Jump to content
Dogomania

Charly

Members
  • Posts

    15120
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by Charly

  1. :oops: mylisz sie. Ale co na szybko teraz zrobisz. na teraz. na juz.. Iwop czy ty sugerujesz, ze Lovefigaro wybrala zly hotel? Podejrzewam, ze kazdy, ktory tutaj pisze, jest naprawde, REALNIE zainteresowany losem pieska i sledzi watek od poczatku. wiec wie, gdzie jest podany numer tel. do Lovefigar. nic prostszego zadzwonic i dowiedziec sie. szkoda czasu tracic na watek. tu odpowiedzi nie ma.
  2. [quote name='oktawia6'][B][COLOR=red]żartujesz Charly chyba! absolutnie powiedziałam od samego początku: piesek kanapowy! żadne kojce budy, robienie z psa Kaukza na krowim łańcuchu-absolutnie!:angryy:[/COLOR][/B] [B][COLOR=red]czy uważasz że Jacusia trzymałam 2 miesiące, oddałabym jakiemuś idiocie? [/COLOR][/B] [B][COLOR=red][U]a moja teoria jest taka: sesrał się w domu raz czy 2 podłał w nocy podłogę i won na podwórkę bo śmierdzi-krótko i na temat.[/U][/COLOR][/B][/quote] nie uwazam. akurat jestes ostatnia osoba ktora o to podejrzewam. Ale tak sie stało.niestety. Ludzi nie przeswietlisz do konca nigdy. A ostatnia wersja bardziej przemawia. Stresa mial, pobrudzil i tyle.Tak to bywa.
  3. Luska jest w hotelu. Lovefigaro prosi o zrzutke na hotel oraz ogloszenia. Pewnie sie tutaj pojawi znowu. Tylko odsapnie troche. Nie ma sie co spieszyc teraz z Lusinka:razz::diabloti:
  4. Oktawia czyli prosto mowiac:cool1:, nie dogadaliscie sie co do "uzytkowania" psa? rozumiem, ze nie przyszlo Ci do glowy zapytac czy Jaculek ma isc do budy? w takim razie nieporozumienie, ze tak powiem ma podloze "kulturowe".ech.. Zreszta co tam duzo gadac. Jest u Ciebie i to najwazniejsze na razie.
  5. [quote name='MonikaP']Wiecie co, tak naprawdę to nie tyle Lovefigaro powinna tu być odsądzana od czci i wiary, bo jeśli przedtem nie miała do czynienia z psami innymi, niż jej własny, to po prostu sprawa ją przerosła...Zastanawiam się, na jakiej podstawie ktoś wybrał ją jako opiekunkę tymczasową dla Lusi (i dotyczyłoby to także każdego innego psa), nie robiąc dokładnego "wywiadu" na temat warunków, jakie może psu zapewnić, obecności dzieci i zwierząt w domu, jej doświadczenia, jej sytuacji rodzinnej, sposobu finansowania pobytu w dt (kurcze, ileż razy temat pieniędzy był w tym kontekście wałkowany na dogo...) itd., itp. Gdzie w tym wszystkim jest odpowiedzialność osoby wydającej psa do domu tymczasowego???[/quote] tu sie zgadzam na ile tylko moge. dokladnie tak jest. nie kazdy wie (ja np. nie wiedzialam, ze taki pies schroniskowy to jak jajko niespodzianka.) jak to jest. Teraz mozna sie obrzucac zlosliwosciami, ze kazdy myslacy czlowiek powinien wiedziec itd. Ale konsekwencje ponosza w efekcie psy. Dobrze by bylo utworzyc jakas ogolna..nie wiem..ankiete..informacje...osob doswiadczonych...na ten temat. Ostatnio znow czytałam, ze ktos przerazony, bo psu w domu w cieple nuzyca wyszla. I awantura na watku straszna. Jedno do drugiego i kontakt sie urwał. a z tym mozna bylo sie liczyc. Ale skad taka osoba nowiutenka majaca psy od hodowcy zdrowe z rodowodem, ma takie rzeczy wiedziec. Niektorzy nie wiedza. Dla dobra psa powinni zostac poinformowani o takich ewentualnosciach. Zdrowotnych jak i behawiorystycznych. A jest ich wiele. przykladow nie zabraknie.
  6. nie kapuje. oddali go, bo Jacus jest stworzony do pilnowanie obejscia niby? a u Ciebie tez "taki" jest?
  7. [quote name='ARKA']:shake: Nie Lusia-Ty zmarnowalas jej szanse, na dom. Ale to wynika z braku Twojego doswiadczenia i wiedzy, a przez to na zlym doborze nowych opiekunow:shake:[/quote] Arko...nigdy nie przekierowałas nieodpowiedzialnych ludzi po psa? To czemu Jacus jest po jednym dniu znowu u Oktawi?
  8. to na pewno. szybkie adopcje sa jakies sa. rzecz w tym ze wlasnie nie wiemy..czy mozna bylo poczekac. wiesz jak to jest nie kazdy chce pisac, jak akurat sprawy w domu stoja..choc lovefigaro nie raz cos tu niesmialo pisała. ach, zeby ta Lusinke pokochala osoba majaca czas, warunki i zero przychowku:roll:. Odbierze ja potem z hoteliku i mała bedzie wdzieczna za ten "ratunek":razz:
