Jump to content
Dogomania

gato

Members
  • Posts

    385
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by gato

  1. Mam pytanie - czy ktoś tutaj używa sprzętu firmy Ruffwear? Właściwie obojętnie czego, chodzi mi o to czy rzeczywiście te rzeczy są warte swojej ceny? Jak się piorą? Czy przecierają się, blakną, mają jakieś inne wady, które nie przychodzą mi do głowy? Można ten sprzęt do czegoś porównać? :hmmmm:
  2. [quote name='"Collie"'][COLOR=#000000]Wielkie dzięki, więc chyba przystaniemy przy trymowaniu [/COLOR]:smile:[COLOR=#000000] A sama skubiesz Pikusia? Uff, mam to szczęście, że Loki nie ma ochoty w niczym się tarzać (co innego jeść[/COLOR]:lol:[COLOR=#000000]), albo jeszcze nie wszedł w ten okres. Mi strasznie podobają się szorstkie Parsony po trymowaniu. [/COLOR] [COLOR=#000000]Zapowiadało się na to, że będzie szorstki, ale chyba jednak ma sierść złamaną. Nie znam się tak bardzo na różnicach między tymi dwoma rodzajami i ciężko mi powiedzieć. Jego sierść nie jest tak gęsta, ale całkiem krótka. To by chyba wskazywało, że jest broken? Mógł ją odziedziczyć po tatusiu, więc to całkiem możliwe. [/COLOR] [COLOR=#000000]A to, że oni mają PJRT to nie wiedziałam. Chociaż kilka razy jak przeglądałam amerykańskie strony to nie tak rzadko trafiałam na zdjęcia russellów z postawionymi uszami. [/quote] Sama nie, chociaż mogłabym bo to raczej żadna filozofia - ja nie mam cierpliwości do takich rzeczy, tak samo jak nie cierpię czesania i kąpania psów. Więc robi to moja kumpela, co jest super, bo ona ma frajdę, a ja mogę mieć go w każdej fryzurze jaka mi się zamarzy [/COLOR]:razz: . Po trymowaniu zwykle jest też mięciutki i gładki, co też ma swoje plusy. Mój i zjada i się tarza - ale jak się kapnę to mogę go w każdej chwili odwołać, więc nie mam pretensji. Niech sobie robi psie rzeczy, a potem ja zrobię znienawidzone i go wykapię :roll: . Co do Lokiego to z Twojego opisu wygląda na to, że ma złamany włos, ale spoko - z takim podobno mniej się trzeba natrudzić, a wygląda jak szorstki... Własnie szukałam zdjęcia Pi w podobnym do Lokiego wieku, ale on już chyba był wytrymowany :eviltong: . Za to znalazłam inne i jeju jakie to było słodkie i niewinne, klap uszy jednak też mają swój urok :loveu:.
  3. [quote name='"Agata_Roki"'][COLOR=#000000] nie pasie niczego równie dobrze może znaczyć,że i owiec pasł nie będzie nie? [/COLOR]:eviltong:[/quote] Może, ale nie musi :eviltong: . [quote name='"Agata_Roki"'][COLOR=#000000]A choróbska no to niestety, miałam już i myszy i chomiki więc jestem przygotowana[/quote][/COLOR] [COLOR=#000000]Jak dla mnie szczury chorują gorzej, dłużej i wyraźniej widać, że coś jest nie tak. Miałam sporo myszy i pomijając fakt tego, że były znacznie mniej kontaktowe - chociaż ogólnie tak, to ich choroby przychodziły dość nagle i trwały względnie krótko. Nie było tego "męczenia się". Za to oba moje szczury [/COLOR]:shake: . To nie było ani miłe do oglądania, ani szybkie, ani wyleczalne, ani... No, dla mnie jest powód nad rozważeniem czy w ogóle kiedykolwiek brać jeszcze szczura.
