HeniaG
Members-
Posts
51 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by HeniaG
-
z tą wodą - to miałam wrażenie ,że Brutek uwielbia ją.Latem,kiedy było gorąco w takim dużym pojemniku stała woda ,nie na długo -Brut wylewał ją na siebie za każdym razem kiedy tylko się pojawiała a ja nalewałam i nalewałam:mad:i dlatego myśę sobie,że nie powinno być problemu z pływaniem;).Jak się oswoi z wielką wodą to będzie sobie pływał wspaniale. Pozdrawiam.;););)
-
Dzięki za wspaniałe ,urocze zdjecia,ale mam pytanie,czy Budda umie pływać?;) i proszę pięknie ukochać boskiego Buddę ode mnie. Pozdrawiam wszystkich serdecznie.;););)
-
Witam wszystkich wspaniałych. Z tym nieporozumieniem w schronisku to byłam ja, a było to tak. Źle mi było na świecie kiedy mój Brut był w schronisku,a jemu jeszcze gorzej.Cały czas szukałam mu domku aż w końcu znalazłam.P.Ola -właścicielka sklepu mięsnego zgodziła się go przygarnąć.( zrobiła mi najmilszy prezent imieninowy.18 stycznia br idę do schroniska po Brutkę - ale dzwonię rano,że idę po 1439 - Brutek ( co by mi nikt go nie podebrał;). Pan ze schroniska martwił się czy sobie z nim poradzę , ja maiałabym sobie nie poradzić.;)Byście widzieli Brutkę - wyjechałam ze schroniska na jego pysku.Był taki szczęśliwy,witał sie z każdym przechodniem. 19 stycznia są moje imieniny,dzwonie do p.Oli i sie pytam jak tam Brut,łazi sobie po ogrodzie w towarzystwie małej suczki - to było po południu ,a wieczorem Modliszka odzyskała go dla Was,ale się zadziało.Cieszę się ogromnie ,ze jest u Was,jesteście wspaniali i bardzo mi bliscy. Pozdrawiam wszystkich;)
-
jeżeli chodzi o ten pomysł z drugim pieskiem to obawiałabym sie tylko jednego - o porządek w domu.Jak przychodzę do domu to zawsze sprzatam. Na ogródku znajduję czasami wszystko - poduszki,koce no i oczywiście doły,dooooły:mad:No i spokojnie sobie sprzątam,bo kocham moje zwierzaki.;) Pozdrawiam całą rodzinkę Buddy i wszystkich czytajacych.
-
tak tak ,rozmawiałam kiedyś o Buddzie i prosiłam męza pozdrowic panią serdecznie a dzisiaj jeszcze raz pozdrawiam.
-
dzięki za szybkie wieści ,ale na tych spacerach trzeba bardzo uważać tym bardziej ,że ten palec nie jest sprawny.Jak czytałam o tym upadku na ziemię to włosy mi sie zjeżyły.Oh ten Budda,ma szczęście że jest kochany. Pozdrawiam serdecznie.
-
Witam! bestyja na spacerach rozrabia i jest kochana- cieszę się bardzo;) ale martwi to że w Toruniu trzeba uważać na pupy:placz:.Chciałam sie zapytać czy faktycznie Budda przytył i lepiej je,no i czy z ręką już dobrze. Pozdrawiam wszystkich.;););)
-
A co tam u boskiego Buudy słychać - jest grzeczny?. Pozd.serdecznie całą rodzinkę.
-
Budda ma teraz piękne psie życie no i jest taki śliczny.Tak bardzo lubię czytać wieści ,czytam po kilka razy.No i te piękne zdjecia.Cieszę się,że mam taki kontakt.To są dla mnie za każdym razem fajne prezenty;):multi:. Pozdrawiam i czekam.
-
Mojego Boba mam od 4 lat a Brutkę spotkalam na swojej drodze w tym samym czasie.Moje pierwsze z nim spotkanie - zobaczyłam małego szczeniaczka przywiązanego na żyłce do siatki ogrodowej, był bardzo głodny i tak zaczeły sie spacery do Brutki i jego dokarmianie.Tak bardzo się cieszę ,że jest z Wami szczęśliwy no i bardzo Was kocha ,to też wiem napewno. Pozdrawiam serdecznie.
-
Chciałam w końcu powiedzieć,że Budda w tym roku ma 4 lata.Wiem to na pewno.No i co tam co tam.Pozdrawiam.
-
myśle sobie ,że to łóżeczko mu sie należy.Budda cięzko pracuje,chodzi do roboty:evil_lol: szlifuje formę na spacerach,no to wieczorami należy go rozpieszczać tym bardziej,że tak dba o swoją rodzinkę.Tak bardzo się cieszę.Pozdrawiam serdecznie.
