-
Posts
4184 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
2
Everything posted by Onomato-Peja
-
Marta - reggae to muzyka obroża ma kolor flagi rasta ;)
-
Dzieńdobry wszystkm! Przyszłam się tylko pochwalic, że kot ma świerzb/grzybicę/nie toleruje pobytu w domu niepotrzebne skreślic. :) Tak więc bawimy się w izolowanie -.-''
-
Macie taką obrożę jaką zamierzam kotu sprawic. ;)
-
Hexa moje kochane słoneczko, Shina paskuda i inni :)
Onomato-Peja replied to *Monia*'s topic in Galeria
[quote name='*Monia*']Z wydarzeń Sylwestrowych: Wyszłam z młodą na spacer, wystrzały gdzieś w oddali więc bez stresu. Wchodziłyśmy na pole i na naszej drodze pojawiło się coś o wyglądzie worka na śmieci. Gdy byłyśmy ze 3 metry od tego to nagle zawiał wiatr i to się poruszyło. Mój kurdupel obronny na to się zjeżył, zaczął warczeć groźnie, próbowała szczeknąć i stanęła w miejscu nie mając zamiaru iść w stronę potwora. Ja w śmiech, ale trzeba było się opanować i przekonać psa że to nie jest straszne. Poćwierkałam do niej i jakoś udało mi się dojść z psiskiem tak żeby móc potwora pokonać. Jak Shina zobaczyła że potwór pokonany to podeszła, powąchała i przestał dla niej istnieć. Ubawiłam się strasznie, bo młodej takie akcje się do tej pory nie zdarzały ale jednak chyba móżdżek jej pracować zaczął i wyobraźnia zadziałała :lol:. A Hexolinę ledwo udało mi się do domu zagonić z podwórka, bo stwierdziła że jak wystrzały już ciche i rzadkie to można poganiać spokojnie. Nie ważne że pańcia zmęczona i jej zimno, psisko zadowolone i trzeba się dostosować :mad:. Leki się jej na głowę rzuciły :evil_lol:. Zwykle po wystrzałach kilka godzin chodzi czujna, a dzisiaj luzik. Nastawiłam się na proszenie Hexy żeby w ogóle zeszła do drzwi, a okazało się że z domu szybko wybiegła zanim Shinę zdążyłam wepchnąć przez drzwi :lol:. Młodą znowu podeptała, ale przynajmniej wiem że hydroksyzyna i stress out Hexolinie pomogły i nie mieliśmy roztrzęsionej kupki nieszczęścia. I pomyśleć że mało brakowało a wet by mi Sedalin dla niej sprezentował :shake: No i się rozpisałam, ale Sylwester z psami obfituje w przygody ;)[/QUOTE] [quote name='*Monia*']u nas i tak spokojnie było przed sylwkiem i dzisiaj w sumie też nie było jakoś dużo wystrzałów na szczęście, przynajmniej Hexolina dała radę w ogóle z domu wyjść, wysikać się (wie że nie wróci do domu dopóki się nie wysika i będzie musiała wystrzałów słuchać :diabloti:) i nawet biegała. A najlepszy sposób na ściągnięcie kundla do domu to nagadać że będzie zaraz bum i czekać cierpliwie aż ktoś petardę odpali :evil_lol:, oczywiście w tym czasie nie można śniegu rzucać bo plan nie wypali ;). Jej bezczelność przechodzi czasami wszelkie granice tolerancji :angryy:. Jej wolno dużo, na wiele rzeczy się oko przymyka. Zdrapywanie makaronu z dywanu, zbieranie podartych w strzępki papierków, czyszczenie podłogi z oleju, obejście się smakiem po utracie przepysznych zapiekanek z resztki sera, itp atrakcje to u nas na porządku dziennym. Po wylizaniu przez Hexę patelni mama tylko stwierdziła że będzie mniej zmywania :evil_lol:. Zupę z garnka też potrafi kundel wypić/wyjeść, ale już się nauczyła że najpierw musi wystygnąć ;). Ile razy na gorącym uczynku była złapana, ile ochrzanów zebrała to już nawet