  4. [quote name='"Collie"'][COLOR=#000000]Loki właśnie wygląda całkiem znośnie, a nawet normalnie, jakby mu tej sierści wcale już nie przybywało. Wciąż się zastanawiam, bardziej skłaniam się ku trymowaniu, bo coraz więcej opinii słyszę, że kondycja sierści jest lepsza niż po goleniu. Kciuki się przydadzą [/COLOR]:smile:[COLOR=#000000] Mały fajnie aportuje, ja się tym zachwycam, bo Nela nigdy się nie nauczyła tak do końca. [/COLOR] [COLOR=#000000]Pewnie i u nas zdarzają się takie wady u Parsonów i Jacków, tylko jest to na mniejszą skalę.[/quote] Sierść zostaje szorstka po trymowaniu i nie traci swojej struktury - zostaje gęsta i sztywna, nie łapie brudu, nie skręca się. Poza tym dobre trymowanie pozwala na utrzymanie dwuwarstwowej, bardziej naturalnej długościowo szaty. No i głowy (i nogi) wyglądają normalnie jak u terriera, a nie jak u sznaucera.[/COLOR][COLOR=#000000] Golenie bardziej dotyka kolorowe łaty niż to co białe - kolor się bardzo zmienia, blaknie i generalnie sierść kolorowa jest bardziej podatna na te wszystkie "odkształcenia" o których pisałam wyżej. Mój jest trymowany, chyba jeśli dopóki nie będzie jakiejś super konieczności to nie będzie golony, tym bardziej, że jeśli trymuje się go regularnie to właściwie nie gubi futra i brud się go nie trzyma - no chyba, że to padlina lub kupsko, wiadomo [/COLOR]:diabloti: . Poza tym lubię i fakturę tego futra w dotyku i jego zapach :loveu: . A on jest szorstki czy broken? Może broken dlatego tak nie zarasta? Chociaż to i tak cecha indywidualna i każdy pies będzie zarastał inaczej i w innym tempie. Taaak, takie psy pewnie się zdarzają, ale u nas jest preferowany trochę inny typ niż w Ameryce, przynajmniej tak mi się wydaje. Zresztą - tam nie ma JRT i PRT tam jest PJRT, co w ogóle decyduje o tym, że te psy są inne ;) . [quote name='"rashelek"'][COLOR=#000000]Nie znam wzorca parsonów, dlatego pytam [/COLOR];-)[/quote] Wydało mi się, że skoro piszesz, że uszy nie są "zbyt częste" to wiesz, że prawdopodobnie jest to równoznaczne z "niepożądane" ;) . A nawet na logikę, biorąc pod uwagę pracę jaką rasa wykonuje radary nie byłyby zbyt wskazane - lepsze są małe przylegające uszy, które w niczym "nie przeszkadzają".
  5. Ale to że pies pasie owce/mógłby paść to wcale nie znaczy, że będzie pasł też drzewa, samochody i dzieci czy co tam jeszcze :eviltong: . Szczury są super fajne. Za to bardzo niefajnie chorują i długość ich życia jest zupełnie niewspółmierna do tego jak można się do takiego zwierzątka przywiązać :shake: . Niestety u mnie temat choróbsk jest bardzo na topie...
  6. Fajno też Was dodam i będę czytać :razz: . Szkoda tych łowiecek, pewnie miałby fun chłopak. Słyszałam, że jego ojciec jest całkiem niezły w te klocki. A to zielone paskudztwo to jest coś co doprowadza mnie do szału, ostatnio wrzuciłam piłkę Piksowi jakieś chaszcze, zupełnie niechcący i wyszedł tym tak masakrycznie zlepiony, że myślałam, że nigdy tego nie zdejmę do końca :shake: . Naturalnie następnego dnia w te same krzaki wrzuciłam borda kumpeli i miałam powtórkę z rozrywki. A do Verci się to to nie czepia.
  7. [quote name='"Collie"'][COLOR=#000000]Jeszcze nie było, ale zamierzamy się wybrać do fryzjera [/COLOR]:smile:[COLOR=#000000] Loki lubi się szarpać, ale chce go bardziej nakręcić. Dość szybko się nudzi, dlatego popracujemy na dwóch takich samych zabawkach.[/quote] Będziecie się trymować czy golić? Mój w jego wieku był chyba milion razy bardziej zarośnięty i wyglądał okropnie [/COLOR]:roll: . Za szarpanie trzymam kciuki! [quote name='"Collie"'][COLOR=#000000]U nich jest to wada. Szczerze powiem, że jeszcze nigdy nie spotkałam parsona z postawionymi uszami, więc kompletnie się tego nie spodziewałam. [/quote] [/COLOR]Żeby daleko nie szukać prababcia (chyba musiałabym sprawdzić dokładnie) mojego psa ma stojące uszy :cool3: . Fakt, że nie na stałe, ale ma. Wydaje mi się też, że to bardziej widoczne jest w Stanach niż u nas.
  8. [quote name='"rashelek"'][COLOR=#000000]Stojące uszy u parsonów chyba nie są zbyt częste?[/quote] Jak u większości ras, u których wzorzec wymaga innego ucha? [/COLOR]:eviltong: Ale zdarzają się i parsony i jacki ze stojącymi uszami. PRT mają mieć małe uszy, na dodatek złamane, więc nie trudno otrzymać tendencję do stawania.
  9. Było trymowanie? :eviltong: Co u niego nie tak z szarpaniem? PRT byłyby idealne gdyby wszystkie miały stojące uchi.
  10. [COLOR=#141823][FONT=Helvetica]Serdecznie zapraszamy wszystkich na kolejne weekendowe seminarium frisbee z Paulą Gumińską.[/FONT][/COLOR] [COLOR=#141823][FONT=Helvetica]Termin: 6-7. września 2014 r.[/FONT][/COLOR] [COLOR=#141823][FONT=Helvetica]Miejsce: plac agility Klubu DIMICO, Bartąg (Olsztyn)[/FONT][/COLOR] [COLOR=#141823][FONT=Helvetica]Liczba miejsc: 12 par pies-przewodnik (wolne: 3)[/FONT][/COLOR][COLOR=#141823][FONT=Helvetica] Koszt uczestnictwa z psem: 150 zł Koszt uczestnictwa z drugim psem tego samego przewodnika: 90 zł Koszt obserwatorzy: 40zł/dzień Termin przyjmowania zgłoszeń: 25.06-03.08.2014r Formularz zgłoszeniowy: [URL]https://docs.google.com/forms/d/1JJyXUxDtwf2ALSyTy4jWRLTtJmuFdTle0IgejP8Zra8/viewform?usp=send_form[/URL] Zgłoszenia dla obserwatorów na mail: [email]klubdimico@gmail.com[/email], w temacie: Seminarium frisbee; prosimy podać imię i nazwisko, telefon kontaktowy i dni w których chcecie uczestniczyć. Nie przyjmujemy zgłoszeń innych niż przez formularz. Potwierdzenie zgłoszenia i informację na której liście się znajdujecie otrzymacie w mailu zwrotnym. Przyjmujemy zgłoszenia wyłącznie na dwa dni (poza obserwatorami)! Nie przyjmujemy psów, które w ogóle nie wykazują zainteresowania zabawką. Przyjmujemy psy aportujące, które wcześniej nie miały doczynienia z frisbee. Zaopatrzenie w dyski dla psów leży w gestii uczestników. Seminarium dedykowane jest parom o dowolnym poziomie zaawansowania, od zupełnie początkujących, po aktywnych zawodników. Paula pracuje z parami indywidualnie, dostosowując poziom trudności do aktualnych potrzeb uczestników (i ich psów). Seminarium ma charakter całodniowy - oznacza to, że pomiędzy indywidualną pracą z poszczególnymi teamami będą prowadzone zajęcia dla całej grupy seminaryjnej (praktyczne lub teoretyczno-praktyczne, w zależności od potrzeb, poziomu zaawansowania i zapotrzebowania). Czas trwania seminarium w ciągu dnia to 8h. Paula Gumińska - osoba zdecydowanie najbardziej kojarzona z dziedziną frisbee zwaną freestyle. Wraz z Weną (BC) udało jej się uzyskać takie laury jak m.in.: Najlepszy Freestyle na Mistrzostwach Czech & Kwalifikacjach na Finały Światowe USDDN (Czechy, 2010r.). Klasyfikacja do Krajowych Finałów DCDC to już dla nich tradycja, którą kontynuuje również potomkini rodu Wełniaków - Honda (BC). Jednakże poza frisbee należy wspomnieć o tym, że Paula jest osobą niezwykle kreatywną oraz entuzjastyczną, zdolną do zarażenia tym ostatnim nawet największe góry lodowe. W pracy z psami cechują ją duże wyczucie, ogromna dawka pozytywnych wzmocnień i pomysłowość. Paula kładzie też duży nacisk na przygotowanie psa do wykonywania powierzanych mu zadań i na klarowne wyjaśnienie psu naszych wymagań wobec niego. W związku z tym poprowadziła również cykl warsztatów "Frisbee bez frisbee". Jej wiedza oraz umiejętności stale podlegają weryfikacji podczas zawodów - nie tylko frisbee, ale również agility. Poza byciem czynnym zawodnikiem obu tych dyscyplin z obiema swoimi suczkami, Paula nie próżnuje - uczestniczy w seminariach oraz je prowadzi, jest jednym ze specjalistów LADC, inicjatorką wcześniej wspomnianych warsztatów i wielu innych podobnych wydarzeń. Dodatkowo, jakby tego było mało, Paula jest zoofizjaterapeutką oraz hodowcą psów rasy border collie. W czasie trwania seminarium organizujemy grilla (zaopatrzenie we własnym zakresie).[/FONT][/COLOR]
  11. Jeśli ktoś jest zainteresowany szkoleniem w zakresie agility zapraszam tutaj: [url]http://www.dogomania.pl/forum/threads/3765-Agility-w-Olsztynie?p=22339137#post22339137[/url]
  12. gato

    Olsztyn i okolice

    Gdyby ktoś z grupy spacerowej miał ochotę pohopsać to zapraszamy: [url]http://www.dogomania.pl/forum/threads/3765-Agility-w-Olsztynie?p=22339137#post22339137[/url] - pies każdej rasy może to robić i świetnie się bawić ;)
  13. [COLOR=#141823][FONT=Helvetica]Klub Sportów Kynologicznych DIMICO Olsztyn ma zaszczyt ogłosić nabór na nowy Kurs Agility.[/FONT][/COLOR] [COLOR=#141823][FONT=Helvetica]Kurs Agility 1° jest skierowany dla psów zaczynających swoją przygodę z agility. Kurs ten obejmuje naukę pokonywania takich przeszkód jak stacjonaty (hopki), skok w dal, koło, tunel miękki i twardy, przeszkód strefowych - palisa[/FONT][/COLOR][COLOR=#141823][FONT=Helvetica]dy i kładki. Przewiduje również rozpoczęcie nauki slalomu. Odbywa się jako cykl 10 spotkań treningowych, trwających około 2 godziny, 2 razy w tygodniu w grupie max. 6 psów. Treningi będą odbywać się w czwartki 18:00 i soboty 9:00. Podczas kursu przewodnik zapozna się z podstawami motywowania psa (nagradzania go i zabawy) oraz pracy z nim jedynie za pomocą gestów i słów. Uczestnicy zajęć nauczą się, jak wykonywać zmiany przodem i tyłem do psa (zmiany belgijska i klasyczna), natomiast psy będą pracować nad świadomością swojego ciała i koordynacją ruchową oraz nauczą się pracy na odległość. Koszt: 400zł Start przewidujemy na przełomie sierpnia/września. Spotkanie organizacyjne, na którym między innymi ustalimy rozpoczęcie kursu odbędzie się 16. sierpnia 2014 r. o godz. 17:00 na naszym placu w Bartągu (szczegóły dojazdu wyślemy wszystkim zgłoszonym). UWAGA: Na zajęcia przyjmujemy psy zdrowe w wieku powyżej 9. miesięcy! FORMULARZ ZGŁOSZENIOWY: [URL]https://docs.google.com/forms/d/1uw71bDCBYg5hOBKHlFoDqQPEn-Cbbzn6T87IVH1slf4/viewform?usp=send_form[/URL] Osoby, które wypełnią formularz zgłoszeniowy otrzymają potwierdzenie mailowe o wpłynięciu do nas zgłoszenia. W mailu zwrotnym dodatkowo znajdą się szczegóły dojazdu na nasz plac w Bartągu oraz szczegóły dotyczące płatności.[/FONT][/COLOR]
  14. [quote name='"rashelek"'][COLOR=#000000]Gato - ja mam takie głupie pytanie :P Ale ten żelek to jest taka gumowa zabawka z piszczałką po prostu? Czy na czym to polega? [/COLOR][/quote][COLOR=#000000] Generalnie tak, to taka gumowa zabawka z piszczałką, ale piszczałki nie da się wyjąć, jest z tej KONGowej gumy - trochę twardsza, nie taka szmatka, mało wrażliwa na ugryzienia i dźwięk trochę inny wydaje niż typowa zabawka [/COLOR]:eviltong: . Masz filmik, ale moim zdaniem one wydają mega wysoki ten pisk, inny niż na tym video. [video=youtube_share;6ToGG-t6vnk]http://youtu.be/6ToGG-t6vnk[/video]
  15. Nie, żelka jest twarda dość, myślę, że szczeniak jej nie zgniecie, zresztą wydaje mi się, że Mka będzie trochę za duża dla pupsa. Tu masz Piksa z żelką, on nie jest jakimś dużym parsonem, ale no wypełnia mu ona większą część paszczęki. [img]https://farm4.staticflickr.com/3911/14564374665_66be75dbec_z.jpg[/img] Liczę, ze wybaczysz mi spam moim cudownym psem :eviltong: . Jak piszczące i pluszowe to Skinezzz - rozjechanego szopa Piks też lubił, ale zmaskrował go szarpiąc się i została tylko resztka futerka bez piszczałek i jeszcze nie dokupiłam nowych. Z takich zabawek jeszcze Wubby futrzane są i one już mają lepszy rozmiar dla szczeniaka i też piszczą.
