-
Posts
2818 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Shetanka
-
poidło jest wymagane? :crazyeye: ja tam zawsze używam ; miski + kranówki w butelce :evil_lol:
-
Ja na wystawię w Kraku kupuję 'woreczek' karmy :eviltong: a tak to miałam wszystko jeszcze zanim wysłałam zgłoszenie :evil_lol:
-
najlepiej pycholek wymierzyć i przez neta kupić :p
-
Gratki :multi: a fotki macie? :evil_lol:
-
Dla yorka to jeszcze kaganiec raczej kupisz... gorzej by było z pekińczykiem czy mopsem :evil_lol: [B]44 dni![/B] :multi:
-
Międzynarodowa Wystawa Psów Rasowych - Kraków 27 - 28.06.2009
Shetanka replied to panienkabubu's topic in 2009
[quote name='Shetanka']Wie ktoś, dlaczego na stronie WWW oddziału pisze, że w niedzielę Młodego Prezentera sędziuje Ewa Pyrchała, w później w rozkładzie na finałach, że finał MP ocenia Ety Goor z Izraela :crazyeye:[/quote] Przenoszę... bo jak tak będzie na prawdę.. to będe się bała, że się nie dogadam :lol::oops: -
[quote name='Shetanka']Zmiana planów - najpierws szukam na USTROŃ.[/quote] Przypominam się.
-
[quote name='Madzia_K']Ludki, może wiecie, kiedy będzie szczegółowszy plan sędziowania, albo lista wystawców?:razz:[/quote] Właśnie? I czy będzie też lista MP?
-
[quote name='Vini.']Boze, Boze zbawienie! Shetanka, ale naprawde na OZP4 !? Jupi!!! :D Jakiego masz psiaka? ;] Ja jestem na etapie przekonywania taty, który to wszystko finansuje. Kieruję się argumentem, że rodzice wcześniej już pozwolili mi jechać na ten obóz ^^ A do kiedy można sie zapisać??[/quote] Tak, dokładniej na OZP4/II (w sensie że zaawansowani ;) ) . Ja mam kundla Chrupka, ten z avatara :D nie wiem do kiedy można :shake:
-
Międzynarodowa Wystawa Psów Rasowych - Kraków 27 - 28.06.2009
Shetanka replied to panienkabubu's topic in 2009
z deszczem to w sumie oprócz tego że 'trochę' nam się zmoknie i zmarźnie :diabloti: to nie ma problemu, gorzej z burzą :shake: ja się boję bardziej niż niejeden pies :oops: -
Dzięki za opowiedź :multi: Zgłoszenie poszło ;)
-
Międzynarodowa Wystawa Psów Rasowych - Kraków 27 - 28.06.2009
Shetanka replied to panienkabubu's topic in 2009
Właśnie :evil_lol: konkurencja nam ucieknie :evil_lol: -
Międzynarodowa Wystawa Psów Rasowych - Kraków 27 - 28.06.2009
Shetanka replied to panienkabubu's topic in 2009
Wie ktoś, dlaczego na stronie WWW oddziału pisze, że w niedzielę Młodego Prezentera sędziuje Ewa Pyrchała, w później w rozkładzie na finałach, że finał MP ocenia Ety Goor z Izraela :crazyeye: -
Międzynarodowa Wystawa Psów Rasowych - Kraków 27 - 28.06.2009
Shetanka replied to panienkabubu's topic in 2009
[quote name='jolkablaszczyk']na wp mowią ze w sobotę w krakowie będzie pochmurno ale bez deszczu .... zobaczymy...[/quote] tego możemy się narazie trzymać :evil_lol: przynajmniej jest jedna dobra strona - nie będzie upału ;) ale w sumie to wszystko lepszeo d deszczu :shake: -
[quote name='aniaijaga']witam, jestem w zasadzie nowa na forum i jeszcze wogole nikogo w zasadzie nie zznam. Zainteresowało mnie to jak wyglada taki obóz. Czy psy na prawde sie ie gryzą i nie warczą na siebie ? Jak wyglada np mieszkanie w domku z psami, ktore sie prawie nie znaja? jak sie dogadują? Czy nie odzywa sie u nich isntynt terytorialny, żeby bronić swojego terenu przed innnym psem ? Czy cały dzień psy biegają lużno, czy w zasadzie zawsze macie psy na smyczy, badz w kagańcu ? ppzd[/quote] Z tego co czytałam psy mają być cały czas albo na smyczy, albo na lince (takiej 15m, żeby mogły sobie pobiegać ale były 'pod kontrolą'.) Dlaczego psy się mają gryźć? :crazyeye: Terytorium jest dla nich przecież zupełnie obce :evil_lol: Z resztą jest napisane, że agresywne psy nie mogą jechać. Warczeć to może i warczą, czasami jak są dwa dorosłe samce, to muszą ustalić 'kto jest ważniejszy'... i to jest jak najbardziej normalne zachowanie, nie jakaś agresja.. tylko pilnować na początku żeby się nie pozjadały :cool3: ale jak się dogadają to raczej będzie ok. A kaganiec to myślę, że trzeba wziąść 'na wszelki wypadek' ;)
-
[quote name='Vini.']Sluchajcie, a nie jedzie nikt na OZP4? Bo na OZP3 to ja jeszcze kurs z psem bede miala, a na OZP4 moze pojade.....[/quote] Ja jadę! :multi:
-
co zrobić w sytuacji gdy inny pies zaatakuje naszego?
