Jump to content
Dogomania

peate

Members
  • Posts

    3784
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by peate

  1. serdecznie pozdrawiam TŻ Cameo :hand: dziewczyna ma wielkie szczęście mając przy sobie takiego miłego, cierpliwego i wyrozumiałego faceta, w dodatku tak kochającego zwierzaki :loveu: oby każdy mężczyzna był taki fajny :lol: może ma Pan brata bliźniaka :cool3:
  2. musisz zrobić jej jakieś ładne fotki, z tej "ładniejszej" strony i szukać dobrego domku trzeba :p no ale, dobrze wiedzieć, że gdyby co to kicia na bruk nie trafi ;) poza tym jak oczko się już zagoi to to zobaczysz, że kicia wypięknieje :loveu: z resztą już teraz też jest słodka :loveu:
  3. dziewczyny a szukałyście juz może jakiegoś domku tymczasowego na mapie dogomaniaków? poza tym nie wiem czy na coś sie to przyda, ale znalazłam coś takiego: http://www.dogomania.pl/forum/f937/hotel-dla-najbardziej-potrzebujacych-u-mosii-54921/ i takiego: http://www.dogomania.pl/forum/f511/fundacja-szara-przystan-juz-dziala-zapraszamy-do-wspolpracy-65996/ jest jeszcze coś takiego: http://www.dogomania.pl/forum/f28/slaski-duet-nowe-zwierzaki-czekaja-na-pomoc-117618/ ale tu aktualnie dziewczyny chyba nie mają miejsca :roll: wiem, że to tylko hoteliki, ale może to lepsze niż schroniskowy gabinet :roll: poza tym nie jest zbyt daleko i np. w tym pierwszym wypadku mosii pisze, że starsze i chore psiaki przebywają nie w hotelu, a w domu, więc to zawsze jakaś opcja :roll: wiem też, że ten psiaczek potrzebuje "domowego" domku, z kochającym człowiekiem, który mógłby być z nim 24 godziny na dobę, no ale o taki chyba będzie ciężko, a jak pisze Mysia Aster nie moze siedzieć w gabinecie w nieskończoność :roll: no nie wiem, pomyślcie wszystkie te opcje są na śląsku :roll: nie mniej jednak cały czas mam nadzieję, że jednak znajdzie się jakaś dobra dusza, która zaoferuje Asterkowi swoje serce już na zawsze, tym bardziej, że jak się okazuje nie jest z nim tak strasznie źle :roll: :kciuki:
  4. [quote name='lena_zet']mam nadzieję, że jeszcze kogoś interesuje los kotki? :eviltong: Więc.....kotka ma się tysiącpięćsetstodziewięćset razy lepiej, szok.Drze japę :mad: i lata po łazience :mad: i gryzie z miłości (delikatnie) :mad: i wspina się i burczy i miauczy i CZY NIE CHCE NIKT MAŁEGO KOTKA?:evil_lol: Możliwe, że w ciągu dwóch dni kot zmartwychwstał? :razz: Zjadła dzisiaj dość sporo, oczko juz 5 razy zostało zakropione i kot właśnie wrzeszczy w łazience aaaaaaaaaaaaaaaaaaa Poznała się z moimi psami-boksia ją wylizała ale Gryf zwiał :mdleje: czyżby bał się małego kiciusia? :evil_lol:[/quote] widać lena masz zbawienne działanie na zwierzaki :lol: uważaj, bo jak tak dalej pójdzie to będą się do Ciebie kolejki ustawiać :evil_lol: a skoro psiakom już się kicia spodobała, to może by tak już ... została :cool3:
  5. super nika :lol: mruczki potrzebują jak najwięcej ogłoszeń, bo adopcje kociaków Joli stoją w miejscu, a maluchów ciągle przybywa i długi też nie maleją :shake:
  6. o! jak fajnie, że Miki juz może chodzić na spacerki :lol: na pewno wolno, bo wolno ale to już coś :multi: dobrze, że po tak strasznym "wypadku" psiaczek tak szybko stanął na nogi :roll: no wierzę, że teraz będzie już tylko lepiej i że Miki szybciutko znajdzie ciepły domek z ogromem ludzkiej miłości :kciuki:
  7. [quote name='Cameo']Stąd -> Koty - portal ogłoszeniowy A domek mieszka na sąsiednim osiedlu, tzw 2-3 km od nas :multi: no to faktycznie nieźle się Mozartowi trafiło :cool2: i Tobie chyba też, będziesz miała kociaka na oku ;) wprost idealne rozwiązanie :multi: opłacało się poczekać, to chyba ta kobieca intuicja :evil_lol: to skoro tak dobrze idzie Ci wynajdywanie domków, to czyżby teraz następny tymczs :cool3: p.s. tylko co teraz będzie z tą kawą u mnie :kaffee_2:?
  8. [quote name='Jola_K']Sally daje tyle radosci moja siostra stwierdzila ostatnio "jak ty ja oddasz, jak ona tak sie do nas przywiazala.." - mowila o przywiazaniu ale wiem, ze na mysli miala to, ze to wyjatkowa kotka i ze powinna u nas zostac owszem, Salinka jest kochana ale ona ma szanse na domek, jesli podejme decyzje o zostawieniu kolejnego kotka u siebie to bedzie to kotek trudny adopcyjne, wymagajacy opieki lub jakis zabiegow Sally jest piekna zdrowa kotka, na pewno gdzies jest domek, ktory ja pokocha[/quote] no to może powinna jednak zostać :roll: zawsze można będzie powiedzieć ze to nie Twoja kotka tylko siostry :evil_lol: a tak poważnie to myślę podobnie tzn. że Sally jest strasznie słodka i w związku z tym ma duże szanse na domek, ale w takiej sytuacji chyba też zdecydowałabym się zostawić u siebie jakiegoś kotka wymagającego specjalnej opieki :roll: no chyba ze miałabym miejsce na dwa :evil_lol: albo trzy :diabloti:
  9. no to kciuki :thumbs: za szybkie wyzdrowienie kociaków :lol:
  10. no to może by juz połączyć gromadkę :razz:
  11. Frodo biegnij na pierwszą!
  12. no sytuacja faktycznie co najmniej dziwna :shake: ale może coś w tym jest :cool3: i maluchy dwa ... będą mogły zostać ... już na zawsze .... ... u Kasi :razz:
  13. super :multi: bardzo się cieszę :lol: a jednak do trzech razy sztuka ;) Cameo,a przyznasz się skąd wytrzasnęłaś taki super domek :cool3: i chyba jest niedaleko od Ciebie skoro tak sobie pojeździliście :lol:
  14. [quote name='Kamila_s']Jola,a moze zrobimy dla Ciebie cegielki????co o tym myslisz???;)[/quote] Kamila to świetny pomysł :lol: tylko nie pisz nic o dyplomikach ;)
  15. faktycznie te problemy z nietrzymaniem moczu mogą być jakimś następstwem spowodowanym tymi zmianami na siusiaku :roll: z tą wadą serca też można żyć ... zanik mięśni u psów w tym wieku to także raczej norma :roll: a tak w ogóle to jak on się miewa? je i pije samodzielnie? a jest już pod opieką lecznicy czy dalej w schronisku? na teraz to nie pozostaje chyba nic innego jak tylko czekać na wyniki badań i obserwować jak pies ASTER :lol: się zachowuje :roll: ciągle mocno trzymam kciuki żeby wszystko poszło dobrze, żeby wyniki badań były jak najbardziej optymistyczne i żeby Aster mógł w domowej atmosferze dożyć swoich latek :kciuki: i dziewczyny dzięki, że się nie poddałyście :lol:
  16. [quote name='Cameo'] A domek nie spodobał mi się za bardzo... znaczy ten domek w Katowicach czy ten w Nowym Sączu?
  17. widzę Cameo, że ten domek w Katowicach coś Ci tak do końca nie pasuje :cool3: i poszukiwania trwają nadal ;)
  18. wielkie ufff czyli jednak się nie poddali bez badań .. to dobrze :roll:
  19. mocno trzymam kciuki z podjęcie decyzji najlepszej dla tego psiaczka :kciuki: bo już tylko tyle chyba można w tej chwili ...
  20. i jeszcze jedna fotka, tak na dobranoc :sleep2: po ciężkim dniu pełnym zabawy :diabloti: [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img78.imageshack.us/img78/8715/dsc07233cm4.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://g.imageshack.us/img78/dsc07233cm4.jpg/1/"] [/URL]
  21. jak chyba każdemu kotu, tak i Miji do zabawy służy coś o czym człowiek nie pomyślałby nawet jak o zabawce :roll: [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img208.imageshack.us/img208/8088/dsc07351ig5.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img222.imageshack.us/img222/185/dsc07355qt0.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img116.imageshack.us/img116/7320/dsc07345mp5.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://g.imageshack.us/img116/dsc07345mp5.jpg/1/"] [/URL]
  22. ja też nie chcę, żeby ten psiaczek cierpiał :shake: i jeśli faktycznie jeśli okaże się, że cierpi to poprę Cie w 100%, ale tego moim zdaniem, przynajmniej w tym wypadku nie da się stwierdzić po samym obejrzeniu, czy osłuchaniu psa :roll: a co jeśli okaże się, ze to tylko jego psychika :roll: też mam doświadczenie z psiakami starszymi załatwiającymi się pod siebie :roll: co do eutanazji też niestety wiem jak to jest :-( ale moje odczucia są jednak inne niż Twoje Mysia musiałam podjąć tą decyzję po 18 pięknych latach spędzonych razem, nie było mi łatwo, ale nie było też już innego wyjścia, Lewis cierpiał (miał chore serce i nerki), przestał jeść i pić :placz: po prostu leżał tak bez życia :-( podjęłam w końcu tą decyzję, pojechaliśmy do weta, ułożyłam go na stole ... i nagle w psa wstąpiło życie, podniósł się, zaczął się nawet wyrywać ... i nagle upadł, zasnął .. okazało się, że zastrzyk zaczął działać .. :placz: od tego czasu myślę o tym codziennie i nie mogę sobie wybaczyć, że podjęłam tą decyzję tak szybko, że nie poczekałam jeszcze trochę, że może mimo tych cierpień Lewis nie chciał jeszcze odejść :-( z tym psiakiem może być tak jak z moim lub tak jak z Twoim Mysia, albo całkiem inaczej, ja jestem tu, a Ty tam, ja go nie widziałam, Ty tak :roll: Ty mówisz, że on nie chce dłużej żyć, ale Asia Klero, która też go widziała mówi co innego, dlatego ja dałabym mu jeszcze szansę, może chęć do życia powróci :roll: Wy jesteście na miejscu, zrobicie jak uważacie, ale proszę zróbcie to po badaniach, żeby później nie żałować
×
×
  • Create New...