Jump to content
Dogomania

gato

Members
  • Posts

    385
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by gato

  1. Unbelievable Pikuś to chyba taki średnio lekkokościsty jest, ale już mniejsza z tym. Postanowiłam, że biorę w ciemno te 60-tki, bo i tak czekam na szelki dla Vegi. Najwyżej będę zaraz sprzedawała :splat: Illusion, ja byłam pewna, że jak rozmawiałyśmy to wyszło, że masz jedne takie i jedne takie (w sensie że jedne mniejsze a drugie większe), ale teraz jak się zastanawiam to by było bez sensu, żebyś miała Y większe, bo przecież je chyba dla Tosi kupowałaś... Sorka, widać starość nie radość :eviltong: . Piki jest raczej z psów brudasów i moje się trzymają dzielnie, w sumie nie mam jakiś większych zastrzeżeń, nawet szarpanie się z psami przeżywają bezśladowo (w sensie jako zabawka :diabloti: ). A piorę normalnie, tak jak ciuchy i wszystkie inne obroże, smycze, zabawki. Ej i co do tego Prodoga to ja nie wiem skąd Wy macie takie zastrzeżenia, ja Rogzy i Hurtty tylko tam kupuję, jak coś jest dostępne to wysyłają na następny dzień (zawsze) i po 2 dniach to mam, a jak coś jest dostępne na zamówienie to zawsze mieszczą się w czasie oczekiwana (7-14 dni roboczych - ok. 3 tygodnie zanim towar będzie u nich, ale no kurde jest wyraźnie napisane więc nie wiem skąd zaskoczenie), zawsze mi odpowiadają na wiadomości maksymalnie w ciągu kilku godzin, zrealizowali mi 3 wymiany towaru pod rząd sprawnie i dogadaliśmy się bez problemów z cenami, dogadać się w innych sprawach też nie mam problemu. Teraz dostałam maila, że przesyłka z miejsca gdzie sprowadzają te szelki się opóźnia, będzie za tyle i tyle dni - wszystko jasne. Serio, chciałabym żeby z każdym sklepem internetowym się tak współpracowało.
  2. Dzięki, wychodzi że 70-tki za duże na pewno. To teraz ma ktoś te nieszczęsne 60tki?
  3. On taki średnio standardowy jest właśnie, no ale mimo genów klockowatości to sądzę, że chyba jednak nie dobrnie do rozmiarów bordera :niedowia: . Rozmawiałam z Natalią od Ginny i ona ma dla niej Y 60, do tej pory wszystko by się zgadzało, gdyby nie te norwegi, a teraz to już w ogóle jestem w kropce. Gram to z moich wspomnień raczej drobny i mały pies, myślisz, że można go z Piksem przyrównać? A może ktoś jednak ma 60-tki i chciałby się podzielić wymiarami? Z tej normalnej serii.
  4. 60 norwegi są maławe, zanim kupię 60 Y wolę mieć pewność, że nie będę ich musiała zaraz odsprzedawać tudzież wymieniać :placz: . Tak podejrzewałam, że 70 będą wielkie, ale przy tej firmie jestem w stanie uwierzyć, że mogę się grubo mylić i szelki dobre na burdelki będą dobre też na parsonki.
  5. Mam pytanie - czy ktoś mógłby mi podać wymiary szelek Y z Hurtty serii pro (tej zwykłej) rozmiar 60 i 70? Interesuje mnie głównie ta przednia obręcz i długość dolnego paska. Byłabym zobowiązana :saint1:
  6. Ano, bo Pikuś ma łatę na drugim oku :eviltong: Fajniej wygląda bez tych włochów!
  7. Jeju, wracajcie szybko do zdrowia i oby bez komplikacji :kciuki:
  8. Podrośnie i zmieni się wizualnie jeszcze 10 razy. Na pewno urośnie Ci jeszcze kilka cm (może 2, a może nawet i 4cm) i przytyje, aktywny wzrost kończy się około 9 miesiąca życia, a pies i tak jeszcze zwykle do 12 miesiąca rośnie przynajmniej o 1 cm ;-) . Ja tam bym bardzo chciała, żeby mój był mniejszy....
