-
Posts
4184 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
2
Everything posted by Onomato-Peja
-
Balans bieli Ci się s*******ił, czy to tak specjalnie? :D
-
Zaraz wakacje, spokojnie... ;) W przyszłym tygodniu nie dam już rady, za dwa jest żużel i chciałabym w końcu na TTB spacer się wybrać a za 3 jest Fląder Festiwal. Odpadam póki co. [IMG]http://i1219.photobucket.com/albums/dd440/Fotopeja/Rastek/DSCF4534.jpg[/IMG]
-
[url]http://img850.imageshack.us/img850/1729/bamekds.jpg[/url], długo nie widziałam bardziej bombastycznej obroży! 4cm jak zgaduję.
-
[quote name='Korenia']To źle patrzysz. [/QUOTE] No i na co takie durne komentarze? Dałaś zdjęcie do oceny, ocenę dostałaś. Jestem tego samego zdania co Wiki, pies stoi w trawie tyłem do fotografa i coś wącha/schyla się, co to ma przedstawiać? Jeżeli schylającego się psa w trawie, stojącego tyłem do fotografa to brawo, udało Ci się. Ale zdjęcie nie jest ani ładne, ani jakieś ciekawe.
-
Milena - który rocznik? Ja 96. A Raszpla ma 7-8 lat na chwilę obecną. magdabroy - No ja tez chciałam Raszple odchudzić do tych naszych słynnych 25 kg ale schudła z 30 do 28 i żebra jej sterczą jak u trupa. :lol: agalela - to Vikka w takim razie też do najmniejszych nie należy. A taka się drobna wydaje...
-
Własnie przeczytałam, że Sara waży 35 kg. :o To spory kawał psa z niej. Moja srajda po wyjściu ze schronu ważyła 22, potem przybrała do 25 a obecnie dorobiła 3kg mięśni i waży 28kg.
-
Ja mam co jakiś czas identyczny problem ale on sam przechodzi, po prostu musi Ci tam coś strzyknąć i wszystko się samo nastawia elegancko.
-
Dingo takie produkuje ale bez polarowej rączki. Tylko ta ich regulacja jest dupna. Nam ten klips pękł i musiałam zszyć smycz na stałe. A chwilę potem rozwalił się karabinek ale to w momencie w którym próbowałam go wyczyścić z piachu. Gdyby nie to to smycz pewnie dalej by żyła, rozmiar spanielowy bo 20mm dla poczwary. ;) Dingo sobie zawsze ceniłam.
-
Spacer organizowany w niedzielę. :) Nie musisz być wolontariuszką, na te spacery wszyscy porywają ciapki.
-
Wiki, może się przemycisz weekendowo do Gdyni? Powstają plany do Ast spaceru Ciapkowskiego a ja poszukuję osoby która by była chętna wziąć kolegę Leczo z boksu, bo tak sama z tą dwójką to marnie to widzę. :lol: Tylko to kawał psa jest. ;) ([url]http://i1219.photobucket.com/albums/dd440/Fotopeja/Tabor%20i%20Leczo/DSCF2783.jpg[/url] [url]http://i1219.photobucket.com/albums/dd440/Fotopeja/Tabor%20i%20Leczo/DSCF2759.jpg[/url]) Trochę większy od Raszpla i niezłą siłą dysponuje. Ale grzeczny jest. ;)
-
[quote name='Mada95']No ma...ale mokre ma bardzo dużo wody i mniej substancji odżywczych przypada na taką samą porcję mokrego co suchego ;)[/QUOTE] Ma dużo wody, bo jest mokre, po prostu. W innym wypadku byłoby suche. Nie można sobie tego w ten sposób tłumaczyć. Jest to karma o większym dawkowaniu więc proporcje wypadają podobnie. ;)
-
Jak reagujecie na chamstwo innych psiarzy?
