Jump to content
Dogomania

EVA2406

Members
  • Posts

    14698
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by EVA2406

  1. Moje polecą dopiero w poniedziałek ;)
  2. [quote name='Certusowa']Felus jest przecudny! To taki pies.... "zmuszajacy" calym soba do glaskania ;) Wyobrazam sobie ze trudno mu sie oprzec. Myslalam, ze lapa wyglada gorzej. Widzilam juz gorsza, ktora nie zostala amputowana. Chocby prawie wszyscy weci mowili negatywnie, a jeden mowil, ze da sie cos zrobic, to tego jednego bym sie trzymala. Pozostali nie postepuja zgodnie z "interesem" i wola ani Felusia ani dziewczyn-Ratowniczek. Dla mnie osobiscie od autorytetu jest wazniejsza chec ratowania i podejmowania wyzwan.[/quote] Tak, to prawda, że chęć i walka do końca to ważne cechy. A dlaczego piszesz, że amputacja ( w ostateczności) nie wchodzi w grę? Przecież psy z amputowaną łapką żyją dobrze i świetnie sobie radzą.
  3. Ciekawe jak tam Rudziszcze pierwsza noc minęła w nowym domku?
  4. Dziękujemy za pamięć Cioteczki :loveu:. Kacpruś ma jakby troszkę szerzej otwarte oczko, ale w środku gałki widzę dużo naczyń krwionośnych. Nie wiem o co chodzi :-o, czy to dobrze, czy źle? Czekam do poniedziałku na wizytę kontrolną i dr. Garncarza. Boję się o to oko :-(
  5. [quote name='Nemi'] Piszesz, że nie interesowała się psem, którego sprzedała. Tylko nie myśl, że piszę to złośliwie - po prostu nie miałam pojęcia, że hodowca ma się interesować psem, kiedy go sprzeda. Mam labka z bardzo dobrej hodowli, wielokrotnie nagradzanej, osiągającej spore sukcesy na wystawach. Jesteśmy razem już 6 lat i w tym czasie hodowczyni [B]NIE[/B] interesowała się, nie dzwoniła do mnie i nie sprawdzała jak ma się pies. Nie sprawdzała przed sprzedażą jakie warunki zapewnimy psu. Dlatego po prostu dziwię się temu co piszesz. ![/quote] Bo to nie są prawdziwi hodowcy. To ludzie, którzy widzą tylko kase, a nie dobro psa. Nie powinni oni nosić miana hodowcy tylko rozmnażacze dla zysku :mad:
  6. Czucz :loveu: Demi :loveu:. Nie mogę w tej chwili wspomóc, ale pamiętam i jak tylko się trochę poprawi z kasą to coś podrzucę.
  7. [*] Kostuś :-( :placz: Dobrze, że chociaż miał kilka miesięcy szczęśliwego życia. Chyba nie będę dzisiaj zaglądać na inne wątki. To kolejna smutna dzisiaj wiadomość :-(.
  8. Złotko [*] :placz: :placz: :placz: A miało być inaczej :-( To chyba nie żwirek mu zaszkodził. Moim psom też zdarza się zaglądać do kuwet i nigdy nie było z tego powudu kłopotów zdrowotnych. Fakt, używam żwirku naturalnego. Bubu, trzymaj się. Najważniejsze, że mały czuł Twoją miłość do końca.
  9. Goniu, sorry, że nie doczytałam :oops:, ale tu stron przybywa w strasznym tempie. Otóż mam pytanie, wcześniej coś pisalaś o wyjeździe psa do Niemiec. Czy i Kajtanka tam szykujesz?
  10. Kacpruś z rodzinką pozdrawia i życzy dobrej nocki.
  11. [quote name='Kora']Oj dziewczynki i chlopaki, jak mogliscie mi nie przypomniec o festynie, tyle fajnych fantow mialam:placz:![/quote] Pomyslałam o Tobie, ale nie bardzo śmiałam sie upominać. Ale jak coś to możemy wziąć na bazarki na różne biedaki, a jest ich chyba coraz więcej :-(, a my mamy coraz mniej kasy :-(
  12. [quote name='gonia66']BARDZO PROSIMY KOCHANE CIOTECZKI O KONKRETNĄ POMOC- ROZSYLANIE NIE LINKA SAMEGO ALE PROŚBY O POMOC- TO WAŻNE ABY ZWRACAĆ SIĘ DO KONKRETNYCH OSÓB Z KONKRETNA SPRAWĄ...W KILKU ZDANIACH...PRZECIEŻ NIE MOZE TAK BYC ZEBY PRZEZ KASE MIAL STRACIC SZANSE NA LEPSZE ŻYCIE..A NIE DAJ BOŻE NIE ZDAZYMY- TO JUŻ BYM CHYBA TEGO NIE WYTRZYMALA(RAZ MI SIE ZDARZYŁO:placz::placz:) Ja mogę rozsyłać jutro- ale przyznam, ze "robilam akcje dla kilku psow i nie chcialabym zeby cioteczki pomyslalayze nahalna jestem- bo wplacaja naprawde konkretne sumki na kilku watkach..na pewno pomogę mimo wszystko..ale "świeża krew"w błaganiu by sie bardzo przydała:lol::lol::lol: Goniu :loveu:, Tobie nie można odmówić. Już nie mam bardzo z czego, ale chociaż 10 zeta deklaruję. Tylko moja skleroza jest galopująca, więc w razie czego o pw z przypomnieniem, proszę ;)
  13. Bazylku :loveu:, śpij spokojnie i nie słuchaj tego co tu Ciotki gadają ;)
  14. To trzymamy kciuki. Już sobie wyobrażam, jak Kajtuś chodzi na spacerki brzegiem morza, uśmiechnięty, szczęśliwy :lol:. W końcu wielu Warszawiaków mieszka nad morzem ;).
  15. Eliinfo :loveu:, też dziękujemy :loveu:
  16. [quote name='BajkaB']Nic sie nie martwicie,wszystko wiedzą.To młody ogólnie zdrowy psiak,więc musi byc dobrze.Dla pocieszenia powiem,ze mój Brajl w ciagu pół roku miał 6 narkoz i 2 transfuzje i zniósł je dzielnie,a zabiegi były powazne,a psiak słaby i schorowany.[/quote] Ale każda narkoza to osłabienie serca i nerek. Trzeba decyzje podejmować bardzo rozważnie.
  17. Do lekarza ,który mowił o uśpieniu więcej bym nie poszła :angryy:
  18. Erin :loveu:, dziękujemy za życzenia i buziaczki i też Was pozdrawiamy :loveu:. Tomcug :loveu:, dotarła wpłata z bazarku 210 zł. Bardzo pięknie dziękujemy.
  19. Szkoda, że nie ma nigdzie miejsca w przyjaźniejszych warunkach niż boks :-(. On powinien być blisko człowieka, żeby znowu uwierzył.
  20. Kacpruś pozdrawia swoje wierne fanki i fanów, oczywiście też ;)
  21. Wzięłam to ogloszenie z festynu i powieszę go u mojej wetki w lecznicy
  22. Ihabe :loveu: , Aniu :loveu:, dziekuję, że tam jesteście. Miki, dzielny piesku, zdrowiej szybciutko :loveu:
  23. [quote name='Zmysł']niestety, jakoś mu się udaje. a potem ma ranki[/quote] to łobuz jeden :diabloti:
  24. [quote name='Maszaberla']Ewuś, Ty nas nie strasz - taki piekny chlopak i ma nie widziec? Zarty zartami ale - tu sie moze wyglupie, tylko glosno mysle - czy aby dobra diagnoza zostala postawiona? :oops: Co do oczek oczywiscie[/quote] Tu diagnoza jest prosta. KK jest przewlekły i on atakuje oczy. Zmiany w oczach są duże, bo kot nie dostał pomocy we wczesnym stadium kk. Niektóre koty udaje się wyleczyć całkowicie, a niektóre, tak jak Kacpruś, są tylko podleczone, ale kk staje się chorobą przewlekłą. Nie ma chyba lepszego fachowca od oczu jak dr Garncarz. Kacpruś byl u niego tydzień temu. 15. 06 mamy być na kontroli. Krople wpuszczam zgodnie z rozpiską. Dodatkowo Kacper dostaje preparat wzmacniający, ktory dr Garncarz kazał nadal podawać. Poza tym moje wetki wymyśliły podawanie ascoviranu. Jest to lek na ludzką opryszczkę. KK i opryszczka to ten sam herpes. Kacpruś już 3 dni dostaje ten lek, a ma dostawać przez 10 dni. I wydaje mi się dzisiaj, że łatwiej mu się oddycha. Oby się udalo wyleczyć tego malucha, bo jeśli nie to trzeba będzie szukać mu domku na wyłączność, nie zakoconego, żeby nie przenosił choroby. A on już bardzo chce wyjść z jednego pomieszczenia i spotkać całe domowe zoo.
×
×
  • Create New...