Shetanka replied to fifi290496's topic in Wszystko o psach
[quote name='Bakteria']Nie wiem dlaczego, ale mnie takie sytuacje, że inny pies od razu rzuca się do gardła praktycznie się nie zdarzają... Może ja w jakimiś innym kraju żyję... Tak z tego co czytam to u was wszystkie od razu z charkotem do gardła, żeby tylko wasze pożreć. Zdarzają się takie sytuacje, ale to chyba niecodziennie i nie każdym spacerze żeby tu sobie wymieniać takie rady. Dlatego napisałam w pierwszym poście, że może najpierw dać się psom spokojnie przywitać? :lol: Taka sytuacja, że jakiś pies podbiega do naszego bez naszej wyraźnej zgody w ogóle nie powinna mieć miejsca, ale to się niestety szybko nie zmieni.[/quote] Podpisuję się pod tym... a mnie dziwi jedno... że spośród wielu psów spotkanych na spacerze, tylko jeden labrador 'przywitał się' z moim kundlem - reszta psów z którymi może się przywitać, to te, które wydawałyby się najbardziej skłonne do agresji... przede wszytkim ONki i ich mieszańce, ASTy, i duże straaszne kundelki.. a jak ludzie idą z labkami, goldenkami, cockerkami - o yorkach już nie wspominając - i widzą mojego psa, to nawet jeżeli oby dwa są na smyczy, to skręcają/przechodzą na drugą stronę... Uważają, że mój psiak jest pręgowany - to pewnie zaraz się rzuci :diabloti: i co niektórzy tutaj również mają podobne podejscie. (Oczywiście nie mówię, że wszyscy właściciele labków czy yorków są tacy jakich wyżej wymieniłam... po prostu mówię, co u mnie na dzielnicy jest.) -
co zrobić w sytuacji gdy inny pies zaatakuje naszego?
Shetanka replied to fifi290496's topic in Wszystko o psach
[quote name='waldi481']Można kogoś krytykować,że kopał w obronie swojego psa,ale może ktoś to mówić,kto nie znalazłł się w sytuacji bez wyjścia.Na naszego psa-mieszaniec Owczarka Niemieckiego spuszczono dwa Staffordy.I to jest fakt.Z samochodu wypuszczono.Właściciel był i się śmiał:angryy:Bo w obronie psa,którego zaatakowały te dwa stanął mój mąż.I Bogu dzięki,bo ja nie wiem czy dałabym radę.I przyznaję nogi poszły w ruch.Pies na ręce i kopał.A co miał zrobić?:angryy:Jak się ten facet śmiał-przecież to jest śmieszne nie?Ludzie krzyczeli,a on rechotał..Do dziś Gucio ma wzdłuż kręgosłupa ślady po tym spotkaniu.. I do dziś-choć minęły lata-schodzę z drogi bojowcom... I tylko raz się spotkałam z reakcją właściela,który pomógł rozdzielić psy. Reszta ma ubaw. I sytuacja druga-tym razem ja byłam z naszym.Gucio na smyczy i w kagańcu.Na teren tuż przy naszym domu wchodzi ok.pietnastolatek z psem.Nie wiem co za rasa mnie się wydaje,że Gryfon-nie jestem pewna-i co słyszę,,bierz,,.Skacze na moją nogę,Gucio się szarpnął,ale nie miał szans,bo miał kaganiec.Tamten skoczył do gardła,ja miałam tylko taką siatkę i walnęłam psa.A mało brakowała to przyłożyłabym i temu xxx.Odciągnęłam mojego.Tamten sam odszedł.Właściciel nie zaregował wcale.I nie powiem ile ,,miłych,,słów ode mnie usłyszał. waldi481[/quote] Dwa 'staffordy' zostaly skopane, tylko dlatego że podbiegły do psa? :crazyeye: To ja bym musiała wymordować praktycznie wszystkie psy z okolicy :evil_lol: Bo już nie raz, nie dwa, zdarzyło mi się ze pies biegł luzem i podbiegł do mojego psa który był na smyczy albo gdzieś blisko mnie - i co? Powąchali się, czasami powarczeli i każdy odbiegł w inną stronę, ja psa nie skopałąm - to znaczy, że nie dbam o bezpieczeństwo mojego psa? :crazyeye: -
co zrobić w sytuacji gdy inny pies zaatakuje naszego?