  9. kto tak naprawde wie, jak wyglada sytuacja w domu Lovefigaro...nikt. Lovefigaro jechala po małą szmat drogi i wyratowała ją z wielkim poświęceniem. Teraz mała jest w hoteliku. I w tej sytuacji to wydaje sie byc najlepsze. Nie jest tam gdzie była. A wiemy, skad Lovefigaro ja wyratowała. Nie wszystko zawsze moze byc opisane na forum. Ale to co napisane zostało swiadczy, ze Lovefigaro nie jest obojetny los suni. I nie jest nieodpowiedzialna. Lovefigaro teraz sama oplaca hotel małej. Prosiła o pomoc finansowa.
  10. pozwole sobie wtracic, ze skoro sunia taka jest bojazliwa to "ten początek" na smyczy powinnien potrwac conajmniej pare tygodni. A i tak pewnosci nie ma 100%
  11. Filip tez taki jest. Ustawia sobie wszystkie psy sasiednie i spotykane na polach. szok normalnie:crazyeye:
  12. No Baska stwierdziła, ze Filip najwyrazniej wydobrzal:diabloti::evil_lol:
  13. to gryzienie..to ujdzie jeszcze.. tylko ja sie boje jakby co zastrzykow:oops:. Nie ma co gdybac, jutro zajrze w ksiazeczke, czy ma te szczepienia.
  14. moze to i dobrze. moze Lusia ochlonie troche. Lovefigaro zmien w tytule w takim razie, ze zbierasz na hotelik.
  15. nie odebrałas ich na czas...i z 4 zrobilo sie........... 30:evil_lol::evil_lol::multi: to idz na wątek i powiedz ze chcesz bardzo:)
  16. no..fajnie sie mamy. mam tylko nadzieje, ze tamtem naprawde ma szczepionki...eech
  17. no....to pierwsza prawdziwa bójke mamy za sobą. Filip spi, a ja przemywam rękę. Jest taki fajny psiul (wysokosci boksera..troche wyzszy, bardzo włochaty jak mis) w porcie jako stróz zakladu stolarkiego. Czasem ucieknie i wtedy biega tam a sam:mad:...Wtedy pukam do zakładu,żeby go wpuscili, bo potem stoi pół nocy na zimnie. No i właśnie napatoczylismy sie tam z Filipem, gdzie on sobie biegał tam a sam...juz raz sie bawili...troche słabo z racji kurdupelstwa Filipkowego...ale tym razem Urwis (tak sie nazywa) miał zamiary "matrymonialne" wzgledem Filipa...:roll: Filip oczywiscie zły na maksa i w gardziól tamtemu Urwis sie wkurzyl i ruszył na Filipa...Niby sie nie powinnam wtrącac, ale Filip jest tak mały, ze sie bałam...A one gryzly sie naprawde na całego...A Filip ta cholera nie popuszczał...wbil sie i kąsal jak osa. Zbój straszny:mad: Chcialam odciagnac Filipa, ale Urwis położył się na nim gryzac. Filip uczepil sie Urwisowi w gardziel i gryzł też..Wszystko byloby ok, mialby Urwis obroże. Ale nie ma. Wiec jego odciagnac nie moglam. No wiec musialam jednak wyjac Filipa spod psa...no i dostało mi sie po łapach od Urwisa. Tak, ze krew poszla i jest opuchnieta. Dozorca mowi, ze jest na 100% szczepiony na wscieklizne, ale szef wraz z ksiazeczka zdrowia bedzie dopiero jutro. Mam nadzieje, ze naprawde jest szczepiony. Nie chce zastrzykow:placz::placz::placz: ps. Filipa musialam na rękach do domy zaniesc, bo cały czas sie wyrywał spowrotem gryśc. Bardzo mu sie bitwa podobała. Faceci są....
  18. mastifilowyzlodog....no pewnie. od razu widac:oops::razz: Piekny jest
  19. :diabloti: przypełzłam z wiadomego wątku:evil_lol:..jako delegacja, zeby osobiscie spytac, czy chcesz byc wykreslona z listy gluciorow:errrr::errrr::errrr:
  20. jej biedaczka. przesle dalej. chcialabym zeby wypalilo. ludzie wchodzie..slijcie po znajomych.
  21. wszystko zalezy od psa. taki schroniskowy z niewiadomą przeszloscia...roznie to moze byc.... pies nie potrzebuje do szczescia super domu i drogiego zarcia...ale jak zachoruje nie daj boze...to mogiła z Oktawi przemawia doswiadczenie...niestety nasz "hodowcowy" z "super rodowodem" zresztą dalmat 3 dni po "nabyciu" zachorowal tak ciezko, ze stracil 50% masy ciała. 1500 Euro kosztowal 2 dniowy pobyt w klinice. wielkie szczescie, ze miałam zaoszczedzone na urlop..hehe a Filip?....szkoda gadac...
  22. [LEFT]dobranoc psinko ps. Szajbus, jakby Ci sie tak kiedys nick znudzil..ja biore za wywolawcza:evil_lol:[/LEFT]
  23. Ale on jest olbrzymi. Co to za jeden, bo nie doczytałam z lenistwa. Rasowy jakis, mieszaniec? wiadomo co z czym? slon jak nic. super spi. Wspanialy jest.
×
×
  • Create New...