Onomato-Peja replied to Gosia>>>'s topic in Wszystko o psach
[quote name='Soko']Ja uważam, że agresywne psy mają prawo być odratowane, tak samo jak człowiek z chorobą psychiczną, fizyczną ma prawo do w miarę normalnego życia, na które często zbiera rodzina, media. Dzieci chore mukowiscydozę zostawiać bez grosza, a pieniądze zamiast na leki przekazać na dzieci z Domu Dziecka? Im więcej psów agresywnych, tym więcej ludzi zdających sobie sprawę z tego, jaka to odpowiedzialność, posiadanie psa.[/QUOTE] Nie porównujmy psów do ludzi... Nie pod takim względem. Dzieci mamy w Polsce niedobór, psów nadmiar, poza tym dzieci są nasza przyszłością a psy? Psy są towarzyszami o których przyszłość my musimy zadbać. Nie odratujemy WSZYSTKICH psów, niektóre zgniją w schroniskach (czasem dosłownie). Więc może zróbmy miejsce dla tych, które mają jakieś szanse? -
[quote name='Vectra']jeszcze można pogadać o pseudomiłsierdziu i pseudohumanitarnym podejściu do psów w PL/ Bo eutanazja jest be , bo nie mamy prawa decydować o czyimś życiu .... no ale wywalić do lasu możemy , oddać do schroniska też ... mamy jakieś dziwne przypisane nam prawo , że spierdzielić i upodlić psu życie jest super !!! I powiem coś okrutnego , ale taka jest prawda po głębszej analizie .... mimo iż ciężko to przeciska się przez palce ... Ukraina jest bardziej humanitarnym miejscem aktualnie niż nasz cudny kraj. Bo u nich te psy ucierpiały strasznie , ginąc .... ale już nie cierpią , śpią spokojnie. Robili to jawnie , nie owijali w bawełnę i nie dopisywali sobie żadnych pro zwierzęcych zamiłowań. U nas niby taka cywilizacja , psy gniją w mordowniach - no ale my kochamy pieski , my nie zabijamy piesków , bo my mamy śliczne schroniska , a ich selekcją naturalną zajmuje się brud , głód , niemoc ludzka , opieszałość urzędnicza i ludzie różni i wszelcy. Bo to że kilka znajdzie domki , to jest super , tylko na te kilka wskakuje natychmiast kilkadziesiąt. A Ukraina nie była pierwsza w paleniu psów żywcem , pierwsze było nasze rodzime schronisko w Ligocie :diabloti: Taki jesteśmy humanitarny naród .... zabijamy w białych rękawiczkach ... ale mamy zakaz kopiowania. Płakać się chce[/QUOTE] Oj chce, chce... A co tam takie porównywanie do schronisk... U nas psy mają cieplutko nawet u właścicieli. Mało afer w mediach? Albo i chociażby tu na dogo. Zresztą nie trzeba w mediach szukać wystarczy się rozejrzeć po okolicy. Kiedyś kawałek ode mnie na działkach mieszkały 2 psy, jeden stary z każdej strony obity dechami, zero widoku na świat. Szczekał tak żałosnym, starym, smutnym głosem jakby chciał żeby któraś z tych desek mu na łeb spadła i ulżyła. Na pierwszy rzut oka było widać, że zżerają go choroby i robale... Drugi piesek? Troszkę bardziej zadbany, bo krótka sierść to nawet bez zabiegów pielęgnacyjnych jest szansa, że będzie dobrze wyglądał. Ale też nie miał idealnie. Pies był umocowany na łańcuchu który był przywiązany do gałęzi drzewa. Łańcuch ten był na tyle długi, że pies mógł wyjść z budy do miski stojącej obok niej ale i na tyle krótki, że pies robiąc kilka kroków od budy wieszał się na nim jak na szubienicy. Oczywiście oba psy obroży nie miały bo i po co, były obwiązane łańcuchem. Teraz już ich tam nie ma, nie wiem co się z nimi stało, może ktoś się tym zajął... działo się to jakieś 4-5 lat temu więc nawet nie pomyślałam wtedy o czymś takim jak TOZ. mam tylko nadzieję, że pomyślał kto inny.
-
Zmiksowana galeria czyli Ares, Maya, Milan, Maylo
Onomato-Peja replied to Marta_Ares's topic in Foto Blogi
[url]http://i1235.photobucket.com/albums/ff432/Dog_style/Wiosna%202012/DSC09954.jpg[/url] - świetne zdjęcie! No z rodzicami jest wesoło... A takie ciumcianie na pieska, bo mały jest zbyt powszechne niestety. Mam taką babkę na osiedlu co pies ją wyszkolił. Ma coś na kształt jorka tylko trochę pokrzywione :diabloti: biega za nim na 5m flexi 'żeby się nie udusił' a jak pies szczeknie albo warknie na innego to robi hałas na pół osiedla żeby zabrać owego psa, bo jej się udusi... -
Ale ja wiem o co chodzi, tamten wątek przeglądałam i tez mnie rozbawiło jaki to z nas wielce humanitarny naród. ;) A podejrzewam, że gdyby wprowadzili coś takiego jak usypianie psów bez szans na adopcję (tj. starych, nieuleczalnie chorych, agresywnych nie nadających się do resocjalu) to byłaby burza. Jakby to porównać to wychodzi na to, że pies kopiowany cierpi bardziej niż pies zapuszkowany w umieralni. Co jest bardziej humanitarne? Gosia - mam nadzieję, że się za takie dyskusje nie pogniewasz. :)
-
Odgryzanie ogonków często się pojawia u owczarków. Jak nie oduczysz takiego gryzienia ogona a przykładowo jest bez spaceru i się nudzi to katastrofa gotowa. Raszpla tez z umiłowaniem ciągnie i gryzie swój ogon, na szczęście zawsze zdążę ją w porę opierdzielić. :lol: Nie wiem co jest takiego strasznego w kopiowaniu... Nie robią tego przecież na żywca bez znieczulenia. Ludzie też robią sobie operacje plastyczne, no ale przecież. Ludzie mają wybór a pies nie. Podejrzewam, że niejeden dobek wybrałby ciachane uszy coby się przystojniejszym stać i babkom podobać. :lol:
-
Przyczyna jest prosta - to są twarde drewniane belki, na stałe przymocowane. Pies skacząc przez coś takiego może zahaczyć o to łapą i już problem gotowy. Nam kiedy przytrafiła się podobna sytuacja - suka postanowiła nie omijać ławki a przeskoczyć przez nią... Zrobiła fikołka i wylądowała na plecach... Na szczęście nie na karku, bo miałabym po psie.