Shetanka replied to fifi290496's topic in Wszystko o psach
[quote name='Karilka']Ja miałam taką sytuacje jak Wy. Mój pies luzem, w kagańcu (odwoływalny, kaganiec - żeby nikt sie nie przyczepił). Podbiega haszczak w tubie na pysku, właścicielka na 2 końcu parku woła. Oczywiście haszczak ma ją w d... Odwołałam psa. Przyszedł, haszczak poszedł. Gdy sytuacja powtórzyła się 4 raz - husky w akcie dominacji położył łape na karku mojego psa, jak mój odskoczył - zaatakował. Właścicielka na 2 końcu, ja myśle "w kagańcach to nic sobie nei zrobią. Pokotłują sie i będzie spokój. Sama nie rozdziele 2 sporych psów". Otóż przybiega włascicielka drze się w niebogłosy i wyzywa mnie od wszystkich możliwych suk i po**********ów, łapie psa, ona łapie psa. Nabluźniła, poszła a mi sie leje po rękaw krew ciurkiem. Okazało się, że kaszczak przez tą tube odgryzł mojemu 1\4 ucha. Lece za babą i mówie, żeby poniosła koszta (oczywiście mój na smyczy w kagańcu a ta pinda psa luzem puściła i do nas podleciał). Podeszła, nabluźniła, zobaczyła, że pies mi mdleje od utraty krwi i poszła. Tym razem mojemu zdjełam kaganiec (był na smyczy i miał prawo sie bronić) ale haszczak nie zaatakował. Pies mdlał mi w aucie. Szwów ponad 10, opatrunki, zastrzyki itp. Potem zapalenie uszu... Koszt ok. 300zł i brak ćwiatki ucha. Makabra. Pojechałam na policję, jednak bez jej nazwiska nie mogli nic zrobić. W parku pindy nie spotkałam do tej pory:shake: Gdyby to był pies wystawowy to bym ją spod ziemi wykopała i płaciła wartość psa, leczenia itp.:angryy:[/quote] Właśnie dlatego niecierpię podejśćia... że spuszcza się - nawet w kagańcu - psa którego nie potrafi się odwołać, a który może zrobić krzywdę innemu psu.. Tak trudno było kupić kilkunastometrową linkę, która kosztuje koło 8zł, i poćwiczyć z psem przywoływanie... Ja tam zawsze powtarzam, że kaganiec to pic na wodę, bo pies jak będzie chciał, to i tak ugryzie.. zwłaszcza że 3/4 ludzi nie potrafi dobrać odpowiedniego kagańca :roll: Mojemu psu raz zdarzyło się zaatakować - na szczęście tamtemu psiakowi nic wielkiego się nie stało, ale byłam z właścicielem umówiona, że do mnie zadzwoni po wizycie u weta, i jakby co - to pokryję koszty leczenia... -
[quote name='Talagia']Cierpliwosc, cierpliwosc, cierpliwosc!!! Ja stosowalam bieganie ze smakołykiem i dawanie co 2 sekundy za skupianie uwagi na mnie/ciachu. Działało na bardziej oporne edukacyjnie psy :lol:[/quote] Tu się zgodzę, i najlepiej żeby to były smaki takie 'specjalne', to znaczy jak pies za np. przychodzenie na zawołanie dostaje kawałek parówki, to na ćwiczeniach do wystaw i później na samych wystawach niech dostanie np. boczek czy coś lepszego, co bardziej lubi.
-
Talagia ale pytanie było... jak nauczyć psa chodzenia przy nodze - czyli zrozumiałam, że nie tylko na wystawach ale również i na codzień... poza tym rozumiem, że ringówka = więcej przyjemności, ale jeżeli pies się na tej ringówce ciągnie.. to chyba ignorowanie da nieszczególny efekt? Oczywiście, cały czas do psa mówić i chwalić dużo jak ładnie idzie, ale jeżeli i to nie daje efektu?
-
co zrobić w sytuacji gdy inny pies zaatakuje naszego?