  9. Ja w okresie kiedy nie miałam swojego roweru mocowałam psa pod kierownicą, ale osobiście tego nie lubię i uważam za niebezpieczne. Vedze ufam i w dużej mierze jestem w stanie przewidzieć co się będzie działo gdy... Ale z innym psem tego bym nie spróbowała, zwłaszcza takim który nie potrafi/nie rozumie że całą trasę trzeba szukać oporu na lince i go utrzymywać, lub też na trasie gdzie jest dużo zakrętów 90' i więcej ', a pies średnio radzi sobie z kierunkami/ścina zakręty/ma zryw zaraz po zakręcie, a potem zwalnia. Linka wkręcona w koło nie brzmi może jakoś szczególnie niebezpiecznie, w praktyce przy rozpędzonym rowerze, gdy stanie się to niespodziewanie - ja bym wolała tej przygody nie powtarzać już nigdy, a już zwłaszcza nie drugi raz bez kasku :shake: . Jak masz rogi przy rowerze to możesz spróbować patentu z rurką pvc: Niektórzy jeszcze słyszałam, że nakładają takie plastikowe tubki na linkę, wtedy nawet jak linka się zluzuje i wpadnie na koło to się nie ma jak wręcić. Ja sobie zrobiłam hand-made wysięgnik i jestem bardzo zadowolona, używam go i do jazdy z psem, który ma biec obok roweru i gdy ma ciągnąć. Używam go już spokojnie z 5-6 lat i daje radę ;-) . A tak w ogóle to cześć bo chyba do tej pory przyglądałam się tylko ;-)
  10. Kolagen jest w Gelacan i ja tego używałam, ale to proszek. Caniviton dawałam prawie cały sezon, mniej więcej od kwietnia/maja do października a w zimę robiłam przerwę, potem znów jak kupiłam do dawałam aż się nie skończył, ale ja używałam końskiego (firma ta sama, skład też tylko dawkowanie trzeba było przeliczyć) więc gramaturę miałam taką jaka się akurat trafiła - w słoik to nalewałam więc coś koło 200ml :hmmmm: ? Przy tych z glukozaminą i chondroityną się jakoś niespecjalnie trzymałam tych zaleceń z przerwami.
  11. Z płynnych polecam Caniviton. Możesz jeszcze zobaczyć GIOM i CetylM, to kumpela swojej starszej suce podawało i, zwłaszcza to ostatnie, dawało pozytywne efekty :) . Ja osobiście polecam też kolagen, ale nie wiem czy jest w płynnej formie.
  12. Vailet, miałam dla prt Ski i moim zdaniem były toporne (klamra wielka!) i no... Do tego stopnia było to dla mnie nie do przyjęcia, że do zdjęć je zdejmowałam ;)
  13. [quote name='"Wola istnienia"'][COLOR=#000000]A ja byłam pewna, ze te przeszkody sie "rozpadają" jesli pies w nie uderzy. Szkoda, ze nie maja czegoś takiego.[/quote] W obecnej chwili można bez problemu kupić takie koło, które się "rozpada". Nad tym też były dyskusje i niektóre koła mimo że opcję miały to nie zawsze się "rozklejały" mimo że pies w nie uderzał ;) . To wszystko nie jest takie łatwe i proste jakby się wydawało, każde rozwiązanie konstrukcyjne ma swoje plusy i minusy, ciężko jest stworzyć przeszkody w 100% bezpieczne. Poza tym - zawsze pozostaje błąd czynnika ludzkiego tudzież zwierzęcego - jeśli np. handler nie umie wprowadzić dobrej linii psu, lub z jakiegoś powodu pies źle wymierzy skok czy wejście w tunel nieszczęście zawsze się zdarzyć. Temu psu, o którym pisałam nic się chyba nie stało, otrzepał się i chciał zasuwać dalej ;) . Poza tym - bez przesady, to też nie jest tak, że na każdych zawodach psy wywożą taczkami do weterynarza z powodu zderzeń z przeszkodami. Według mnie są dużo bardziej kontuzyjne rzeczy niż świadome uprawianie sportu z psem.[/COLOR]
