Przyznam się szczerze, że gdzieś się naczytałam w jakie miejsca trafiają czasami te biedne schroniskowe psiaki w Niemczech, i aż mi się słabo zrobiło i niesmacznie :shake:.
Cały czas się zastanawiam dlaczego oni tak chętnie adoptują psiaki od nas, przecież sami mają schroniska i tam także są potrzebujące psy. Nie słyszałam jeszcze, np. o tym żeby Polacy adoptowali za granicą psy, no bo i niby po co , skoro u nas jest masa psich biedaków.
Nie chcę być przesadnie uprzedzona, ale do Niemczech to tylko do naprawdę sprawdzonego domu. Jak psiak jedzie za granicę to przecież już nie można się dowiedzieć jak mu się tam żyje, czy nie dzieje mu się krzywda, a tutaj w Polsce to zawsze ktoś z dogomaniaków może zrobić wizytę poadopcyjną.