  16. Ja nigdy nie miałam problemów z Prodogiem :crazyeye: . Zamawiam tam od dość dawna, paczka zawsze po 3 dniach od zamówienia, no chyba że przy towarze była informacja, że trzeba czekać - ale wtedy też czekałam krócej niż podano, kontakt zawsze w porządku.
  17. [quote name='"Baski_Kropka"'][COLOR=#000000]A Vegson faktycznie ma kiepskie zęby :P Nasz ma takie pierdykne kły, że czasem się boje, żeby ich użyć nie chciał :P[/quote] U Vegi się odzwyczaiłam od zębów i zawsze jak widzę jakiegoś większego psa z zębami to jestem wręcz zdziwiona, że one takie duże [/COLOR]:shake: . Ale duży pies - duże zęby to normalka, mały pies a duże zęby - to wygląda już ciekawie. PRT są raczej małymi psami, ale zbrojenia mają słusznych rozmiarów, w stosunku do wzrostu. [quote name='"maryg22"'][COLOR=#000000]Biedny, mokry pies [/COLOR]:-([COLOR=#000000] [/COLOR]:diabloti:[/quote] Kiedyś to był biedny, teraz już się przekonał, że pływanie jest git. [quote name='"Onomato-peja"'][URL="https://farm3.staticflickr.com/2930/14294661571_89ea82ba0a_o.png"]https://farm3.staticflickr.com/2930/...ea82ba0a_o.png[/URL][COLOR=#000000] - w tym wydaniu jest jednym z piękniejszych psów jakie widziałam. [/COLOR]:smile:[COLOR=#000000] [/COLOR] [COLOR=#000000]Mam wielki sentyment do czarnych, chudych diabłów ze stojącymi uszami. [/COLOR]:-D[/quote] Dzięki :loveu: . Czarne, muskularne psy ze stojącymi uszami są naj, a o takim: [img]http://www.lurcherlink.org/~kaye/Guy/Guy5.jpg[/img] to już w ogóle bym nie pogardziła :loveu: Zawsze chciałam psa ze stojącymi uszami i jakoś do tej pory mi nie wyszło, liczę że z 3 się uda... No chyba że mu nie staną, ale to już będzie prawdziwa tragedia estetyczna. [quote name='"Angi"'][COLOR=#000000]siemka [/COLOR][I]:diabloti:[/I][I][/quote][/I]Haj :multi: . [SIZE=1]Zawsze gubię link do Waszej galerii, bo zapominam ją zasubskrybować. [SIZE=2][quote name='"Vailet"'][/SIZE][/SIZE][COLOR=#000000]umaż sobie Raste w czarnym bagnie i będziesz miała[/COLOR]:cool1:[/quote] Ewentualnie ufarbuj, wypierz w szamponie dla czarnych :D
  18. [quote name='"Collie"'][COLOR=#000000]A polecasz szczególnie którąś z zabawek Konga? Loki na razie ma dwie, ale to są jego ulubione, także przymierzam się do zakupu czegoś nowego. [/quote] Tak jak pisałam, Piks kocha wszystkie Kongi [/COLOR]:grins: . Tak na spacery to mam zwykłego bałwanka dla szczeniąt w rozmiarze S na sznurku, Bounzera i żelkę, piłki tenisowe, no i Wubbę lisa. Żelka zdecydowanie wypala mu styki na mózgownicy, ją raczej trzymam na treningi żeby rekin nie zeżarł. Zelka ma tylko jedną wadę - nie ma sznurka i średnio da się doczepić. Reszty używam losowo, taki naj to jest ten bałwanek, a potem resztę chyba w miarę po równo lubi. Ma tendencję do szczególnego pastwienia się nad lisem :diabloti: . A... I mamy jeszcze Wubba Tugga - miał na to wkrętkę, a teraz tak średnio. Nosi też Squeeza Lkę Vegi, ale to raczej nosi, bo jak już wpakuje do gęby to nie ma mowy żeby ścisnął :eviltong: . W domu to lubi te Goodie Bone - ale musiałabym mu chyba kupić czarną, bo resztę masakruje (tzn. zmasakrował).