  14. Jeszcze co do wypadków z kołem to kiedyś chyba na BCC jakiś pies wpiżył się szyją w koło, coś jak ten golden, to wyglądało makabrycznie, wyglądało jakby i ten pies i ta przeszkoda miały się rozwalić. O tyle to było straszniejsze niż te fikoły, że pies zawisł właściwie na tej obręczy i się tak złożył jak harmonijka... Masakra :shake: . Ta babka co miała stoisko w Sopocie na wystawie miała ceny +/- 1zł różniące się od tych które ma w necie. Ja za smycz Lkę z odblaskiem płaciłam coś koło 40 (wydaje mi się, że 38, ale nie jestem pewna), więc tak normalnie (tyle że ja najbardziej lubię smycze z Rozga) :hmmmm: . Trochę lipa była z tym, że wielu rzeczy nie było w rozmiarach, które mnie interesowały, ale za to, że były wzorki już wycofane, które w internetach nie zawsze się dostanie mogłam przymknąć na to oko. Zoo+ ma zupełnie inne ceny, ale głównie dlatego, że u nich są fajne promocje. Z tego co widziałam smycze Rogzowe też u nich są w promocji, tylko co z tego jak wybór mały (żeby nie powiedzieć że żaden) i tylko przepinane. Fajnie Ejdenowi ten kolor pasuje, ale wisi mu ta obroża jak chomąto :eviltong: - te miękkie i lekkie półzaciski to mam wrażenie w ogóle jakieś takie zwisy, Vega jest większa i masywniejsza od niego a też jej się ta obroża nie układała.
  15. wyczyści skrzynkę pw bo nie mogę wysłać spamu :placz:
  16. Podklej mu to lewe ucho bo masakra :eviltong:
  17. Wszystkie psy które ja znam są takie syniunie mamuni, przylepy i miziaki. Suki dużo rzadziej. No ale to faceci, wiadomo. Jak chorzy to też cierpią 10x bardziej niż baby, nawet jeśli to tylko zwykły katar :diabloti: . [quote name='"dog193"'][COLOR=#000000]Gezowa, możesz mi wytłumaczyć o co chodzi z tymi wypadkami tunelowymi? Bo czytam to co napisałaś, oglądam filmik i nijak nie potrafię zrozumieć co się tam dzieje. Jakie obciążenia?[/quote] Wszystko się zaczęło na EOJA w Szwajcarii w zeszłym roku, maliniak z Włoch wbiegł do tunelu z dużym impetem i już z niego nie wyszedł, reanimowali go na torze, ale bezskutecznie. Dokładna przyczyna zgonu nie została chyba oficjalnie podana, ale podejrzenie padło na "trzymacze" do tunelu, które miały zmniejszać światło tunelu. Ostatecznie sprawa chyba nie miała jakiegoś konkretnego wyjaśnienia, ale sporo zaczęto wtedy dyskutować nad bezpieczeństwem przeszkód i bezpiecznymi sposobami ich mocowania. Podobne dyskusje swojego czasu prowadzono nad kołem - jeśli pies z jakiegoś powodu crashuje na tej przeszkodzie to widok nie jest miły [/COLOR]:shake: .