-
Nie znam przypadku żeby komuś rozwaliło się Lupine a ludzie kupują zarówno dla spanieli jak i amstafów. :)
-
Mada - a suche nie ma konserwantów? :lol: To najbardziej sztuczne żarcie jakie można sobie wymarzyć, sama chemia. ;) Te brązowe glupki to nie jest wysuszone mięso. Mięsa jest tam często znikomy procent. W naszej karmie 40%, reszta to... zgadnijcie sami.
-
[center][quote name='Pusiakowa'][URL]https://lh5.googleusercontent.com/-yn46myQ60cE/T8NfaJhRDMI/AAAAAAAAXGo/PMpxrdpaCTg/s640/IMG_6185.JPG[/URL] jak pańcia :diabloti:[/QUOTE] Phy! A Ty się szykuj na surprise'a za jakiś miesiąc, może dwa. [quote name='biscuit'][URL]https://lh3.googleusercontent.com/-XshNiPdp1xQ/T8NfHAM3O7I/AAAAAAAAXFg/LP8n-9j70c8/s640/IMG_6176.JPG[/URL] :loveu:[/QUOTE] :) Ale się nudno u nas zrobiło, siedzę w 4 ścianach i kuję na wszystkie sprawdziany i poprawki... Dzisiaj zabrałam Raszplę jedynie na pół h do lasu. Mam kilka kiczowatych fot: [IMG]http://i1219.photobucket.com/albums/dd440/Fotopeja/Rastek/DSCF4199b.jpg[/IMG] [IMG]http://i1219.photobucket.com/albums/dd440/Fotopeja/Rastek/DSCF4241.jpg[/IMG] [IMG]http://i1219.photobucket.com/albums/dd440/Fotopeja/Rastek/DSCF4490.jpg[/IMG] [IMG]http://i1219.photobucket.com/albums/dd440/Fotopeja/Rastek/DSCF4476.jpg[/IMG] [IMG]http://i1219.photobucket.com/albums/dd440/Fotopeja/Rastek/DSCF4460.jpg[/IMG] [IMG]http://i1219.photobucket.com/albums/dd440/Fotopeja/Rastek/DSCF4339.jpg[/IMG][/center]
-
Rysunek I Malarstwo- Nauka Krok Po Kroku !!! cz.2
Onomato-Peja replied to dog_master's topic in Off Topic
Kurczaki, jak ja dawno nie bazgroliłam... Moje ostatnie 'prace' to rysunki na ostatnich stronach zeszytów. Aż chyba znów złapię za ołówek. -
Jak reagujecie na chamstwo innych psiarzy?
