To dobrze, że wszystko z Pakim jest ok. Jednak mimo wszystko trzeba zawsze być czujnym dla dobra psa. A tak w ogole odnosnie tej umowy ze sprawdzaniem i odbieraniem w razie koniecznosci psa, myslę, że w większoci osoby adoptujące sie na tym nie znają i czasami mozna ich postraszyc, aby nie wpadł im kiedys do głowy jakis głupi pomysł.
O kurcze to straszne jak ten pies wygląda :(:( ma dopiero 1,5 roku a wygląda przez swoją chorobę jak stary pies. To masakra co ludzie robią swoim psom:( Niestety to nie jedyny tak mocno skrzywdzony przez człowieka pies, który obecnie przebywa w schronisku. Nie chce mówić co bym zrobiła gdybym dorwała taką osobę!!
Nie Agat. Ten jamnik, który był opisany na poprzedniej stronie, gdzie Pianka napisała, ze ma około 2-3 lat. Właśnie tego wet ocenił na 8 miesięcy, bo został jeszcze jeden mleczak, którego trzeba bedzie usunąc.
Szczerze powiedziawszy w niedziele koleżanka, która była ze mną odwiedzić Sunię i dawno jej nie widziała zapytała mnie czy to ta suczka, bo żeby zauważyć jej tiki trzeba było sie dokładnie przyjrzeć. Oznacza to, że leki w jakimś stopniu zaczynają działać. :);)
Wczoraj byłam u Suńci:razz: wariuje jak szczeniak tylko, że bardzo dominujący. Ten pies jest kochany i niezwykły, gdyż pomino takich przeciwności losu jakie ją spotkały nie poddaje sie i cieszy się życiem :)
Jeśli chodzi o tego małego rudego jamniczka to wet ocenił go na ok 8 miesięcy.:razz: To prawda jest wystarszony, ale gdy po chwili nabierze pewnośc i zaufania całkowicie sie zmienia :) Nazwalismy go Kapsel. W jego sprawie została wezwana interwencja, gdyż psiaczek został podrzucony do sklepu na Orzegowie.:mad: