Az sie poryczałam i osmarkałam. jakie te psiaki wszystkie szczęśliwe. Igliczka nie do poznania. Aniu dzięki ,że Jesteś:loveu:Koffam Cię kobieto o tak pojemnym serduchu.
Byłyśmy z Akrum u Sary. Jak nas zobaczyła to pomachała ogonkiem i weszła do budy.Nie chciała już z niej wyjść.Nie męczyłyśmy jej. W czwartek pojedziemy zrobic zastrzyk.