nie liczę i nic do łebka nie dotarło, staje tylko pod stołem i udaje że jej wcale w kuchni nie ma :shake:. Chyba porządne lanie by mogło ostudzić jej zapędy, ale wtedy by się bardziej kryła i mogła by jeszcze się udławić jak by się za bardzo spieszyła :cool1:. Z zabawnych kradzieży-psikusów (najczęściej mamie robi numery). Mama zostawiła drewnianą łyżkę przy kuchni i poszła po coś do piwnicy. Wróciła i łyżki nie było, więc stwierdziła że pewnie zostawiła w piwnicy. Zeszła, poszukała ale jej nie znalazła więc wróciła do kuchni zastanawiając się gdzie mogła tą łyżkę położyć. Jak tak sobie myślała to zobaczyła pod stołem Hexoliny łapska i kawałek czegoś wystający spod obrusa. Zajrzała a tam stała zadowolona Hexa z łyżką w paszczy i gapiła się wzrokiem niewiniątka :evil_lol:. Potrafi kundel z człowieka zrobić wariata :evil_lol:. Takich historii u nas w domu pod dostatkiem, szczególnie z udziałem mamy i brata bo ich sobie Hexa upodobała do dokuczania ;)[/QUOTE] Hexa tak samo jak Rasta z podkradaniem. ;) Ja mam tym razem szczęście, że mój pies na fajerwerki sobie 2 razy szczeknie i dalej ma to w d. Fiona boska :loveu: -
[IMG]http://i751.photobucket.com/albums/xx152/Bananera/Na%20dogogogogo/DSCF1245.jpg?t=1294005322[/IMG] [IMG]http://i751.photobucket.com/albums/xx152/Bananera/Na%20dogogogogo/DSCF1235.jpg?t=1294005325[/IMG] [quote name='*Monia*']Jakie kocisko :crazyeye: Zdjęcia psio kocie super, mi też się niedawno marzyło mieć kotecka ale u nas taki numer nie przejdzie bo jak nie Hexolina zejdzie na zawał to kot ogłuchnie od jej wrzasków :roll:.[/QUOTE] Rasta też się lubi wypowiedziec, ale jakoś nad tym panuję.;) No kotek do najmniejszych nie należy... Do najchudszych niestety też nie. ;)
-
[quote name='NightQueen']Chantell nie lubię zdjęć od góry, tzn. podobają mi się kiedy kadr jest fajny, a tu nie jest niestety, po za tym zdjęcie jest przeostrzone (ale może to mój monitor przeostrza - nie wiem)[/QUOTE] Twierdzę podobnie, aczkolwiek ja w ogóle nie przepadam za zdjęciami psów, chyba, że są na prawdę świetne, oryginalne. To przeostrzenie wygląda trochę jak jakiś świerzb. Bez urazy oczywiście. ;)
-
Hejs, dzięki za komentarze. ;) Mnie ten widok szczególnie rozczula, zwierzaki coraz bardziej się lubią :) Nie myślałam, że do tego dojdzie. Jak to zrobiłam? Za pierwszym razem Rasta pogryzła kota... Oberwała za to niestety, ale przegięła. Potem długo bawiłam się łańcuszkiem, żeby przestała się podniecac. Przez pierwsze dni łaziła za nim krok w krok gwałcąc go i podszczypując. A teraz robi to na prawdę bardzo rzadko. Zawsze na nią krzyknę i się uspokaja. Kot też nie jest zbyt milusiński do niej. Ostatnio czaił się na nią dobre kilka minut po czym jak położyła się na legowisku - skoczył jej na głowę. Oczywiście nie traktuję go jak Boga - on też jest karcony za takie zachowanie. Raz prawie wbił jej pazury do oka... [IMG]http://wd7.photoblog.pl/lvp4/201101/28/83593426.jpg[/IMG] A oto i Pan Wesołek w wykonaniu Martyny. Jakby ktoś chciał pooglądac jej zdjęcia to zapraszam na [url]www.fbl.pl/st0procent[/url]
-
[url]http://img263.imageshack.us/img263/8476/sdc16033q.jpg[/url] super. : ) [url]http://img714.imageshack.us/img714/5347/sdc15983.jpg[/url] o nie... Przez Ciebie musze kupic Raście sledy. Haha.
