-
Posts
4184 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
2
Everything posted by Onomato-Peja
-
Dzisiejsze świeże fotencje mojej pannicy: [IMG]http://i751.photobucket.com/albums/xx152/Bananera/Na%20dogogogogo/DSCF2330.jpg?t=1292184560[/IMG] [IMG]http://i751.photobucket.com/albums/xx152/Bananera/Na%20dogogogogo/DSCF2324.jpg?t=1292183868[/IMG] [IMG]http://i751.photobucket.com/albums/xx152/Bananera/Na%20dogogogogo/DSCF2333.jpg?t=1292183870[/IMG] [IMG]http://i751.photobucket.com/albums/xx152/Bananera/Na%20dogogogogo/DSCF2321.jpg?t=1292183876[/IMG] [IMG]http://i751.photobucket.com/albums/xx152/Bananera/Na%20dogogogogo/DSCF2326.jpg?t=1292183873[/IMG]
-
O rany jakie boskie prosiaki :loveu:
-
94 lata... Na prawdę bardzo dużo. Wyrazy współczucia, jak umarł mój dziadek nie mogłam sobie poradzic, z resztą do dnia dzisiejszego jak wspominam to lecą mi łzy, nawet teraz. Z tym, że nawet nie miałam z dziadkiem bliskich kontaktów, choc mieszkał niedaleko. Po prostu był dziwnym człowiekiem i nie patrzył na to co najważniejsze, niestety pożałował tego w ostatnich dniach życia. Wolałabym jednak, żeby umierał w przekonaniu, że wszystko jest dobrze. Poza tym umarł w hospicjum o czym dowiedziałam się z matką po fakcie. Nikt nas nie powiadomił, że w ogóle się tam znajduje. Jego 'opiekunka' go tam wysłała. Twój chociaż umierał w gronie kochających go ludzi. Chwała Wam za to. ;)
-
Jakie jest ulubione zajęcie kota? ... Zajęcie się miską: [IMG]http://i751.photobucket.com/albums/xx152/Bananera/Purcelowy/DSCF2280.jpg?t=1292176433[/IMG] ................................................................................................................................ [IMG]http://i751.photobucket.com/albums/xx152/Bananera/Na%20dogogogogo/DSCF2302.jpg?t=1292176977[/IMG] [IMG]http://i751.photobucket.com/albums/xx152/Bananera/Na%20dogogogogo/DSCF2303.jpg?t=1292176978[/IMG] [IMG]http://i751.photobucket.com/albums/xx152/Bananera/Na%20dogogogogo/DSCF2307.jpg?t=1292176993[/IMG] Dwa z feralnego spaceru: [IMG]http://i751.photobucket.com/albums/xx152/Bananera/Na%20dogogogogo/DSCF2020-1.jpg?t=1292178082[/IMG] [IMG]http://i751.photobucket.com/albums/xx152/Bananera/Na%20dogogogogo/DSCF2030-1.jpg?t=1292178084[/IMG]
-
Ale ta Twoja psica szaleje ;) [url]http://i566.photobucket.com/albums/ss105/Coves/Spacer%205%2012%2010/DSC_0870.jpg[/url] łoo rany mikołaj! :D
-
W momencie kiedy koles przykłada świni pistolet do głowy wyłączam, nie moge przebrnąc dalej.
-
[quote name='Kasia&Mela']A po co ubierać dużego psa w kolce? Czy rotwailler czy york, to nie ma żadnego znaczenia :roll:[/QUOTE] Ponieważ nad dużym można nie panowac a wtedy kolce za radą szkoleniowca faktycznie dużo dają.