  18. Ok, dzięki [b]Amber[/b] :Rose: . Może ktoś coś jeszcze, jakieś opinie?
  19. Nie wiem, na dobrą sprawę w tym momencie chartami się już niespecjalnie interesuję. Jedynie tyle, że myślę sobie, że kiedyś, gdy będę już bogata i będzie mnie stać na wszelakie zachcianki jakie przyjdą mi do łba to kupię sobie tego borzoja po prostu żeby móc sobie popatrzeć jak biega :stupid: . Pamiętam, że strasznie podobała mi się jedna suka z Jurajskich Biskupic, Dumka? Ona chyba potem zmieniła właścicieli, już sama nie wiem, ale wizualnie była dla mnie ideałem. Ale wygląd sobie, a charakter sobie - i tak sobie charty właściwie odpuściłam.
  20. A jak z rozmiarem? Zgadza się z podanymi przez producenta? Jak z materiałem - mechaci się, rwie, szybko łapie brud i jak się odpiera? O podeszwę nie pytam, bo ja akurat celuję nie w buty... Generalnie uważasz, że cena adekwatna do jakości?
  21. A może jednak ktoś coś o Ruffwearze chciałby mi powiedzieć? :eviltong:
  22. Hello, my się witamy po raz pierwszy (i po przebrnięciu całości :eviltong: ) . Czytałam z ciekawością, kiedyś byłam zajarana chartami, Vega miała być nawet borzojem, ale (teraz już na szczęście) wyszło zupełnie inaczej...
  23. [b]Collie[/b], w sumie nie ma za co dziękować. Jakbyś miała jakieś konkretne pytania to zawsze możesz mi napisać PW, jak będę umiała to pomogę, chociaż wiadomo jak to jest z doradzaniem przez internety. Myślałaś o pójściu na jakieś szkolenie? Heh, ja praktycznie nic z psami w domu nie robię - nie licząc klikania Pi i ewentualnie ćwiczeń na piłce z obojgiem. W klateczkach też im się specjalnie spać nie chce :shake:
  24. Nie wiem czy podobny, nie widziałam Twojego psa ;) . Z tego co piszesz wydaje mi się, że mamy różne podejście do wychowania psa. Piks problem z ludźmi miał gdy był małą słodziutką kulką w za wielkiej dresowej bluzie i wzbudzał ogólny odruch titania i wyciągania łapek do piesecka. Samo przepracowanie tego z nim nie było jakoś szczególnie trudne, ale zawsze znalazł się jakiś jełop, który w ostatniej chwili i tak musiał rączkę wyciągnąć więc trochę to trwało. Przynajmniej tyle, aż Pi zbrzydł :D . W tym momencie ignoruje obcych ludzi. A z psami... Ja nie pozwalam na witanie się bez pozwolenia, w ogóle raczej unikam kontaktów z obcymi psami. Nie pozwalam też na wgapianie się, a już tym bardziej na czekanie aż piesek podejdzie. Jeśli masz problem nawet przy własnym drugim psie w zachowaniu Lokiego, to od tego bym zaczęła.
  25. [quote name='"Collie"'][COLOR=#000000]Loki nadmiernie ekscytuje się wszystkimi ludźmi i psami. Nawet jeśli ten na niego warczy i się jeży, on zachowuje się jakby tego nie zauważał i dalej swoje. Zastanawiam się czy to mu przejdzie, w końcu jest szczeniakiem. Co prawda, cieszę się, że tak reaguje na obcych czy swoich rówieśników, bo pamiętam jak z Nelą musiałam odkręcać jej agresję i strach.[/quote][/COLOR] [COLOR=#000000]Od razu Ci powiem - to nie przejdzie, zwłaszcza ekscytacja psami, bo to jest trudniejsze do przepracowania niż ludzie. Wręcz z tego co widziałam to w momencie, gdy pies zaczyna myśleć więcej jajkami to problem jeszcze bardziej eskaluje. Nakręcanie się jest samonagradzające i bardzo szybko możesz mieć duży problem, który będzie się pogłębiał przy każdej okazji. Oczywiście - wcale tak nie musi być i nie chcę Cię straszyć czy pouczać. W ramach doggie zen proponuję naukę rezygnacji taką jak robi się teraz w obi - mega szybko daje efekty ;) .[/COLOR]
×
×
  • Create New...