-
Myślę ,że Budda stanie się prawdziwym psem obronnym,coraz lepiej bedzie pilnowal swoje stado a przez to może być trochę niebezpieczny. Taki numer,uchlać w pupę kuriera.:placz:Cieszę sie bardzo,że mimo wszystko jest kochany przez swoją rodzinkę i ma swoich wielbicieli.;) Pozdrawiam.
-
Ale cisza,jestem ciekawa jak tam tresura u naszego przystojniaka ,jakim jest uczniem?. Pozdrawiam serdecznie.;)
-
Mój Bob też bardzo lubi orzecy.Na ogrodzie mamy wielkie drzewo orzechowe.Jak przychodzi czas Bobas idzie pod drzewo i szuka orzechy a póżniej robi za dziadka do orzechów:evil_lol:.Jeden ruch szczęką i dzielimy się po połowie. Pozdrawiam.
-
Rufi to bardzo odważny piesek ( i taki opiekuńczy - coś tam mu na nodze wywąchał) a Budda to prawdziwy piękniś i taki czyściutki. Pozdrawiam i czekam na nowe wieśći.
-
ale sie cieszę ,będą foty .footy,fooooty.
-
Tak bardzo się spieszyłam rano,że nie podziękowałam za nowe wiadomości, bardzo dziękuję i trzymam kciuki za znalezienie dobrego fachowca tapicera oraz za Buddę ,żeby już nic podobnego mu sie nie przytrafiło. Pozd.;)
-
Witam! Należe do tych osób wrażliwych ,ale pracuje nad sobą.Naprawdę było mi przykro z powodu żony - bardzo współczuję i pozdrawiam. Tak sobie myślę o tej papużce falistej , a jak ją kieyś zje:eviltong: - trzeba uważać. Aha u nas w Philipsie wszyscy mówia sobie po imieniu - czy to jest kierownik czy dyrektor itd ,- bo tak jest sympatyczniej.Tak wiec wszystkich proszę bez tej pani po imieniu,bo tak lubię. Jeszce chciałabym zwrócić uwagę jak będziecie na spacerze z Buddą , jego reakcję na psy w kolorze czarnym.Mój Drops jest w kolorze czarnym ,a pamiętamy jaki to był dla niego wróg. Pozdrawiam wszystkich serdecznie.
-
Malroy,weszłam przed chwilą w Google i napisałam - tapicer w Toruniu.Jest w czym wybierać.Życzę wszystkiego dobrego, jak najmniej problemów. Pozdrawiam.
-
Jestem zmartwiona,bo Budda narozrabiał.:crazyeye:Z tymi drzwiami - to najlepiej taką pracę zlecić tapicerowi.Facet będzie znał się na rzeczy i zrobi to szybko i fachowo.No i i jak tam ten palec u żony? ( w gipsie?). Pozdrawiam wszystkich serdecznie.
-
Ja osobiście wszystkim swoim znajomym polecam pieski ze schroniska ,bo wiem że takie sa najlepsze na świecie.Mało tego zawsze mogę takiej osobie towarzyszyć.Moje dwie koleżanki mają suczki ze schroniska i są bardzo zadowolone.Ja zresztą też niedawno wyprowadziłam ze schroniska Kropkę nr 1518. Niech tylko ktoś mi się napatoczy. Pozdrawiam.
-
Tak ,tak Budda to wielki pies i ludzie (jak tak skacze ) się go boją no bo skąd mogą wiedzieć ,że chce się tylko przywitać,pogadać.:p Na wolności tylko dzieći się go nie bały a dorośli sięgali po telefony komórkowe i dzwonili po straż,policję.Często ratowałam go z różnych opresji ale wiedziałam,że nie zawsze jestem w stanie go obronić. Wierzę ,że za nie długo Budda już nie będzie straszył ludzi swoim serdecznym witaniem i dopiero będzie SUPEROWY piekniś.:loveu: Pozdrawiam rodzinkę Buddy i wszystkich też.
-
Brutek kocha wolność,ludzi i dzieci - doczekał się tego wszystkiego ( nie każdemu pieskowi to pisane).Chcialam żeby tak było,ale nie myślalam ,że będzie aż tak wspaniale. Ciekawe co tam,co tam? Pozdr.
-
A dlaczego nie mogłam mieć Brutki? Mam dwa psy: jedwn to owczarek niemiecki wabi się Bob ,był tolerowany przez Brutę bo od początku zabierałam go na dokarmianie,drugi to Drops - wróg nr 1 dla Bruty.Moje psy biegają sobie wolno po całym terenie.Mają domek piętrowy i wersalki do spania.Zyją sobie fajnie ,robią co chcą np: kopią doły a pani te doly zakopuje ( taka fajna zabawa ). Drops i Brutek - nie wiem który przeżyl by walkę.Dlatego nie mogłam mieć Brutki, ale dbałam o to żeby nigdy nie był głodny. Deszcz nie deszcz,śnieg nie śnieg Brutek musiał jeść. Pozdrawiam wszystkich serdecznie.