-
[quote name='sauatka']mój chłopak w nowej obroży ;p klik. [URL="http://lh3.ggpht.com/_8Q4KEuDlEUI/TQSbhtHUHEI/AAAAAAAADFQ/WaN87z72TOQ/male.jpg"][IMG]http://lh3.ggpht.com/_8Q4KEuDlEUI/TQSbhtHUHEI/AAAAAAAADFQ/WaN87z72TOQ/s128/male.jpg[/IMG][/URL][/QUOTE] Kurde, zarąbiste te obroże... Ale mi się limit skończył... Może w przyszłym roku... Marzy mi się jakaś khaki lub moro, ewentuolo czarna. Takie metalowo-wojskowe klimaty. Ooo albo czarno czerwona. Grrr. :P
-
[quote name='LadyK'][URL]http://i751.photobucket.com/albums/xx152/Bananera/Na%20dogogogogo/DSCF2180-1.jpg?t=1292092963[/URL] :loveu:[/QUOTE] [IMG]http://i751.photobucket.com/albums/xx152/Bananera/Purcelowy/DSCF2181.jpg?t=1292153762[/IMG] :diabloti::loveu: Z Raszplą już prawie, że okiej, wariatkuje bardzo ładnie, w tym tyg będzie miała zdejmowane szwy. :multi: Super się goi, jak na psie.:razz: [IMG]http://i751.photobucket.com/albums/xx152/Bananera/Purcelowy/DSCF2206.jpg?t=1292154211[/IMG]
-
[quote name='jonQuilla'][FONT=Georgia][COLOR=Olive][B]a więc nie tylko ja mam takiego grubego kocura [/B][/COLOR][/FONT]:evil_lol:[/QUOTE] No nie tylko : D [IMG]http://i751.photobucket.com/albums/xx152/Bananera/Na%20dogogogogo/DSCF2180-1.jpg?t=1292092963[/IMG]
-
Zapraszam do podpisu, tak nieskromnie :P a żeby było choc trochę na temat, to po swiętach zamierzam zaszalec u pitmana. 2xszelki i obroża.
-
Uwierz, że grubas straszny, na zdjęciu tak tego nie widac, ale waży z 10kg :P Bo to niedosyc, że wielkie to gruube. Dostałam go w pakiecie z Atosem, czyli 'w spadku po dziadku'
-
Specjalnie dla Żonkili mój gruby, obstrupiony, obgryzionouszny, bezzębny, brudny kot: [IMG]http://i751.photobucket.com/albums/xx152/Bananera/Na%20dogogogogo/DSCF2094.jpg?t=1291565562[/IMG]
-
[url]http://i53.tinypic.com/hv9c08.jpg[/url] Co jest ku***?! :D Raany, kobieto ;) Fajne zdjęcia robisz, ja nie potrafię tak ostrości łapac. :P
-
[url]http://img690.imageshack.us/img690/3898/14562949.jpg[/url] Booskiee :) zdjęcia w ruchu w ogóle świetne. :D
-
[url]http://i976.photobucket.com/albums/ae245/Izabela_1243/123123/Obraz26211.jpg[/url] Fajny pyrtek :loveu:
-
[IMG]http://i751.photobucket.com/albums/xx152/Bananera/Na%20dogogogogo/DSCF1917.jpg?t=1291562372[/IMG] [IMG]http://i751.photobucket.com/albums/xx152/Bananera/Na%20dogogogogo/DSCF1909.jpg?t=1291562302[/IMG] [IMG]http://i751.photobucket.com/albums/xx152/Bananera/Na%20dogogogogo/DSCF1910.jpg?t=1291562305[/IMG] [IMG]http://i751.photobucket.com/albums/xx152/Bananera/Na%20dogogogogo/DSCF1914.jpg?t=1291562308[/IMG] Chyba się nie chwaliłam, że kot z nami zamieszkał i Raszpla go w 100% zaakceptowała, jedynie on ma czasem jakieś dziwne foszki i ją odgania. Rastucha czuje się z minuty na minutę lepiej, juz jest weselsza i bardziej energiczna, wkurza mnie jedynie, że nie może zbytnio szalec a śnieg znowu pada... Aj, bidula z niej. Powstawiałam zdjęcia do postów: [url]http://www.dogomania.pl/threads/185615-Rastafara-Rasta-Krasnal...-%29/page25[/url]
-
[url]http://img13.imageshack.us/img13/1318/dsc3162copy.jpg[/url] Faktycznie kundlica Ci schudła ;)
-
Może i dzielna nie jestem, ale staram się nie przejmowac, bo nastrój się psu udziela. [IMG]http://i751.photobucket.com/albums/xx152/Bananera/Na%20dogogogogo/DSCF1829.jpg?t=1291548291[/IMG] [IMG]http://i751.photobucket.com/albums/xx152/Bananera/Na%20dogogogogo/DSCF1853.jpg?t=1291548292[/IMG] [IMG]http://i751.photobucket.com/albums/xx152/Bananera/Na%20dogogogogo/DSCF1886.jpg?t=1291548304[/IMG] [IMG]http://i751.photobucket.com/albums/xx152/Bananera/Na%20dogogogogo/DSCF1873.jpg?t=1291548294[/IMG] [IMG]http://i751.photobucket.com/albums/xx152/Bananera/Na%20dogogogogo/DSCF1874.jpg?t=1291548298[/IMG] [IMG]http://i751.photobucket.com/albums/xx152/Bananera/Na%20dogogogogo/DSCF1876.jpg?t=1291548300[/IMG] [IMG]http://i751.photobucket.com/albums/xx152/Bananera/Na%20dogogogogo/DSCF1880.jpg?t=1291548302[/IMG] Kilka zdjęc z feralnego spaceru.
