Oj wiem co to znaczy założyć psiakowi kaganiec... Mój na spacerach nie nosi bo chodzi na smyczy więc jestem w stanie go upilnować, ale czasem musiałam w domu zakładać żeby sie uspokoił jak już mi sił brakowało do niego, bo gryzł grzył i gryzł np. dywan czy za stół się zabierał. Na szczęście rzadko to się zdarzało, ale widok psiaka w kagańcu... te spojrzenie mówiące: coś ty mi zrobiła.....