-
Posts
1033 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Iss
-
[quote name='paczanga']Szybkie wyprowadzenie z amoku i próba skupienia na przewodniku i za to nagroda, bycie szybszym od psa i w momencie zauważenia jakiejś atrakcji zajęcie psa ćwiczeniam[/quote] Jaki proponujesz sposób na wyprowadzenie z amoku ? W momencie kiedy ona się mocno nakręci np szczekającym za płotem psem to nic nie słyszy i nie widzi. Niekiedy biorę ją na spacer w ulicę z domkami gdzie psy siedzą w ogrodach i ćwiczymy spokój w obecności pobudzaczy ( skupione równaj, bądź spokojne siedzenie przy szczekaczu jednocześnie patrząc na mnie). Owszem zgadzam się, że trzeba być szybszym od psa i na ogół mam oczy dookoła głowy usiłując zapobiec nakręceniu się na coś, ale bywają sytuacje kiedy jest to niemożliwe np wyskakujący nagle pies który niemiłosiernie szczeka za płotem ? czy idąc ulicą mijamy właścicieli z psami i co? jak w takiej sytuacji ją opanować. Miałyśmy metodę z siadaniem na widok innego psa, ale to nie zawsze jest możliwe do wykonania.
-
Co zrobić gdy wszystkie metody zawodzą? Macie jakiś pomysł? Próbowaliśmy : drzewkowania, klikania luźnej smyczy, zmian kierunków, zawracania, kantarka .... efekt jest taki , że sucz ( 14 miesięczny lab) reaguje na "równaj" i generalnie jest poprawnie do czasu aż na horyzoncie pojawia się : człowiek, pies, kot , ptak bądź gdy idziemy w towarzystwie kogoś znajomego. Niekiedy tak się nakręca , że nic do niej nie dociera jak w amoku napiera do przodu nawet gdy się dusi i kaszle. Poradzicie coś?
-
[quote name='karjo2']Iss, a co robisz temu psu, ze taki 'rozszalaly' jest ;)? I po co sie pchac w ruchliwe ulice z takim psem?[/quote] no a co mam kanałami chodzić żeby ominąć ulicę? Heh nie muszę mu nic robić, to po prostu labrador, który kocha wszystko co się rusza i interesuje go każdy najdrobniejszy szelest czy zapach. Nieustannie pracujemy nad luźną smyczą , widać efekty, ale po wyjściu z domu przez pierwsze kilkanaście minut laska szaleje zanim się oswoi swój entuzjazm. Potem już jest znacznie lepiej, ale wolałabym mieć coś co zapewni jej bezpieczeństwo podczas przejścia ulicami , zastanawiam się czy wybrać kantar czy easy walk? Co Waszym zdaniem jest lepsze?
-
Co sądzicie i skuteczności easy walk w opanowaniu ciągnącego psa? Nie chodzi o tutaj o uczenie, a raczej zapewnienie bezpieczeństwa na ulicy z rozszalałym psem.
-
[B]Danka Grabczan[/B] – psycholog zwierząt, zootechnik, członek Polskiego Towarzystwa Etologicznego i Interaktywnego Teatru Procesu. Wystarczy spojrzeć na stronę podaną na ulotce ...
-
Niebawem w Bielsku Białej odbędą się warsztaty dotyczące komunikacji ze zwierzętami. Tutaj ulotka : [URL=http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=ca2b3517d6125c79][img]http://images40.fotosik.pl/77/ca2b3517d6125c79m.jpg[/img][/URL] P:S Po kliknięciu otworzy się duże zdjęcie
-
A od jak dawna się leczycie? Nam zaproponowano vetoryl 60mg - 1 tabletka dziennie. Boję się tego, że jak zacznę podawać leki to właśnie sucz będzie czuła się gorzej.
-
Dziś odebrałam wyniki testu hamowania, niestety okazało się że to Cushing :(:( Zalecono nam vetoryl. Proszę powiedzcie, czy są jakieś odpowiedniki? coś tańszego? Czy ktoś tutaj miał staruszka z tą chorobą? jak się czują Wasze psiaki po vetorylu?
-
[quote name='M&T']. Na początku robiłam jak Iss, że sadzałam Mickiego i probówałam skupić jego uwagę na mnie jednak wydaje mi się, że lepsze jest np. skupienie uwagi psa na tobie w ruchu, czyli równanie przy nodze albo jakieś inne komendy ruchowe, byleby odciągnąć uwagę psa. Gdy pies siedzi ma więcej czasu na myślenie o innym psie i trudniej mu się skupić na tobie ;) no i oczywiście cały czas nagradzanie i mega entuzjazm, gdy zignoruje innego psa :eviltong: [/quote] Myślę , że to w sporej mierze zależy od psa. Mojej sucz łatwiej jest siedzieć i patrzeć na jakiegoś psa z siadu bądź wlepiać wzrok we mnie i słuchać moich słów, niż równać w momencie kiedy obok przechodzi pies.