-
Tina chyba nie przepada za fleshem :D Słodka. ;)
-
[quote name='Agnes']mi chodzi o sytuacje kiedy zza rogu / zza krzaka wyskakuje pies, duzo szybciej sciagniesz zwykla smycz niz flexi ;)[/QUOTE] Nie wiem, mi się to nie zdarza. ;) Kiedy wiem, że ktoś (niekoniecznie pies) może wyjśc zza rogu to psa mam przy nodze. Co do krzaków - takiej sytuacji nie miałam, więc nie jestem w stanie nic o tym napisac.
-
[quote name='westie_justa']w pierwszym widać mordkę;)[/QUOTE] Tzn chodziło mi bardziej o to, żeby pies patrzył gdzieś w stronę obiektywu, może nie koniecznie w niego, ale żeby było widac całą mordkę. ;) np. [url]http://i751.photobucket.com/albums/xx152/Bananera/Atosowy/1000933t-1.jpg?t=1294002454[/url] [url]http://i751.photobucket.com/albums/xx152/Bananera/Atosowy/dscf2317ew0.jpg?t=1294002513[/url] [url]http://i751.photobucket.com/albums/xx152/Bananera/Rastafara/DSCF0880.jpg?t=1294002574[/url] [url]http://i751.photobucket.com/albums/xx152/Bananera/Rastafara/DSCF7611.jpg?t=1294002582[/url] [url]http://i751.photobucket.com/albums/xx152/Bananera/Rastafara/DSCF7592.jpg?t=1294002589[/url] Nie chodzi mi o to, żeby pies patrzył w obiektyw jak w kawałek mięsa a żeby po prostu zdjęcie objęło oczy a nie oko. Chociaż niektóre typowo profilowe zdjęcia są ładne, ale to też trzeba umiec je zrobic.
-
[quote name='Zuzia&Snoopy'][B]Onomato-Peja-[/B]bardzo podobają mi się kolory, tylko dla mnie troszkę za ciasno :)[/QUOTE] [quote name='westie_justa']Ja powiem.......że jest SUPER! trochę po prawej stronie jest ciemno.....;)[/QUOTE] Danke. ;) Mi w nim najpierw przeszkadzało, że drzewa nie tworzą ramki, byłoby ciekawiej. Ale po wydrukowaniu wygląda świetnie moim zdaniem. Jedno z lepszych moich zdjęc. A tych dobrych jest tyle co nic na ponad 30tys przeze mnie zrobionych. Justa - ot takie zwykłe zdjęcia. - nieciekawe kadry - nie widac psiej mordki - kolory smutne
-
[quote name='Agnes']Jesli pies jest na dl 5-7 m to jak szybko jestes w stanie to zrobic przy psie ktory ciagle sie wyrywa? Ja wlasnie z tego powodu staram sie nie uzywac flexi, bo reakcja jest [U]za pozno[/U] i nie sposob zrobic to tak samo szybko jak przy klasycznej smyczy[/QUOTE] 25kg suka bez problemu w kilka sek. Poza tym jak widzę jakiegoś psa już z daleka to chyba oczywiste, że pomału ściągam mojego do siebie. ;) Owszem flexi nie jest dla każdego! Wkurzają mnie ludzie idący ze swoimi pieseckami po wąskim chodniku na maxymalnie rozciągniętej smyczy, mający wszystko w d. a ja jak idiotka mam skakac nad psem. Wesoło.
