[quote name='basia bonnie']Jeeejku!:-( a Tobie nic się nie stało, a Atoskowi?:-( no kto puszcza takie duże psy luzem![/quote]
nie no psiak był bardzo przyjazny , ale sie troche wystraszyłam ja robie zdjecie a tu na mnie jakies wielkie psisko skacze i w dodatku niemoje :crazyeye:
Atos próbował podejśc , to psiak zwiał i tyle go było widać ... następnym razem jak go zobacze to go dokładniej oglądne , bo mi jakiś taki nieciekawy jeśli chodzi o zdrowie wydaje...
w razie czego smycz obroża i go do weta zaprowadze...
Niewygladał mi na psa , który ma właściciela a garnie do ludzi bo wcześniej widziałam jak sie do jakiejs pani naprzystanku przytulał a potem do jakiegoś pana