Shetanka replied to fifi290496's topic in Wszystko o psach
Właśnie że zachowanie właściciela ma BARDZO duże znaczenie - wiem to na własnym przykładzie. Pies wtedy myśli - że skoro są nerwy, to zbliża się niebezpieczeństwo - bo trzeba się bronić - a najlepsza obroną jest atak.. Zależy co masz na myśli mówiąc 'rzuca się'... Jeżeli widzisz, ze zaczynają na siebie warczeć i 'coś kombinować' - rzuć gdzieś koło psów czymś szeleszczącym, np. klucze (ja używam jakiejś wygrzebanej kolczatki - nie wiem nawet skąd ona się u mnie wzięła :eviltong:). No i warto też zobaczyć - czy zaczyna ten obcy pies - czy Twój.. -
Jak wychować psa miłonastawionego w stosunku innych psów?
Shetanka replied to fifi290496's topic in Sznaucer
Od małego socjalizuj go z innymi psami - najlepiej zapisz się na tzw. 'psie przedszkole' - czyli szkolenie dla szczeniaczków, bardziej w ramach socjalizacji niż nauki komend. Także możesz wziąśc sunię zamiast psa, sunie raczej nie przejawiają agresji do innych psów, ale oczywiście nie oznacza to, że socjalizacja jest nie potrzebna. -
[url]http://img95.imageshack.us/img95/8373/39489938.jpg[/url] ale cudne :loveu: obydwa :eviltong:
-
[quote name='Talagia']Ja osobiście w szkoleniu do wystawy nie polecam ŻADNEGO szarpania, odpychania i karcenia ;) Z tego względu, ze pies wystawowy to ma być super gwiazda, ktora KOCHA wystawy, a nie pies wyuczony posłuszeństwa, bo inaczej oberwie. Oczywiście można i tak egzekwować określone zachowania, ale jesli chodzi o wystawy, to widać psy, które się tym "rajcują", a ktore robia to bo muszą. Ja wychodze z założenia CHWALIĆ,CHWALIĆ,CHWALIĆ. Pies stoi ładnie 2 sekundy? Super!!! Nalezy mu sie maaasa buziaków, ciasteczko itp. Staramy się wydłużać czas nawet o sekunde stania w bezruchu. Jeżeli nie wychodzi, to zadnego karcenia tylko utrwalamy co pies juz potrafi. Skacze po obcych? Totalnie ignorować to zachowanie, mysle, ze bedzie to dla niego bardziej zrozumiałe niż odciąganie go czy odpychanie. Jak kolega odepchnie go kolanem, to pies moze miec nie nalepsze skojarzenia z obcymi. Zignoruj psa gdy skacze po tobie, a jak sie uspokoi to MAAAAASA chwalenia itp. Jak pies ladnie biegnie przy nodze to dać mu sie wycałować ;) Osobiście staram sie wyeliminować wszelkie negatywnie nacechowane zachowania z ćwiczeń do wystawy. Z prostej przyczyny - pierwszy pies był szkolony u tresera wlasnie w taki sposób i musiałam nadrabiać swoje błędy ponad rok. Rok wystaw - okolo 30, a dopiero po tym czasie pies zaczal sie cieszyc z tego, ze sie wystawia. Wczesniej to bylo na mus, nie robil problemow, pokazywal sie grzecznie, ale gdzie tu radosc? Wiec ja polecam masa chwalenia za małe kroczki i ignorowanie negatywnych zachowań psa.[/quote] Jeżeli chodzi o naukę stania w statyce - to chyba inaczej niż pozytywnie tego się nauczyć nie da. Ignorowanie skakania również dobry sposób, ale nie na wszystkie psy zadziała, zwłaszcza na te bardziej 'temperamentne' i te 'trudniejsze'... a że będzie miał złe doświadczeniami z obcymi to wątpie - przywitać się MOŻE, obcy może do niego mówić, może pogłaskać, podrapać - ale pod warunkiem że pies będzie stał a nie skakał. Ma być po prostu wbite do psiej głowy - stoję spokojnie = coś przyjemnego, skaczę = nie ma niczego przyjemnego/jest coś nieprzyjemnego (skarcenie głosem, odepchnięcie). A jeżeli uda się nauczyć tego psa wyłącznie ignorując negatywne zachowania - to świetnie, ale jak nie to nie jest koniec świata. Ale chodzenia na smyczy to ja nie widzę tylko na pozytywnym :shake: bo ciągnięcia nijak się ignorować nie da (?). ale i tak najważniejszy jest tu GŁOS, nasze zadowolenie - jeżeli psa pochwalimy za dobre zachowanie, jest to dla niego czasem dużo fajniejsze od smakołyka. No i oczywiście karcenie przede wszystkim GŁOSEM.