do zawodów fitness się nie szykuję, przyjemność z jedzenia muszę mieć :diabloti: [quote name='rufusowa'] No i napisz czy jedziesz do rodziców, czy u babci spędzacie Święta?[/QUOTE] Będziemy się poruszać po rodzinie, Wigilia u rodziców. Wszyscy w Wwie, więc nie ma dużego problemu ;)
  24. [quote name='rufusowa']no ba :) temat świąteczny musi być :p Ciotka ale dlaczego Ci się smaki pozmieniały??? czyżbyś zamierzała pączkować jak ja? :cool1:[/QUOTE] Nieeeee :evil_lol: nie myśl tak nawet :lol: Jestem przyzwyczajona do innego jedzenia - wszystko zrobione samemu, żadnych gotowców i przetworzonego żarcia. Siłownia wymusza ;)
×
×
  • Create New...