  19. [quote name='"Naklejka"'][COLOR=#000000]Na to wygląda [/COLOR]:lol:[COLOR=#000000] dzięki![/COLOR] [COLOR=#000000]A co takiego się działo? Co studiujesz? [/COLOR] [COLOR=#000000]Ja się na studia nie wybieram, więc i tak za bardzo maturą się nie przejmowałam (tzn, przejmowałam się wynikami, ale to z powodu dumy a nie rekrutacji [/COLOR]:eviltong:[COLOR=#000000])[/COLOR][/quote][COLOR=#000000] Maturę oczywiście poprawiałam - za każdym razem na przynajmniej jedną zaspałam (na jedną tak konretnie, na drugą tak na styk), no i za tym drugim razem miałam przy okazji problem, bo moi rodzice zamknęli mnie w domu na 4 spusty i pozabierali wszystkie klucze [/COLOR]:shake: . O zaspaniu chyba pisałam, z kluczami był trochę cyrk, ale w szkole już nie było takiej paniki jak za pierwszym razem. Na maturach byłam tym szczęśliwcem, który dostał na ustnej maturze z języka biało-czarny obrazek, na dodatek z jakimś jeszcze błędem (teraz już nie pamiętam jakim). Jak przyszedł czas na wyniki to za jednym razem był błąd w systemie internetowym (oczywiście tylko mi się zdarzył) i nie mogłam odczytać wyników od razu, za drugim razem było wszystko w porządku z wynikami matur, ale za to nie mogłam obejrzeć wyników rekrutacji... A jak już je odczytałam to miałam jakiś problem z dokumentami, bo czegoś się nie dało ściągnąć, czy był błąd, już nie pamiętam teraz, wiem, że informatyk jak mnie widział to tylko się śmiał, że ja znowu do niego i że znowu coś źle :lol: . To tak w skrócie, ostatecznie wszystko zawsze w miarę dobrze się kończyło - i maturę zawsze zdałam, i na studia się zawsze dostałam :diabloti:.
  20. Hehe, mówiłam, ze matura to bzdura! Gratuluję dobrych wyników i pozytywnego zaskoczenia ;) (zawsze to pozytywne lepsze, niż zaskoczenie, że jesteś jedyną osobą która nijak do swoich wyników dostać się nie może - ale moje zdawanie matur i rekrutowanie się na studia to materiał na książkę :shake: ).
  21. Zazdroszczę wypadu na Roztocze :shake: . Ale za to matur i studiów już nie. Ale Muf ma gęste wąsy ;) .
  22. Kongi nie toną w wodzie. Ja właściwie tę tenisową piłkę używam tylko do wody, tak do rzucania po lądzie to wolę coś ze sznurkiem. Ogólnie Piks jakby mógł to by chyba założył fanklub firmy Kong, bo co bym mu nie kupiła od nich to jest zachwycony. Nie mogę z tych jego uszu :loveu: . A Nelka fajny roześmiany pychol, widać że się lepiej czuje.
  23. Jak się jeździ z psem obok roweru to rzeczywiście, adrenalina -100, ale jeśli ma się dwa psy podpięte z przodu i ciągną to 15km/h to taki lajcik :diabloti:
  24. Klatkę bierz na treningi to nie będzie gryzł smyczy ;) . A jak nie możesz i on musi czekać gdzieś upalowany to rzeczywiście nie baw się w smycze, bo jak parę razy mu się uda to zawsze będzie próbował - wtedy rzeczywiście łańcuch i już. Gdzie hopsacie? Agilitki fajne są, a tunele to już w ogóle, one wciągają psy :D .
  25. Zdjęcia z nad jezior czaderskie, a te z mostami to :loveu:... Ale ej, przecież to trochę kopnięte w lewo dałoby się naprawić, żeby jednak było symetryczne? A ogólnie to tak sobie patrzę, jakie fajne zdjęcia na mostach i w ogóle nad jeziorem można zrobić to zazdroszczę, u mnie tego tyle, a ja jakoś omijałam te miejsca i teraz brak aparatu mi jeszcze bardziej doskwiera :placz: . Zawsze tak jest, że jak nie ma czym/jak to wena na foty jest największa u mnie. Podziwiam zacięcie rowerowe. Ja za rowerem nie przepadałam, początkowo pies mnie napędzał, a teraz po przerwie na nowo się zajarałam i nawet bez psa jeżdżenie zaczyna mieć jakiś sens... Chociaż jednak z psem, a najlepiej z psami to jest ta adrenalina :cool3: . A łowcarek Krasnalowy wiadomo że superaśny :loveu:
×
×
  • Create New...