Onomato-Peja replied to Gosia>>>'s topic in Wszystko o psach
[quote name='olaola31']wczoraj o godzinie 15 wyszłąm jak co dzien z psem , Poszlam niedaleko takiego kiosku wokół którego stoją bloki otoczone od strony balkonów trawnikami i jarzebiną. Stoje z moim jamnikiem pod czyims balkonem on robi co ma robic na dworze... a nagle z balkowyskakuje do mnie koleś tzn starszy gościu, facet ja wiem po 60 i do mnie ze mam tu nie chodzic bo to nie jestmiejsce do załatwiania sie psów. Ja na to że trawa nie jest na pokaz a ja nie mam zamiaru chodzic z psem po parkach gdzie bawią sie dzieci, jesli mu tak mój pies przeszkadza niech nie patrzyi zajmie sie wypełnianiem krzyżówek. dobrze mu powiedzialam?? dodam że nie ma żadnych tabliczek czy nawet poejmników na odchody psie w pobliżu.[/QUOTE] Rozumiem, że napisałaś to na tym wątku ze względu na swoje chamstwo? No niestety na psa się decydujemy, za psa odpowiadamy. Powiem szczerze, że dla mnie równie dobrze mógłby komuś pod balkonem narobić człowiek - byłabyś zadowolona z takiej niespodzianki? Wątpię, że ktokolwiek by był. :lol: Ewentualnie jakiś zboczeniec ale to też mało pocieszające. Następnym razem worek w dłoń i sprzątamy. ;) [quote name='xxxx52']olaola31-ale na Ciebie spadlo niecenzuralnych slow,ale mysle ,ze na drugi raz posprzatasz po swoim ulubiencu(najlepiej wychodzac z domu uzbrojona w plastikowy woreczk i troche papieru toaletowego-daj dobry przyklad innym)zawsze pomysl o tym ,ze moglabys miec sypialenke na parterze wlasnie tam gdzie pociecha twoja sie zalatwila albo inne psy maja swoja psia toalete,albo Twoje dziecko wlasnie by wpadlo w psia kupke to co bys byla happy? "Nie rob nikomu tego co Tobie nie jest milo":nono: druga sprawa jest ta ,te osoby co uzywaja epitetopow typu "warcholstwo,czy chamica":crazyeye:nic nie odstapuja tym co maja psy i nie sprzataja po swich czworonogach.kultura osobista musi byc po obu stronach bariery. Nalezy nie zapominac ,ze" ton tworzy muzyke."[/QUOTE] Niecenzuralnych? Fakt niektórzy troszkę się zapędzili ale nie są to słowa niecenzuralne. Określają one jedynie zachowanie dziewczyny. No niestety taka prawda. [quote name='xxxx52']Poza tym pies nie "sra"[/QUOTE] A to już mnie rozbawiło. To co przepraszam robi? Nie srać to może baba, tak słyszałam, ale pies? :lol: Ja rozumiem, że to forum i teorytycznie wymaga się tu jakiegoś poziomu wypowiedzi, ale wyrażenie 'pies sra' nie jest jakieś wyjątkowo nieodpowiednie. Wiecie co zauważyłam? Poziom spotykanego chamstwa na naszych spacerach spadł kiedy mój osobisty pies zaczął lepiej reagować na otoczenie. Nagle nieodwoływalne psy stały się miłą częścią spaceru i dobrym treningiem na posłuszeństwo a na głupie ugryźliwe komentarze wystarczy reagować ironicznym uśmiechem. :) Od razu milej się spaceruje. -
[quote name='LadyS']Pokaż mi - dokładnie, co do słowa - gdzie zasugerowałam, żeby zmienić Lunie dietę? :diabloti: Bo ja chyba jestem ślepa w takim razie, albo Wy wiecie lepiej, co ja mam na myśli - wyraziłam zdanie na temat takiego sposobu karmienia, tylko i wyłącznie ;) Zdanie poparte moim doświadczeniem, jak też doświadczeniem m.in. barfowców i lekarzy weterynarii. Wyrażenie zdania nadal nie oznacza dążenia do zmiany czyjejkolwiek diety - ot, czytam coś, co wg mnie jest głupotą i to komentuje. A za nadinterpretacje moich postów nie odpowiadam ;)[/QUOTE] O matko, na prawdę teraz do tego się przyczepisz? :lol: Skomentowałaś owszem, wyraziłaś swoja opinię tak, ciągnie się to już druga stronę więc chyba w jakimś celu jak mniemam? Na prawdę nie chce mi się sypać cytatami, ale proszę, chociażby pierwszy lepszy: [QUOTE]Karmienie suchą, bardzo dobrą jakościowo, wcale nie wynosi mnie drogo, a Twój pies jest jeszcze mniejszy[/QUOTE] Nie uważasz, że jest to choćby krok w stronę zachęty do zmiany diety? :lol:
-
E tam, też już raz jechałam z Raszplą na rękach. ;) Jakby nie patrzeć to tylko 25kg, no teraz 28kg.
-
Hmn... Swojego czasu też od święta podawałam psu zmielone w papkę żarcie suche + surowizna + warzywa. Nie zauważałam aby mu to szkodziło w jakiś sposób. Psy są różne, niektóre mogą jeść tylko jeden typ karmy a inne nie muszą trwać w postach. Obecnej suce też dawałbym na zmianę ale ma problemy z trawieniem i zwyczajnie nie chcę jej męczyć. Przez jakiś czas mieszałam jej suche z łyżką, dwiema mokrego żeby mieć w czym preparat na stawy wymieszać i większych problemów to nie wywołało. Więc nie wiem tez skąd ta chęć dążenia do zmiany diety Lunie. Może zamiast tracić czas na takie papierdoły (każdy zrobi jak będzie uważał za słuszne a kiedyś psy żarły to co im się z obiadu zostawiło i żyły szczęśliwe i zdrowe) zajmijmy się tymi którzy wciskają zwierzakom taki syf jak Chappi.