-
[IMG]http://i751.photobucket.com/albums/xx152/Bananera/Na%20dogogogogo/DSCF0399.jpg?t=1293999959[/IMG] A co powiecie o tym?
-
[url]http://i1179.photobucket.com/albums/x394/kaskaa96/others/DSC_0054.jpg[/url] Ohoho, świetne. ;)
-
pszeszlus - no to masz przykład nierodowodowego ONka w mojej galerii. ;) Niby wszystko ok- z daleka. A tak to : za małe uszy, wąska głowa, brak kątowania, dysplazja, alergia i wszystko co złe. Ona co prawda ze schroniska, ale urodzic musiała się w pseudo.
-
[quote name='konwalia62']I jeszcze jedno: widzę na necie masowo smycze FLEXI MAXI, ale pojawiają sie też FLEXI SPECIAL MAXI? czy to ta sama smycz, czy dwie rózne? A jesli rózne, to czym sie róznią?[/QUOTE] To jest to samo, tylko ktoś nie wiem po co nazwę zmienił ;) [quote name='Ajsza']Ja mam niebieską ze wzorki,nie polecam.Mimo iż mój pies ma więcej luzu,może się oddalić,a smycz wygodnie się trzyma,może wyrządzić duże niebiezpieczeństwo.Twój pies kilka metrów od Ciebie,a na przeciwko idzie drugi pies(nie dość,że mogą się pogryźć,bo nie masz zbytniej kontroli nad psem,to jeszcze zaplątać).Ale możesz kupić i używać jak smycz zwykłą(zablokować).[/QUOTE] Przecież można psa przyciągnąc do siebie i zablokowac, od tego rączka nie odpada.
-
Może tylko ja jestem taka dziwna, że lubię szumy na zdjęciach :P Zuzia - pierwsze fajne, ale drugie wymiata, szkoda mi tylko tego ucholca uciętego ;)
-
Zmiksowana galeria czyli Ares, Maya, Milan, Maylo
Onomato-Peja replied to Marta_Ares's topic in Foto Blogi
O RANY... No nie za ciekawy początek nowego roku.. Współczuję... Ale skoro nic mu nie jest, to się nie martw na zapas. ;) [url]http://i1014.photobucket.com/albums/af269/Marta_Ares/Zima%202011/DSC08010.jpg[/url] - ale Maylo jest drobny przy Aresie ;) -
[quote name='przeszlus'] A podobno bez rodka to tylko z dysplazją i błędnym wyglądem... [/QUOTE] Może nie tylko, ale u nas te obie opcje jak najbardziej się sprawdzają. Sator jest świetny! Raany. ;)
-
[url]http://img202.imageshack.us/img202/3306/dsc04814xa.jpg[/url] haha to fajne ;) P.S. Jak będziesz się pozbywac Vivy rogz to daj znac :P
-
[quote name='Avaloth'][SIZE=1][COLOR=silver] z tym że mi się podoba, tak ma byc bo to jest przesłanie:diabloti: jak ktoś nie wie o co chodzi to kilak stron wstecz..:evil_lol:[/COLOR][/SIZE] jeszcze raz wszystkim dzięki za krytykę i opinie ;)[/QUOTE] O rany, wiedziałam. Podziwiam wszystkich którym wychodzi martwa natura... Mi najlepiej wychodzą widoki CHYBA. Rany.
-
Avaloth - Co do pierwszego to ja tak samo jak cała reszta, ta rozmyta butelka na pierwszym planie drażni. ;) Za to drugie jak dla mnie ideolo i bardzo pomysłowe! ;)
-
Agnes - el perro ma 2 taśmy po 2cm ;)
-
[quote name='gops']wydaje mi sie ze to dosc nowy wzorek dlatego :) ale mi rowniez sie podoba bardzo[/QUOTE] Co Ty! Jeden z starszych. ;) O jaa rogz drut :loveu: Moja dostała dziś krowi łańcuch który jest strasznie wielki i chyba nam nie posłuży.