-
USG w diagnozowaniu ZC nie jest zbyt dobre, gdyż może ono dać diagnozę dopiero w poważnym stadium choroby, początkowo kiedy objawy wskazują na ZC , niekoniecznie muszą być już zmiany w strukturze nerek. Lepsze jest badanie krwi, niż USG.
-
Zaczynam co raz bardziej wierzyć w to , że jednak moja sucz jest chora na ZC.
-
U nas także jest problem z powiększonym sercem i wątrobą. A czy mogłabyś wrzucić zdjęcie swojego psiaka? mogłabym zobaczyć?
-
Moja jamniczka przy masie 12 kg wypija około 2 litrów dziennie. Nasze badania jadą do katowic, wiadomo lepiej do Niemiec ale portfel pusty:(
-
Ehh no objawy do nas by pasowały :( A co do wetów to właśnie nasi weterynarze podejrzewali ją o ZC już dwa razy, ale wyniki były w normie, teraz znów powróciło pytanie no i mamy niedoczynność tarczycy + wygląd pasujący do ZC. Jutro idziemy na testy :(
-
Dzięki za info. Proszę powiedzcie jak u Was rozpoznano? jakie były objawy? wątek jest długi zanim przez niego przebrnę to trochu minie ;/
-
[quote name='Feigned']dziękuję za odp. :loveu: Iss, chyba wypróbuję twoją metodę, mam nadzieję, że się uda. ;)[/quote]Twój psiak jest mały więc masz większe szanse opanowania jego radości niż właściciel dużej rasy :lol:
-
Proszę powiedzcie jakie wykonywaliście badania na zdiagnozowanie Cushinga? U mojej sucz padło podejrzenie,dziś odebrałam jej wyniki i wyszła niedoczynność tarczycy, ale jej wygląd zewnętrzny bardzo przypomina Cushinga. Czekają nas kolejne badania na potwierdzenie :(
-
Znam ten ból ... znalazłam na to metodą, która działa ale początkowo idzie ciężko i nie zawsze da się to zrobić, ale ja jestem zadowolona. Otóż chodzi o to, że ja moją sucz po prostu sadzałam na widok innego psa czy człowieka i czekałam aż przejdzie. Początkowo było po prostu siedzenie, jak już opanowała siadanie i spokojne czekanie aż ktoś przejdzie, doszłyśmy do momentu siad i wlepianie wzroku we mnie , oczywiście ja zależnie od sytuacji albo wabię jej uwagę smaczkiem, albo mówię ciągle mówię, aż ktoś przejdzie, a w efekcie końcowym zaczynam się entuzjastycznie cieszyć i bawić. Myślę, że metoda fajna, my nad nią wciąż pracujemy.
-
wspaniałe wieści :)
-
Mój Kochany Labrador Barni i Sasza oraz ich wspólni Kumple -zapraszamy
Iss replied to Basia i Barni's topic in Galeria
[quote name='Basia i Barni']noooo jak ci sie to udało ,żeby Barni wygrał zawody w ping-ponga - zdolny ten mój srurczybyk :diabloti:[/quote] WOW niźle! dumna powinnaś być :) -
Podstawową sprawą jest pokazanie psu , że oddawanie zabawek się opłaca. Najlepiej podchodzić do psa i proponować wymianę zabawka w zamian za smaczka, a co do miski to fajnie jest brać miskę spokojnie i dosypywać czegoś lepszego i nagradzać psa za pozwalanie zbliżenia się do miski. Ten psiak to jeszcze maluch, wszystkiego się łatwo nauczy )
-
[quote name='jesien222'] ja nie zamierzam moich psow rzmnarzac dlatego pieska oddaje rodzicom zeby nie bylo przypadkiem tak ze ich nie dopilnuje .[/quote] nie lepiej po prostu psa wykastrować?
-
jolap. dziękuję za te wszystkie informacje i odpowiedzi. Pozostaje teraz przemyślenie sprawy. Pozdrawiam
-
[quote name='jolap.']Nie wiem, dlaczego moje kolejne odpowiedzi wpadają [U]powyżej[/U] Twoich, choć klikam w "odpowiedz" [U]poniżej[/U] Twoich. Przepraszam, coś pewnie robię źle. Myślę, że trzeba Twoją sunię pokazać dobremu wetowi (takiemu z "wetów polecanych", czyli jakoś sprawdzonemu). Dowiesz się wówczas, czy należy te zmiany usuwać i ile kosztowałby zabieg razem z badaniami. Trzymaj się dzielnie ![/quote] ja już po konsultacji z wetem, dlatego te moje wątpliwości ... chciałam wiedzieć jak u innych wyglądały zabiegi i powrót do zdrowia.
-
[quote name='jolap.']Tłuszczaki były 4, w tym dwa duże. Sucz dwunastoletnia. Tyle, że ona jest z małych kundelków. Małe psy są bardziej długowieczne niż duże. a Toja sunia jest jakiej wielkości ?[/quote] moja sucz to 14sto letnia jamniczka.