-
[url]http://i751.photobucket.com/albums/xx152/Bananera/DSCF2074.jpg?t=1291545595[/url] Tak na chwilę obecną wygląda. Potem wstawię jakies wesołe zdjęcia. ;) Jesteśmy już po płukaniu, będę musiała jej z tego strupy zdejmowac, fuj!
-
[quote name='Agnes']Co sie stalo?!?! Gdzie sie pociela, w jaki sposob??[/QUOTE] [quote name='Pinesk@']Matko jedyna ta to ma 'szczęście'... Jak nie babeszja, zapalenie jelit, to jeszcze żeby nie było za mało 'ciekawie'- rozcięcie.[/QUOTE] Chciałam napisac od razu, ale pomyślałam, że zgram zdjęcia, jednak zrobię to jutro. Byłam z Raszplochą na plaży i biegała sobie po krzaczorach, tarzała się w śniegu. Zawołałam ją, patrzę a ta cała czerwona... Pierwsza myśl "wytarzała się w czym zdechłym" ale tak ją oglądam i jeeeezuuu... Ogromna szrama... A ja z nią kurde na plaży godzinę drogi od domu... Podeszłyśmy do najbliższego przystanku (jakies 20min drogi) i busem szybko do domu. Godzina 12, ja sama, matka kończy o 13... No to do niej dzwonię, żeby szybciej przyjechała i nikt nie odbiera... No nic, zastanawiam się co zrobic z Raszplą (jeszcze jej nie bolało). No to kładę ją na bok, wycięłam i wyciągnęłam z rany sierśc, była czyściutka a nie wiem czy można takie rany czyms przemywac... Wolałam nie ryzykowac, więc położyłam gazę i wilgotną watę, żeby rana nie wyschła. I dzwonię do mamy, dzwonię, dzwonię juz cała zaryczana i nic... No to dzwonię do babci i się z nią dogadałam, że ona będzie czatowac na matkę a ja pilnuje psa. Nasz weterynarz zamknięty, otwarta klinika koło ciapkowa ale to ponad 40min autobusem a Rasta nawet nie miała porządnego opatrunku, więc sobie odpuściłam. Dzwonię do koleżanki, czy by mnie z matką odwiozła a ta ma auto zepsute... Rastę zaczyna bolec i sie wierci i wyje, masakra po prostu. Na szczęście niedługo zadzwoniła matka, że zaraz będzie i mam juz psa przygotowac. Pani wet. z biegu ją wzięła na szycie i po 3 godzinkach ją odebrałyśmy. Tak jak pod sierścią ta rana wyglądała na jakieś 5-6cm, tak po zaszyciu okazało się, że ma trochę ponad 10... Na szczęście piesa żyje, choc nie ma się najlepiej. Jutro jedziemy na płukanie i dowiemy się co dalej. EDIT: [IMG]http://i751.photobucket.com/albums/xx152/Bananera/Na%20dogogogogo/DSCF1887.jpg?t=1291562227[/IMG] [IMG]http://i751.photobucket.com/albums/xx152/Bananera/Na%20dogogogogo/DSCF1899.jpg?t=1291562230[/IMG] [IMG]http://i751.photobucket.com/albums/xx152/Bananera/Na%20dogogogogo/DSCF1906.jpg?t=1291562224[/IMG]
-
Raszpla była dzisiaj szyta, rozcharatała się dziewczyna brzydko. EDIT: [IMG]http://i751.photobucket.com/albums/xx152/Bananera/Na%20dogogogogo/DSCF1894.jpg?t=1291562071[/IMG] [IMG]http://i751.photobucket.com/albums/xx152/Bananera/Na%20dogogogogo/DSCF1896.jpg?t=1291562073[/IMG] [IMG]http://i751.photobucket.com/albums/xx152/Bananera/Na%20dogogogogo/DSCF1897.jpg?t=1291562077[/IMG]